Sygnały Dnia 9 grudnia 2020 roku, rozmowa z Waldemarem Kraską

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2020 08:15
Audio
  • Waldemar Kraska: "będziemy starali się przekazywać Polakom jak powstawała szczepionka, jakie są jej zalety i jakie są ewentualne działania niepożądane" (Sygnały Dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Kolejnym gościem jest Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia. Dzień dobry panu.

Waldemar Kraska: Witam pana redaktora, witam państwa.

Panie ministrze, ja dzisiaj pracuję zdalnie, ten wywiad przeprowadzam z panem z domu. W pokoju obok siedzi małoletnia córka, zaczyna naukę, zaczyna dzień szkolny, nad nią wisi mama i po raz kolejny pilnuje, żeby wszystko było w porządku. Panie ministrze, kiedy wrócą szkoły do normalności?

To jest pytanie, które jest nam dość często zadawane. I ja powiem troszeczkę wymijająco: niestety nie wiemy, jaka będzie sytuacja epidemiologiczna w styczniu. Bardzo byśmy chcieli, żeby po przerwie na ferie młodzież szkolna wróciła do szkół, szczególnie z tych niskich roczników, czyli I–III, ale naprawdę w tej chwili trudno powiedzieć, czy tak się stanie, to będzie wszystko zależało, niestety, od sytuacji epidemiologicznej. I nie chciałbym robić złudnych nadziei...

A tak (...) panie ministrze, a w Niemczech dzieci chodzą do szkół, w Wielkiej Brytanii chodzą do szkół z tego, co słyszałem.

Panie redaktorze, my się posiłkujemy zawsze opiniami ekspertów, opiniami głównego inspektora sanitarnego, więc myślę, że jeżeli będzie taka rekomendacja, żeby te dzieci wróciły, to tak się stanie. Ale też nie chcielibyśmy robić czegoś, co może spowodować niestety wzrost zachorowań, nowych infekcji. Więc poczekajmy jeszcze z tą decyzją do momentu, kiedy eksperci powiedzą: tak, mogą dzieci, szczególnie z tych młodszych roczników, pójść do szkoły.

Tak więc, drodzy rodzice, uzbrajamy się jeszcze w cierpliwość  w imię idei wyższych, czyli walki z koronawirusem, z epidemią. Zmieniamy temat. Panie ministrze, kiedy realnie zacznie się akcja szczepień?

To jest pytanie dość też ze sfery, kiedy zostanie szczepionka już zaakceptowana przez Europejską Agencję ds. Leków. Więc mam pierwsze informacje, że to jest koniec grudnia, czyli dość późno, więc realnie być może pierwsze szczepionki pojawią się w Polsce w styczniu, mamy taką deklarację ze strony firm farmaceutycznych. Aczkolwiek one też te terminy, kiedy mogą dostarczyć do Polski pierwsze partie szczepionek, też w różny sposób przesuwają. Więc trudno powiedzieć o konkretnej dacie, kiedy fizycznie ta w Polsce szczepionka się pojawi. Ja mam nadzieję, że to może być połowa stycznia. Oczywiście, wtedy będziemy chcieli zaszczepić tę grupę największego ryzyka, czyli w tym etapie zerowym chcemy zaszczepić przede wszystkim personel ochrony zdrowia, no bo oni są na tej pierwszej linii frontu. Mam nadzieję, że ta odpowiedź ze strony sektora zdrowotnego, pracowników będzie jak największa i to właśnie medycy dadzą przykład reszcie Polaków, że jednak warto się szczepić, że to jest szczepionka skuteczna, bezpieczna. I w następnych etapach oczywiście poszczególne grupy społeczne będą szczepione.

No właśnie, na początku medycy, to jest wszystko jasne i zrozumiałe, ale też jedna z pierwszych grup to ludzie starsi, czyli nasi kochani seniorzy i emeryci. Niech pan powie tej grupie społecznej, która nas teraz słucha, właśnie seniorom i emerytom, jak to szczepienie będzie wyglądało technicznie? Zadzwoni ktoś do nas do domu? Mamy się zgłosić do przychodni? Co trzeba będzie zrobić, żeby się zaszczepić?

Rzeczywiście w tym następnym etapie chcemy zaszczepić głównie pensjonariuszy domów opieki społecznej, bo wiemy, że tam też wiele osób ulegało zakażeniu, niestety też wiele osób także z tego powodu umierało, ale także osoby powyżej 60 roku życia. Będziemy zaczynali od tych osób najstarszych, potem oczywiście przechodząc do osób młodszych, bo te grupy właśnie najczęściej trafiają do szpitali, najczęściej umierają. Te szczepienia będą odbywały się w kilkunastu możliwych miejscach, zaczynając od lekarza rodzinnego, z którym mamy najczęściej kontakt, także przez stacjonarne punkty w innych placówkach medycznych. Mówię tu o szpitalach, o poradniach. Także będą punkty mobilne. Także, jeżeli mówimy o dużych aglomeracjach miejskich, o dużych miastach, będą tak zwane centra szczepień, na przykład w szpitalach tak zwanych tymczasowych czy też rezerwowych. Czyli tych miejsc będzie bardzo dużo. Oczywiście, musimy się zgłosić do takiego punktu. Najłatwiej będzie oczywiście przez lekarza rodzinnego, ale także możemy się zgłosić na infolinię, wtedy także zostajemy poinformowani o terminie tego szczepienia. Ponieważ będą to dwie dawki, więc najczęściej będą te dwa terminy, kiedy powinniśmy się zgłosić na tę pierwszą dawkę i po trzech tygodniach na kolejną, także będziemy dostawali esemesem przypomnienie o tym, kiedy jest to szczepienie, tak że dzień przed szczepieniem przyjdzie taka informacja esemesowa na nasz telefon. Oczywiście, nie wszyscy, szczególnie osoby starsze, posługują się dość sprawnie telefonami. Też zakładamy to, więc tutaj wielką rolą będzie rola lekarzy rodzinnych, aby do tej osoby dotrzeć i żeby ona albo sama dotarła do lekarza rodzinnego, albo właśnie przez punkt mobilny można do tej osoby dojechać do domu i tam wykonać to szczepienie. Więc myślę, że tutaj, jeżeli chodzi o logistykę, o dotarcie, nie będzie najmniejszego problemu. Najważniejszy problem abyśmy chcieli się po prostu zaszczepić.

Tak więc kochani seniorzy, jeżeli chcecie się zaszczepić, a powinniście, tak więc orientujcie się wtedy na swoich lekarzy rodzinnych, oni wam powiedzą, jak to łatwo zrobić. Panie ministrze, Polacy biorą tonami różnego rodzaju leki – a to na nerki, a to na głowę, a to na brzuch, a to na migrenę, a to na alergię i tak dalej. Ale ci sami Polacy w dużej części nie chcą się szczepić, mówią: nie wiem, czy ta szczepionka jest bezpieczna. Jest bezpieczna, czy nie?

Moim zdaniem jest bezpieczna, ponieważ wszystkie procedury, które powinny być zachowane przy wyprodukowaniu szczepionki, zostały tutaj zachowane, jeżeli chodzi o jakość, o bezpieczeństwo, o skuteczność. Wszystkie fazy kliniczne, a wiemy, że tych faz jest trzy przy powstawaniu nowego leku, a takim lekiem jest szczepionka, także zostały w pełni zachowane. Skrócona do minimum została procedura rejestracyjna, ponieważ w czasie tych faz klinicznych firmy, które rejestrują, czy też organizacje, które rejestrują dany produkt medyczny, uczestniczyły także w tych fazach, na bieżąco dostawały informacje na temat badań klinicznych. Więc myślę, że ta szczepionka naprawdę przeszła taką samą procedurę jak szczepionka na grypę, którą też, niestety z przykrością mówię, tak niechętnie Polacy przyjmują, bo inne kraje zdecydowanie w większej ilości się wyszczepiają niż my. Więc jestem przekonany, że ta szczepionka jest bezpieczna, a szczególnie że w tej chwili przechodzi weryfikację także w Europejskiej Agencji ds. Leków. Wiemy, że już Wielka Brytania tę szczepionkę dopuściła, są już pierwsze osoby, które zostały zaszczepione.

Więc na pewno nieufność w naszym społeczeństwie zawsze jest, no ale jeżeli przyjmujemy jakieś leki, no to też nie wiemy, co w tym leku jest. Nikt z nas najczęściej tej ulotki nie czyta, a więc tutaj musimy mieć wielkie zaufanie do firm, które wyprodukowały ten lek, do organizacji, które ją dopuszczają. Będziemy starali się w sposób taki bardzo przystępny, ale nie na zasadzie czystej reklamy, przekazywać Polakom, jak ta szczepionka powstawała, jakie są jej zalety, jakie ewentualnie mogą być działania niepożądane, bo takie oczywiście są, czyli na przykład ból w miejscu wstrzyknięcia, to się może zdarzyć przy każdej szczepionce, ale to jest myślę najmniejszy skutek uboczny, jaki może nas spotkać, a ta korzyść przed... kiedy nie zachorujemy, kiedy nie możemy na przykład stracić życia, jest już zdecydowanie większa. Więc mam nadzieję, że ten okres do pojawienia się w Polsce szczepionki, kiedy już ona fizycznie się w Polsce pojawi, będzie na tyle dość długi, żebyśmy jednak przekonali Polaków do tego, aby się gremialnie szczepili.

Panie ministrze, zostało nam 15 sekund, więc krótkie pytanie, proszę o szybką odpowiedź. Czy jeżeli się szczepię, to już nie będę musiał nosić maseczki?

Myślę, że nie do końca, ponieważ trudno w tej chwili będzie rozróżnić osobę, która była zaszczepiona, na przykład na ulicy czy w sklepie, od osoby, która nie szczepiła się. Więc myślę, że póki nie uzyskamy tej (...) odporności, jednak maseczka z nami zostanie.

Dziękuję serdecznie. Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, był naszym gościem. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM