Sygnały Dnia 2 czerwca 2020 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2020 07:15
Audio
  • Szef MON: ci, co siebie nazywają demokratami, próbowali zablokować to, co najważniejsze w demokracji (Sygnały Dnia, Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia jest Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. Dzień dobry, panie ministrze, witam.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Panie ministrze, wczoraj wieczorem Senat przyjął wreszcie swoje poprawki do ustawy o głosowaniu korespondencyjnym, między innymi krótko mówiąc do ustawy, która reguluje wybory prezydenta, teraz ustawa przyjęta przez Senat wraca do Sejmu. Dziś o piętnastej parlament się nią zajmie. Sporo nowych pomysłów. Proszę powiedzieć (pytam tu pana jako ważnego przedstawiciela obozu Zjednoczonej Prawicy), które z tych poprawek mają szansę w Sejmie ocaleć? Między innymi: 10 dni na zbieranie podpisów, wydłużony czas głosowania, więcej czasu antenowego w telewizji i radiu dla kandydatów.

To są drobne sprawy, dlatego że najważniejsze jest zażegnanie kryzysu, do jakiego próbowała opozycja doprowadzić poprzez zablokowanie wyborów, bo przecież taki był cel. Najważniejsze jest to, żeby wybory odbyły się w konstytucyjnym terminie. Ten konstytucyjny termin został określony przez Państwową Komisję Wyborczą, jeszcze w tym tygodniu pani marszałek Elżbieta Witek ogłosi termin wyborów. I to jest najważniejsze. Opozycja nie doprowadziła do zablokowania wyborów prezydenckich. A reszta to są drobne sprawy, gdyż to jest naprawdę mniej istotne. Najważniejsze jest, że będzie można przeprowadzić wybory, że Polacy będą mogli zagłosować, bo przecież ci, którzy siebie nazywają demokratami, próbowali zablokować to, co jest najistotniejsze w demokracji, a więc wybory.

Czyli jest pan przekonany, że 28 czerwca odbędą się wybory prezydenckie, że wszystko na to w tej chwili wskazuje.

Najpóźniej 28 czerwca będą wybory, jestem o tym przekonany. I bardzo dobrze, bo to będzie świadczyło o tym, że Polska uniknęła kryzysu, w który próbowała opozycja naszą ojczyznę wprowadzić.

A pana zdaniem panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie ubiegającemu się o reelekcję będzie pod koniec czerwca trudniej w tym boju, łatwiej, niż na przykład byłoby to 10 maja albo jak popatrzymy sobie na sytuację jeszcze przed wybuchem koronawirusa, wtedy? Jak pan ocenia tę sytuację?

Ja jestem o tym przekonany, że te 5 lat prezydentury pana prezydenta Andrzeja Dudy zostanie pozytywnie ocenione, gdyż to była aktywna prezydentura. Mogę powiedzieć jako minister obrony narodowej o tym czasie, kiedy współpracowałem bezpośrednio z panem prezydentem jako zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, to była bardzo dobra współpraca, bardzo dobra dla podniesienia obronności naszego kraju, potencjału obronnego, dla wzmocnienia Wojska Polskiego, zarówno liczebnego wzmocnienia, jak i poprzez zawarcie bliższych sojuszy. Chodzi tu szczególnie o Stany Zjednoczone, przecież te dwie deklaracje podpisane przez prezydenta Dudę i prezydenta Trumpa stanowiące o trwałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, to jest taki przełom historyczny. To jest niezwykle istotne, bo to wzmacnia zdolności obronne naszego kraju. Modernizacja Wojska Polskiego, w 2018 roku podpisanie umowy w sprawie kupienia systemu Patriot dla Wojska Polskiego, następnie rakiety Himars, na początku tego roku samoloty F-35, najnowocześniejsze samoloty, które dają zdolności Polskim Siłom Powietrznym takie, których wcześniej Polskie Siły Powietrzne nie posiadały.

Panie ministrze...

To wszystko powoduje, że Polska jest bezpieczniejsza dzięki właśnie panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

Panie ministrze, skoro o armii właśnie, wczoraj poinformował pan, że od połowy czerwca wracają szkolenia wojskowe. Chodzi o szkolenia rezerwistów nawet do 20 tysięcy ludzi, a priorytetem (cytuję) „są osoby, które utraciły pracę w wyniku pandemii koronawirusa”. Generał Roman Polko ostro odpowiadał wczoraj: „Armia to nie jest ani przytułek, ani powiatowy urząd pracy”. Jak pan odpowie na tą ripostę?

Odpowiem, że nie doczytał pan generał albo nie usłyszał, tak jak to jest postanowione. Moja decyzja jest przecież jasna – chodzi o to, żeby z jednej strony... i to jest najważniejsze, żeby przeszkolić żołnierzy rezerwistów, bo przecież z tym był olbrzymi problem, od 2009 do 2012 roku żaden żołnierze rezerwy nie został przeszkolony. Potem bardzo mała liczba żołnierzy była szkolona. Priorytetem moim jako ministra obrony narodowej jest doprowadzenie do tego, żeby jak najwięcej osób zostało przeszkolonych, przy czym podkreślam: chodzi o szkolenia przez... o zgłaszanie się, o ochotników, chodzi o ochotników, nie chodzi o powoływanie, tylko chodzi o ochotników, czyli jedna grupa to są rezerwiści, a druga grupa to są ludzie, którzy dotychczas nie mieli styczności z wojskiem, a więc chodzi o służbę przygotowawczą. Zachęcam również do takiej służby. Służba przygotowawcza daje możliwość potem służby w Wojsku Polskim. I to w Wojskach Operacyjnych albo służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. A oczywiście takie szkolenia są odpłatne. A więc tu za jednym posunięciem osiągamy dwa cele: pierwszy cel i najważniejszy to jest bezpieczeństwo naszej ojczyzny, a drugi cel – możliwość zarobienia pieniędzy, dlatego że miesiąc szkolenia rezerwisty oznacza oczywiście bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie, a także ponad 3000 złotych wypłaty, natomiast w przypadku służby przygotowawczej to jest 1200 złotych za miesiąc i potem 2500 odprawy. A więc to są pieniądze, które trafią do kieszeni tych, którzy się zgłoszą. Zachęcam, żeby zgłaszać się do Wojska Polskiego.

Panie ministrze, a teraz o tych, którzy są rewelacyjnie wyszkoleni i którzy dowiedli swojej wartości. Tuż za nami święto Wojsk Specjalnych. Mówił pan o podwyżkach dla żołnierzy tych specjednostek, ale mówił też, że resort jest na ostatnim etapie prac nad programem dla żołnierzy Wojsk Specjalnych, którzy kończą swoją służbę. Na czym ma polegać ten program? Do jakich zadań mieliby być kierowani? Co mieliby robić w dalszym ciągu ci weterani Wojsk Specjalnych?

Chodzi o to, żeby po pierwsze dzielili się swoimi umiejętnościami, rzeczywiście wysokimi umiejętnościami. Polskie Siły Specjalne należą do najlepszych. Słyszałem wielokrotnie takie oceny z ust dowódców Stanów Zjednoczonych, sekretarza obrony, ministrów obrony innych państw. A więc żeby wykorzystać ich umiejętności wtedy kiedy przechodzą w stan spoczynku, do rezerwy. To jest cel zasadniczy, żeby dzielili się tymi wysokimi umiejętnościami, które zdobyli w czasie służby w wojsku...

Dobrze, panie ministrze...

...żeby nie tracić ich z właśnie z radarów, że tak się wyrażę.

I jeszcze jedno pytanie. Również poinformował pan, że MON podjął decyzję o zaangażowaniu Wojsk Obrony Terytorialnej we wsparcie letniego wypoczynku dzieci i młodzieży. Proszę powiedzieć, to ważna kwestia w czasach pandemii, tuż po pandemii, na czym ma to wsparcie polegać?

Dzisiaj mijają cztery miesiące od zaangażowania, od czasu zaangażowania żołnierzy Wojska Polskiego w akcję przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa. Codziennie kilka tysięcy żołnierzy jest zaangażowanych w tę akcję. Natomiast zbliża się letni wypoczynek dzieci i młodzieży. Wojska Obrony Terytorialnej są zawsze blisko, zawsze gotowi. Zadaniem, które postawiłem żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej, jest wspieranie organizatorów letniego wypoczynku. Chodzi o wsparcie logistyczne, wsparcie sanitarne, wsparcie medyczne, tak żeby dzieci, które będą przybywać na obozach harcerskich, na koloniach, były bezpieczne. A więc żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą wspierać organizatorów letniego wypoczynku dzieci i młodzieży, tak żeby rodzice byli przekonani o tym, że ich dzieci są bezpieczne.

Bardzo dziękuję. Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, był gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. A za godzinę kolejna rozmowa polityczna.

JM