Sygnały Dnia 8 grudnia 2020 roku, rozmowa z Pawłem Muchą

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2020 08:15
Audio
  • Paweł Mucha o negocjacjach budżetu UE: prezydent popiera w tej sprawie stanowisko polskiego rządu (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia jest teraz pan Paweł Mucha, zastępca szefa kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Paweł Mucha: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Trzy dni zostały do nadzwyczajnego szczytu unijnego, do decyzji w sprawie nowego unijnego budżetu, a także funduszu odbudowy. Twarde stanowisko Polski, nie tylko, także Węgier, która nie zgadza się na wprowadzenie, uzależnienie rozdziału pieniędzy od tak zwanego mechanizmu oceny praworządności. Wielu podkreśla, że nie o praworządność tu chodzi. Jakie jest stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy, jeśli chodzi o stanowisko polskiego rządu, i czy prezydent też gdzieś zakulisowo może bierze udział w tych negocjacjach?

Prezydent oczywiście popiera w tej sprawie stanowisko polskiego rządu. My wskazujemy, że jest polskie poparcie dla budżetu Unii Europejskiej na lata 2021–2027, jest poparcie dla funduszu odbudowy, ale tak jak pan redaktor powiedział, nie może być zgody czy akceptacji dla projektu rozporządzenia w sprawie ochrony budżetu Unii. W przypadku uogólnionych braków w zakresie praworządności w państwach członkowskich to rozporządzenie wprost narusza prawa europejskie, ono jest niezgodne z traktatem o Unii Europejskiej, prowadzi do sytuacji wprowadzenia takiej warunkowości budżetowej, która to warunkowość budżetowa oparta mogłaby być o rzekome naruszenie praworządności w takich sferach, w których Unia Europejska w ogóle nie ma kompetencji. Cały system prawny Unii Europejskiej jest zbudowany na tym, że traktat o Unii Europejskiej stanowi o tym, że granice kompetencji Unii wyznacza zasada przyznania. Inaczej mówiąc, wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w traktatach należą do państw członkowskich.

Tymczasem mamy tutaj próbę taką, przedstawioną w tej propozycji prezydencji niemieckiej w Radzie Unii Europejskiej, wprowadzenia takiego ogólnego kryterium rzekomego naruszenia praworządności, bo to jest pierwsza rzecz, którą trzeba wyjaśnić, że absolutnie nie polegają na prawdzie te wypowiedzi posłów opozycji, które polegają na tym, że mówimy, że nie ma w Polsce praworządności czy praworządność w Polsce jest zagrożona, stąd obawa przed treścią tego rozporządzenia. (...)

No, niektórzy politycy opozycji wchodzą jeszcze dalej, bo samorządowcy piszą list... tutaj Rafał Trzaskowski był siłą napędową, piszą list do Unii Europejskiej, że chcą się dogadać bez udziału rządu w tej kwestii.

To jest oczywiście tak, że kompetencji żadnych prezydent Warszawy nie ma do tego, żeby prowadzić polską politykę zagraniczną, nie ma tych kompetencji Senat, nie mają tych kompetencji poszczególne samorządy. Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym, jest państwem unitarnym, kompetencje dotyczące prowadzenia polityki zagranicznej ogólne to kierownictwo jest przypisane oczywiście rządowi, jeżeli chodzi o reprezentację Polski na arenie międzynarodowej, to są kompetencje pana prezydenta, pana premiera, ministra spraw zagranicznych.

Natomiast wracając do treści tego rozporządzenia, ono jest szkodliwe nie tylko z perspektywy polskiej czy węgierskiej. Wprowadzenie takiego rozporządzenia skutkowałoby tym, że można dokonywać tej ingerencji, tak jak mówię, wbrew traktatom europejskim, wbrew też prawu państw członkowskich w tym obszarach, gdzie ktoś by dowolnie uznawał, arbitralnie rozstrzygał, że coś jest albo nie jest rzekomym naruszeniem praworządności, a ta praworządność tutaj nie podlega jakimś ścisłym w tym zakresie definicjom. Więc to są rozwiązania, które szkodzą całej Unii Europejskiej, i trudno godzić się na tego rodzaju propozycję.

No, na razie jest takie wrażenie, że obie strony utwardzają stanowisko, bo szef MSZ-u Niemiec mówi, że nie ma mowy o żadnym kompromisie, miliarder George Soros wzywa do wyemitowania przez Unię Europejską obligacji wieczystych, żeby obejść polskie i węgierskie ewentualne... znaczy węgierskie już i polskie ewentualne weto, inni z kolei mówią, że w takim razie trzeba zabrać albo zawiesić fundusze spójności. No, kurs kolizyjny wydaje się.

Ja myślę, że zaczynając od takich rzeczy zupełnie podstawowych trzeba powiedzieć, że w prawie też obowiązuje taka zasada, że sankcja musi być oparta na konkretnym naruszeniu konkretnego przepisu prawnego. No, zgoda na tego rodzaju ogólną sankcję motywowaną politycznie po to, żeby oddziaływać na rządy czy rozstrzygnięcia też społeczeństw państw członkowskich Unii Europejskiej jest po prostu nie do przyjęcia. Jesteśmy przed szczytem Rady Europejskiej, to są kompetencje bezpośrednio realizowane przez pana premiera, wiemy, że to pan premier Mateusz Morawiecki będzie Polskę na tym szczycie reprezentował. Trwają rozmowy, ja jestem przekonany, że te rozmowy powinny być spuentowane jakimś rozwiązaniem, które będzie akceptowalne dla wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. Na to liczę, że zwycięży rozsądek i dobra wiara.

Panie ministrze, teraz chwilę o tym, co dzieje się za Atlantykiem. Wielka zmiana w Stanach Zjednoczonych, Joe Biden nowym prezydentem. Znamy także projekt budżetu przygotowany przez obydwie izby amerykańskiego parlamentu. Mówię o budżecie obronnym. Godzinę temu minister Mariusz Błaszczak wyrażał swoje zadowolenie z tego budżetu. Ale współpraca wojskowa to jest tylko jeden element relacji Polska – Stany Zjednoczone. Jak w tej chwili kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy, pan prezydent ocenia potencjał, perspektywę dalszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, z nową administracją?

Tutaj oczywiście trzeba podzielić te uwagi i stanowisko pana ministra Mariusza Błaszczaka, bo te informacje, które płyną zza oceanu w tej perspektywie obronności są dla nas dobre. I ja jestem przekonany, że jeżeli chodzi o kwestie strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego i tych wielu praktycznych wymiarów tego sojuszu, począwszy od bezpieczeństwa, przez bezpieczeństwo energetyczne w szczególności, współpracę tę także bilateralną, jeżeli chodzi o kwestie chociażby energetyki gazowej czy energetyki w ogóle, czy kwestie związane ze współpracą na wielu polach, które są także realizowane w ramach tego formatu, jakim jest fundusz Trójmorza, inicjatywa Trójmorza, to są wszystko tego rodzaju elementy, które są stałe. Amerykanie mają strategiczne interesy związane ze współpracą z Europą, związane ze współpracą także z Europą Środkowo-Wschodnią. My jesteśmy tutaj tym państwem, które buduje też mosty, jeżeli chodzi o to współdziałanie, i nie chodzi tylko o współdziałanie w ramach współpracy sojuszniczej na wschodniej flance NATO, ale także te kwestie bezpieczeństwa, kwestie związane z energetyką. I jestem tutaj przekonany, że ta współpraca polsko-amerykańska będzie się dobrze rozwijać.

Panie ministrze, jak robiłem sobie wczoraj rano notatki do kwestii, które chciałem dzisiaj poruszyć, to zapisałem sobie też: stosunek prezydenta Andrzeja Dudy do kolejnych projektów Prawa i Sprawiedliwości, bo pojawiły się już zapowiedzi, że będzie nowa piątka dla zwierząt, że będzie kontynuowana czy właśnie będzie rozpoczęta repolonizacja czy inni mówią: dekoncentracja mediów, kolejne zmiany w wymiarze sprawiedliwości, wieczorem bach!, informacja o tym, że PKN Orlen kupuje koncern Polska Press, giganta na rynku prasy lokalnej, także giganta w polskim internecie. To jest właśnie pierwszy krok do tej repolonizacji czy dekoncentracji? Jeszcze zanim ustawy się pojawiły.

To jest też decyzja biznesowa. Wczoraj o tym mówił pan prezes Daniel Obajtek bardzo wyraźnie wskazując na przykłady także międzynarodowe tego rodzaju zachowań koncernów międzynarodowych, które mówią o budowaniu pewnej strategii długofalowo, a mają tego rodzaju interesy, że jest to styczność także z konsumentem, jest to także kwestia zarządzania informacją, jest to także kwestia budowy pewnego obszaru, jeżeli chodzi o uporządkowanie pewnej strategii medialnej. Wiemy, że Orlen jest właścicielem domu mediowego, wiemy, że te wszystkie sfery się przenikają.

I ja powiem tak: ja z zaskoczeniem przyjmuję takie komentarze niektórych publicystów czy niektórych polityków, którzy wyrażają dezaprobatę, dlatego że byliby może zainteresowani tym, żeby dalej podmiot zagraniczny w tym zakresie oddziaływał i był właścicielem tych tytułów prasowych prasy regionalnej, prasy lokalnej, czyli takie przekonanie, że lepiej jest, jeżeli to jest zarządzane z zagranicy, a gorzej jest wtedy, kiedy polski champion biznesu zarządza tą sferą. Oczywiście mówię tutaj tylko o tym wymiarze tego projektu biznesowego, natomiast ujęcie tego w kategoriach repolonizacji... No, ja zawsze uważam, że to jest tak jak to było na początku mówione, wtedy kiedy Prawo i Sprawiedliwość przejmowało rządy, że także ten kontekst wzmacniania polskiego kapitału narodowego, wzmacniania także w oparciu o zasób krajowy podstaw i filarów polskiej gospodarki jest tutaj istotne i ważkie.

Paweł Mucha, zastępca szefa kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, był gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Bardzo dziękuję, panie ministrze.

Bardzo dziękuję, miłego dnia.

JM