Sygnały Dnia 1 października 2020 roku, rozmowa z Wojciechem Murdzkiem

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2020 07:15
Audio
  • Wojciech Murdzek o stanie polskiego szkolnictwa wyższego i rekonstrukcji rządu (Sygnały Dnia/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Naszym gościem jest pan minister Wojciech Murdzek, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Dzień dobry.

Krzysztof Murdzek: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, to ja rozpocznę, pan pociągnie: Gaudeamus igitur, juvenes dum sumus...

Tak, tak, dochodzimy do Vivant profesorres...

Vivant Academia, vivant profesorres! Ale myślałem, że będzie pan śpiewał.

To jest właśnie ten dzień, kiedy będziemy wspólnie ze studentami, z pracownikami naukowymi, wykładowcami wyższych uczelni śpiewać z radością, bo przecież to jest radosny hymn radosnego rozpoczęcia roku akademickiego, chociaż wyjątkowego i myślę, że niestety, ale niezwykle trudnego.

To, panie ministrze, o tym za moment, ale dla pana chyba ten początek roku akademickiego nie jest taki radosny, przestanie pan być ministrem nauki.

Nie. Jasne, że to, co się w życiu robi, funkcja jest ważna, ale ponieważ od paru miesięcy pracuję w tym środowisku, w tym obszarze, to niewątpliwie przeżywam i trudności, i radości z tym środowiskiem, w związku z tym niezależnie od tego będzie to dla mnie radosny początek roku akademickiego.

A pozostanie pan w ministerstwie?

To myślę, że będą decyzje też czy pana premiera, czy tych ministrów, którzy obejmą tę funkcję. Mam nadzieję, że będzie możliwość takiej pracy, żeby (...) ten swój dorobek i ministerialny jednego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Rozwoju, ale też dorobek poselski, dorobek samorządowy 25-letni, tak że sądzę, że tutaj ten potencjał będę chciał dalej wykorzystywać, angażować, jeżeli taka będzie wola i okoliczności pozwolą.

Profesor Przemysław Czarnek ma być szefem połączonego resortu edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego. Chciałby pan z nim współpracować?

Na pewno w tym wymiarze poselskim i ministerialnym już mieliśmy okazję kontaktować się. Jak najbardziej przewiduję współpracę, ponieważ trzeba zachować ciągłość funkcjonowania szkół wyższych, instytutów badawczych. I chciałbym, żeby to wszystko, co zostało zawarte w wielkiej reformie konstytucji nauki, ustawie 2.0, żeby ten dorobek kilku lat pracy pana premiera Jarosława Gowina, dorobek mojej półrocznej obecności w ministerstwie, żeby to było nie tylko kontynuowane, ale rozwijane, bo jest bardzo dużo ciekawych rzeczy do podjęcia, do zrobienia, a rezultaty są ważne dla Polski.

Jak pan ocenia to połączenie resortów edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego? Eksperci wskazywali, że często abiturienci są nieprzygotowani do podjęcia studiów wyższych. Czy ten pomysł na połączenie to jest próba właśnie wyjścia naprzeciw temu problemowi?

Ja bardziej się koncentrowałem... I tutaj nie chciałbym jakoś specjalnie angażować się w tłumaczenie tej koncepcji. Ja podkreślałem, że połączenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego z Ministerstwem Rozwoju miałoby większy taki potencjał gospodarczy. I tutaj mógłbym długo opowiadać dlaczego, ale mam nadzieję, że pomimo że akurat połączenie poszło w innym kierunku, że tutaj ścisła współpraca nauki z gospodarką, z samorządami też będzie odgrywała kluczową rolę, będzie dla młodych ludzi wyznaczała dobrą perspektywę, a dla gospodarki i tym samym dla Polski kolejne lata dobrego rozwoju, ale nie tylko dojścia do tego poziomu, który osiągaliśmy i wyróżnialiśmy się w Europie i w świecie, tylko przeskoczenia jeszcze wyżej właśnie w oparciu o naukę, o innowacje, badania. I w ten obszar warto angażować wszystkie siły.

Panie ministrze, „Mamy do czynienia z absolutnym skandalem, w kraju działa prawie wszystko, a profesor nie może spotkać się z kilkoma magistrantami” – tak mówi cytowany przez tygodnik Do rzeczy profesor Marek Kornat z Polskiej Akademii Nauk i ostrzega, że nauczanie zdalne grozi obniżeniem jakości nauczania w ogóle. Co pan na to?

Myślę, że takich przypadków będzie ubywało, bo jest takie przysłowie, że strach ma wielkie oczy. I oczywiście nie lekceważąc ani przez moment zagrożeń koronawirusowych i bezpieczeństwa zdrowotnego, obserwuję, że to się zmienia. Były już jakiś czas temu pierwsze zarządzenia władz poszczególnych uczelni mówiące o całkowitym zdalnym nauczaniu, a teraz na tych samych uczelniach już pojawiały się nowe zarządzenia mówiące o systemie mieszanym. Mam nadzieję, że zgodnie z tym, do czego zachęcam, życie na uczelniach będzie pomimo tych okoliczności wracało do tej formy sprzed pandemii, bo rzeczywiście jakość jest bardzo wielkim wyzwaniem, a tam, gdzie może być ten kontakt, bezpośrednia relacja mistrz–uczeń, czyli klasyka uniwersytetu, żeby rzeczywiście te możliwości były, a już na pewno nie ma innej opcji tam gdzie są zajęcia praktyczne, zajęcia laboratoryjne czy konieczność stanięcia studenta przy łóżku pacjenta, żeby się uczyć w takiej realnej rzeczywistości tego przyszłego zawodu.

Czyli pan minister zachęca uczelnie, rektorów, dziekanów do tego, żeby szukali rozwiązań, na przykład wykorzystując przestrzeń swoich uczelni, żeby jednak organizować możliwie dużo zajęć bezpośrednich.

Zdecydowanie tak. To jest na pewno większy wysiłek organizacyjny, bo ten element bezpieczeństwa trzeba bardzo, bardzo poważnie brać, patrząc na to, co się dzieje, pod uwagę, ale myślę, że władze uczelni zdały ten egzamin wiosną tego roku. Mamy też nowo powołanych rektorów, panowie i panie rektorzy, którzy ustępują czy ustąpili, deklarują wszyscy ścisłą współpracę, bo wiedzą, że to jest trudny rok, i myślę, że takie połączone siły doświadczenia rektorskiego z nową energią rektorów, bo duża część jest zupełnie nowych, że to da dobre owoce i rozwiązania będą bezpiecznymi rozwiązaniami, ale właśnie z takim nastawieniem na jakość, bo na efekty tego kształcenia dobrego, bardzo dobrego wszyscy czekamy i oczekujemy.

Panie ministrze, lista szanghajska, jeden z najważniejszych rankingów uczelni na świecie – Uniwersytet Warszawski w czwartej setce, Uniwersytet Jagielloński w piątej, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie w ósmej setce. Dlaczego jest tak nisko?

Myślę, że tutaj jest jakiś taki trochę też mit. Jasne, że chcielibyśmy, żeby wszystkie ważniejsze polskie uczelnie były w pierwszej setce, to by było najlepiej, ale chcę zwrócić uwagę, że ten ranking jest obarczony stosunkowo dużą inercją i bardzo dużą wrażliwością. Pojawienie się pani Olgi Tokarczuk jako noblistki przysporzyło na pewno uniwersytetowi i dało możliwość przeskoczenia o wiele pozycji, ale są też przykłady, że wystarczy brak cytowania takiego międzynarodowego jednego z naukowców wybitnego na naszych uczelniach i można kilkadziesiąt pozycji w dół zejść. Tak że ja życzę, oczywiście, każdej uczelni, żeby gdzieś tam się wśród naukowców rodził potencjał na Nagrodę Nobla, ale myślę, że powinniśmy też patrzeć szerzej i być dumnymi z osiągnięć polskich naukowców, którzy naprawdę w tym wymiarze międzynarodowym nie ustępują swoim koleżankom i kolegom z całego świata. I tutaj przykłady (...)

I oby tych Nagród Nobla było jak najwięcej. Wojciech Murdzek, minister nauki i szkolnictwa wyższego, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak