Sygnały Dnia 19 listopada 2020 roku, rozmowa z Waldemarem Kraską

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2020 08:15
Audio
  • Waldemar Kraska: najlepszą i najszybszą profilaktyką jest podanie szczepionki, uchroni nas przed zachorowaniem (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia jest Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia. Dzień dobry, panie ministrze.

Waldemar Kraska: Witam pana redaktora, witam państwa.

Trzy dni poniżej 20 tysięcy zakażonych. To już wypłaszczenie? I jakie są prognozy na najbliższe dni?

Chcemy i myślę, że to już widzimy w tej chwili, że ilość nowych zakażeń z dnia na dzień nie tylko maleje, ale rzeczywiście doszło do jakby zahamowania, pojawiania się tej dużej ilości, jaką mieliśmy przed kilkunastoma dniami. Więc myślę, że doszliśmy do tego momentu, kiedy ta stabilizacja nastąpiła. Mam nadzieję, że z dnia na dzień jednak tych nowych zakażeń będzie zdecydowanie mniej, bo też ten poziom około 20 tysięcy jest dość wysokim poziomem, szczególnie że to rzutuje na to, że część tych pacjentów niestety musi być hospitalizowana, czyli muszą udać się do szpitali, część tych pacjentów niestety musi być podłączona do respiratorów, więc to obciąża polską służbę zdrowia. Więc chciałbym, aby w najbliższych dniach doszło do zdecydowanie mniejszej ilości nowych zakażeń. I widać, że chyba tak będzie, bo mamy sygnały, szczególnie od lekarzy rodzinnych, lekarzy, którzy mają na co dzień kontakt ze swoimi pacjentami, że tych nowych zgłoszeń, nowych infekcji jest mniej niż przed kilkunastoma dniami. Więc myślę, że to jest efekt naszego przestrzegania tych obostrzeń, naszej tej takiej samokontroli, a to jest jedyna metoda, aby zdecydowanie ograniczyć ilość nowych zakażeń koronawirusem.

Ale wczoraj rekordowa liczba ofiar śmiertelnych, 603 osoby zmarły z powodu Covid-19, to jeden z najwyższych odczytów w Europie.

Tak, rzeczywiście to jest jakby efekt tej dużej fali, która była przed kilkunastoma dniami u nas, kiedy te ilości nowych zakażeń sięgały powyżej 27 tysięcy. Więc myślę, że to jest efekt właśnie tego okresu. Ci pacjenci trafili niestety do szpitala, trafili czasem dość w ciężkim stanie. Wiemy, że w tej chwili na respiratorach, czyli osób, które wymagają wspomaganego oddechu, przebywa ponad 2000 osób. Wiemy, że to jest bardzo trudna i ciężka kuracja, dlatego niestety część osób przegrywa tę walkę i mamy taki niestety efekt w postaci takiej ilości zgonów.

Premier zapowiada, że szczepienia na Covid będą dobrowolne, a minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiada, że resort zakłada zaszczepienie całej dorosłej populacji. Jak to wytłumaczyć?

Rzeczywiście nie chcemy Polaków zmuszać do tego szczepienia, ale chcemy ich przekonać, że to jest jedyna metoda, aby zakończyć tę pandemię, jedyna metoda, aby powrócić do normalności. Oczywiście, musimy Polaków do tego przekonać, pokazując, że ta szczepionka jest nie tylko skuteczna, ale także bezpieczna, bo myślę, że to jest nieodzowny warunek każdego szczepienia, żeby osoba, która poddaje się temu szczepieniu, była absolutnie pewna, że ta szczepionka nie powoduje żadnych niepokojących skutków ubocznych, bo...

Ale w przypadku firmy Pfizer już podano, że skuteczność jest na poziomie 90%, czyli u 10% Covid się rozwinął tych osób testujących.

Nawet chyba większa, wczoraj było to skorygowane, nawet 95% podawała firma, czyli dość duża skuteczność. Ja tylko przypomnę, że w przypadku szczepienia na grypę ta skuteczność to jest 75–80%, czyli prawie o 10% niższa. Mam nadzieję, że to, co podają producenci, się sprawdzi, że ta wyszczepialność będzie w Polsce jak największa, ponieważ tylko wyszczepienie czy też uodpornienie ponad 60% populacji gwarantuje nam zatrzymanie tej pandemii. Myślę, że chyba wszyscy jesteśmy już zmęczeni tymi miesiącami walki z epidemią, więc myślę, że Polacy podejdą do tego rozsądnie i zaszczepią się wszyscy i zakończymy ten trudny dla Polaków okres.

Póki co, panie ministrze, z badania United Surveys dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM wynika, że ponad połowa Polaków, dokładnie 50,2%, nie chce się zaszczepić na Covid.

To rzeczywiście jeżeli chodzi o szczepienie w Polsce, nie tylko właśnie kiedy mówimy o Covidzie,  w poprzednich latach widzieliśmy to, jeżeli chodzi o wyszczepialność na grypę, była stosunkowo niska w porównaniu do krajów europejskich. Ja przypomnę, że w Polsce na grypę wyszczepia się przeważnie około 4% tylko ludności. To jest bardzo niski wskaźnik. Są kraje, gdzie to jest prawie 80%. Dlatego na pewno wielką rolą będzie kampania medialna, abyśmy jednak przekonali większość Polaków do tego, aby zaszczepić się przeciwko koronawirusowi.

Panie ministrze, a jak długo będzie trwała odporność po szczepionce? Bo niektórzy mówią, że skoro kilka miesięcy, no to tak jak po przechorowaniu.

Różne firmy podają. Jeżeli mówimy o szczepionce na grypę, która już od wielu, wielu lat jest, to jest mniej więcej około rok odporności do momentu, kiedy pojawi się następny wirus. Tutaj mi się wydaje, że to na pewno będzie dużo dłużej niż kilka miesięcy. Trudno w tej chwili powiedzieć, ta szczepionka jest nowa, ale myślę, że warto to zrobić, warto się zaszczepić, żeby tę odporność uzyskać.

A czy rząd zakupi w takim razie szczepionki dla całej dorosłej populacji, czyli dla 31 milionów osób?

Tak, mamy takie plany, żeby ta szczepionka była dla każdego dorosłego Polaka. Mam nadzieję, że wszyscy z tego skorzystają.

A dlaczego rozmawiamy o szczepionce, a nie o lekach na Covid?

Bo rzeczywiście najlepszą i najszybszą profilaktyką to jest żeby nie zachorować, czyli podanie szczepionki uchroni nas przed zachorowaniem. Nawet najlepszy lek może powodować to, że nie wszyscy na niego zareagują, że ten przebieg może być różny. Dlatego zawsze jest łatwiej i taniej zapobiegać niż leczyć. No i druga strona tego medalu –  niestety jeszcze nie ma w tej chwili leków, które by były dedykowane szczególnie koronawirusowi, że niszczyłyby tego wirusa. Być może takie leki się także pojawią.

Panie ministrze, pielęgniarki mają dość – to dzisiaj jedynka Rzeczpospolitej. Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych zapowiada strajk generalny. Jesteśmy w szczycie pandemii. Krystyna Ptok, szefowa tego Związku, mówi tak: „Sejm rozpoczął procedowanie kolejnej ustawy, która chce odebrać uchwalone wcześniej dodatki do wynagrodzeń w wysokości 100% dla wszystkich narażających się na Covid-19. Kto daje i zabiera...”.

Panie redaktorze, no, nie możemy w takich kategoriach rozmawiać. Jesteśmy w szczycie pandemii, jesteśmy w bardzo ciężkim okresie, jeśli chodzi o polską służbę zdrowia, więc myślę, że każde zawirowanie w postaci akcji protestacyjnej będzie złą metodą. Dlatego myślę, że rozmowy i jeszcze raz rozmowy ze Związkiem Pielęgniarek i Położnych są tą metodą, aby dojść do jakiegoś porozumienia...

Ale są prowadzone?

Do tej pory z panią przewodniczącą rozmawialiśmy i myślę, że to były dobre rozmowy, więc myślę, że taka kontynuacja na pewno będzie, bo myślę, że strajk czy strajk nawet generalny na pewno nie będzie służył ani paniom pielęgniarkom, a tym bardziej naszym pacjentom, bo nie wyobrażam sobie w tej chwili, aby polscy pacjenci nie byli zaopiekowani przez panie pielęgniarki, które naprawdę bardzo wiele wysiłku, i chylę czoła przed ich ciężką pracą, bo wiem, że są to dzielne panie, ale nie tylko panie, bo także i panowie pracują w tym zawodzie, są na pierwszej linii frontu, są narażeni na zakażenie koronawirusem, wiele pielęgniarek także, niestety, zmarło z tego powodu. Dlatego wierzę w to, że się dogadamy (...)

Panie ministrze, ale nie tylko z powodu Covidu, ale także z powodu przemęczenia. W Rzeczpospolitej wypowiedź pani Ptok, która mówi, że dwie pielęgniarki zmarły po maratonie dyżurowym, wróciły do domu, straciły przytomność i nie udało się ich uratować. Wychodzi na to, że pielęgniarki są po prostu totalnie przemęczone.

Panie redaktorze, od wielu lat wiemy, że w Polsce średni wiek pielęgniarek jest dość wysoki, że brakuje nam pań, które by ten zawód wybierały, aczkolwiek od kilku lat...

Tylko jak temu zaradzić?

Od kilku lat widzimy jednak, że jest zainteresowanie dość większe. Otworzyliśmy wiele szkół, które dodatkowo kształcą pielęgniarki. Myślę, że to jest efekt niestety tego błędu sprzed wielu lat, kiedy zostało zlikwidowane bardzo wiele szkół, które kształciły pielęgniarki, wiele pań niestety wyjechało z kraju. I jestem przekonany, że odwrócimy ten zły trend także przez poprawianie wynagrodzeń tego zawodu, który naprawdę jest bardzo nam potrzebny.

Panie ministrze, to jak będzie z tymi dodatkami stuprocentowymi dla pielęgniarek i położnych?

W tej chwili, panie redaktorze, jest ustawa, która trafiła do Senatu. Myślę, że w przyszłym tygodniu Senat się zbierze, tę ustawę przeproceduje, trafi ona do Sejmu, więc wtedy zostaną opublikowane te dwie ustawy – która już jest podpisana przez pana prezydenta i ta, która wróci z Senatu.

A rozmowy ze Związkiem Pielęgniarek i Położnych będą dalej prowadzone?

Myślę, że tak, bo najlepszą metodą jest jednak dialog, rozmowa, i mam nadzieję, że te rozmowy przyniosą dobre efekty dla obu stron.

Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM