Sygnały Dnia 1 lutego 2021 roku, rozmowa z Krzysztofem Czabańskim

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2021 07:40
Audio
  • Krzysztof Czabański: wystąpię do premiera o większą ochronę dla dziennikarzy wszystkich mediów (Jedynka/Sygnały dnia)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych. Witam bardzo serdecznie, panie ministrze, dzień dobry.

Krzysztof Czabański: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, jak pan ocenia, dlaczego uczestnicy protestu w ramach tak zwanego Ogólnopolskiego Strajku Kobiet atakują media publiczne? Pytam, no bo przecież organizatorzy tych demonstracji twierdzą, że walczą o wolność, chociażby w tych ostatnich dniach atak na siedzibę Polskiego Radia w Poznaniu, Radia Poznań. Jak pan ocenia, dlaczego tak się dzieje?

To są, oczywiście, skandaliczne te wydarzenia, ale odpowiedź jest szersza i głębsza. Otóż powstaje pytanie: skoro walczą o wolność, to dlaczego walczą przeciwko wynikom wolnych wyborów? Bo przecież zwróćmy uwagę, że zaatakowanie mediów publicznych jest tylko jedną z metod walki totalnej z tym, co się ukształtowało w wyniku już wielokrotnych wolnych wyborów od jesieni 2015 roku. Ponieważ każde kolejne wybory i środowiska, które popierają ten ruch, o których pani wspomniała, te środowiska nie mogą jakby się pogodzić z tym, że utraciły monopol władzy czy utraciły przewagę, władzę w parlamencie i urząd prezydencki, no to podejmują działania coraz bardziej radykalne, co jest oczywiście niepokojące, bardzo nawet niepokojące.

I proszę też zwrócić uwagę, że te ataki, o których pani powiedziała, one wyrażają też jakby podświadomie, a być może jest to działanie celowe, moim zdaniem jest celowe, ale podświadomie na pewno też wyrażają tęsknotę za utratą monopolu w przekazie medialnym, na rynku mediów, bo ten monopol właśnie od jesieni 2015 roku on był już nadwerężany przez niezależne tygodniki opinii, choćby W sieci czy Do rzeczy, czy Gazetę Polską i inne tego rodzaju inicjatywy wydawnicze, no ale jednak to były inicjatywy, które miały kłopot przedrzeć się przez taki zmasowany nurt mediów oficjalnych, popierających ówczesną władzę.

Teraz ta sytuacja się zmieniła nie tylko dlatego, że media publiczne się zmieniały, ale również większej dynamiki nabrały media komercyjne, prywatne, ale niezależne, również w tych środowiskach, o których wspomniałem. Więc niechęć do tego wyraża się też w atakach na media publiczne, to jest oczywiste. A to, co jest naprawdę niebezpieczne to to, że opozycja ta niby parlamentarna popiera takie bezprawne, wręcz nieraz bandyckie wydarzenia, bo mamy przecież do czynienia z fizycznym atakiem na dziennikarzy relacjonujących to, co się dzieje na ulicach.

No właśnie, panie ministrze, mamy już do czynienia od jakiegoś czasu z fizycznymi atakami na dziennikarzy. Teraz ja podałam przykład siedziby Radia Poznań zaatakowanej w czasie demonstracji, a przecież atakowana jest też siedziba telewizji publicznej. Ale są też właśnie ataki na dziennikarzy. Ale jest też jeszcze jeden element – jest też niewpuszczanie dziennikarzy mediów publicznych i tych, które przez organizatorów Strajku Kobiet uznawane są za nieprzyjazne czy niewygodne, na przykład na konferencje prasowe. Ale jest też nawoływanie do agresji podczas tych demonstracji, bo pani Marta Lempart, liderka Strajku Kobiet, wielokrotnie na demonstracjach zachęcała innych uczestników do ataku na dziennikarzy. I w tym momencie też pojawia się pytanie, czy państwo jednak w taki bardziej aktywny sposób nie powinno chronić dziennikarzy podczas tych demonstracji chociażby?

Zdecydowanie powinno. Ja zresztą wystąpię jeszcze dzisiaj do pana premiera z prośbą o to, żeby jednak odpowiednie służby państwowe zapewniły bezpieczeństwo dziennikarzom, wszystkim dziennikarzom niezależnie od tego, jakie media reprezentują, w momencie, kiedy się znajdą w pobliżu takich ekstremalnych działań, po to, żeby mogli ci dziennikarze wykonywać bezpiecznie funkcję relacjonowania, informowania opinii publicznej o tym, co się dzieje. Tak samo i sprzęt dziennikarzy, i siedziby mediów powinny być chronione. Poproszę o wzmocnienie tego rodzaju działań, które mają zapobiec aktom wandalizmu czy wręcz bandyckim, bo to, o czym pani wspomniała, to napędzanie agresji, ono jest oczywiście działaniem socjotechnicznym bezwzględnym, cynicznym, celowym, ale tym niemniej ono może w skutkach przynieść... zresztą powiedziałem tym niemniej, ale właśnie taki jest być może cel, tak jak w każdej prowokacji, może przynieść tragiczne skutki. Tak że tutaj myślę, że państwo, służby państwowe powinny pokazać, że są na miejscu, są zdecydowane i do tego typu rzeczy nie dopuszczą.

Panie ministrze, a teraz odwołując się już do pana ogromnego doświadczenia dziennikarskiego, zapytam, jak pan ocenia jednak taki brak solidarności środowiska dziennikarskiego w sytuacjach takich, kiedy dziennikarze mediów czy to publicznych, czy to prywatnych są bici, obrażani w bardzo wulgarny sposób, niedopuszczani też do konferencji prasowych, ale też publicznie nazywani i przez organizatorów tak zwanego Strajku Kobiet, ale też i przez polityków, którzy sympatyzują z tą organizacją czy po prostu polityków opozycyjnych, funkcjonariuszami, tak jakby to byli funkcjonariusze, nie wiem, też służb specjalnych, bo o tym też mówi pani Marta Lempart. Jak pan patrzy na to, że to nie wywołuje protestów, że nie ma takiej solidarności środowiskowej...

Ale wie pani co...

...która by po prostu była solidarnością za wolnością słowa tak naprawdę?

Pani redaktor, tylko powstaje pytanie, czy te redakcje, ci dziennikarze, o których pani teraz powiedziała, którzy udają, że nie widzą, co się dzieje w tej chwili, czy oni wcześniej byli też tacy solidarni i tacy za wolnością słowa. Bo proszę zwrócić uwagę, że wcześniej też były akty agresji, tylko nie takiej na ulicach, nie tak fizycznie widoczne, ale były jednak, była marginalizacja bardzo wielu środowisk dziennikarskich świadoma, wynikająca z kalkulacji politycznych i jakoś nikogo to nie oburzało. A proszę zwrócić uwagę, że w tej chwili te niektóre redakcje już się w ogóle nie kryją, że są czynną stroną tej agresywnej, ulicznej próby zmiany wyników wyborów, bo to dotyczy Gazety Wyborczej, która już właściwie bez żenady popiera Strajk Kobiet, uczestniczy w tym, nakręca tą atmosferę, to dotyczy portalu Onet, który już oficjalnie gra z Orkiestrą Owsiaka, która to Orkiestra stała się Orkiestrą Strajku Kobiet. To być może, mam nadzieję w każdym razie, że część mediów komercyjnych, która zapewne powodowana szlachetnymi pobudkami wzięła udział w graniu tej Orkiestry Owsiaka, teraz zada sobie pytanie: w czym my bierzemy udział tak naprawdę? Co my popieramy? Czy my popieramy Strajk Kobiet, grając w tej Orkiestrze? No bo oczywiście redakcje mają prawo popierać to, co chcą, tylko wtedy niech nie udają niezależnych, wolnych, demokratycznych mediów.

Panie ministrze, mamy dosłownie pół minuty, ja chciałabym poprosić o taki krótki komentarz do słów wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. To jest wywiad dla Telewizji W Polsce.: „Zmiana na rynku mediów to droga trudna, ale jedyny sposób na obronę suwerenności i wolności Polski”.

Zgadzam się, że jest to droga bardzo trudna, i zgadzam się, że jest to jeden z najważniejszych sposobów dla obrony suwerenności Polski. I mam nadzieję, że będzie się właśnie tą drogą, ale przy właśnie wiedzy, świadomości, że to jest trudne i nie można od razu oczekiwać efektów, że będziemy się tą drogą posuwać. Ale też trzeba się posuwać rozważnie, to znaczy jak już się na tą drogę weszło, a się weszło, bo to widzimy, są te działania podjęte, to teraz trzeba też bardzo rozważnie postępować w tych mediach, które mogą przejść korzystny proces, i w tych segmentach rynku medialnego. Tak że róbmy to, róbmy to skutecznie dla dobra nas wszystkich.

Bardzo dziękuję. Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję serdecznie pani, dziękuję państwu.

JM