Sygnały Dnia 23 grudnia 2020 roku, rozmowa z Markiem Zagórskim

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2020 08:15
Audio
  • Marek Zagórski o nowelizacji prawa telekomunikacyjnego (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Kolejnym gościem jest pan Marek Zagórski, sekretarz stanu w kancelarii premiera, wcześniej minister cyfryzacji. Dzień dobry panu.

Marek Zagórski: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, wszystkim gościom zadaję to pytanie, więc również panu – czy pan się zaszczepi?

Oczywiście, że tak.

A czy uważa pan, że ministrowie na przykład łącznie z panem premierem powinni się zaszczepić na wizji, tak żeby dać przykład wszystkim?

Myślę, że też tak, choć... Tak, myślę, że tak, że trzeba to upublicznić przede wszystkim, ale czy na wizji, to już jest kwestia, jak już będą... odpowiadają za komunikację. Natomiast tak, powinno to być publiczne. Zresztą widać w Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych, że kwestie szczepienia się liderów politycznych są publiczne i publicznie prezentowane właśnie po to, żeby przekonać i podkreślić w ten sposób także, że to, co mówimy o bezpieczeństwie tej szczepionki, nie jest jakąś fikcją, tylko jest rzeczywiście (...)

Więc jak państwo słyszą, wszyscy liderzy pytani przeze mnie, czy to z kręgów rządowych, czy to z opozycji, z większości opozycji, będą się szczepić. Bierzmy więc z nich przykład. Zmieniamy temat. Dwa dni temu weszły w życie nowe przepisy dotyczące abonentów telefonii. Jakie to przepisy? Co się zmienia?

To są przepisy, których takim przesłaniem generalnym jest podniesienie pozycji, poprawienie pozycji abonenta, konsumenta względem operatora telekomunikacyjnego. Zresztą to jest proces, który trwa od wielu lat, ale wchodzimy na kolejne etapy. Poprzednio na przykład zmieniliśmy przepisy dotyczące sms’ów Premium tak zwanych, gdzie wprowadziliśmy pewne ograniczenia dotyczące ich przesyłania, wysyłania i obciążania w ten sposób też abonentów. Teraz wprowadzamy po pierwsze przepisy, które umożliwią abonentowi zdalne wypowiedzenie umowy o świadczeniu usług telekomunikacyjnych. Będzie można wysłać po prostu informację mailem o tym, że już nie chcemy tej umowy kontynuować. Co więcej, operator będzie miał obowiązek tego maila przyjąć i jeszcze wysłać nam potwierdzenie, że tego maila otrzymał. Nie będzie też automatycznego przedłużania umów, tak jak to się dzieje w tej chwili, na czas nieokreślony. Co najmniej 30 dni przed upływem okresu, na jaki mieliśmy umowę zawartą, będzie musiał operator nas poinformować, że ten okres dobiega końca i będzie jeszcze musiał nam przedstawić informację o takich najbardziej korzystnych z jego punktu widzenia informacjach, pakietach, które oferuje w danym momencie, a nie historycznie, bo często było tak, że zawarliśmy umowę na jakiś pakiet, który był rzeczywiście może atrakcyjny dwa lata temu, no i przedłużenie umowy dotyczy też tych warunków, na których zostało zawarte dwa lata temu, a w tej chwili operator oferuje nowym klientom na przykład bardzo korzystne warunki. Chodzi o to, żebyśmy też mogli z tej oferty skorzystać.

Będzie też wprowadzony monitoring zużycia usług polegający na tym, że jak mamy usługę pakietową, zwłaszcza dostępu do danych do Internetu, która nie jest bez limitu, to wtedy będziemy wiedzieli, ile już tego limitu wykorzystaliśmy i operator będzie miał obowiązek nas o tym informować.

Wreszcie będziemy mieli więcej czasu na decyzję o przeniesieniu naszego numeru w zachowaniu naszego starego numeru. No i co myślę też istotne, w momencie, kiedy będziemy zmieniać dostawcę usług internetowych, nowy dostawca będzie miał obowiązek zapewnienia nam świadczenia tej usługi nie później niż w ciągu jednego dnia od zaprzestania świadczenia usługi przez poprzedniego dostawcę. Czyli nie będzie przerwy, a jak nie będzie przerwy, to też będziemy mieli większe poczucie bezpieczeństwa, bo wielu z nas nie decyduje się na zmianę dostawcy właśnie dlatego, że będzie jakaś przerwa albo na zakładkę ma dwie umowy po to tylko, żeby nie mieć przerwy w dostępie do sieci. Więc myślę, że to takie zmiany, które na pewno spowodują, że nam wszystkim abonentom będzie łatwiej, lepiej i wygodniej.

Czy to generalnie oznacza koniec umów papierowych na przykład?

De facto tak... To znaczy już zresztą wprowadziliśmy wcześniej taką możliwość, natomiast... i taka możliwość co do zasady istnieje i w takim kierunku zmierzamy, ale zawsze pamiętamy o tych osobach, które są cyfrowo wykluczone i które chcą mieć umowę papierową. I one też będą miały taką możliwość, żeby umowę papierową zawierać. Ale już od dwóch lat praktycznie ponad taka możliwość, że operatorzy mogą oferować różne formy umowy i niekoniecznie musi być to umowa papierowa nawet w tej ofercie. Aczkolwiek zwłaszcza dla starszych osób ona często jest ważna i potrzebna.

Powiedzmy w takim razie naszym słuchaczom bardzo wyraźnie, czy znika okres umowy? Teraz standardowo jest to dwa lata.

Nie, znaczy w tej chwili jeszcze nie, jeszcze ten okres będzie... Umowę możemy zawrzeć na dowolny okres, natomiast tutaj zmienia się ten mechanizm dotyczący jej przedłużenia. Często ona była przedłużana z automatu, po dwóch latach była zawierana na czas określony. W tej chwili operator musi nas poinformować o tym, że ten czas, na jaki umowa została zawarta, co do zasady nie dłuższy niż dwa lata, jeżeli mówimy o czasie określonym, musi nas 30 dni przed tym terminem, przed upływem terminu zawarcia umowy poinformować, że umowa się kończy, i my podejmujemy decyzję, czy chcemy tę umowę przedłużać, czy nie.

Ile czasu będzie na przeniesienie numeru z jednej do drugiej sieci?

Trzydzieści dni dodatkowo.

Trzydzieści dni, czyli to jest miesiąc. Wspomniał pan o możliwości monitorowania zużycia usług. Proszę nam powiedzieć coś więcej na ten temat. Jak to będzie wyglądało? Jak z tego będziemy mogli korzystać?

Dostawcy muszą... Zobaczymy, jak to będzie u poszczególnych dostawców, bo to będą rozwiązania wprowadzane przez operatorów, ale co do zasady muszą dać nam możliwość korzystania z narzędzia. Zakładam, że będzie to aplikacja, która będzie informowała nas, ile nam z tego pakietu danych zostało jeszcze do wykorzystania. To może być liczone pakietami danych, może być liczone kwotowo, prawdopodobnie będzie to i tak, i tak. Natomiast musimy wiedzieć, mamy prawo wiedzieć, ile nam jeszcze w ramach danego pakietu taryfowego zostało do wykorzystania danych, tak naprawdę najczęściej to dotyczy danych.

Panie ministrze, te przepisy to pierwszy etap wdrożenia w Polsce dyrektywy ustanawiającej Europejski Kodeks Łączności Elektronicznej. Co jeszcze w przyszłości się zmieni?

Zmieni się bardzo dużo, przede wszystkim to wdrożenie w Polsce Kodeksu Łączności Elektronicznej to przy okazji jest dla nas także... to jest okazja do zmiany prawa, ujednolicenia przepisów prawa telekomunikacyjnego, w związku z tym ta nowelizacja, która będzie w Polsce miała nazwę „Prawo komunikacji elektronicznej”, będzie gruntowna, będzie liczyła... ten akt będzie liczył około 500 artykułów, więc to jest naprawdę potężna ustawa. Zmieni się wiele przepisów oprócz tych, które już w tej chwili wchodzą, takich, które jeszcze z perspektywy abonenta, bo to jest może istotne, będą doprecyzowane kwestie właśnie zawierania umów, kwestie przedkładania ofert, informowania o tych ofertach, cały szereg zmian, których celem jest zabezpieczenie abonenta. Oczywiście tam wchodzą także inne przepisy dotyczące konkurencyjności, dotyczące też regulacji związanych i obowiązków informacyjnych, które mają operatorzy telekomunikacyjni w odniesieniu do regulatora, jakim jest Urząd Komunikacji Elektronicznej. Więc to jest naprawdę potężna zmiana, która będzie wdrażana tak naprawdę jeszcze przez rok.

Drodzy państwo, słuchacie rozmowy z panem Markiem Zagórskim, sekretarzem stanu w kancelarii premiera. Ciąg dalszy tej naszej rozmowy na naszej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych.

*

Panie ministrze, zmieniamy teraz temat. Jak w tej chwili wygląda działanie aplikacji koronawirusowych? Czy one faktycznie pomagają nam kontrolować epidemię?

Pomagają, aczkolwiek cały czas jeśli chodzi o aplikację „Stop Covid – ProteGo Safe” mamy niedosyt, jeśli chodzi o liczbę użytkowników, dlatego że wielokrotnie to powtarzaliśmy, ona jest tym bardziej skuteczna, czyli tym lepszy efekt daje, im więcej jest osób z niej korzystających, dlatego że jej mechanizm polega na tym, że mamy możliwość wzajemnego informowania się o tym, czy jesteśmy osobą zarażoną, czy nie. Więc ta skuteczność jest liniowa i wraz ze wzrostem liczby użytkowników, u nas jest to milion siedemset tysięcy w tej chwili, w Niemczech to jest 20 milionów użytkowników...

A ile powinno być w Polsce pana zdaniem?

Patrząc na to, jak ten poziom taki maksymalny w Europie, jaki się udało uzyskać, to jest około 20 milionów w Niemczech, to znaczy, że u nas powinniśmy osiągnąć pułap 5–6 milionów. Więc tutaj naprawdę jeszcze daleko nam do tego...

A skąd się bierze pana zdaniem ta niechęć do korzystania z tego rodzaju aplikacji? Ludzie boją się pokazywać: nie, nie jestem chory, nie będę nikomu tego pokazywał?

Trochę tak, myślę, trochę to jest taka nasza cecha narodowa pewnie, że niekoniecznie tego typu narzędzi chcemy używać. To jest tak, że trochę w tym momencie teraz, że... To oczywiście jest prawda, że szczepionka daje nam szansę na wyjście z pandemii. Myślę, że wielu Polaków już się z tą myślą oswaja, a to oznacza, że gdzieś tam nam w głowie kiełkuje takie przekonanie, że skoro jest już szczepionka, to w zasadzie nie mamy się czego bać. No więc podkreślajmy wyraźnie, że trzeba jeszcze się pilnować do czasu, dopóki nie zakończymy całej kampanii narodowej, jeśli chodzi o szczepienia. To potrwa kilka miesięcy, a do tego czasu koronawirus nie przestanie funkcjonować, nie zniknie, będzie nadal zarażał i nadal powodował, że niektórzy z nas będą przechodzili tą chorobę ciężko, a dla niektórych skończy się także niestety śmiercią. W związku z tym korzystajmy z tego typu narzędzi. Ja mówiłem także u pana redaktora już kiedyś o tym, że badania brytyjskie, gdzie też tego typu aplikacja funkcjonuje, pokazują, że ta kontrola nad rozprzestrzenianiem się koronawirusa przy wykorzystaniu tego typu aplikacji jest tym skuteczniejsza, im większa liczba użytkowników liniowo, 1% użytkowników, bo 1% mniej osób zakażonych. To jest oczywiście pewne uproszczenie, ale jeżeli przejdziemy powyżej pewnego pułapu 30%, 40%, to to już jest odczuwalne we wszystkich krajach, w których tak się dzieje.

Panie ministrze, i jeszcze jedno pytanie. W wielu krajach, niektórych krajach powstanie rejestr osób nieszczepionych, tak na przykład będzie w Hiszpanii. Czy tak powinno być również w Polsce?

My w narodowej strategii szczepień tego nie zakładamy, zakładamy natomiast możliwość posiadania zaświadczenia o tym, że jestem osobą zaszczepioną, dlatego że to jest naturalne, że osoba zaszczepiona na przykład nie będzie musiała podlegać całemu szeregowi restrykcji, które obowiązują innych. Więc też większa będzie pewność po drugiej stronie, na przykład dla różnego rodzaju podmiotów świadczących usługi, także wizyty u lekarza chociażby, jeżeli wszyscy lekarze będą zaszczepieni, no to pacjenci, którzy też będą zaszczepieni, ten reżim, który będzie stosowany wobec nich, będzie mógł być po prostu lżejszy. I takie zaświadczenia będą wydawane zarówno w formie tradycyjnej, do pobrania z internetowego konta pacjenta, ale także w aplikacji (...) obywatel, będzie specjalny dokument, który będzie poświadczał fakt, że jesteśmy osobami zaszczepionymi.

Drodzy słuchacze, Marek Zagórski, sekretarz stanu w kancelarii premiera, był naszym gościem w Sygnałach Dnia. Dziękuję panu serdecznie.

Bardzo serdecznie dziękuję. Wesołych, zdrowych, zdrowych przede wszystkim świąt Bożego Narodzenia.

Dziękujemy i wzajemnie.

JM