Sygnały Dnia 30 czerwca 2020 roku, rozmowa z Tomaszem Trelą

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2020 08:15
Audio
  • Tomasz Trela o wyniku wyborczym Roberta Biedronia (Sygnały Dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia i Programu 1 Polskiego Radia jest pan Tomasz Trela, poseł Lewicy, szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia. Witam, panie pośle, dzień dobry.

Tomasz Trela: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Proszę mi pomóc wyjaśnić taką zagadkę: prawie połowa wyborców Lewicy, którzy poparli ją w wyborach parlamentarnych, teraz zagłosowała w I turze na Rafała Trzaskowskiego, a nie na Roberta Biedronia. Na Roberta Biedronia natomiast niespełna 1/5 tych, którzy głosowali na Lewicę w wyborach parlamentarnych. Skąd ta strata? Skąd ta różnica?

Proszę pozwolić, że w pierwszych słowach podziękuję wszystkim wyborcom Roberta Biedronia, było ich ponad 400 tysięcy, więc wielkie podziękowania dla nich. Pogratuluję tym, którzy weszli do II tury, czyli panu prezydentowi Dudzie i Rafałowi Trzaskowskiemu. I podziękuję wszystkim obywatelom naszego kraju, że licznie w niedzielę poszli głosować, bo rzeczywiście frekwencja jest imponująca. Natomiast jeżeli chodzi o wynik Roberta Biedronia, myślę, że czas na analizy i czas na wyciąganie wniosków jest przed nami. My już w tym tygodniu mamy wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego, gdzie będziemy o tych wynikach rozmawiać. Sam jestem z tego wyniku bardzo niezadowolony, dlatego że Robert Biedroń przy tej ciężkiej pracy zasługiwał na zdecydowanie lepszy wynik wyborczy, tym bardziej że tych spotkań było naprawdę w tej końcówce kampanii bardzo dużo, stąd mogliśmy spotykać się z ludźmi. Ale tak jak powiedziałem, czas na analizy, weryfikacja tego wyniku jest dopiero przed nami. Ciężko...

Ale pan jako szef sztabu wyborczego pewnie już jakieś swoje przemyślenia ma. Ja nie proszę o wyłożenie wszystkich kart na stół, ale może jednak jakieś kierunki mógłby pan wskazać.

To znaczy wie pan, nie jest chyba tajemnicą, że zdecydowanie poparcie dla pana Roberta Biedronia i pana Kosiniaka-Kamysza spadło w momencie, kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska została zastąpiona Rafałem Trzaskowskim, on wszedł...

Czyli co, słaby kandydat Koalicji Obywatelskiej był z korzyścią dla Władysława Kosiniaka-Kamysza i dla Roberta Biedronia, a Rafał Trzaskowski okazał się lepszym kandydatem i stąd wasze kłopoty?

Inaczej: jak rozpoczynaliśmy kampanię wyborczą, nie był nikt słaby, nikt nie był słabszy, nikt nie był lepszy, byli wszyscy równi. Proszę zwrócić uwagę, że pan prezydent Trzaskowski wszedł na świeżości trzy tygodnie przed końcem kampanii wyborczej. Wszyscy kandydaci... Robert Biedroń, rozpoczęliśmy kampanię w Słupsku 19 stycznia, sam pan przyzna, że kampania była wyjątkowo skomplikowana, trudna, nieprzewidywalna...

I długa.

...był czas epidemii, trzeba było komunikować się w nieco inny sposób z wyborcami. Wybory miały się odbyć 10 maja, nie odbyły się 10 maja, później był ten nowy termin. To jest bardzo dużo czynników, które trzeba będzie przeanalizować, bo ja pamiętam taki moment i pamiętam taki czas, kiedy byliśmy rozpędzeni w kampanii w lutym, na początku marca, kiedy jeszcze nikt nie mówił o epidemii koronawirusa i Robert Biedroń w sondażach miał 10–11 punktów procentowych z tendencją zwyżkową...

Panie pośle, a może mi pan wyjaśnić w takim razie inną zagadkę, bo tak patrzę sobie na wyniki rozmaitych wyborów w ostatnich latach i tak: mieliśmy już moment, kiedy trzecią siłą była partia Palikota, mieliśmy moment, kiedy trzecią siłą był Paweł Kukiz, mieliśmy moment, kiedy trzecią siłą była Nowoczesna Ryszarda Petru, mieliśmy moment, kiedy to PSL bywał trzecią siłą na polskiej scenie politycznej. A teraz mamy moment, że Szymon Hołownia jest tą trzecią siłą. A dlaczego nie Lewica?

Pragnę, panie redaktorze, pragnę pana wyprowadzić z błędu. Trzecią siłą polityczną w Polsce i w polskim parlamencie jest Lewica. Proszę nie porównywać, z całym szacunkiem, do tych wszystkich partii, o których pan mówił, Lewicy z jej dorobkiem, Lewicy z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, z trzema premierami, z wprowadzeniem Polski do NATO, Unii Europejskiej, z daniem Polsce Konstytucji. To jest inna sytuacja.

Ale coś z tą siłą jest nie w porządku, jeżeli zdobywacie... jeżeli wasz kandydat zdobywa 2% głosów w wyborach, a ktoś, kto nie ma żadnego doświadczenia w polityce, przychodzi i pstryk, dostaje prawie 14%.

Ale jak pan popatrzy na wyniki wyborcze, 5 lat temu przyszedł i zrobił pstryk Paweł Kukiz i dostał 20 punktów procentowych. Gdzie jest dzisiaj partia Pawła Kukiza? W PSL-u. Gdzie jest dzisiaj PSL? W polskim parlamencie, a kandydat PSL-u dostaje też nie najlepszy wynik wyborczy.

Więcej od Biedronia.

Mówimy o partiach politycznych i mówimy o ugruntowanym programie, o pewnej wizji, o pewnej tożsamości, o strukturach politycznych. I tu nie ma wątpliwości. Lewica w polskim parlamencie jest trzecią siłą polityczną...

Panie pośle...

...wyciągniemy z tego szybko wnioski i idziemy do przodu.

...ta tożsamość będzie jakoś utwierdzana czy redefiniowana jesienią podczas kongresu programowego? Bo teraz, jak rozumiem, przed nami wielkie łączenie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wiosny w tą zupełnie nową czy też starą nową Lewicę. Jesienią kongres, tak?

Tak, o tym wczoraj mówił Robert Biedroń. Myśmy taką decyzję o łączeniu, o integracji środowisk lewicowych podjęli już w grudniu ubiegłego roku i teraz to jest wszystko przed nami. Pewnie gdyby nie epidemia koronawirusa, może już te rzeczy byłyby za nami albo byłyby na finiszu, natomiast będzie duży kongres programowy, będzie takie nowe otwarcie Lewicy z jasnymi, precyzyjnymi hasłami i programem. Chociaż ten program będzie tożsamy z tym, o czym mówiła Lewica i mówi w polskim parlamencie, o czym mówił Robert Biedroń. Ja przypomnę – 1600 złotych najniższa emerytura na rękę, leki na receptę za 5 złotych, milion tanich mieszkań na wynajem, rozdział państwa od Kościoła, równość małżeńska. O tych rzeczach Lewica będzie mówić i w tym będzie bardzo, bardzo, bardzo konsekwentna.

Panie pośle, a może o tych rzeczach należy mówić już w tym momencie w ramach targów z Rafałem Trzaskowskim, bo w II turze liczył będzie się każdy procencik, każdy głos, każde 10 głosów, każdy 1000 głosów. Można było zaobserwować w ostatnich dniach taki ciekawy spór po drugiej stronie sceny politycznej, na prawicy. Wojciech Cejrowski skrytykował, moim zdaniem słusznie, liderów Konfederacji za to, że tak szybko ogłosili, że nie będą nikogo popierać, bo mówi: kiedy targować się, jak nie w tym momencie? Można było powiedzieć na przykład: słuchajcie, do sztabu prezydenta Dudy, następujące punkty programowe są dla nas niezwykle ważne, jeśli obiecacie nam w tej kwestii jakieś działania, no to my wezwiemy swoich wyborców do wsparcia waszego kandydata w II turze. Przecież dokładnie to samo mógłby zrobić Robert Biedroń, powiedzieć na przykład: ten czy ten punkt z naszego programu jest dla nas najważniejszy, jeżeli chcecie, żebyśmy oficjalnie poparli Rafała Trzaskowskiego w II turze, to dajcie nam coś w tej kwestii. Będą takie targi?

Wie pan, rozmowy Roberta Biedronia i Rafała Trzaskowskiego są prowadzone, natomiast tu nie chodzi o targi, bo takie czasy, kiedy wychodzą liderzy polityczni danych partii, wzywają swoje elektoraty: „Idźcie na wybory, zagłosujcie na tego kandydata” w moim przekonaniu się skończyły. Każdy wyborca jest mądry, każdy wyborca ma swoje sympatie polityczne. Oczywiście, politycy dają sygnał, na kogo będą głosować, mogą pomóc i ułatwić decyzję, kiedy ktoś idzie do lokalu wyborczego, ale to nie jest dominująca rzecz. Natomiast ja bardzo czekam i nie ukrywam, i mówiłem o tym też wczoraj publicznie, na pewną kompleksową ofertę pana prezydenta Trzaskowskiego, bo mnie jest osobiście bliżej do pana prezydenta Trzaskowskiego  niż do pana prezydenta Dudy. Ja nigdy tego nie ukrywałem (...)

To jeszcze na koniec...

...natomiast chciałbym i oczekuję, że pan prezydent Trzaskowski odniesie się do tych najważniejszych postulatów Lewicy, chociażby tych, o których ja dzisiaj tutaj u pana w rozmowie powiedziałem.

Czyli targi nie, wskazania tak. Na koniec jeszcze króciutko pytanie o następujące stwierdzenie, Tomasz Słomka, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego dziś w Dzienniku Gazecie Prawnej mówi: „To nie tak, że wyborcy Biedronia z automatu zagłosują na Trzaskowskiego. Ci, którzy są przywiązani do lewicowego socjalnie programu PiS, mogą poprzeć Dudę”. Zgodziłby się pan z tą opinią czy niespecjalnie?

Znam wyborców Lewicy, którzy będą głosować na Rafała Trzaskowskiego, ale znam też wyborów Lewicy, którzy rozważają głos na Andrzeja Dudę. To suwerenna decyzja każdego wyborcy. Ja, jeżeli będę zabierał głos publicznie, jeżeli będę apelował, to po zapoznaniu się z kompleksowym programem pana Rafała Trzaskowskiego o głos na pana prezydenta Trzaskowskiego. Każdy ma swój jeden indywidualny głos i każdy będzie podejmował decyzję we własnym sumieniu. Wszystko jest w rękach, w umyśle i w ustach pana prezydenta Trzaskowskiego, w jego słowach, żeby przekonać wyborców Lewicy, a tych wyborców, przypomnę, w ostatnich wyborach było ponad 2 miliony 300 tysięcy, to bardzo duża grupa ludzi.

Ale teraz w I turze 440 tysięcy. Tomasz Trela, poseł Lewicy, szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia, był Gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Bardzo dziękuję, panie pośle.

Dziękuję bardzo, miłego dnia.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak