Sygnały Dnia 29 kwietnia 2020 roku, rozmowa z Mikołajem Pawlakiem

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2020 07:40
Audio
  • Alimenty natychmiastowe. RPD: dzieci też potrzebują tarczy antykryzysowej (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: W Sygnałach Dnia czas teraz na rozmowę o problemach dzieci w czasie epidemii. Naszym gościem jest pan Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka. Witam pana serdecznie.

Mikołaj Pawlak: Dzień dobry.

Panie rzeczniku, chce pan do tarczy antykryzysowej wpisać zapis o tak zwanych alimentach natychmiastowych. O co chodzi?

Ten projekt jest znany od dwóch lat. W poprzedniej kadencji nie udało się go wprowadzić, a teraz gdyby te przepisy działały, byłyby jak znalazł, w dobie tego, że sądy nie pracują pełną parą, dzieci w tych rodzinach, gdzie są spory, gdzie rodzice się rozstają albo grają dziećmi, mogą być pozbawione świadczeń socjalnych, tych właśnie podstawowych alimentów, a tak by było w ten sposób, że nakaz alimentacyjny byłby natychmiast wykonalny. W razie przypadku, gdyby rodzic, o to też jest bardzo wiele pytań, gdyby nie mógł płacić alimentów, to ten nakaz zapłaty byłby przydatny do uzyskania świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. To się przyda, to jest potrzebne, na to była zgoda całego parlamentu. Mam nawet (...) posłów opozycyjnych, którzy potwierdzają, że to jest dobry projekt. Ostatnio też wiem, że się wypowiadali. Tak że tutaj nakłaniam, proszę, apeluję o to, aby dobro dzieci to socjalne było zabezpieczone i aby te przepisy, nawet jeżeli nie ma ich dzisiaj jeszcze w tym projekcie tarcza 3.0, to żeby chociażby w drodze poprawki były wprowadzone. Na to jest zgoda i to powinno być zrobione.

A jak duża jest skala problemu w takim razie? Czy dostaje pan wiele skarg w tej sprawie?

Alimenty ogólnie są problemem nawet w czasach, powiedzmy, normalnych, czyli takich nieepidemicznych, natomiast teraz gdy tych spraw skala rośnie, powiem w ten sposób: liczba spraw w sądach rodzinnych rośnie, to jest ponad pół miliona, samych alimentów to są dziesiątki tysięcy. Każda sprawa to jest co najmniej jedno dziecko, które ma problem z zapewnieniem tych świadczeń. Więc dotyczy to dziesiątek tysięcy dzieci, dziesiątek tysięcy rodzin, które w jakiś sposób mają problemy z dogadaniem się co do świadczeń dla dzieci.

Czy postuluje pan jakąś kwotę minimalną takich alimentów natychmiastowych?

Jest przygotowany algorytm, on też jest znany na podstawie wyliczenia najniższej pensji krajowej i wskaźnika dzietności, a więc to są kwoty ruchome. I z tego wyliczenia wynika, że na pierwsze i na jedno dziecko w rodzinie byłoby 570 zł, przy dwojgu dzieci tam odrobinę schodzi do 530 chyba złotych, tak w dół do pięciorga dzieci, przy pięciorgu dzieci, gdyby było takie świadczenie na pięcioro, to na każde z nich ponad 360 złotych. I to są kwoty takie podstawowe można powiedzieć, natychmiastowe w formie wydania, a podstawowe w formie zabezpieczenia socjalnego dla dzieci. I dodatkowo, co wskazuję, kto nie mógłby tych alimentów płacić, to taki nakaz byłby podstawą do wypłaty świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Gdy takiego nakazu albo wyroku nie ma, nie może o to wystąpić. A wiemy, że w tarczy 3.0 też Fundusz Alimentacyjny będzie w jakiś sposób uwzględniony, być może będzie podwyższona kwota, być może będzie zasada „złotówka za złotówkę”, a zatem rozmawiałem też z panią minister Marleną Maląg i te rozwiązania nakazu alimentacyjnego byłyby przydatne dla dzieci.

A wtedy w takim razie, bo wiele osób, wielu ojców będzie pewnie mówić, że teraz jest kryzys, że nie mają pracy, że albo ją stracili i tak dalej, znamy te wszystkie usprawiedliwienia, czy z takim nakazem długo trzeba czekać na decyzję z Funduszu Alimentacyjnego na przyznanie pieniędzy?

Tutaj jest kwestia decyzji administracyjnej i przekazania (...) tego dokumentu, więc jeżeli sądy sprawnie wydawałyby nakazy na posiedzeniach niejawnych, przecież sędzia zamiast kilku rozpraw, wyznaczenia terminu, przeprowadzania dowodów mógłby kilka nakazów dziennie wydać i większość osób pewnie by się od tego nie odwoływała, bo te alimenty... nie mówimy o specjalnych potrzebach dzieci, gdzie alimenty mogą być wyższe, to tutaj do tych osób, nie tylko ojców, bo przecież rodzice z obu stron płacą alimenty, mieliby możliwość na to, żeby przez ten trudny okres jakby wspomóc się Funduszem Alimentacyjnym. Te przepisy nie są przeciwko rodzicom, tylko są dla dzieci, to jest podstawowa zasada.

Kończąc ten wątek, czy spodziewa się pan w takim razie... Jakie są szanse, że te przepisy znajdą się właśnie w tarczy?

Proszę od kilku dni o to rządzących, rozmawiałem w kancelarii pana premiera o tym temacie. Mam nadzieję, że moja prośba będzie uwzględniona, trzymam za słowo. Dziś też będę w Sejmie, będę przypominał, pilnował tego tematu, także tematu dotyczącego przemocy domowej, bo jednym z projektów Ministerstwa Sprawiedliwości w zakresie ochrony dzieci przed przemocą tą fizyczną, psychiczną też dzisiaj będzie przedstawiany w Sejmie, pan minister Marcin Romanowski, pan minister Ziobro będą ten projekt prezentowali, za co dziękuję. Pilnujemy spraw dzieci i mam nadzieję, że one dzisiaj będą podjęte również w tej tarczy, bo nie tylko przedsiębiorcy, nie tylko pracownicy są ważni, ale ci nasi najmłodsi, którzy gdzieś tam z tyłu dostają... Zajmujemy się sprawami edukacji, a sprawy socjalne, bytowe, te właśnie, które odbywają się w domu, są nie mniej istotne, a ja twierdzę, że nawet ważniejsze.

Panie rzeczniku, czy dochodzą do pana sygnały o przemocy w rodzinach, szczególnie przemocy wobec dzieci? Ludzie zamknięci w domach potrafią dopuszczać się różnych czynów.

Tak, te problemy, tak jak powiedziałem, przy alimentach one mogą stanowić wręcz swego rodzaju przemoc finansową, a przemoc fizyczna też się zdarza w czasach normalnych, tym bardziej w czasach pandemii, kiedy jesteśmy zamknięci w czterech ścianach często przez wiele tygodni. I te sprawy się dzieją. Tak jak mówiłem już wielokrotnie, jeżeli dowiem się i dowiaduję o takich sprawach, to nie ma litości dla sprawców, bandytów i łajdaków będzie ścigali, ale potrzebne są sprawniejsze narzędzia. Do tej pory często rodziny obawiały się zgłaszania takich zdarzeń, bo taki sprawca wracał na drugi dzień do domu, a te przepisy, które dziś będą w Sejmie, to jest druk sejmowy 279 dotyczący wprowadzenia takich rozwiązań, jak chociażby w Austrii, ja to nazywam takie narzędzie dyscyplinujące, po prostu łobuza, łajdaka bierze się za frak i wystawia za drzwi na dwa tygodnie z zakazem wejścia do domu i nakazem oddania kluczy, żeby sobie takie postępowanie przemyślał. I mam nadzieję, że takie narzędzie też będzie przeciwdziałało tego typu przemocy wobec dzieci i rodzin.

To w takim razie proszę o wyjaśnienia. Jeżeli ten druk 279 wejdzie w życie jako nowe prawo, kobieta, dziecko, ktokolwiek, kto jest ofiarą przemocy domowej, co wtedy będzie mógł zrobić? Zadzwonić na policję i co wtedy się stanie?

Na policję, do każdego z telefonów pomocowych jest wiele, chociażby u mnie też dziecięcy telefon zaufania nr 800 12 12 12. My zawiadomimy o tym policję, policja przyjedzie, jeżeli stwierdzi, że dzieje się coś złego w domu i zachodzą przesłanki do zastosowania tego nowego trybu, to po prostu dostanie taki ktoś nakaz natychmiastowy, w tej chwili, tak jak stoi opuszczenia tego lokalu, oddania kluczy i niezbliżania się do tego miejsca przez dwa tygodnie. Oczywiście będzie miał drogę odwoławczą do sądu, sąd będzie to badał, ale ten moment będzie zabezpieczony, żeby ochłonąć. Taki środek dyscyplinujący na jakiś czas. Może to wystarczy.

Przypominamy numer dla ofiar przemocy domowej: 800 12 12 12. A naszym gościem był Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka. Dziękuję panu serdecznie.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak