Sygnały Dnia 28 września 2020 roku, rozmowa z Piotrem Müllerem

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2020 08:15
Audio
  • Piotr Müller: dziś o godz. 17 odbędzie się posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego PiS (Jedynka/"Sygnały dnia")

Katarzyna Gójska: Pan minister Piotr Müller, rzecznik rządu. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry.

Piotr Müller: Dzień dobry.

Panie ministrze, w jaki sposób to nowe, sobotnie porozumienie podpisane w ramach Zjednoczonej Prawicy ma poprawić funkcjonowanie koalicji rządzącej, większości rządzącej?

Przede wszystkim porozumienie reguluje kwestię funkcjonowania koalicji co najmniej do kolejnych wyborów, w związku z tym ta umowa obejmuje cały ten okres 3 lat następnych, które wynikają z kalendarza sejmowego, oraz wspólny start w następnych wyborach. W związku z tym jestem przekonany, że to ustabilizuje sytuację w obozie Zjednoczonej Prawicy.. Ponadto oczywiście, tak jak w każdych umowach koalicyjnych, obejmuje pewne kwestie programowe oraz kwestie podziału odpowiedzialności pomiędzy koalicjantów, jeżeli chodzi o poszczególne ministerstwa.

No właśnie, a czy tam są zapisy dotyczące... w zasadzie pewne takie sygnały, że są takie zapisy, to już nawet dotarły do opinii publicznej, zapisy, które by regulowały funkcjonowanie samej koalicji, no bo przecież wcześniej słyszeliśmy, że problemem było właśnie takie działanie poszczególnych partii bez konsultacji, zaskakiwanie siebie, swego rodzaju pewna nielojalność, tak chyba można by to było określić, czy na przykład rada koalicji to jest ten mechanizm, który pojawia się teraz, z tego, co wiemy, ma się pojawić, który właśnie ma przeciwdziałać tym problemom, o których słyszeliśmy od półtora tygodnia?

Tak. Pamiętajmy o tym, że właśnie koordynacja działań pomiędzy poszczególnymi resortami to było jedno z pól, które wydawało się, że jest naturalnym do poprawy. I faktycznie w ramach umowy istnieje taka deklaracja, że będziemy spotykać się w ramach rady koalicji, ustalać najważniejsze tematy w regularny sposób, podobnie jak to będzie się odbywało w klubie parlamentarnym. A również ważnym elementem tych działań i myślę, że to wspólne stanowisko tutaj też jest istotne koalicjantów, żeby nawzajem w sferze publicznej nie krytykować bardzo mocno tych wszystkich różnic, które dziś pojawiają się. One są naturalne, mogą istnieć, natomiast polem do dyskusji w ramach tych różnic jest właśnie rada koalicji, są wewnętrzne spotkania po to, aby na koniec wychodzić jako Zjednoczona Prawica i wspólnie przedstawiać stanowisko w poszczególnych obszarach. To również pozwala łatwiej nam negocjować na przykład na polu Unii Europejskiej, bo przecież z ogromną taką powagą patrzy się na wszelkie różnice, które pojawiają się w obozie politycznym, po to, aby później wykorzystywać je również na polu unijnym. To robią przecież dyplomaci nie tylko z Unii Europejskiej, ale także z innych krajów Unii Europejskiej.

Ja rozumiem, że tym...

(...) i poza Unią.

...tym ostatnim zdaniem pije pan w kierunku Solidarnej Polski, bo to zdaje się, że właśnie te inicjatywy, takie wypowiedzi czy też zgłoszenie inicjatyw przez Solidarną Polskę można zakwalifikować do tej kategorii, którą pan przed chwilą opisał.

Ja myślę, że właśnie po tym sobotnim podpisaniu umowy już koniec jest czasu, w którym poddawany krytyce powinien być jeden czy drugi nasz koalicjant. Umowa została podpisana, idziemy do przodu i w tej chwili już na taką krytykę czas za nami.

A czy wejście w takim razie pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego do rządu to jest ten najmocniejszy, najsilniejszy mechanizm stabilizujący?

Jestem przekonany, że jeżeli faktycznie ostatecznie pan premier Jarosław Kaczyński zdecyduje się na wejście do rządu, to bez wątpienia będzie wzmocnienie całego obozu politycznego, też pewnego rodzaju koordynacja w tych obszarach wymiaru sprawiedliwości, spraw wewnętrznych osoby, która ma największy mandat polityczny w całym obozie Zjednoczonej Prawicy, to siłą rzeczy będzie powodowało większą stabilizację w tym obszarze i myślę, że ostudzi emocje wewnątrz obozu politycznego. Więc bez wątpienia to byłaby dobra informacja. Więc premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński w rządzie to taki duet, który bez wątpienia jest w stanie zrealizować przytłaczającą większość tych zapowiedzi programowych, które zgłaszaliśmy i w kampanii wyborczej w zeszłym roku oraz które częściowo zgłaszał pan prezydent w kampanii wyborczej na prezydenta RP.

Kiedy w takim razie możemy spodziewać się potwierdzenia tej informacji dotyczącej właśnie wejścia pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego do rządu?

Dzisiaj po południu o 17-ej odbywa się posiedzenie prezydium Komitetu Politycznego, w związku z tym tam możemy spodziewać się zatwierdzenia już takiego formalnego w ramach obowiązujących w statucie partii postanowień, czyli tej umowy koalicyjnej ostatecznie i podziału również i kadr, wymiany poszczególnych ministerstw, jeżeli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość, bo to nie jest przedmiotem umowy koalicyjnej, tylko ustalenia wewnątrz samego Prawa i Sprawiedliwości. I jeżeli wszystko dobrze pójdzie, w tym tygodniu będzie możliwa jeszcze rekonstrukcja rządu. Z tym, że pamiętajmy, że tutaj musimy połączyć kalendarz pana premiera i pana prezydenta, a pan premier w czwartek i piątek jest w Brukseli w związku ze szczytem Rady Europejskiej.

No dobrze. Panie ministrze, to ja w takim razie jeszcze dopytam, czy ten podział taki, który jest w tej chwili znany opinii publicznej, że jeżeli pan prezes Jarosław Kaczyński wszedłby do rządu, to sprawowałby nadzór jako wicepremier nad sprawami, tak jak pan powiedział, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, spraw obronnych, też niezwykle ważnych w kontekście wydarzeń na Białorusi, ale to za chwilę do tego dojdziemy, to byłby właśnie taki podział – Jarosław Kaczyński te kwestie związane z szeroko pojętym bezpieczeństwem, pan premier Mateusz Morawiecki mógłby się wtedy skupić na sprawach związanych z gospodarką, z polityką zagraniczną, przede wszystkim z relacjami z Unią Europejską?

Tak. Jeżeli chodzi o obszar, który miałby być pod nadzorem pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, to faktycznie jest to ten obszar, który pani wskazała. Właśnie o tych obszarach dyskutowaliśmy i rozmawialiśmy, więc to byłoby na pewno wzmocnienie właśnie w tym obszarze i koordynacja tych działań.

Panie ministrze, pan przed chwilą powiedział, że jeżeli to spotkanie dzisiejsze Prawa i Sprawiedliwości pójdzie dobrze, a wiemy też, że mają się odbyć w najbliższych dniach spotkania waszych koalicjantów – Solidarnej Polski i Porozumienia – to możliwa byłaby rekonstrukcja rządu jeszcze w tym tygodniu. Wcześniej mowa była o najbliższych dwóch tygodniach. Ja rozumiem, że te ustalenia, które zostały poczynione przed tym przesileniem, one też obowiązują, tak? Czy to jest tak, że to przesilenie otworzyło jakby nowe pole negocjacji chociażby personalnych?

Tutaj pewne modyfikacje w ramach oczywiście tych dyskusji toczących się w ostatnich dniach zaszły, więc nie jest tak, że ten spór nie zmienił niczego w ramach tych dyskusji koalicyjnych, wręcz przeciwnie – do pewnych istotnych zmian doszło. Natomiast faktycznie jeżeli chodzi o kandydatów na ministrów z Prawa i Sprawiedliwości, to to jest zupełnie inna kwestia i ona toczy się w gronie Komitetu Politycznego, a nie w gronie koalicjantów. Natomiast jeżeli chodzi o samo powołanie rządu, tak jak mówię staramy się, aby było to możliwe w tym tygodniu, natomiast jeżeli ze względu właśnie na kalendarz pana premiera i pana prezydenta nie będzie możliwe, to zapewne to będzie wtedy początek przyszłego tygodnia, choć dobrze byłoby, gdybyśmy sfinalizowali już to w tym tygodniu.

Panie ministrze, jak rząd patrzy na to, co dzieje się w tej chwili na Białorusi? To też po pierwsze coraz bardziej brutalne zachowanie służb i specjalnych, i porządkowych, milicji i różnego rodzaju innego służb wobec demonstrujących, z drugiej strony takie potajemne zaprzysiężenie prezydenta Aleksandra Łukaszenki i ciągłe jego wypowiedzi mające tworzyć taki klimat na Białorusi, pytanie oczywiście, na ile skutecznie już, ale mające tworzyć taki klimat zagrożenia ze strony Polski, Litwy, NATO.

Oczywiście, zagrożenia ze strony Polski czy Paktu Północnoatlantyckiego oczywiście nie ma, to jest element propagandy rosyjskiej i propagandy białoruskiej. My po prostu chcemy, aby to Białorusini byli suwerenem u siebie w kraju, żeby to oni decydowali o tym, kto rządzi, i żeby Białoruś miała faktyczną suwerenność. Natomiast odpowiedzią Polski na te działania, które niestety są podejmowane na Białorusi, jest przygotowywany między innymi w tej chwili tzw. plan Marshalla dla Białorusi w ramach Unii Europejskiej. My chcemy pokazać zachęty dla społeczeństwa Białorusi, dla elit politycznych Białorusi w taki sposób, żeby jednak skłonili się do współpracy w ramach tego bloku demokratycznego, bloku Unii Europejskiej. I to jest odpowiedź, którą można w tej chwili stosować przy zachowaniu suwerenności Białorusi, bo pamiętajmy o tym, że my w żaden sposób nie będziemy ingerować w funkcjonowanie państwa białoruskiego, jeżeli chodzi o decyzyjność, bo tam decyduje, powinni decydować obywatele. Natomiast cały problem i cały spór, który się w tej chwili toczy, to wokół tego, że faktycznie społeczeństwo Białorusi nie miało rzeczywiście możliwości wyboru swoich władz, ponieważ wybory nie spełniały demokratycznych standardów.

Bardzo dziękuję. Pan minister Piotr Müller, rzecznik rządu, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM