Sygnały Dnia 14 września 2020 roku, rozmowa z Jarosławem Sachajko

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2020 08:15
Audio
  • Jarosław Sachajko z Kukiz'15: wszystkie karty są w rękach PiS (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Kolejnym gościem Sygnałów Dnia jest pan poseł Jarosław Sachajko, Koalicja Polska, PSL–Kukiz’15. Pan poseł reprezentuje właśnie tę drugą część, czyli Kukiz’15. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry.

Jarosław Sachajko: Kłaniam się również pani redaktor i naszym słuchaczom.

Panie pośle, ma pan takie poczucie, że trwanie cały czas w opozycji i niepodejmowanie nawet próby wejścia do koalicji, negocjowania wejścia do koalicji jest jakimś... jest jakąś stratą w polityce?

To jest raz strata w polityce, ale to również jest strata dla nas jako Polaków. Mnie wyobrażałaby się taka na przykład bardzo szeroka koalicja jak w Szwajcarii, tam w koalicji jest 5–7 partii, które w kampanii wyborczej mocno się spierają, reprezentują swoich wyborców, swój program, ale po kampanii siadają i próbują zbudować jak najszerszy rząd, nie tylko taki, aby było powyżej 50% i tak jak za czasów Platformy „wygrajcie sobie wybory i będziecie sobie rządzić”, tylko Polska jest naszym dobrem wspólnym i powinniśmy ją jak najbardziej szeroko reprezentować. Miejmy nadzieję, że to się w Polsce zdarzy, ponieważ już ten poziom agresji, który się w polskim społeczeństwie zrodził, jest naprawdę nie do zniesienia. Dzieci nie chcą jeździć do rodziców, rodzice do dzieci, bo właśnie spierają się politycznie. To jest wina nieodpowiedzialnych polityków, którzy nie chcą, aby Polacy ze sobą rozmawiali, a to może spowodować to, co było w XVIII wieku – do upadku Polski. Dlatego apeluję do wszystkich polityków: usiądźmy, rozmawiajmy, jest bardzo dużo tematów, w których się zgadzamy.

No dobrze, a nie ma pan takiego wrażenia, że jak tylko opozycja zaczyna jakiekolwiek w gruncie rzeczy negocjacje z Prawem i Sprawiedliwością, to od razu ta pozostała część opozycji, media ją sprzyjające rozpoczynają szturm, wylewają się wiadra pomyj? Ja podam przykład. SLD zaczęło krytykować Rafała Trzaskowskiego za zaniedbania w „Czajce” i okazało się, że jest krytykowany za to, że śmie krytykować Rafała Trzaskowskiego.

Pani redaktor, to się wiąże z tym, co mówiłem wcześniej. Polska polityka jest w ten sposób prowadzona, że krytykujemy wszystkich, kopiemy kogo się da, i to jeszcze jak najbardziej ostro, żeby dało się (...) wyciąć albo jakiegoś mema zrobić, jak mocno się go zgnoiło. Ja w ostatnim czasie ja bardzo dużo takich sygnałów dostaję i strzałów, powiem wprost, bo powiedziałem to, co uważam za słuszne, że powinniśmy razem wspólnie działać dla dobra Polski. No, jakiś absurd, ale po prostu trzeba rozmawiać z Polakami i pokazać, że w innych państwach polityka inaczej wygląda.

A gdyby to od pana zależało, to pan by się zdecydował na to, żeby usiąść do stołu negocjacyjnego w Prawem i Sprawiedliwością czy po prostu szerzej – ze Zjednoczoną Prawicą, bo to przecież nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, i starać się zbudować szerszą koalicję rządzącą?

Jak najbardziej, ale to nie jest nic nowego w Kukiz’15. Paweł Kukiz już wiele lat temu mówił o tym, że on pójdzie z każdym, kto będzie chciał zrealizować jego postulaty, czyli oddać Polskę Polakom, a nie dać większy nadzór nad Polakami, sprowadzić rozwiązania systemowe, żeby nie trzeba było zawsze pana prezesa, który musi pilnować swoich ministrów, w obsadzanie stanowisk czy to w spółkach Skarbu Państwa, czy w administracji. Państwo musi działać w wielkiej mierze automatycznie i takie projekty ustaw mamy – czy ustawa kompetencyjna, czy antykorupcyjna, czy antysitwowa wzorowane na rozwiązaniach włoskich, bo oni mieli też ogromny kiedyś problem z tym i pomału z tego wychodzili właśnie za pomocą rozwiązań systemowych, a nie pojedynczego zarządzania.

No dobrze, to w takim razie zapytam, czy w szeregach Polskiego Stronnictwa Ludowego są ludzie, są politycy, którzy myślą podobnie jak pan, czy to jest tak, że w ramach Kukiz’15 państwo są gotowi i otwarci na rozmowy na temat konkretnych propozycji programowych, a Polskie Stronnictwo Ludowe przyjmuje zupełnie inną strategię i po prostu uważa, że nie dyskutuje w ogóle z Prawem i Sprawiedliwością, ze Zjednoczoną Prawicą?

Pani redaktor, wszystkie karty są w rękach Prawa i Sprawiedliwości. Polskie Stronnictwo Ludowe, a tak naprawdę szerzej: Koalicja Polska przyjęła nasze postulaty obywatelskie, więc jeżeli Prawo i Sprawiedliwość chciałoby zrealizować te nasze postulaty obywatelskie, to po prostu wyszlibyśmy na osoby niepoważne. Ja bym się nigdy nie wytłumaczył moim wyborcom z Zamościa czy szerzej: z Lubelszczyzny, że była propozycja realizacji tych postulatów, a ja powiedziałem: nie, bo nie, bo mi się nie podoba. Jedna z pań redaktorek w ubiegłym tygodniu robiąc ze mną wywiad, już nie miała żadnych argumentów i na koniec mówiła: no a herbertowska przyzwoitość. No i próbuje się jątrzyć i skłócać polityków i społeczeństwo jak się da, a później się mówi o przyzwoitości i o dobrym smaku. No, dobry smak to można mieć w rodzinie, wśród przyjaciół, tam sobie wybierać, a w polityce jesteśmy do tego, aby załatwiać nie swój dobry smak, tylko dobro Polski i Polaków.

No dobrze, ale z tego, co pan mówi, no to wynika, że (przepraszam, zapytam o to) relacje w ramach Koalicji Polskiej są dość napięte, bo mówi pan o swojej wizji i o tym, jak widzi pan politykę, mówi pan, że tak w ogóle patrzycie na politykę w Kukiz’15. Zdaje się, że wasz koalicjant w ramach Koalicji Polskiej patrzy zupełnie inaczej. I pytanie: czy ta koalicja jeszcze ma sens?

Koalicja istnieje, dzisiaj mamy klub, na pewno będziemy o tym rozmawiać. Naprawdę wyjście... My złożyliśmy ofertę, wszystkie karty są w ręku Prawa i Sprawiedliwości i ja bym chciał usłyszeć, czy rzeczywiście Prawo i Sprawiedliwość chce rozmawiać z Koalicją Polską, bo na razie słyszymy różne medialne doniesienia, że były rozmowy czy to z panem Hołownią, czy to z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na temat ewentualnej koalicji. Tylko przed chwilą słuchałem Marka Sawickiego, który mówił, że wczoraj rozmawiał z prezesem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który zaprzeczył tym rozmowom. O rozmowach z panem Hołownią to w ogóle, o tym pisał tygodnik Wprost, to jest... zupełnie dosyć abstrakcyjna jakaś byłaby koalicja, bo pan Hołownia, który przez lata przedstawiał się jako taki świecki zagorzały katolik, jako pierwszą posłankę przyjął skrajnie antyklerykalną posłankę z partii Razem. Więc po prostu niestety bez takich zmian systemowych będzie tylko „my jeszcze nie rządziliśmy i my chcemy rządzić”. No, to tak nie powinno się polityki uprawiać.

Panie pośle, ale przepraszam, to znaczy, że pan jako poseł Koalicji Polskiej nie wie, czy były rozmowy pomiędzy politykami Prawa i Sprawiedliwości a liderem Polskiego Stronnictwa Ludowego? Dzisiaj Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem Sieci mówi, że takie rozmowy były, że takie spotkanie było.

Pani redaktor, w ubiegłym tygodniu było spotkanie Prezydium, ja nie mogłem w nim uczestniczyć, więc nie wiem, o czym była mowa. Dzisiaj jest klub i dzisiaj o tym będziemy rozmawiali. Jeszcze raz – nie szukajmy problemów po stronie Koalicji Polskiej, czekamy na ewentualną ofertę ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

Dobrze, to panie pośle, na koniec w takim razie prośba o komentarz. W czasie weekendu upubliczniono nagranie, na tym nagraniu jest Rafał Trzaskowski, zdaje się, że w takim bardzo rozrywkowym nastroju bawi się w klubie, w jednym z warszawskich klubów i domaga się zmiany muzyki, bo ta, którą akurat grają, mu się nie podoba, i mówi: „To jest moje miasto”. Jak pan ocenia taką postawę? Bagatelizuje pan to, czy się panu nie podoba?

Pani redaktor, skrajnie, skrajnie krytycznie. Jakbyśmy nie byli na antenie, to bym powiedział, że to jest zachowanie gówniarskie. Przepraszam za to słowo. I dlatego znowu powinien być przyjęty nasz projekt ustawy, który złożyłem w poprzedniej kadencji, o referendum lokalny, tak żeby można było takich włodarzy, którzy nie potrafią zadbać o to, żeby w Warszawie były miejsca parkingowe, żeby nie powtarzała się, bo to już jest po prostu jakaś recydywa z „Czajką”, żeby można było takich włodarzy odwołać. Ale w tej chwili mamy takie ustawodawstwo, pamiętamy, była próba odwołania pani Hanny Gronkiewicz-Waltz i ona powiedziała, że „nie idźcie do referendum” i nie udało się ją odwołać. Dlatego odwołanie lokalnych włodarzy powinno być bezprogowe. Po takim znieważeniu warszawiaków, bo Warszawa nie jest pana Trzaskowskiego, tylko właśnie ona jest warszawiaków, którzy płacą gigantyczne podatki i męczą się, jeżdżąc po zakorkowanej Warszawie, powiedzmy wszystkim mieszkańcom Polski, że Warszawa ma tak gigantyczny budżet jak trzy budżety dużych miast razem wzięte, czyli Krakowa, Gdańska i Poznania. I tu powinno po prostu lśnić i wszystko być dopięte na ostatni guzik, a nie wieczny remont.

Bardzo dziękuję. Gościem Sygnałów Dnia był pan poseł Jarosław Sachajko, Koalicja Polska, PSL-Kukiz’15.

Dziękuję.

JM