Sygnały Dnia 8 lutego 2021 roku, rozmowa z Przemysławem Czarnkiem

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2021 07:15
Audio
  • Przemysław Czarnek: PO opiera swoje pomysły na założeniu, że Polacy nie pamiętają ich rządów ("Sygnały dnia" / Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan prof. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki. Witam bardzo serdecznie, panie ministrze, dzień dobry.

Przemysław Czarnek: Dzień dobry, kłaniam się państwu.

Panie ministrze, w sobotę odbyła się konferencja liderów Platformy Obywatelskiej, na której zapowiedzieli tworzenie koalicji opozycji, wspólnej koalicji opozycji, a dzisiaj przewodniczący Platformy Borys Budka w rozmowie z Rzeczpospolitą mówi, odwołując się do wcześniejszej deklaracji Szymona Hołowni sprzed kilku dni, że „nie mam problemu z tym, by Szymon Hołownia był prezydentem, premierem, ministrem czy prymasem”. Jak pan ocenia te słowa? To takie zaproszenie do współpracy, czy może jednak zarysowanie jakiejś różnicy?

No, to jest bardzo delikatnie powiedziane, bo już zwłaszcza ta funkcja prymasa to widać wyraźnie, że panu Borysowi Budce puściły nerwy całkowicie. Nie dziwię się, bo po takiej fali krytyki, jaka słusznie rzeczywiście spadła na niego i na pana Trzaskowskiego po sobotnim wystąpieniu medialnym, pół soboty i cała niedziela rzeczywiście w obnażanie tego, co panowie powiedzieli, a to było po prostu coś komicznego w wielu miejscach, może spowodować pewne rozchwianie nerwowe. No i ta funkcja prymasa dla Szymona Hołowni jest chyba wynikiem tego rozchwiania. Współczuję panu Borysowi Budce, ale nic więcej poza współczuciem okazać nie mogę. Proponowanie przyszłemu potencjalnemu koalicjantowi funkcji prymasa jest prześmiewczym traktowaniem tego przyszłego koalicjanta i tylko w ten sposób to trzeba odczytać.

Panie profesorze, podczas tej konferencji prezydent Warszawy mówił też o edukacji, tam padła konkretna zapowiedź, zapowiedź taka, że nie laptop, a tablet dla każdego ucznia. Ja mówię „nie laptop”, bo już kiedyś była zapowiedź Platformy Obywatelskiej, że każdy uczeń miał dostać laptop, teraz jest zapowiedź, że to będzie jednak tablet, wtedy kiedy Platforma przejmie władze czy może koalicja 276 przejmie władzę, to każdy uczeń dostanie tablet. A oprócz tego pan Rafał Trzaskowski mówił o tym, że samorządy będą miały większy wpływ na edukację, że ta edukacja dzięki temu będzie bliżej ludzi, bliżej rodziców.

No tak, wydawałoby się chyba, że mówili też o laptopie w sobotę, ale dobrze, nie będę tutaj się spierał o to, co Platforma ma w swojej recepcie. Te recepty rzeczywiście są interesujące, zwłaszcza że bazują te recepty Platformy Obywatelskiej na założeniu, że Polacy nie pamiętają. Polacy pamiętają dokładnie to, co miało miejsce wówczas, kiedy pan Donald Tusk był premierem i Platforma Obywatelska z PSL-em była u władzy, pamiętają ten program „Laptop dla każdego”, który od 2008 roku chyba do 2011 się rozwijał, były różne zespoły programowe, które to projektowały, na czele których stali różni politycy, w tym ministrowie edukacji narodowej, i kupiono całe zero laptopa dla ucznia, kupując te laptopy przez kolejne lata. Więc teraz powrót do tego samego programu przez polityków tej samej formacji jest o tyle śmieszny, co i również niepokojący, bo niepokojący również dlatego, że oni zdaje się myślą, że Polacy nie pamiętają dokładnie tego, co robili oni z Polakami wówczas, kiedy rządzili.

Co do programu, żeby samorządy miały większy wpływ na szkoły – w Polsce mamy dwuwładzę w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, organem prowadzącym są samorządy, organem nadzoru pedagogicznego jest Ministerstwo Edukacji Narodowej i kuratorzy oświaty w całej Polsce. I to trzeba stabilizować. A teraz zwiększać wpływ samorządów na szkoły to znaczy przejść do koncepcji Trzaskowskiego i koncepcji Platformy Obywatelskiej, żeby jeszcze bardziej decentralizować Polskę i robić z niej w mniejszym stopniu państwo jednolite. Jakby to się skończyło w takiej sytuacji jak dzisiaj, w sytuacji pandemii koronawirusa, sytuacji rzeczywiście kryzysów ogólnoświatowych spowodowanych właśnie sytuacją zdrowotną, byłaby to tragedia również w szkołach.

Więc znamy te koncepcje Platformy Obywatelskiej decentralizacji, rozmontowywanie państwa i chyba ta koncepcja zwiększenia jeszcze wpływu samorządu na szkoły, czyli usamorządowienia szkół, jest właśnie taką koncepcją rozmontowywania państwa, osłabiania państwa polskiego na szczeblu centralnym i wzmacniania poszczególnych ośrodków. Ale z czego to wynika? Szanowni państwo, wiemy, wynika z faktu, że w tych dużych miastach rządzą politycy Platformy Obywatelskiej i marzy im się taka autonomia na wzór księstwa jakiegoś, o czym Trzaskowski rzeczywiście już nieraz w różnych swoich wypowiedziach przekonywał. Polacy na to nie pozwolą, jestem o tym przekonany.

Panie profesorze, ale podczas swojego wystąpienia Rafał Trzaskowski zarzucił również rządowi, że hojniej finansuje i przekazuje pieniądze tym samorządom, które są jego samorządami, czyli tam, gdzie rozumiem rządzą politycy Zjednoczonej Prawicy, a gorzej traktuje te samorządy, w których rządzą przedstawiciele opozycji, i przez to zdaniem Rafała Trzaskowskiego cierpią również uczniowie, bo na przykład jest mniej pieniędzy właśnie na wyposażanie szkół chociażby w ten nowoczesny sprzęt, który umożliwia zdalną edukację.

Nie powtarzajmy tych bzdur Trzaskowskiego na antenie w poniedziałek z rana. Wróćmy na chwilkę do tych czasów, kiedy rządziła Platforma Obywatelska i PSL, niechby podsumował pan Rafał Trzaskowski, ile środków finansowych wówczas rząd przeznaczył samorządom w ogóle wszystkim. I gdybyśmy teraz przeszli na lata 2016–2021, 2015–2021 i podsumowali ilość środków, która została przekazana wszystkim samorządom w ramach Funduszu Dróg Samorządowych, w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych, tego, który był latem przekazywany według algorytmu, również tego, który był teraz przekazany. Chcę państwu powiedzieć, że w ramach ostatniego rozdania Funduszu Inwestycji Lokalnych 950 milionów złotych, 950 milionów złotych [powt.] to są środki finansowe przekazane wyłącznie na infrastrukturę szkolną przez rząd samorządowcom wszystkim. Więc takie rzeczy, które opowiada pan Rafał Trzaskowski, reprezentując formację, która dawała naprawdę znikome ilości środków w stosunku do tego, co w tej chwili rząd przekazuje samorządom, to jest po prostu wstyd i skandal. A to, że kłamstwo to jest sposób uprawiania polityki przez Platformę, do tego się już wszyscy przyzwyczaili.

Panie ministrze, dzisiaj ruszają zapisy na szczepienia nauczycieli. Nauczyciele od piątku będą mogli się szczepić. Proszę powiedzieć, jak pan ocenia, jak szybko będzie mogła być ta grupa zawodowa zaszczepiona?

Przez cały weekend trwały prace zespołu, na czele którego stoi pani minister Marzena Machałek, którą poprosiłem o przewodzenie właśnie tym przygotowaniom. Cały weekend przygotowywane były informatyczne platformy do tego, żeby to rejestrowanie nauczycieli, które rusza od dzisiaj, 440 tysięcy nauczycieli, którzy w tej pierwszej grupie będą mogli się zaszczepić. Wszystko po to, żeby od piątku te szczepienia ruszyły. Od dzisiaj nauczyciele będą mogli swoim dyrektorom swoich szkół, w swoich placówek oświatowych zgłaszać wolę zaszczepienia się. Mówimy o tych nauczycielach, którzy pracują dziś w trybie stacjonarnym, do nich w pierwszej kolejności tę ofertę przekazujemy. Dyrektorzy prostym sposobem, który został właśnie przekazany i jest przekazywany w tym momencie przez system informacji oświatowej, będą mogli zarejestrować tych nauczycieli, przekazać informacje do ministerstwa i do szpitali węzłowych. Później, gdy pojawi się szczepionka w szpitalu węzłowym, natychmiast informacja trafi do dyrektora po to, żeby nauczyciele mogli stawić się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie do zaszczepienia się. Oczywiście, ci, którzy się na to zdecydują, szczepionka jest dobrowolna. Jestem przekonany, że zdecydowana większość nauczycieli zdecyduje się skorzystać z tej oferty. I jestem również przekonany, że jeszcze w lutym ci nauczyciele zostaną zaszczepieni. Mam taką ogromną nadzieję i dziękuję całemu zespołowi ludzi, który rzeczywiście pracował cały weekend nad tym, żeby ta rejestracja nauczycieli przebiegała sprawnie. Był ten system też testowany w stu kilkudziesięciu szkołach, więc jestem przekonany, że tak będzie.

Gościem Sygnałów Dnia jest pan prof. Przemysław Czarnek. Dalszy ciąg tej rozmowy na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Programu 1 Polskiego Radia.

*

Panie profesorze, ta szczepionka, która będzie podawana nauczycielom, to jest szczepionka AstraZeneca. Wiemy, że ona jest dopuszczona w Polsce dla osób do 60 roku życia. A proszę powiedzieć, kiedy będą mogli być zaszczepieni nauczyciele starsi, ci, dla których AstraZeneca nie jest dedykowana?

W swojej grupie wiekowej, oczywiście, to jest jasne. AstraZeneca nie została przetestowana przez producenta na grupie wiekowej powyżej 60 roku życia i dlatego nie może być stosowana dla seniorów, w tym również dla nauczycieli, którzy mają powyżej 60 roku życia. To na ogólną liczbę około 800 tysięcy nauczycieli, licząc razem z nauczycielami akademickimi, to jest kilkadziesiąt tysięcy osób w tej grupie wiekowej powyżej 60 roku życia, siedemset kilkadziesiąt tysięcy osób to nauczyciele poniżej 60 roku życia, będą mogli być poddani czy będzie mogła im być zaoferowana szczepionka właśnie AstraZeneca. Natomiast nasi seniorzy, nauczyciele w wieku powyżej 60 roku życia w swojej grupie wiekowej zostaną zaszczepieni szczepionką Pfizera, w miarę oczywiście dostaw, które będą do Polski dostarczane, bo to są dostawy, jak pamiętamy, wynegocjowane przez Unię Europejską, fatalnie wynegocjowane, ale już w tej chwili to Unia Europejska ponosi za to odpowiedzialność. Mamy nadzieję, że te dostawy będą przyspieszały.

Panie profesorze, proszę powiedzieć, ruszają szczepienia nauczycieli, tak jak pan powiedział, na początku tych, którzy już dzisiaj pracują w trybie stacjonarnym. Rozumiem, że w następnej kolejności będą szczepieni również ci, którzy pracują w trybie zdalnym. Czy wyszczepienie odpowiedniej grupy, odpowiedniej części, wysokiej części tej grupy zawodowej to jest jeden z warunków powrotu uczniów do nauki stacjonarnej czy też hybrydowej? Oczywiście, przy założeniu, że ta sytuacja epidemiczna będzie przynajmniej na takim poziomie, jak ją obserwujemy teraz od kilkunastu dni.

Po pierwsze tak, rzeczywiście jak zaszczepieni zostaną nauczyciele z tej grupy 440 tysięcy osób pracującej dziś w trybie stacjonarnym, to niezwłocznie rozpoczniemy szczepienia tą szczepionką AstraZeneca również pozostałych nauczycieli, którzy dziś pracują w trybie zdalnym, w tym również nauczycieli akademickich. Natomiast to nie jest warunek, znaczy tak jak warunkiem powrotu do klas I–III do trybu stacjonarnego nie było zaszczepienia nauczycieli, tak teraz i tutaj nie będzie żadnego uwarunkowania. Natomiast niewątpliwie zaszczepienie się wszystkich nauczycieli będzie powodowało, że decyzje o ewentualnym powrocie do trybu stacjonarnego, podejmowane za opinią Rady Medycznej przy panu premierze, epidemiologów, wirusologów, będą łatwiejsze, bo siłą rzeczy środowisko nauczycielskie będzie w związku z tym już uodpornione bardzo mocno na zarażenie się koronawirusem, a zwłaszcza na jakieś powikłania i trudniejszy przebieg choroby Covid. I to będzie powodowało, że decyzje będą mogły być łatwiej podejmowane, bo decyzje o powrocie do szkoły zależą nie tylko i nie tyle od zaszczepienia się wszystkich nauczycieli, co od wielu czynników, zwłaszcza ilości zakażeń, zgonów w Polsce, za granicą, rozwoju pandemii koronawirusa w tych różnych odmianach – wirusa brytyjskiego czy tego południowoafrykańskiego, od tego, jak wygląda sytuacja dotycząca przestrzegania obostrzeń, dalej funkcjonujących obostrzeń przez Polaków, ta odpowiedzialność społeczna. Wszystkie te czynniki są ważone, bo najważniejsze jest życie i zdrowie Polaków, to będziemy powtarzać i od tego uzależniamy powrót kolejnych roczników ewentualnie do nauczania stacjonarnego. Jak również uzależniamy ewentualnie powrót do nauczania zdalnego roczników z klas I–III, jeśli sytuacja by niestety się pogorszyła i niestety również do Polski dotarłaby trzecia fala pandemii koronawirusa. Niczego wykluczyć nie możemy, na wszystkie warianty jesteśmy przygotowani.

Panie ministrze, pan przed chwilą powiedział, że na wszystkie warianty są państwo przygotowani. A proszę powiedzieć, czy w ogóle taki scenariusz, że uczniowie, nie wiem, na przykład szkół podstawowych wracają do szkoły wszyscy w trybie stacjonarnym przed świętami Wielkiej Nocy, on jest pana zdaniem w ogóle prawdopodobny czy raczej bardzo mało prawdopodobny?

Biorąc pod uwagę, że święta wielkanocne mamy na początku kwietnia i przed nami jest jeszcze duża część lutego i cały marzec, jest prawdopodobny, ja bym niczego nie wykluczał. Jeszcze raz powtarzam, na każdy wariant jesteśmy przygotowani, również na powrót klas IV–VIII i klas szkół ponadpodstawowych do szkół w trybie stacjonarnym przed Wielkanocą. Ale to zależy nie od tego, jak my jesteśmy przygotowani, tylko od tego, jakie są okoliczności pandemiczne i od opinii ekspertów, bo jeszcze raz powtarzam, życie i zdrowie Polaków jest najważniejsze i zawsze stawiane na pierwszym miejscu, a pod spodem na tej szali są stawiane różne czynniki, które decydują później o ostatecznej decyzji podejmowanej przez pana premiera.

Panie profesorze, a co w takim razie... zapytam o tych uczniów, którzy w tym roku będą zdawać ważne dla siebie egzaminy, uczniowie VIII klasy i uczniowie oczywiście z klas maturalnych? Proszę powiedzieć, czy w tej chwili jest rozważany powrót ich do nauki, być może w trybie hybrydowym, nie w pełnym stacjonarnym, no ale na przestrzeni na przykład, nie wiem, dwóch tygodni, czy to jest scenariusz możliwy, czy raczej to się może nie wydarzyć?

Pani redaktor, tryb hybrydowy, taki można powiedzieć swoisty to mamy już dzisiaj, bo uczniowie klas VIII, którzy przed sobą mają egzamin ósmoklasisty i uczniowie klas maturalnych dzisiaj mogą w trybie stacjonarnym korzystać z konsultacji indywidualnych i grupowych w niewielkich grupach, ale mogą również stacjonarnie pisać sprawdziany i egzaminy próbne, co jest niezwykle ważne z punktu widzenia przygotowania się do tych egzaminów ósmoklasisty i maturalnych. I wiem, że w całej Polsce dyrektorzy i nauczyciele takie sprawdziany, egzaminy próbne i konsultacje organizują. Więc tryb hybrydowy dla ósmoklasistów i maturzystów my mamy dzisiaj, w szczególnym reżimie sanitarnym, ale mamy. Natomiast jeśli będą takie okoliczności, żeby można było wrócić do pełnego trybu stacjonarnego, to w pierwszej kolejności na pewno obejmie to uczniów klas ósmych i maturzystów.

Wiemy o tym również, że nauczyciele mogą zbadać się na obecność koronawirusa, takie kolejne badania przesiewowe dedykowane właśnie tej grupie zawodowej ruszają. Proszę powiedzieć, czy to już do momentu wyszczepienia tej grupy zawodowej to będzie już cyklicznie przeprowadzane działanie, czy to będzie tak, że nauczyciele będą co jakiś czas mogli po prostu skorzystać z takich badań, będą mogli sprawdzić, czy nie są chorzy bezobjawowo na koronawirusa?

Pamiętajmy, że pierwsze takie badania zrobiliśmy w ostatnim tygodniu ferii po to, żeby postawić taką bramkę, przez którą mieli nie przejść ci nauczyciele, którzy wykryją u siebie koronawirusa, mimo że nie mieli objawów. I rzeczywiście grupa nauczycieli, 2600 nauczycieli wykryła takiego koronawirusa u siebie i dzięki temu pozostała w domu, skutecznie lecząc się, a jednocześnie nie transmitując tego wirusa w środowisku szkolnym. To, co teraz się dzieje od wczoraj dzięki wielkiej pracy głównego inspektoratu sanitarnego, powiatowych inspektoratów sanitarnych, tu dziękuję panu ministrowi Saczce, szefowi GIS-u, i Ministerstwu Zdrowia. To jest kolejny test dla nauczycieli, którzy wcześniej już test przeszli, dwa tygodnie temu, trzy tygodnie temu, po to, żeby zobaczyć, czy rzeczywiście ten koronawirus bezobjawowo się nie transmituje w środowisku szkolnym i żeby dać kolejne badania właśnie do ręki epidemiologom i wirusologom, bo to jest kolejny materiał badawczy, można powiedzieć, do tego, żeby podejmować decyzje, co dalej w szkołach, w jakim trybie uczymy się i w klasach I–III, i w klasach IV–VIII, i w szkołach ponadpodstawowych. Tutaj nauczyciele klas I–III oczywiście temu testowi podlegają po to, żeby właśnie, jeszcze raz powtarzam, zobaczyć, czy tej transmisji koronawirusa w trybie stacjonarnym nie ma, a na tej bazie z kolei epidemiolodzy i wirusolodzy będą podejmować kolejne decyzje, będą mieli kolejne, można powiedzieć, argumenty w ręku na podstawie tych badań, które są teraz przeprowadzane.

Panie ministrze, jeszcze na koniec powróćmy do polityki, bo ten już cytowany przeze mnie dzisiaj wywiad pana przewodniczącego Borysa Budki dla Rzeczpospolitej, tam również pada taka deklaracja ze strony lidera Platformy Obywatelskiej (przynajmniej przewodniczącego, bo być może liderem jest pan Rafał Trzaskowski), że Platforma jest przygotowana do wcześniejszych wyborów, ma przygotowany sztab wyborczy i jeżeli teraz zapadłaby decyzja, że takie wybory mają się w Polsce odbyć, to od razu jest gotowa uruchomić wszystkie procedury wyborcze. Jak pan patrzy na szanse powstania tej koalicji, którą liderzy Platformy zapowiedzieli? Koalicji prawie całej opozycji bez Konfederacji, choć w wywiadzie dla Rzeczpospolitej Borys Budka współpracy z Konfederacją nie wyklucza.

No, nie wiem, nie chciałbym, pani redaktor, używać jakichś słów, które rzeczywiście mogłyby dalej pogłębiać jakiś chaos w głowie pana Borysa Budki czy pana Trzaskowskiego. Matematyka jest bardzo prosta – Zjednoczona Prawica ma dzięki wyborcom i decyzji podjętej nieco ponad rok temu raptem 235 mandatów, bezwzględną większość w Sejmie, najbliższe wybory są jesienią 2023 roku, a panowie zamiast się wziąć do roboty jakiejś konstruktywnej na rzecz Polaków, snują jakieś wizje oparte na jakichś marzeniach. Ich sprawa, tylko po co zajmują tym całe społeczeństwo?

Bardzo dziękuję. Minister edukacji i nauki, pan prof. Przemysław Czarnek był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM