Sygnały Dnia 26 października 2020 roku, rozmowa ze Stanisławem Karczewskim

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2020 08:15
Audio
  • Stanisław Karczewski: na naszych oczach rodzi się barbarzyństwo (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan senator Stanisław Karczewski, były marszałek Senatu, ale także lekarz.

Stanisław Karczewski: Dzień dobry.

Pan senator jest, pan marszałek... dzień dobry, witam bardzo serdecznie, jest właśnie po dyżurze w szpitalu, więc można powiedzieć, że zupełnie na gorąco może komentować te najświeższe informacje dotyczące walki z epidemią. Dzisiaj kolejna partia tak naprawdę obostrzeń została wprowadzona w życie, uczniowie starszych klas szkoły podstawowej rozpoczęli dzisiaj naukę zdalną. A proszę powiedzieć, jak pan właśnie, panie marszałku, jako lekarz patrzy, obserwując tę codzienną pracę w walce o życie pacjentów covidowych, czy coś się zmienia, czy rzeczywiście są... nie wiem, czy... bo są takie głosy, że Covid jest łagodniejszy w tej chwili, koronawirus jest łagodniejszy, bardziej zaraźliwy, ale jednak w przebiegu łagodniejszy.

No to takie obserwacje również mam, chociaż oficjalnie tym nie pocieszałbym się, bo musimy być bardzo czujni i przestrzegać wszystkich zasad, które wprowadzane są przez ministerstwo, przez pana ministra i pana premiera. Więc tutaj gorący apel o to, aby trzymać dystans, aby nosić w sposób właściwy maseczki, bo niestety z moich obserwacji już nie tych szpitalnych, ja za chwileczkę powrócę do tego, jak w szpitalu, jak to z perspektywy lekarza dyżurnego powiatowego, szpitala powiatowego wygląda, to apel o to, żeby nosić maseczki w sposób przepisowy, odpowiedni, odpowiednią stroną, bo to też jest istotne, często zmieniać maseczkę, to też jest bardzo ważne, no i zakrywać nos i usta, bo to jest podstawowa zasada zakrywania twarzy. Natomiast jeśli chodzi o moje obserwacje, no to przypadków koronawirusa jest coraz więcej i u pacjentów, których przyjmujemy, operujemy, bo musimy operować, później przychodzą zaskakujące wyniki u pacjentów i dowiadujemy się, że operowani byli z dodatnim wynikiem, ale... no bo byli zarażeni. Tak że tych chorych zakażonych jest coraz więcej. Ale również mamy... To też z perspektywy moich takich obserwacji, być może nie są to obserwacje potwierdzone jakąś dużą ilością pacjentów, ale obserwuje się pacjentów, którzy przychodzą w stanie już takim ciężkim. Tu też apel do wszystkich – jeśli są dolegliwości, to jednak zgłaszać trzeba się do lekarza, bo operujemy na przykład nacieki okołowyrostkowe, dawno nie widziałem w ogóle nacieku okołowyrostkowego, a teraz zdarza się to bardzo często, w bardzo takim zaawansowanym stanie inne schorzenia, nie będę już wymieniał i mówił, ale tutaj apel i do lekarzy, żeby po prostu pacjentów badać jednak, bo pacjenta z ostrą chorobą brzucha nie jest w stanie określić takiego rozpoznania lekarz bez zbadania pacjenta. No, trzeba badać pacjenta, no trudno, musimy, jesteśmy na pierwszej linii frontu i pacjent powinien się po pierwsze zgłosić do lekarza, a po drugie powinien być zbadany. (...)

No właśnie, panie marszałku, przepraszam, to od razu wejdę w słowo, bo to jest rzeczywiście bardzo ważna uwaga, media też o tym piszą, trwa dyskusja na ten temat, bo wiemy o tym, że jest część osób, które po prostu boją się kontaktu z lekarzem, uważają, że w przychodni to jest właśnie...

Tak.

W przychodni mają największą szansę na zarażenie, no ale okazuje się, że z powodu innych chorób, dolegliwości, mogą mieć dużo większe problemy, prawda?

Mogą. I tutaj apel, żeby się zgłaszać do lekarza ze wszystkimi dolegliwościami, jakie niepokoją pacjenta, szczególnie tymi, które utrzymują się przez dłuższy czas, pozwala na szybszą, lepszą i skuteczną diagnostykę, a później skuteczne leczenie.

Panie marszałku, to w takim razie teraz przejdźmy na grunt już polityczny, bo dzisiaj rozpoczynają się obrady Senatu, Senat będzie zajmował się ustawą antycovidową, tak zwaną ustawą antycovidową. Wiemy o tym, że były apele tak naprawdę ze strony i oczywiście władz, ale też i Polskiego Stronnictwa Ludowego, żeby Senat jak najszybciej procedował nad tą ustawą, żeby bez zbędnej zwłoki i dynamicznie te prace przebiegały. Proszę powiedzieć, czy pan przypuszcza, że właśnie tak będzie, że prace w Senacie będą szybko postępowały, żeby to prawo, tak ważne choćby dla lekarzy, weszło w życie?

Dla lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego, ratowników. Pamiętajmy o wszystkich pracownikach służby zdrowia. Pani redaktor, od razu praktycznie – dziś miałem sześć czy osiem przypadków Covidu, pielęgniarki, które pracują w tej izolatce czy w miejscach, gdzie są kładzeni chorzy, nie mają tego wynagrodzenia dodatkowego. Im się to należy, bo czekają na to. No więc gdyby nie obstrukcja pana Grodzkiego zupełnie niezrozumiała, to już absolutna złośliwość polityczna, tak bym tylko to określił, bo nie mogę inaczej tego nazwać, mogliśmy to zrobić w sobotę, mogliśmy zrobić to w niedzielę, mogliśmy zrobić to w piątek, bo były warunki do tego, abyśmy to zrobili. Ludzie naprawdę czekają, to trzeba (...) trzeba wiedzieć, jakie są oczekiwania, jakie są potrzeby. I Senat może działać szybko. Gdybyśmy mieli większość w Senacie, ta ustawa już zapewne byłaby podpisana przez pana prezydenta, a tak to będziemy dopiero dziś rozpoczynali prace, dziś (...) jutro rano zebranie komisji, a później, tego nie wiem. Pani redaktor zadaje pytanie, czy będzie obstrukcja, czy będą senatorowie Platformy Obywatelskiej długo debatować, wskazywać na mankamenty, na drobiazgi, na szczegóły, wykazywać się złośliwością, tego nie wiem, ale już mamy roczne doświadczenie, to należy się tego spodziewać. Ja bardzo poważnie wątpię w to, czy pan marszałek Grodzki dziś przegłosuje tę ustawę. Zobaczymy, tego nie wiem. (...)

No tak, ale zdaje się, że sytuacja polityczna wokół pana marszałka Grodzkiego i w ogóle w samym Senacie nieco się zmienia. Ja wspomniałam o apelu szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego, żeby procedować tę ustawę jak najszybciej. No ale też pamiętamy wypowiedzi polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego sprzed kilku dni, między innymi wicemarszałka Sejmu, pana Piotra Zgorzelskiego, który mówił o tym, że jego zdaniem ta koalicja opozycyjna w Senacie, która dominuje w Senacie, to krucha większość, ale jednak większość, jego zdanie została bardzo mocno nadwerężona i nawet można mówić, że została zawieszona. Czy w takim razie te wypowiedzi pana zdaniem będą miały wpływ i na prace w Senacie, ale być może też i na rozłam po stronie opozycyjnej w Senacie?

Tego nie wiem, trudno powiedzieć. Jest to koalicja bardzo dziwna, koalicja, która właściwie ma wspólny mianownik – to nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości i krytyka wszystkiego, co Prawo i Sprawiedliwość robi. A ponieważ pan prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz po raz pierwszy wykazał taki gest zgodny z naszą polityką i oczekiwaniami, ale oczekiwaniami społecznymi, mówię tutaj właśnie o tej ustawie, o tej ustawie covidowej skierowanej do pracowników, głównie do pracowników służby zdrowia, więc być może coś jest na rzeczy. Zobaczymy, jak będą wyglądały prace. My pracujemy, jakoś nie prowadzimy żadnych rozmów z naszej inicjatywy, zobaczymy, jak będzie się sytuacja polityczna rozwijała. Ja osobiście, jeśli mogę wyrazić swój pogląd i swoje zdanie, nie wierzę w to, żeby taka koalicja przetrwała jeszcze trzy lata. Udało się przez rok, ale widać, że w tej koalicji, w które są i przedstawiciele SLD czy Lewicy, bo nie SLD, nie ma nikogo z SLD, z Lewicy, PSL-u, senatorowie niezrzeszeni, no i również z Platformy Obywatelskiej do końca przetrwali zgodnie do końca kadencji.

Panie marszałku, to tak na koniec pytanie właśnie też przede wszystkim do pana jako do lekarza, no ale też w pewnym sensie... znaczy też oczywiście po części do polityka, jak pan patrzy na demonstracje, które się odbywały w całej Polsce w miniony weekend? Bo to nie tylko demonstracje, które jakby były znakiem protestu przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Ja już na boku zostawiam formę tych protestów, bo już wcześniej z panem posłem Krzysztofem Sobolewskim rozmawiałam na ten temat. Ale były też demonstracje przeciwników obostrzeń już kompletnie bez żadnych zabezpieczeń w centrum Warszawy, bez maseczek, bez dystansu, tak jakby się kompletnie nic nie działo, i wezwania do tego, żeby protestować dalej i zbierać się, zjeżdżać do Warszawy. Jakie pana zdaniem będą konsekwencje tych protestów? Mówię o epidemii.

Ja o tym... Tak, no bo nie mówię już o politycznym... też może za chwileczkę, bo jest to niezwykle ryzykowne, to jest igranie z tym wirusem i z epidemią, i z zarazą, bo tak można również określać to, co się dzieje wokół nas, może doprowadzić to do hekatomby biologicznej, epidemiologicznej, no i do dopisania scenariusza, bo to taki pisany scenariusz hiszpański, a widzieliśmy, czym w Hiszpanii skończyło się to. No ale w Hiszpanii nikt nie atakował kościołów, nikt nie wchodził do kościoła, nikt nie (...) kościołów, nikt nie niszczył pomników. To, co się dzieje, ta agresja, brutalność, barbarzyństwo jest niedopuszczalne, to jest coś, co na naszych oczach, no nie wiem, rodzi się na naszych oczach barbarzyństwo wręcz. No więc już nie mówię, że to łobuzeria, promowanie jakiejś ludzkiej głupoty, no, te hasła takie wulgarne wypowiadane przez młode dziewczyny... No, wychodzimy z tej sfery takiego dialogu, no bo ja jestem człowiekiem dialogu, chcemy rozmawiać w każdej sytuacji, tym bardziej kryzysowej, trudnej sytuacji, powinno się dążyć do dialogu. No ale w ten sposób dialogu się nie prowadzi. Wczoraj miałem dyżur, więc też tak bardzo... operowałem do godziny czwartej, ale rano poczytałem troszeczkę w internecie. I muszę powiedzieć, że mamy bardzo zły nastrój i jestem niezwykle zawiedziony tą sytuacją, zniesmaczony. Mam nadzieję, że przyjdzie opamiętanie, bo musimy deeskalować, nie może dochodzić do takich sytuacji takiego wielkiego napięcia, no bo w tak dużym napięciu padają niepotrzebne słowa, wyrażane są gesty i czyny i może dojść do tragedii. My powinniśmy w tej sytuacji, w jakiej jesteśmy, w sytuacji epidemii, razem, wspólnie działać na rzecz opanowania. Ta epidemia jest groźna, więc tutaj to nałożenie się tych dwóch elementów jest bardzo, bardzo niebezpieczne.

I to właśnie przypominamy, ta epidemia naprawdę jest groźna i ta choroba, którą nazywamy Covid-19, naprawdę jest groźna. Bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo.

Pan senator Stanisław Karczewski, lekarz, prosto z dyżuru zresztą, w szpitalu pan senator jest, były marszałek Senatu, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo. Wszystkim życzę zdrowia, dziękuję bardzo, do widzenia.

JM