Zamieszki w USA. Guzy: incydent burzący zasady funkcjonowania demokratycznego państwa

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 10:02
- Prawo do protestu, jak najbardziej. Ale prawo do protestu pokojowego, przeprowadzonego w sposób, który nie zagraża funkcjonowaniu instytucji stanowiącej trzon demokracji - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia ekspert ds. międzynarodowych Jarosław Guzy, komentując zamieszki w USA. 
W Waszyngtonie 4 osoby nie żyją a 52 zostały aresztowane w wyniku starć na Kapitolu
W Waszyngtonie 4 osoby nie żyją a 52 zostały aresztowane w wyniku starć na KapitoluFoto: PAP/EPA/WILL OLIVER

Sympatycy prezydenta USA Donalda Trumpa wtargnęli w środę do gmachu Kongresu, doprowadzając do wstrzymania posiedzenia amerykańskiego parlamentu, który zebrał się, aby zatwierdzić wyborczą wygraną prezydenta elekta Joe Bidena. Demonstrantom udało się wejść m.in. do sali obrad Izby Reprezentantów oraz biura szefowej tej izby Nancy Pelosi. Zdjęcia przechadzających się po korytarzach Kongresu sympatyków Trumpa z flagami Konfederacji oraz bronią obiegły cały świat. Według informacji waszyngtońskiej policji w trakcie środowych zamieszek śmierć poniosły cztery osoby.

1200_Kongres_USA_PAP.png
Kongres zatwierdził wygraną Joe Bidena, w Waszyngtonie stan wyjątkowy [RELACJA]

- Mamy do czynienia z incydentem, który burzy zasady funkcjonowania demokratycznego państwa, to nie ulega wątpliwości - powiedział w czwartkowych "Sygnałach dnia" Jarosław Guzy. - To, co może zaskoczyć, to fakt, że straż Kapitolu, policja i inne służby porządkowe dopuściły do takiej sytuacji. Nie były na to w ogóle przygotowane - ocenił ekspert ds. międzynarodowych.


Posłuchaj
05:32 PR1_MPLS 2021_01_07-08-40-27.mp3 Jarosław Guzy o sytuacji w USA (Jedynka/Sygnały dnia)

 

- Jest pytanie, czy Donald Trump, kontestując wyniki wyborów prezydenckich i przedłużając w ten sposób napięcie z kampanii wyborczej, nie przyczynił się do porażki Republikanów w kluczowym głosowaniu w wyborach senackich w Georgii - mówił w Programie 1 Polskiego Radia Guzy.

- Moim zdaniem nie można absolutnie, wbrew opinii jego przeciwników politycznych, winić go za te incydenty, do których doszło, bo Donald Trump nigdy, nawet w trakcie tych zamieszek, nie nawoływał do przemocy. Wręcz przeciwnie - ocenił gość "Sygnałów dnia".

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Rozmawiał: Krzysztof Świątek

Gość: Jarosław Guzy (ekspert ds. międzynarodowych)

Data emisji: 07.01.2021 

Godzina emisji: 8.39

mg

Czytaj także

Zamieszki w Waszyngtonie: cztery ofiary śmiertelne, znaleziono dwie bomby

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 06:24
Cztery osoby zmarły w trakcie środowych zamieszek w okolicach Kapitolu - poinformowała waszyngtońska policja. W amerykańskiej stolicy aresztowano ponad 50 osób, a 14 policjantów zostało rannych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamieszki na Kapitolu. Chińskie media biorą odwet za krytykę po protestach w Hongkongu

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 07:11
Chińskie media wykorzystują zamieszki w Waszyngtonie do uderzenia w amerykańskich polityków, którzy wspierali wcześniej antyrządowe protesty w Hongkongu. Wydarzenia ostatnich godzin w USA to temat szeroko komentowany zarówno w chińskich państwowych mediach, jak i przez internautów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Niechlubna karta historii". Polonia w większości krytykuje zamieszki na Kapitolu

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 08:03
Większość amerykańskich Polaków, w tym nawet republikańscy zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa, krytycznie odniosło się do środowych zamieszek na waszyngtońskim Kapitolu.
rozwiń zwiń