Sygnały Dnia 3 sierpnia 2020 roku, rozmowa z Władysławem Teofilem Bartoszewskim

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2020 08:15
Audio
  • Władysław Teofil Bartoszewski: PSL nie podporządkuje się PO (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Pan prof. Władysław Teofil Bartoszewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego – Koalicji Polskiej jest gościem Sygnałów Dnia. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry.

Władysław Teofil Bartoszewski: Dzień dobry, pani redaktor, witam państwa.

Panie pośle, kilka dni temu pan Rafał Trzaskowski mówił o tym, że wspólna lista opozycji w najbliższych wyborach parlamentarnych jego zdaniem jest nieunikniona. A jak pan widzi tę wspólną listę? I czy rzeczywiście jest w pana opinii nieunikniona?

Do tego nie dojdzie, oczywiście, z bardzo prostego powodu: myśmy już to przerabiali w wyborach do Parlamentu Europejskiego, był wtedy taki pomysł, że jak się wszyscy połączymy na opozycji, to będziemy w stanie wygrać te wybory, i to znacznie. I takie były też sondaże, co pokazuje zresztą jakość tych sondaży moim zdaniem. I skończyło się na tym, że część wyborców, część również naszych wyborców była tak oburzona tym, co się działo na tych paradach równości i innych takich marszach, które miały miejsce, z desekracją symboli religijnych, że to uderzyło w taką samą istotę poczucia polskości, chrześcijaństwa, i ludzie z oburzeniem, ci, którzy nigdy nie głosowali, poszli głosować. W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość, które obawiało się wyborów europejskich, dlatego że zwykle w tych wyborach wypadało gorzej niż w innych, nagle było tak zaskoczone, że musiało wysłać do Brukseli paru ministrów, takich jak pani Rafalska czy pan Brudziński, o których myśleli, że ich wystawią, ale oni zostaną w Polsce, i to spowodowało nawet pewne zamieszanie, no, pozytywne dla nich, ale jednak zamieszanie po stronie Zjednoczonej Prawicy. Więc robienie tego... I  przegraliśmy te wybory, które opozycja powinna teoretycznie była wygrać, o 7 punktów procentowych. No, to jest w porównaniu do wyborów prezydenckich, gdzie teraz było niecałe 2% różnicy, to chyba pokazuje na to, że tego typu wybór to byłoby szaleństwo. I w związku z tym ja nie bardzo widzę, jak to ma (...)

No właśnie, ale pan poseł nawiązał do II tury wyborów prezydenckich, mówiąc o tym, że ta różnica już była znacznie mniejsza niż podczas wyborów do europarlamentu, no i tutaj też trudno było nie odnieść wrażenia, że jest jednak tak, że jest jeden kandydat opozycji jakoś tam wspierany bardziej lub mniej wyraźnie przez wszystkie formacje i że dzieje się to, co kolokwialnie możemy nazwać: wszyscy przeciwko Andrzejowi Dudzie czy wszyscy przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.

Oczywiście, miało to miejsce i dlatego że wyborcy zarówno partii Razem, jak i część Konfederacji głosowali na pana Trzaskowskiego, dlatego że nie chcieli głosować na pana Dudę, ale faktem jest, że wielu wyborców po prostu nie... część wyborców PSL-u, część wyborców Konfederacji i po prostu nie poszło na wybory. Gdyby oni poszli na wybory i zagłosowali na pana Trzaskowskiego, to by pewnie wygrał. Ale nie poszli. I trzeba sobie z tego zdawać sprawę. A poza tym wybory parlamentarne mają zupełnie inny charakter. Akurat tak się składa, że moim zdaniem opozycja osiągnęła bardzo dobry wynik wyborczy w październiku 2019 roku, dlatego że z oddanych głosów zmarnowało się zaledwie 1,5%, a w wyborach cztery lata wcześniej w 2015 głosy oddane, które nikogo nie wybrały, to było 13%. No więc akurat ta strategia jest dużo lepsza. I z całą pewnością nie będzie jednego bloku wyborczego.

No dobrze, to w takim razie dlaczego Platforma Obywatelska już nie tylko ustami swojego ostatniego kandydata na prezydenta tak prze do tej wspólnej listy, ale też i ustami innych polityków, łącznie z przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, jakby ta wizja, która wyłania się z wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej czy szerzej Koalicji Obywatelskiej, jest taka bardzo jednoznaczna: albo będą wszyscy pod naszymi skrzydłami, albo PiS będzie wygrywał wybory? Nie obawia się pan, że będzie budowana taka presja wobec tych mniejszych formacji typu na przykład Polskie Stronnictwo Ludowe, że skoro nie chcecie być razem z Platformą, to jesteście tak naprawdę za PiS-em?

No ale to wszyscy wiedzą, czytając niektóre media, że to PSL przegrało panu Trzaskowskiemu wybory. I na pewno... I już po wyborach parlamentarnych to, że PSL poszło osobno, to również przegrało opozycji wybory. No, taka narracja, że istnieje jedyna słuszna partia opozycyjna i wszyscy się mają jej podporządkować, to jest bardzo ładne, tylko że Platforma jest partią, która ma lat około dwudziestu, a PSL obchodziło w zeszłym miesiącu 125 rocznicę swego powstania i się nie podporządkuje partii, która nie całkiem, przynajmniej ja nie całkiem wiem, w którą stronę idzie. (...)

A w którą stronę idzie w takim razie Polskie Stronnictwo Ludowe czy szerzej Koalicja Polska? Ja też mam tutaj w pamięci i myślę, że w wypowiedzi Pawła Kukiza tuż po kampanii wyborczej, po wyborach prezydenckich, takie gorzkie słowa wobec Polskiego Stronnictwa Ludowego, łącznie z tym, że ten szyld jest po prostu obciążający, że to, że ona sam na Polskie Stronnictwo Ludowe by nie głosował, bo to obciach.

Tak, bo by głosował na Koalicję Polską. I naszym zadaniem jest budowanie tej Koalicji Polskiej. I byliśmy w kontakcie z Pawłem Kukizem wczoraj (...)

No tak, ale PiS mówi, że właśnie nie budujecie tej koalicji, tylko wykorzystujecie Kukiz’15 do tego, żeby promować w gruncie rzeczy Polskie Stronnictwo Ludowe.

No, my prowadzimy z nim dyskusję, jak to robić, jak to robić lepiej, ponieważ zaakceptowaliśmy wszystkie postulaty proobywatelskie, które on głosił, i jest w kwestii... wczoraj na ten temat rozmawialiśmy, że jak tylko wróci z wakacji, to zaczynamy we wrześniu wszyscy ciężko pracować, żeby Koalicja Polska, struktury Koalicji Polskiej rozbudowywać w kraju, tak żebyśmy byli za trzy lata gotowi do wyborów. Więc my już dalej pracujemy, tutaj my wiemy, że jest dużo do zrobienia i...

A z Szymonem Hołownią też chcecie rozmawiać? W taki bardziej rozbudowany sposób?

Ja myślę, że będą jakieś rozmowy z panem Hołownią, dlatego że on jednak przyciągnął do siebie bardzo wielu wyborców, którzy nie chcieli ani PiS-u, ani Platformy. I takich wyborców w kraju jest cała masa. Jest przecież jedna trzecia ludzi, którzy w ogóle nie głosują, i trzeba im zaoferować jakąś alternatywę, żeby nie było ciągle tylko zabetonowania sceny politycznej dla POPiS-u. Stąd również sukcesy Konfederacji się wywodzą.

Panie pośle, ja zapytam też o tą propozycję, która się pojawiła w czasie kampanii wyborczej ze strony pana prezydenta Andrzeja Dudy, żeby stworzyć takie porozumienie, Koalicję Polskich Spraw. W dzisiejszym numerze tygodnika Sieci pan premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie właśnie z tym tygodnikiem podtrzymuje tą propozycję prezydenta, szczególnie w kontekście Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Koalicji Polskiej i też w jakimś sensie wobec Konfederacji. Państwo są zainteresowani jakąś współpracą, która by właśnie jakoś w tej formule się mieściła, czyli wyłonienia takich najważniejszych polskich problemów, priorytetów i dogadanie ich w ramach już szerszego porozumienia niż koalicja rządząca?

Nie, my jesteśmy gotowi rozmawiać z panem prezydentem jak i z rządem na każdy merytoryczny temat i każdą rozsądną propozycję będziemy popierać. Zresztą robimy to również w Sejmie, bo nie głosujemy zawsze przeciw temu, co sugeruje partia rządząca czy Zjednoczona Prawica. Z tym jest tylko jeden mały problem, że wszystkie poprawki, które my zgłaszamy, są z kolei... Prawo i Sprawiedliwość głosuje przeciw niezależnie od tego, czy one są sensowne, czy nie. No, dla mnie takim dobrym przykładem jest poprawka, jak głosowaliśmy o budżecie, kiedy była poprawka, to była poprawka Lewicy, ale poparta przez nas, żeby skierować dodatkowe 20 milionów złotych na budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej 20 roku. I ta poprawka, która wydawałoby się jest propatriotyczna i historycznie słuszna, została odrzucona głosami Zjednoczonej Prawicy. To ja się pytam: jeżeli Zjednoczona Prawica nie chce popierać spraw nawet takich, jak budowa Muzeum 20 roku, no to o co im chodzi?

Ale wie pan, że to muzeum powstaje.

Ja akurat...

Ma finansowanie. No to może o to chodziło, że finansowanie jest zapewnione, więc nie ma problemu z finansowaniem.

Pani redaktor, ja akurat świetnie wiem, co się dzieje z tym muzeum, z bardzo prostego powodu – że buduje je mój przyjaciel, w związku z tym mam wiedzę, że tak powiem, dość dokładną i niekoniecznie publiczną na ten temat i jest to jeden wielki skandal. Ale o tym może innym razem będziemy rozmawiać, bo ja dokładnie wiem, co tam się dzieje na linii Ministerstwo Obrony i rząd, i architekci.

No i jest też jeszcze kwestia samorządu miejscowego, ale to rzeczywiście już temat na inną rozmowę. Ja jeszcze chciałabym, mamy dosłownie minutę, nawiązać do tego, o czym pan powiedział. Pan powiedział o tym, że ta wspólna lista opozycyjna ona nie sprawdziła się, dlatego że tam było dość dużo akcentów takich związanych z działaniem środowisk...

 Światopoglądowych, tak.

...LGBT, no i część na przykład państwa wyborców była tym oburzona. Ja w tym kontekście zapytam, jak pan teraz patrzy na taką eskalację najrozmaitszych działań właśnie podejmowanych w gruncie rzeczy przez dość wąskie środowisko, bo ja bym nie chciała mówić, że to są osoby homoseksualne. To są po prostu reprezentanci tak naprawdę kilku organizacji, zresztą finansowanych w dużej mierze przez miasto stołeczne Warszawa. Mam na myśli oczywiście te profanacje, do których doszło na Krakowskim Przedmieściu, zachowanie tych ludzi podczas marszu upamiętniającego Powstanie Warszawskie. Jak pan na to patrzy? Bo politycy Platformy Obywatelskiej w dużej mierze usprawiedliwiają te działania, nawet mówią, że to nie jest żadna profanacja, że, nie wiem, Chrystusowi można doczepić tęczową flagę, bo to nie jest obiekt kultu. No, takie wypowiedzi też się pojawiły.

No, może decyzję, czy coś jest profanacją symboli religijnych, czy coś nie jest profanacją symboli religijnych, zostawmy wyznawcom tej religii.

A pana zdaniem to jest profanacja, czy nie?

To jest właściwie... Profanacja to jest bardzo silne określenie, ale to jest bardzo niewłaściwe. Mnie to się zdecydowanie nie podoba, uważam, że to są rzeczy... te rzeczy, które miały miejsce na paradach równości, to były profanacje, one były szokujące, absolutnie. Powieszenie flagi tęczowej na figurze Chrystusa jest szalenie nie na miejscu, a moim zdaniem akurat na Krakowskim Przedmieściu jest skandaliczne z powodów zwłaszcza koło 1 sierpnia. Więc mnie to się absolutnie nie podoba, ja tego nie akceptuję i jeżeli się wymaga od kogoś, żeby tolerowano jakieś tam zachowania, to trzeba również tolerować uczucia, zwłaszcza religijne, innych. I ja uważam, że to najbardziej szkodzi sprawie. Ja nie mam żadnego problemu i nie walczę z rzekomą ideologią LBGT, ale tego typu zachowania szkodzą sprawie, ich własnej sprawie. I uważam, że to jest zachowanie skandaliczne i tego nie można popierać.

I tutaj stawiamy kropkę...

Ale to nawet pan Trzaskowski się na ten temat wypowiedział wyjątkowo rozsądnie akurat.

Pan poseł Władysław Teofil Bartoszewski, Polskie Stronnictwo Ludowe – Koalicja Polska, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe i Kukiz’15, był Gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję, pani redaktor.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak