Sygnały Dnia 6 maja 2020 roku, rozmowa z Marleną Maląg

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2020 07:15
Audio
  • Marlena Maląg o tarczy antykryzysowej (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Pierwszym gościem w Sygnałach Dnia jest pani Marlena Maląg, minister rodziny i pracy. Witam panią serdecznie.

Marlena Maląg: Witam bardzo serdecznie.

Pani minister, jak wygląda funkcjonowanie tarczy antykryzysowej? Ile wniosków wpłynęło? Ile pieniędzy już w tej chwili wypłacono i komu?

Można powiedzieć, jak funkcjonuje w tarczy antykryzysowej tarcza finansowa, bo rzeczywiście te dwie tarcze działają. Tarcza antykryzysowa działa już ponad miesiąc i do tego momentu zostało wypłaconych ponad 5 miliardów złotych na ratowanie, ochronę miejsc pracy, bo to jest naprawdę celem. Złożonych wniosków ponad 2 miliony 800 na różne instrumenty wsparcia. Największym zainteresowaniem cieszy się oczywiście zwolnienie ze składki ZUS-u, które zostało rozszerzone. Ale przede wszystkim patrzymy też na te instrumenty, które chronią miejsca pracy, bo te wszystkie wnioski to są konkretni przedsiębiorcy, konkretne osoby, konkretni pracownicy, konkretne rodziny, a nam zależy przede wszystkim, żeby w tej trudnej sytuacji ochronić miejsca pracy. I właśnie ta ochrona miejsc pracy, szczególnie właśnie tutaj naszej takiej uwadze podlega i przedsiębiorcy składają wnioski zarówno z jednej jak i z drugiej tarczy. Staramy się, aby te pieniądze jak najszybciej wpływały bezpośrednio dla przedsiębiorcy, aby były zabezpieczone wynagrodzenia pracownicze. I widać, że rzeczywiście ta realna pomoc od państwa wpływa dla zachowania tych miejsc pracy w tej trudnej sytuacji. Tak że tutaj zarówno z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń, jak i bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się te mikropożyczki umarzalne. Tutaj przedsiębiorcy... To jest tak naprawdę lawina wniosków wpływających, bo można powiedzieć, że około 600 tysięcy wniosków w kraju realizowane przez powiatowe urzędy pracy. Wszystkie mechanizmy wsparcia my monitorujemy, działają i przede wszystkim właśnie, podkreślę jeszcze raz, ochrona miejsc pracy, to jest wyzwanie i to jest...

No właśnie, podkreślacie państwo: ochrona miejsc pracy jest waszym priorytetem. To jakie są w tej chwili dane z urzędów pracy? Ile osób zarejestrowało się jako bezrobotne w ciągu ostatnich tygodni?

Jeżeli obserwujemy miesiąc kwiecień, który tak naprawdę... Bo tak analizujemy każdego dnia tak naprawdę napływające bezrobocie i osób, które zarejestrowały się, kiedy sobie odejmiemy te osoby, które się wyrejestrowały, bo też takowe są, i zarejestrowały, to przybyło nam około 58 tysięcy osób bezrobotnych. Czyli możemy szacować, że na ten moment będziemy mieli osób bezrobotnych około 960 tysięcy. Tak że tak to wygląda, więc sytuacja...

A skala procentowa, pani minister?

Stopa procentowa tak naprawdę ona właściwie można powiedzieć, że nie odzwierciedla jeszcze trudności w gospodarce, bo ona jest około 5,7%,  a więc nie wygląda to źle. Ale ja nawet do tej stopy się nie chcę odnosić, bo ja sobie zdaję sprawę, że dzisiaj jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji gospodarczej, firmy borykają się z podejmowaniem dalszych decyzji, a więc dziś powinniśmy przede wszystkim zabezpieczyć płynność funkcjonowania tych firm, zabezpieczyć środki na wynagrodzenia pracownicze i wprowadzać jeszcze dodatkowe mechanizmy, o których myślimy, aby chronić miejsca pracy. I właśnie nad takimi mechanizmami jeszcze się zastanawiamy, aby przede wszystkim pomóc przetrwać ten trudny czas.

A, pani minister, jakiej stopy bezrobocia spodziewacie się w ciągu kilku najbliższych miesięcy? Czy są jakieś szacunki? Na koniec roku to będzie...? I właśnie, jaka to może być kwota?

Szacunki są i my rzeczywiście przyglądamy się temu, tylko wiemy dobrze, że to też w zależności od różnych czynników, między innymi też właśnie od tego potężnego wsparcia, które w dwóch tarczach zostało zaproponowane. Bo przypomnę – cała tarcza antykryzysowa ponad 212 miliardów złotych, finansowa 100 miliardów złotych, a więc to jest to potężne, realne wsparcie, które ma do... I nam zależy na tym, aby tych osób bezrobotnych było jak najmniej na końcu roku, żeby ochronić naprawdę miejsca pracy. A więc dziś mówienie, czy bezrobotnych będzie 1,5 miliona, czy mniej, to myślę poczekajmy. Zróbmy wszystko, aby tych osób było bezrobotnych jak najmniej, żeby wszyscy byli aktywni zawodowo.

To w takim razie mamy nadzieję, że tych bezrobotnych będzie jak najmniej. Czy można liczyć na podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do poziomu na przykład 1200 złotych? O tym ostatnio mówił prezydent Duda.

Tak naprawdę w przestrzeni publicznej bardzo dużo w ostatnim czasie się mówi o podniesieniu zasiłku dla bezrobotnych. Rzeczywiście rząd nad tym pracuje i rozważa. Mamy kilka wariantów przygotowanych. Pan prezydent właśnie przedstawił wariant związany z podniesieniem zasiłku dla bezrobotnych, ale także wprowadzeniem nowego takiego mechanizmu wsparcia, jak zasiłek solidarnościowy, czyli dla tych osób tutaj w zależności jeszcze, jakie kryteria zostaną...
Takie dodatkowe świadczenie, jakie miałoby tym osobom, które na przykład są w bezrobociu, a nie mają prawa do zasiłku, takie dodatkowe świadczenie uruchomić. My pracujemy razem z panem prezydentem nad rozwiązaniem, które będzie jak najlepsze dla tych Polaków, którym rzeczywiście nie udało się na dany moment uchronić miejsca pracy, ale nam zależy właśnie na tej ochronie. I dlatego też chcemy zaproponować taki dodatkowy instrument – zawieszanie stosunku pracy, pracujemy nad tym, na 3 miesiące i taka osoba...

Co by to oznaczało?

...w tym czasie właśnie mogłaby otrzymywać taki zasiłek solidarnościowy. Natomiast jednak w perspektywie miałaby powrót do swojego miejsca pracy, swojego zakładu pracy, ale to są... Nad tym pracujemy. Pewnie lada moment będziemy mogli już konkrety przedstawić. Współpracujemy tutaj razem właśnie z panem prezydentem, z kancelarią pana prezydenta, bo zależy nam na tym, żeby przede wszystkim rozwiązania, które będą zaproponowane Polakom, były jak najtrafniejsze i żeby pomagały jak najbardziej przejść ten właśnie trudny czas.

Zawieszenie stosunku pracy na jak długo wtedy, pani minister?

W naszych takich wstępnych projektach, które będą jeszcze dopracowywane, na 3 miesiące.

Na 3 miesiące. Czy wtedy w takim razie przysługiwałby pracownikowi taki rodzaj zasiłku solidarnościowego, o którym mówi pan prezydent? On mówi o 300 złotych, to jest jego propozycja.

Ale to była jedna z form, dlatego też konkretnie jak będzie ten zasiłek wyglądał i do jakiej szerokiej grupy będzie docierał osób, które nie mają pracy, to jeszcze musimy poczekać, szanowni państwo, na takie konkrety, kiedy je dopracujemy. Ale pracujemy właśnie tak kilkukierunkowo, że właśnie wprowadzenie instytucji zawieszania stosunku pracy, a z drugiej strony przyglądamy się też grupie tych osób, które na przykład nie mają prawa do zasiłku i jak tutaj... jak można byłoby ewentualnie wesprzeć tą grupę. Natomiast trwają prace, to nie są jeszcze konkretne rozwiązania...

Marlena Maląg, minister rodziny i pracy, była pierwszym gościem środowych Sygnałów Dnia...

Jak najbardziej współpracujemy tutaj z panem prezydentem i to będą wspólne rozwiązania, takie jak pan prezydent zaproponował.

Dziękuję pani serdecznie.

Dziękuję bardzo.

JM