Sygnały Dnia 20 listopada 2020 roku, rozmowa ze Stanisławem Szwedem

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2020 07:15
Audio
  • Stanisław Szwed: dla mnie jest szokiem zachowanie opozycji, która chce absolutnej zależności od Brukseli, poddaństwa (Sygnały dnia/jedynka)

Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia jest Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej. Dzień dobry, panie ministrze.

Stanisław Szwed: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, mówi tak: „Jest równie ważne, by przyjąć budżet Unii Europejskiej, jak i stać na straży praworządności”. To nie pachnie chyba kompromisem.

No oczywiście, my tutaj od samego początku stoimy na jednoznacznym stanowisku, i o tym mówił też w Sejmie pan premier Mateusz Morawiecki, że jesteśmy oczywiście za Unią Europejską, ale nie zgadzamy się, aby tworzyć mechanizmy, które będą karcić za rzeczy, które w naszym kraju się robią, które my jako suwerenny kraj sobie podejmujemy, dotyczące choćby praworządności, bo nie ma w żadnych traktatach określonych reguł, na czym to ma polegać. I na to nie ma absolutnie zgody. Jesteśmy za tym, aby państwa były suwerenne, i do takiej Unii Europejskiej też wchodziliśmy, żebyśmy się wspólnie traktowali jednakowo, żebyśmy byli suwerennymi państwami, a nie żebyśmy byli z góry już nakreślani przez państwa te najbogatsze, te, które w Unii chcą rozdawać karty, jako tym słabszym partnerem. Na to zgody absolutnie z naszej strony nie ma. (...)

Kanclerz Merkel deklaruje, panie ministrze, że musimy dalej rozmawiać z Polską i Węgrami, a multimiliarder George Soros, który nie kryje swojego niezadowolenia z sytuacji politycznej w Polsce i na Węgrzech, mówi, żeby Unia z tymi krajami dalej już nie rozmawiała, nie szła na żadne kompromisy. Pan wierzy jeszcze w kompromis?

Myślę, że do końca trzeba wierzyć w kompromis. Mamy też tę ostateczną broń, jaką jest weto, z którego skorzystamy. O tym powiedział jednoznacznie pan premier Mateusz Morawiecki. Wczoraj też uchwała Sejmu, którą podjęliśmy w tym zakresie, wspiera pana premiera. I oczywiście trzeba wierzyć w kompromis, bo jeżeli nie będzie kompromisu, no to możemy sobie powiedzieć: co dalej? Tutaj myślę, że powinno wszystkim państwom zależeć na tym, aby ten kompromis był zawarty, czyli jesteśmy oczywiście za Unią Europejską, ale nie zgadzamy się na to, aby tworzyć jakieś warunki, które nie wynikają z żadnych traktatów, tylko są pomysły na to, jak ubezwłasnowolnić takie kraje, jak Polska, Węgry czy też inne kraje, bo przecież to może dotyczyć każdego innego kraju. Już wiemy, że też Słowenia w tym zakresie ma podobne stanowisko jak Polska i Węgry.

A jak pan sobie odpowiada na to pytanie, które przed chwilą pan postawił, że jeżeli nie będzie kompromisu, to co będzie dalej?

Oczywiście z punktu formalnego będziemy działać, jeśli chodzi o budżet, na tak zwanym prowizorium, czyli tutaj jeśli chodzi o środki finansowe, to nie będziemy mieć straty w tym zakresie, ale patrząc perspektywicznie, no to nie ma tutaj zgody na to, żeby tworzyć jakieś mechanizmy, które absolutnie nie wynikają z traktatów, chyba  że będą zmieniane traktaty, na które wszystkie państwa się zgodzą, i wtedy jest inna rozmowa. Dzisiaj takiej sytuacji nie ma i my bronimy suwerenności naszego kraju...

Czyli, panie ministrze, jeśli ja dobrze rozumiem, to żeby doszło do wprowadzenia tego mechanizmu praworządności, uzależniającego wypłatę funduszy od właśnie tejże praworządności, to musiałyby zostać zmienione traktaty europejskie.

Dokładnie tak. Też określone jasne reguły, bo przecież dzisiaj to słowo „praworządność” w Unii Europejskiej jest absolutnie rozumiane inaczej niż w innych krajach, bo przecież można sobie też założyć, że w każdej sytuacji, którą my jako obóz polityczny wygrywając wybory, idąc z programem, przedstawialiśmy naszym rodakom, ktoś w Brukseli może powiedzieć: nie, to nas nie interesuje, my to zmieniamy albo wprowadzamy reguły, nie wiem, adopcja dzieci przez pary homoseksualne czy inne rozwiązania, bo tak my chcemy. Absolutnie na to nie ma zgody. Nasz kraj (...) rząd...

Dobrze, panie ministrze...

...i my dlatego też tutaj twardo na tym stanowisku stoimy, bo tak naprawdę nie potrzeba byłoby potrzeba w Polsce wyborów, tylko Bruksela by zdecydowała za nas. No i tutaj, co dla mnie jest szokiem, (...) uczciwie, no to zachowanie opozycji, która właśnie chce takiej absolutnej zależności od Brukseli, czyli w sumie poddaństwa, bo przecież ta wczorajsza żenująca debata po stronie opozycji pokazywała, jakie jest myślenie opozycji co do suwerenności, co do naszej niezależności jako państwa polskiego. No przecież (...)

Ale to opozycja, panie ministrze, rządowi zarzuca zdradę stanu, bo mówi, że przez wasze działania Polska będzie tracić 100 miliardów euro rocznie, stracą samorządowcy, stracą organizacje, stowarzyszenia, stracą mieszkańcy Polski.

No, ja już... Wczoraj też były pomysły z opozycji, żeby w ogóle omijać rząd, tylko bezpośrednio do samorządów kierować środki. Absolutnie z niczego to nie wynika. Pojawiają się takie pomysły...

A może to jest istota – tworzenie Europy regionów?

Tak, ale to wtedy tracimy, tak jak już powiedziałem, to wtedy nie przeprowadzamy w Polsce wyborów, bo po co nam wybory, jak będzie za nas Bruksela podejmowała decyzje czy dwa bogate państwa czy jedno bogate państwo? Na to zgody absolutnie nie ma, a taką wizję naszego kraju kreśli nam opozycja, czego świadkiem byliśmy wczoraj przy wczorajszej debacie.

Panie ministrze, jest pan członkiem rządu, więc pytanie o to, czy premier dziś poinformuje o zdjęciu części restrykcji? Najpierw miałyby zostać otwarte salony meblowe, potem restauracje. To prawda?

Tak, taka decyzja myślę, że dzisiaj zapadnie. Też od samego początku chcieliśmy zahamować wzrost zakażeń. Widać, że jest postęp. Oczywiście mamy też świadomość, że to, co się dzieje na polskich ulicach, nie ułatwia nam wypłaszczenia tej krzywej, która wzrastała, ale jest w tej chwili lepiej, stąd też – tak jak zapowiadaliśmy – będziemy te obostrzenia minimalizować. Gospodarka jest niesłychanie ważna, mimo że tutaj ta pomoc jest bardzo duża w naszym kraju, to oczywiście są branże, które są szczególnie tutaj narażone i tą branżą na pewno jest gastronomia, jak również kwestia handlu. W tym przypadku jeżeli są czynne markety budowlane, to myślę, że też sklepy meblowe będą otwarte.

Czyli dobre informacje dla branży meblowej i restauracji ze strony ministra Szweda. Panie ministrze, 140 organizacji młodzieżowych włączyło się w Solidarnościowy Korpus Wsparcia Seniorów. Co to za organizacje?

To są młodzieżowe organizacje i tutaj sam zakres nas mocno zaskoczył, bo to jest bardzo duża liczba, to są organizacje, które działają w naszym kraju, i one włączyły się w Solidarnościowy Korpus Wsparcia Seniorów, też w tym zakresie tutaj przez to nasze działanie również włączają się i ochotnicze straże pożarne, i wojska obrony terytorialnej, harcerze, tak że ta grupa wolontariuszy liczy już ponad 10 tysięcy osób. Również w tym naszym działaniu oczywiście wsparcia dla seniorów mogą uczestniczyć i osoby fizyczne. I z tego się bardzo cieszymy. Co jest też ważne, że w ubiegłym tygodniu uruchomiliśmy cyfrowych wolontariuszy, czyli cyfrowy wolontariusz, który też będzie seniorom pomagał w tych czynnościach, które dzisiaj są niesłychanie ważne i popularne, czyli kwestia cyfryzacji czy załatwiania różnych spraw przez Internet. I te osoby też będą mogły (...)

Bez konieczności wychodzenia z domu.

Dokładnie tak.

Panie ministrze, to jeszcze jedno pytanie. Posiłek w szkole i w domu – jest program, który mówi, że jeżeli dziecku przysługiwał posiłek w szkole, a w tej chwili szkoły są zamknięte, to można otrzymać bon na zakup posiłku.

Tak, ten program jest kontynuowany. On oczywiście jest teraz zmieniony w tym zakresie, że jeżeli dziecko nie uczęszcza do szkoły, no to też nie ma stołówki, ale tutaj w formie innej, czyli świadczenia pieniężnego na zakup posiłku mogą być przeznaczone środki, jak również rzeczowo też mogą być zakupione środki rzeczowe. I tutaj decyzję w tym zakresie podejmie dyrektor szkoły. I oczywiście też ośrodki pomocy społecznej, które uczestniczą w tym programie, bo posiłek w szkole i w domu jest kierowany zarówno dla dzieci w szkołach uczących się, jak również dla seniorów czy dla osób niepełnosprawnych czy dla osób chorych. I takie wsparcie może być. Tutaj decyzję podejmują, tak jak już powiedziałem, dyrektorzy szkół bądź też ośrodki pomocy społecznej. Ta kwota ponad 550 milionów złotych na program jest i on jest kontynuowany. Warto z tego programu korzystać, warto też jeszcze podkreślić, że to jest oczywiście wspólne działanie z samorządami, bo poprzez samorządy ten program jest też realizowany. Tak że zachęcamy do korzystania z tego.

Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej, był gościem Sygnałów Dnia. Panie ministrze, bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo.

JM