Sygnały Dnia 3 listopada 2020 roku, rozmowa z Tomaszem Siemoniakiem

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2020 08:15
Audio
  • Tomasz Siemoniak o nieobecności PO na spotkaniu z premierem (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia i Programu 1 Polskiego Radia jest teraz Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, były wicepremier. Dzień dobry, panie pośle, witam.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Dlaczego przedstawiciele Platformy Obywatelskiej nie pojawili się wczoraj... znaczy nie wzięli wczoraj udziału w spotkaniu w sprawie sytuacji epidemicznej z premierem Morawieckim? Nie wzięli też udziału przedstawiciele Lewicy, za to przedstawiciele PSL na przykład i Konfederacji owszem.

Bo te spotkania, na które zaprasza premier Morawiecki, nie mają sensu. Byliśmy na kilku tych spotkaniach, nawet ja wiosną osobiście brałem w nich udział. Ostatnio też przewodniczący naszego klubu Cezary Tomczyk uczestniczył w takim spotkaniu, natomiast żadne nasze prośby, żadne nasze wnioski nie są uwzględniane. Po prostu nie chcemy być jakimś listkiem figowym do rosnącej niekompetencji rządu, zwłaszcza że gdy Jarosław Kaczyński w ubiegłym tygodniu zawołał do nas w Sejmie: „Jesteście przestępcami!”, no to myślę, że słuchacze przyznają, że bardzo trudno się rozmawia z wicepremierem i takim rządem, który w takiej sytuacji takimi słowami do polityków opozycji się zwraca. My przedstawiliśmy całe mnóstwo od wiosny różnych konkretnych propozycji dla rządu, z których praktycznie rząd nie skorzystał, więc uważam, że te spotkania to trochę jest desperacja, bo...

Ale to przepraszam...

...widać, że rząd przegrał walkę z pandemią (...) o wiele miesięcy...

Przepraszam, panie pośle, to pan uważa, że jest sens rozmawiać opozycja z rządem tylko wtedy, kiedy rząd wykonuje polecenia opozycji czy też jej postulaty? Bo to...

Nie, nie, tylko gdy rząd jest otwarty na dialog, to znaczy pewne propozycje przyjmuje, pewnych może nie przyjąć, ale jest jasne, to rząd ponosi pełną odpowiedzialność za sytuację i gdyby ten dialog się toczył przez wszystkie miesiące, gdyby ten dialog się toczył przez lata...

Panie pośle, ale pan ma pretensję...

...natomiast wyraźnie dziś widać, że rząd jest pod ścianą, rząd przegrał i to gołym okiem widać po tym, co się dzieje w służbie zdrowia, po rosnącej liczbie zakażeń. I w tym momencie...

O ho, ho, panie pośle, to ja à propos właśnie rosnącej liczby zakażeń, polecam panu dzisiejsze wydanie Dziennika Gazety Prawnej, model matematyczny epidemii przygotowany przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego. „Trwające protesty mogą w najbliższych tygodniach zwiększyć zachorowania na Covid o 5000 dziennie mniej więcej”, w związku z tym jak tutaj to pogodzić z tym, że Borys Budka mówi o tym, że miejsce każdego porządnego człowieka jest dzisiaj na ulicy i niech protestuje? Ja bardzo się cieszę, że ludzie protestują w demokracji, mają prawo do posiadania swoich poglądów, ale może jednak nie w szczycie epidemii.

No to oczywiste w tym kontekście jest pytanie, kto spowodował, że tysiące, setki tysięcy ludzi wychodzą na ulice...

I zaraz pan powie, że Trybunał Konstytucyjny i Jarosław Kaczyński...

Ale oczywiście, że tak, ale oczywiście, że tak.

...a ja odpowiem, że Aleksander Kwaśniewski, który w 97 roku przygotował taką, a nie inną Konstytucję. Bo, panie pośle, Konstytucja się nie zmieniła od 1997 roku...

No tak, ale...

...Trybunał Konstytucyjny wskazał tylko coś, co tak naprawdę kto czytał Konstytucję, to nie miał żadnych wątpliwości, że taka ta interpretacja będzie...

Ale panie...

...dziwne to było tylko to, że przez tyle lat było odkładane wyłożenie wprost tej wykładni.

Panie redaktorze, można by taką dyskusję prowadzić w sytuacji, gdyby ktokolwiek uważał, że Trybunał Konstytucyjny odgrywa jakąś samodzielną rolę. Przecież wiadomo było, że to Jarosław Kaczyński w pełni kontroluje sytuację, dał zielone światło. Ten wniosek leżał 3 lata, dlaczego akurat teraz się pojawił? Więc na pewno...

Ale pan pamięta na pewno też...

...nie jest to wina Aleksandra Kwaśniewskiego ani nikogo innego.

...ma pan dobrą pamięć, że poprzedni członkowie Trybunału Konstytucyjnego niejeden z sędziów też bardzo ostro na ten temat się wypowiadał, między innymi chociażby prof. Andrzej Zoll. Ale problem teraz nie jest, wie pan, prawny, tylko problem polega na tym, że są masowe demonstracje, które zwiększają niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się koronawirusa. Słyszę ze strony części polityków opozycji, że trzeba te protesty wspierać. No to chciałem się zapytać o tę granicę wsparcia. Czy to znaczy, że postulaty strajku kobiet – aborcja na żądanie oraz (cytuję) „pokojowe negocjowanie warunków ustąpienia rządu” (nie znam takiej procedury w demokracji) to są postulaty Koalicji Obywatelskiej w tej chwili?

Protesty są oddolne, spontaniczne, nikt ich specjalnie nie zorganizował. Wychodzą setki tysięcy ludzi z powodu takiego, że uznali, że ta decyzja tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego przekroczyła wszelkie granice. Więc ja sądzę, że tutaj bardzo różne poglądy mogą mieć ludzie, którzy demonstrują, ale jednoczy ich sprzeciw wobec takiej władzy, która potrafi tego rodzaju rzeczy właśnie w pandemii przeprowadzać. Tu nie jest czas na to, żeby dyskutować o jakichś szczegółach, jest to pewna dynamika ruchu, który różne hasła podnosi...

Panie pośle, nie zgodzę się. Jeżeli politycy opozycji...

...natomiast zgodzę się oczywiście z tym, że...

...jeżeli politycy opozycji...

...zły rząd musi odejść.

Panie pośle, nie zgodzę się. Jeżeli politycy opozycji mówią, że miejsce porządnych ludzi jest na ulicy podczas protestów, a na tych protestach skandowane jest „wyp..., je... PiS!”, „aborcja na żądanie!”, uczestnicy tych protestów atakują kościoły, atakują księży, wczoraj odwiedzają groby rodziców jednej z posłanek Prawa i Sprawiedliwości, zostawiają tam karteczkę, że się powinni wstydzić za swoją żyjącą córkę, no to pojawia się pytanie, w którym momencie wspólnym jakimś spoiwem jest tutaj niechęć do rządu, a w którym momencie to są postulaty Platformy Obywatelskiej. O to po prostu chciałem dopytać.

Jesteśmy przeciwnikami tego rządu, domagamy się jako opozycja zawsze jego ustąpienia, i to nie tylko z powodu ostatnich kilkunastu dni i Jarosława Kaczyńskiego, który jakąś czarną rolę w tym rządzie najwyraźniej odgrywa, bo odkąd do niego wszedł, sprawy zaczęły iść w złym kierunku, ale ze względu na to, jak te rząd nie sprawdził się w walce z pandemią, jak zmarnował kilka miesięcy, jak nie przygotował służby zdrowia...

Panie pośle, ale to znaczy, że...

(...) gołym okiem.

...niezależnie od tego, jakie hasła będą wnoszone na ulicy, to pan zawsze będzie te hasła popierał tylko dlatego, że są one antyrządowe?

Ale jedne hasła mi się mogą podobać, inne nie. Były przez te wszystkie lata rozmaite demonstracje, były rozmaite hasła i taka po prostu jest dynamika ludzi na ulicy, często młodszych, którzy używają bardziej dosadnego języka niż starsi...

Panie pośle, a ja znam takie jeszcze jedno...

To nie jest najważniejsze w tym wszystkim.

...ja znam takie przedsięwzięcie, w którym bardzo dużo młodych ludzi uczestniczy, to się nazywa Marsz Niepodległości. To rozumiem, że pan nie ma też nic przeciwko temu, żeby na przykład 11 listopada wyszło 100 tysięcy ludzi na ulice Warszawy, skandując: „wyp... Rafał Trzaskowski”, „je... PO” i tak dalej, i tak dalej, i demonstrowali swoje niezadowolenie z...

Ale panie redaktorze, to są...

...Rafała Trzaskowskiego czy kogoś tam jeszcze innego.

...to są takie hipotetyczne rozważania, natomiast mamy sytuację tu i teraz...

No nie, dlaczego? Jak im wolno protestować na ulicy, to dlaczego innym nie wolno protestować pana zdaniem na ulicy?

Ale czy ja...

I skandować inne rzeczy?

Ja w ogóle nigdy jeszcze nie powiedziałem o... Niczego jeszcze nie powiedziałem na temat Marszu Niepodległości i skandowania tam czegokolwiek. Mówię tylko o tym, że jeżeli tak negatywną dynamikę uruchomiły te decyzje Jarosława Kaczyńskiego, to jeżeli posiał wiatr, zebrał burzę. I teraz kręcenie nosem na to, że czasami padają różne hasła na tych demonstracjach, jest, no, myślę, że takim trochę świętoszkowatym oburzeniem. A jakoś nikt nie protestował czy mało kto protestował, gdy Jarosław Kaczyński mówił: „Jesteście zdradzieckimi mordami, kanaliami” dawniej, a w zeszłym tygodniu powiedział: „Jesteście przestępcami”. To Jarosław Kaczyński narzucił język nienawiści i słyszy odpowiedź społeczeństwa. Niestety, czasy tak się zmieniły, że widać te dawne słowa, którymi myśmy się w debacie publicznej posługiwali, młodszym nie wystarczają. I wydaje mi się koncentrowanie na tym uwagi jest wtórne, tutaj chodzi o znacznie poważniejsze rzeczy.

Mówił Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, gość Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Dziękuję bardzo.

Bardzo dziękuję.

JM