Sygnały Dnia 1 czerwca 2020 roku, rozmowa z Krzysztofem Szczerskim

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2020 07:15
Audio
  • Szczerski: po to budujemy Trójmorze, po to jesteśmy w UE, żeby stać się jednym z centrów rozwojowych Europy (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Naszym pierwszym gościem jest pan profesor Krzysztof Szczerski, minister w Kancelarii Prezydenta i szef Gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry.

Krzysztof Szczerski: Kłaniam się, dzień dobry.

Panie ministrze, pan prezydent w czasie weekendu odwiedził razem z panem premierem, zobaczył przekop Mierzei Wiślanej, te prace, które tam są prowadzone. Ale wokół tych głównych inwestycji, czyli i z jednej strony przekop Mierzei Wiślanej, a z drugiej strony budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego od kilku dni koncentruje się kampania wyborcza. Kontrkandydaci pana prezydenta twierdzą, że to są pieniądze w tej chwili wydawane zupełnie bez sensu. Rafał Trzaskowski uważa, że te pieniądze należy przeznaczyć na różnego rodzaju pomoc społeczną w dobie kryzysu. Pan prezydent mówi, że to inwestycje strategiczne. Proszę powiedzieć, jak rzeczywiście ważne te inwestycje są z punktu widzenia nie tylko Polski, ale może całego regionu?

Po pierwsze chciałem powiedzieć, że żadne programy społeczne nie są ograniczane w związku z tymi inwestycjami, to jest kompletna bzdura i manipulacja, jaką uprawiają politycy opozycji, dlatego że nie ma mowy o żadnym ograniczaniu programów społecznych z powodu inwestycji. To jest rzecz kompletnie wymyślona. Mamy pieniądze dzięki dobrej polityce i na programy społeczne, i na te wielkie inwestycje. One mają znaczenie fundamentalne z kilku powodów te inwestycje. Po pierwsze dają miejsca pracy w Polsce, po drugie rozwijają polską gospodarkę, rozwijają polską infrastrukturę, która jest niezbędna do tego, żeby dobrze funkcjonować także gospodarczo, żeby rynek w Polsce dobrze funkcjonował, bo to są połączenia komunikacyjne, które sprzyjają wzrostowi gospodarczemu w Polsce, a po trzecie są to inwestycje, które wpisują się w program rozwoju i Unii Europejskiej, i naszego regionu w ramach Unii Europejskiej, dlatego że one (...) o których mówimy, czyli Port Komunikacyjny, przekop Mierzei Wiślanej, ale także przecież Via Carpatia, także tunel, który połączy Świnoujście, rozwój sieci drogowych w Polsce, to jest część szerszego rozwoju naszego regionu, który ma to spowodować, że ten region nasz będzie regionem na równi rozwiniętym jak cała reszta Europy i będzie też wewnętrznie rozwinięty i spójny, bo przecież przekop Mierzei Wiślanej to nie tylko kwestia Polski, ale także Białorusi, Ukrainy (...) Elbląg  stanie się nowym portem przeładunkowym, Centralny Port Komunikacyjny to jest centrum komunikacyjne całego regionu Trójmorza. Więc naprawdę są to rzeczy o fundamentalnym znaczeniu, jak powiedziałem, i z punktu widzenia polskiej gospodarki, polskich miejsc pracy, ale także całego regionu i Unii Europejskiej.

Ja może sprowadzę tę dyskusję i te zarzuty, które stawiają przede wszystkim kandydaci opozycyjni, tutaj mówię, mam na myśli przede wszystkim ostatnio kandydata Platformy Obywatelskiej, bo on się najwięcej na ten temat wypowiadał, ale również podobne zdanie ma kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego. Do takich prostych konkretów, oni mówią wprost, że to są inwestycje tak duże, że dla nas są za duże pod względem ciężaru finansowego i korzyści z nich będą niewspółmierne do nakładów.

To kompletna bzdura oczywiście. To po pierwsze. Polska jest dużym krajem, największym krajem tego regionu, więc w związku z powyższym jest oczywiste, że my budujemy po to na przykład Trójmorze i po to jesteśmy w Unii Europejskiej, żeby stać się jednym z centrów rozwojowych Europy. Przecież mamy takie ambicje i powinniśmy mieć ambicje. Kandydaci opozycji są kandydatami bez ambicji. To są kandydaci, którzy chcą ograniczać rolę Polski, a nie ją wzmacniać. Natomiast my, pan prezydent Andrzej Duda jest politykiem Polski ambitnej. I ten potencjał nasz trzeba po prostu wykorzystać, to są inwestycje, które są inwestycjami właśnie na miarę polskich ambicji, na miarę także tych ambicji, które ma Europa dzisiaj. Europa ma dzisiaj znowu ambicję, żeby stać się ważną częścią światowej gospodarki, bo ta pandemia pokazała, jak bardzo Europa się zmarginalizowała, jak bardzo dzisiaj jest zależna od zewnętrznych kooperantów. I to jest też program dla Europy. To, co my robimy w Polsce, to, co pan prezydent planuje dla Polski, za czym się opowiada dla Polski, za tą Polską ambitną, to jest część ambicji europejskich. I Polska ma prawo być częścią tego wielkiego planu ambitnej Europy. I to jest właśnie coś, co powinniśmy my... być naszym wkładem w program przyszłej ambitnej Europy. Ja tego nie rozumiem, jak politycy opozycji tych podstawowych spraw w ogóle nie rozumieją, mówią kompletne bzdury w tej sprawie.

Panie ministrze, to porozmawiajmy jeszcze o rozbudowie tak naprawdę nie tylko infrastruktury, ale wzmacnianiu Polski po kryzysie związanym z epidemią. Ten kryzys może jeszcze nie jest tak  widoczny dla każdego, ale zdaniem ekonomistów to jest tylko kwestia czasu, kiedy niestety będzie widoczny. Miejmy nadzieję, że odczuwalny jak najmniej. Unijny plan odbudowy, Komisja Europejska przedstawiła taką propozycję. Z tej puli środków Polska ma otrzymać około 64 miliardów euro, niespełna 64 miliardy euro, to jedna z największych części, która została wydzielona z tego unijnego tortu dla państwa członkowskiego. Pan prezydent Andrzej Duda około miesiąc temu zwracał się do przywódców między innymi Unii Europejskiej o to,  żeby rozpocząć poważną rozmowę na temat funkcjonowania Unii, Europy właśnie w kontekście doświadczeń związanych z epidemią.

Dobrze, że pani o tym mówi, pani redaktor, o tym planie Komisji Europejskiej, bo jak rozumiem, kontrkandydaci z opozycji po prostu by te pieniądze oddali, powiedzieliby, że Polska tych pieniędzy nie potrzebuje, bo Polska nie chce żadnych inwestycji prowadzić, Polska nie ma takich ambicji, żeby cokolwiek budować, dziękujemy, że chcecie nam dać pieniądze, ale my tych pieniędzy nie bierzemy, bo Polska tutaj jest krajem bez ambicji, bez projektów wielkich infrastrukturalnych, po prostu pieniądze nie są nam potrzebne, dziękujemy bardzo, niech one pójdą do Berlina i niech inne centra się odbudowują, my tutaj będziemy sobie tak dziadować, jak... nie chcemy żadnych wielkich inwestycji.

No właśnie to pokazuje dobrze, ta polityka europejska, jak bardzo polityka pana prezydenta Andrzeja Dudy dzisiaj współgra z polityką europejską, jak ten plan jest po prostu częścią szerszego planu europejskiego na przyszłość naszego kontynentu. I w tym sensie rzeczywiście pan prezydent tym swoim listem poruszył bardzo ciekawą dyskusję. Otrzymaliśmy już kilkanaście odpowiedzi od różnych państw, także od przewodniczącego Rady Europejskiej właśnie zapowiadający te decyzje budżetowe europejskie. Także (...) dyskusja się rozpoczyna dzisiaj w Europie. Ten list pana prezydenta rzeczywiście wywołał tę dyskusję, powstaje coś w rodzaju panelu prezydentów i premierów dla przyszłości Europy, bo te korespondencje zawierają bardzo ciekawe kolejne pomysły, więc też ten pomysł jest zbierany. Pan prezydent w najbliższym czasie, w tym tygodniu odbędzie właśnie rozmowy na temat tego swojego programu dla odbudowy Europy, najpierw z ekspertami w Waszyngtonie, to będzie taka telekonferencja, na którą pan prezydent został zaproszony, (...) transatlantyckie, połączenie tej strategii europejskiej ze strategią amerykańską, pan prezydent będzie gościem specjalnym tej konferencji w Waszyngtonie. A w przyszłym tygodniu taka sama konferencja będzie organizowana z ekspertami z Unii Europejskiej, z głównych centrów eksperckich europejskich też właśnie na temat tego pięciopunktowego programu pana prezydenta Dudy dla Europy. I to pokazuje, jak bardzo to wywołało taką ciekawą refleksję i głęboką dyskusję w Europie, ten list, i on będzie dyskutowany, jak powiedziałem, już jest dyskutowany pomiędzy prezydentami i premierami, te odpowiedzi napływają, ale teraz dwie duże konferencje z udziałem ekspertów najpierw amerykańskich, potem europejskich, pan prezydent będzie gościem tych konferencji właśnie po to, żeby ten polski plan, plan, który pan prezydent Andrzej Duda przedstawił dla Europy, był przedmiotem coraz szerszej refleksji międzynarodowej.

Tutaj na moment jeszcze kampanijne podwórko już polskie, kampanijne, choć kampania wyborcza przecież formalnie się nie toczy. Panie ministrze, z niepokojem patrzy pan na sondaże przedwyborcze, te ostatnie, które się pojawiają? Bo w nich widać pewną tendencję spadkową notowań pana prezydenta Andrzeja Dudy i wzrost notowań kandydata Platformy Obywatelskiej.

Pani redaktor, nie ma żadnego niepokoju, trzeba po prostu pracować, trzeba przedstawiać swój dorobek. Pan prezydent to właśnie czyni. Sondaże, niektóre sondaże są właśnie po to też robione, żeby pewien efekt wywołać, który potem stanie się samospełniającą przepowiednią w oczach dziennikarzy. Nie ma... To nie sondaże prowadzą kampanię, kampanię prowadzi sztab, kampanię prowadzi pan prezydent, który będzie konsekwentnie w tej kampanii spokojnie prezentował swój punkt widzenia i spokojnie prezentował swoją wizję przyszłości Polski i poddawał także ocenie swój dorobek, bo to, co jest kluczem w tej kampanii, to jest kwestia wiarygodności. Ten weekend zrozumieliśmy już, że kontrkandydaci pana prezydenta są w stanie powiedzieć wszystko, w piątek mówią jedno, w sobotę co innego, w niedzielę jeszcze coś innego. Są w stanie powiedzieć kompletnie wszystko, są wyłącznie sterowani przez piarowców, którzy im mówią na podstawie właśnie tych czy innych badań, co należy dzisiaj powiedzieć, a to jest kompletnie nieważne, że to jest to niekonsekwentne wobec tego, co było mówione jeszcze kilka dni wcześniej. Więc mamy kogoś, pana prezydenta Andrzeja Dudę, który konsekwentnie prowadził swoją politykę, jest wiarygodny, to, co mówił, to zrealizował, poddaje się dziś ocenie Polaków, czy im się żyje lepiej po tych pięciu latach, czy gorzej, czy oceniają sytuację w Polsce i swoją indywidualną, osobistą dzięki pracy prezydenta lepiej, czy gorzej. I mamy grupę kandydatów, którzy po prostu mówią każdego dnia co innego i naprawdę uważają, że to są tylko słowa i mogą równie dobrze, tak jak powiedziałem, każdego dnia swoje zdanie zmieniać w zależności od tego, jak powieje wiatr. To jest ta różnica i musimy konsekwentnie tylko i tak będzie to czynione, pokazywać te właśnie różnice między kimś, kto pracował dla Polski, a kimś, kto wyłącznie mówi, i to mówi (...) co innego.

I tutaj stawiamy kropkę. Pan profesor Krzysztof Szczerski, minister w Kancelarii Prezydenta, szef Gabinetu pana prezydenta Andrzeja Dudy, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo, kłaniam się.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak