Sygnały Dnia 10 maja 2021 roku, rozmowa z Waldemarem Kraską

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2021 08:15
Audio
  • Szczepienia przeciw COVID-19. Wiceminister zdrowia: uruchamiamy nowy program (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Waldemar Kraska, wiceszef resortu ochrony zdrowia. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry, panie ministrze.

Waldemar Kraska: Dzień dobry, witam panią redaktor, witam państwa.

Panie ministrze, proszę powiedzieć, jak państwo oceniają w Ministerstwie Zdrowia zainteresowanie szczepieniami? Czy to jest tak, że ten poziom nie zaskakuje, czy też jest trochę lepiej niż państwo sądzili, czy trochę gorzej?

Myślę, że na takim poziomie, jak oczekiwaliśmy jest w tej chwili wyszczepianie Polaków, aczkolwiek zawsze by się chciało, żeby tych osób, które wykazują chęć do szczepienia i się szczepią, było zdecydowanie więcej. Szczególnie duży nacisk kładziemy na te osoby w wieku powyżej 60 roku życia, czyli z tej grupy ryzyka. Ale nie tylko te osoby powinny się szczepić, dlatego także planujemy kolejną już dużą akcję popularyzującą szczepienia, chcemy dotrzeć do Polaków, żeby jednak te wakacje, które są przed nami, były jednak wakacjami zbliżonymi do normalności. Ale jest to oczywiście jedyny warunek, jeżeli będziemy się chętnie szczepili. Mam nadzieję, że ta chęć będzie coraz większa z różnych powodów. Ja oczywiście zawsze na pierwszym miejscu pokazuję powód ten, że będziemy zdrowi, nie zachorujemy, że ryzyko śmierci jest praktycznie zerowe, no ale niektórzy inne powody, dla których się szczepią. Myślę, że każdy powód jest dobry, abyśmy jednak osiągnęli tę populacyjną odporność, która jest na pewno na dość wysokim poziomie.

No właśnie, panie ministrze, o to chciałam zapytać, bo rzeczywiście ten poziom populacyjnej odporności on jest przez różnych ekspertów trochę inaczej lokowany, ale czy gdybyśmy utrzymali to tempo szczepień, które mamy, ale przede wszystkim mam na myśli może nie tyle sam proces szczepień, ale to zainteresowanie i chęć zaszczepienia i zapisywania się na szczepienia, to czy jesteśmy w stanie rzeczywiście dotrzeć do tej odporności już takiej populacyjnej do końca wakacji, czyli przed jesienią? No bo to jest ten moment, kiedy pewno pojawi się niepokój związany z ewentualną kolejną jakąś falą koronawirusa.

No rzeczywiście, różni eksperci podchodzą do tej odporności populacyjnej, jaki to ma być procent uodpornionych obywateli, aby taką odporność uzyskać. Niektórzy podają, że to ma być prawie 90% wszystkich osób, które albo są uodpornione biernie, czyli w sposób szczepionkowy, albo przechorowały już samoistnie koronawirusa i tę odporność nabyły. Niektórzy mówią, żeby zdecydowanie spowolnić albo zlikwidować pandemię, to wystarczy 60, 70%. Więc mimo wszystko to są dość duże liczby, do których jeszcze musimy dojść. I to jest jakby ten podstawowy warunek, abyśmy poczuli się wszyscy bezpiecznie, nawet te osoby, które nie będą się szczepiły, wtedy także mogą się czuć w miarę bezpiecznie, bo ta odporność populacyjna właśnie gwarantuje to, że osoby nieszczepione także są w tej naszej populacji bezpiecznej. Ale to powoduje to, że musimy zdecydowanie chętniej się szczepić. Tych szczepionek w najbliższych tygodniach do Polski naprawdę dotrze bardzo dużo, w tym tygodniu będzie to ponad 2 miliony 200 tysięcy szczepionek różnych firm, milion 200 szczepionki firmy Pfizer, czyli tych szczepionek do naszych punktów szczepień naprawdę dużo dociera, tych punktów jest bardzo dużo, czyli możliwość szczepienia jest także bardzo wygodna, bo te punkty szczepień są także blisko nas. Także chcemy, aby docierać do tych osób, które się jeszcze nie szczepiły, szczególnie z tego przedziału powyżej 60 roku życia, dlatego...

No właśnie, i o ten przedział chciałam zapytać pana ministra, bo szczepienia dla seniorów trwają już od kilku miesięcy, wiemy o tym, że to jest ta grupa najbardziej wrażliwa, jeżeli chodzi o zakażenia koronawirusem. To te osoby z tej grupy najczęściej ciężko przechodzą covid, no i niestety w tej grupie wiekowej również jest największa śmiertelność, covid zbiera największe śmiertelne żniwo. Proszę powiedzieć, jak wygląda... Czy satysfakcjonujący jest ten poziom zaszczepienia, czy też już zarejestrowania i przyjęcia pierwszej dawki szczepień w tej grupie seniorów, czyli osób, które są powyżej 70 roku, nawet mogę zapytać o osoby 60+, czyli już niekoniecznie seniorzy, ale osoby właśnie od 60 roku życia.

Ja może posłużę się przykładem, pani redaktor. Wyszczepiliśmy w domach pomocy społecznej ponad 90% pensjonariuszy, w tej chwili w DPS-ach mamy pojedyncze, dosłownie pojedyncze przypadki zachorowań na koronawirusa. To pokazuje, że ta tak duża wyszczepialność powoduje, że pacjenci w tych domach są naprawdę bezpieczni. Eksperci mówią, że w tej chwili wszczepionych mamy powyżej 60% z tej grupy ryzyka, dlatego uruchamiamy w tej chwili taki program, że każdy lekarz rodzinny dostanie od nas listę osób z tej grupy ryzyka, które są jeszcze niezaszczepione, aby przez osobisty albo telefoniczny kontakt dotrzeć do tej osoby i zachęcić ją do wykonania takiego szczepienia, bo rzeczywiście to jest ta grupa, na której nam najbardziej zależy, bo z tej grupy najwięcej osób niestety trafia do polskich szpitali.

Panie ministrze, była zapowiedź taka, że osoby z rocznika dwa tysiące... czyli najmłodsi, osiemnastolatkowie, osoby z rocznika 2003 będą mogły się szczepić. Teraz dowiedzieliśmy się, dosłownie dzień przed datą ich rejestracji, że e-skierowania na szczepienia zostaną wystawione tylko tym, którzy do tego 9 maja ukończyli 18 lat. I co w takim razie z tymi, którzy nie ukończyli, a ukończą w ciągu najbliższych miesięcy, i co z nieco młodszymi? No bo wiemy, że chociażby szczepionka firmy Pfizer jest dopuszczona od samego początku od samego początku dla osób powyżej 16 roku życia i w wielu państwach te szczepienia się odbywają, pewno już miliony takich nastolatków starszych zostało zaszczepionych. Kiedy w Polsce będą mogły się te osoby szczepić?

Myślę, że już niedługo, pani redaktor, czekamy na rekomendację Rady Medycznej przy panu premierze. Myślę, że taka rekomendacja w tym tygodniu się pojawi, wtedy jeżeli ona się pojawi, te osoby powyżej 16 roku życia także w Polsce będą szczepione, bo te szczepionki także są bezpieczne dla tego przedziału wiekowego. Wiemy, że także firmy już pracują dla osób poniżej 16 roku życia, więc myślę, że te szczepienia dla dzieci także młodszych także w tym roku się pojawią.

Panie ministrze, a co z kobietami w ciąży? Co z matkami karmiącymi? Bo mamy też rekomendacje pozytywne, że i kobiety w ciąży, i matki karmiące powinny się szczepić, ale w tej ankiecie, która jest przedstawiana pacjentowi przed szczepieniem, jest pytanie o to, czy kobieta jest w ciąży, czy kobieta karmi piersią. To budzi wątpliwości, bo część kobiet obawia się, że jakby zaznaczenie tam tego kwadracika z napisem „tak” oznacza na przykład cofnięcie szczepienia czy konieczność dostarczenia jakichś dokumentów, skierowania dodatkowego od lekarza. Jak to wygląda?

Nie, rzeczywiście szczepienie kobiet w ciąży czy też karmiących w tej chwili jest dozwolone, to jest rekomendacja Rady Naukowej i tak się powinno odbywać. W formularzu jest takie pytanie, na które trzeba odpowiedzieć. Oczywiście, jeśli budzi to nasze wątpliwości, jesteśmy kobietą w ciąży i mamy wątpliwości, czy mamy się szczepić, zawsze przed takim szczepieniem powinniśmy zasięgnąć informacji czy też porady swojego lekarza, który prowadzi naszą ciążę, który na pewno nam wyjaśni, czy to szczepienie jest nam bezpieczne i czy powinniśmy się zaszczepić.

Ja przypominam, że gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia. Dalszy ciąg naszej rozmowy już na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Programu 1 Polskiego Radia.

*

Panie ministrze, pan wspomniał o tym, że w tym tygodniu najprawdopodobniej rekomendacja Rady Medycznej przy panu premierze dotycząca szczepień osób poniżej 18 roku życia, nawet tych, którzy rocznikowo te 18 lat mają, ale jeszcze nie ukończyli 18 roku życia. Proszę powiedzieć, dlaczego tak późno? Bo w gruncie rzeczy temat jest znany od samego początku, kiedy w zeszłym roku pojawiła się, została dopuszczona szczepionka Pfizera. I zastanawiam się, dlaczego Rada Medyczna dopiero teraz się nad tym zastanawia, no bo miała już dużo czasu, żeby ten temat rozstrzygnąć.

To znaczy to nie jest tak, że się Rada Medyczna dopiero teraz nad tym zastanawia. My zresztą tak jak większość krajów europejskich skoncentrowaliśmy się na zaszczepieniu i przekonaniu do szczepień właśnie tej grupy największego ryzyka, czyli osób powyżej 60 roku życia, bo to jest grupa, która, jak powtarzam, najbardziej ciężko przechodzi zakażenie koronawirusem. Osoby młode przechodzą albo bezobjawowo, albo bardzo łagodnie. Więc nam bardzo zależało, aby ten pierwszy etap szczepień, te szczepienia wtedy, kiedy tych szczepionek nie było aż tyle, ile byśmy chcieli, pamiętamy te perturbacje w dostarczaniu do Polski szczepionek przez firmy, chcieliśmy się skoncentrować, i tak się stało, głównie na tych grupach najwyższego ryzyka, aby te osoby jak najszybciej i jak najbezpieczniej wyszczepić, żeby jednak była ta grupa bezpieczna i nie umierała, tak jak to niestety może się zdarzyć, kiedy osoby starsze obarczone wieloma chorobami niestety są zakażone koronawirusem i trafiają do polskich szpitali.

Panie ministrze, pojawiła się informacja, którą też potwierdzał pan minister Dworczyk, że bardzo poważnie rozważana jest sprawa skrócenia czasu pomiędzy pierwszą dawką szczepionki a drugą, w przypadku różnych oczywiście preparatów ten czas jest różny, ale rzeczywiście tak najprawdopodobniej będzie, że będziemy szczepili szybciej tą drugą dawką?

No, rzeczywiście w tamtym tygodniu pan minister Dworczyk zadał takie pytanie Radzie Medycznej, ale myślę, że ta odpowiedź padnie na kolejnym posiedzeniu, czyli w tym tygodniu, tego ciała. I prawdopodobnie dojdziemy do wniosku, że jednak powinniśmy skrócić ten okres między pierwszą a drugą dawką. Tak jak pani redaktor powiedziała, ten okres jest różny dla poszczególnych preparatów tych różnych firm. No ale to spowoduje, że przy tej ilości dodatkowych szczepionek, które do Polski docierają, możemy przyspieszyć jeszcze bardziej szczepienie osób tą drugą dawką, bo ja przypomnę, że żeby być w pełni uodpornionym, trzeba przyjąć w przypadku tych firm, które posiadają preparaty dwudawkowe, tych dwóch szczepionek. Oczywiście, inaczej jest w przypadku firmy Johnson & Johnson. Więc to także spowoduje to, że być może Polacy będą też chcieli się szybciej chcieć szczepić, bo przed nami przecież wakacje, chcemy na te wakacje wyjechać, a wiele krajów będzie jednak żądało w przypadku przyjazdu do nich tego certyfikatu, że jesteśmy zaszczepieni. Więc myślę, że to też jest ważny argument, aby przekonać Polaków do szczepień.

Panie ministrze, fale, kolejne fale koronawirusa, epidemii koronawirusa, siłą rzeczy musiały spowolnić proces leczenia osób chorych na inne choroby, bo przecież była konieczność cały czas powiększania liczby łóżek. To jest choroba zakaźna, więc też te możliwości szpitali chociażby zostały mocno ograniczone. No i teraz kiedy już wychodzimy z trzeciej fali pandemii i coraz więcej osób jest zaszczepionych i coraz więcej osób ma odporność, pojawia się pytanie o to, czy można nadrobić, ja tak mówię w cudzysłowie, ten stracony czas. Pewno nie wszystko da się po prostu tak nadrobić w prosty sposób w medycynie, no ale jeżeli chodzi o diagnozowanie chociażby czy przyspieszenie zabiegów, czy to jest możliwe?

No, rzeczywiście my w tej chwili obserwujemy zdecydowanie zmniejszoną ilość pacjentów, którzy trafiają do polskich szpitali. Na dzień dzisiejszy pacjentów z Covid-19 jest niecałe 16 tysięcy w polskich szpitalach, czyli ta liczba z tego szczytu trzeciej fali zdecydowanie w tej chwili zmalała. Te łóżka są przekształcane w łóżka tak zwane niecovidowe, czyli dla pacjentów z innymi schorzeniami. Ten proces bardzo szybko postępuje praktycznie we wszystkich województwach. Chcemy, tak jak pani powiedziała, nadrobić ten stracony czas pandemii, aczkolwiek nie zawsze to jest możliwe. Ale wiem, że jest bardzo duże zainteresowanie pacjentów, którzy zapisują się ponownie na zabiegi planowe czy też na diagnostykę, praktycznie cała służba zdrowia jest bezpieczna, bo jest wyszczepiona, więc to zdecydowanie ułatwia w tej chwili leczenie pacjentów. Chcemy jak najszybciej wrócić do tej tak zwanej normalności w służbie zdrowia także, kiedy to będziemy robili...

Dobrze, a panie ministrze, czy państwo się nie obawiają tego, że poczucie bezpieczeństwa już też związane z odpornością na covid wiele osób skłoni, i słusznie zresztą, do tego, żeby zająć się swoim zdrowiem, szczególnie w sytuacjach takich, w których zaniedbali jakieś negatywne symptomy lub po prostu choroby, i że w tym momencie będziemy mieli jakieś gigantyczne kolejki oczekujących na rozmaite badania czy rozmaite zabiegi, czy po prostu na wizyty lekarskie? Czy jest pomysł na to, jak te ewentualne kolejki rozładować, mówiąc tak już kolokwialnie?

Myślę, że takich kolejek, pani redaktor, nie będzie. Myślę, że także ratownicy służby zdrowia także są już spragnieni leczenia tych pacjentów niecovidowych. Więc ja wiem od swoich kolegów lekarzy, naprawdę oni oczekują na tych pacjentów, bardzo czekają, że mogą zająć się innymi schorzeniami niż Covid-19. Myślę, że poradzimy sobie z tym. Przed nami jest okres wakacyjny, wiemy, że w wakacje też nie jest aż tak dużo osób, które chce się badać czy też aktualnie leczyć, więc myślę, że to jest okres ten taki dostosowawczy do tego momentu, kiedy będzie jesień, kiedy będziemy chcieli już pełną parą pracować w polskich szpitalach.

Panie ministrze, pojawiła się taka informacja, że rząd... zresztą to jest realizacja też obietnicy, która już padła, że rząd planuje i ten program jest już przygotowany, o tym pisze chociażby dzisiejszy tygodnik Sieci, ale nie tylko, taki pakiet darmowych badań dla osób po 40 roku życia i że te badania mają być... oprócz tego, że mają być za darmo, no to mają być jeszcze przeprowadzane bardzo szybko, że w tym programie mają uczestniczyć nie tylko publiczne placówki służby zdrowia, ale również te prywatne, tak żeby rzeczywiście te moce przerobowe tego programu zwiększyć. Proszę powiedzieć, czy pan potwierdza te informacje?

Tak, rzeczywiście w czerwcu już chcemy ten program uruchomić, abyśmy mogli jednak z tej grupy powyżej 40 roku życia wykonać sobie podstawowe badania profilaktyczne. One będą troszkę inne dla mężczyzn, inne dla kobiet, ale będą to badania, które pozwolą nam poznać, w jakim stanie zdrowia w tej chwili jesteśmy. Jeżeli będzie jakaś nieprawidłowość w tym podstawowym pakiecie badań, wtedy zostanie on rozszerzony, wtedy ta diagnostyka będzie pogłębiona. To jest kolejne wyjście do tego, abyśmy chcieli także jakby nadrobić właśnie ten czas stracony diagnostycznie, bo wiemy przecież, że szczególnie na wiosnę tamtego roku, kiedy była pierwsza fala koronawirusa, praktycznie ludzie nie korzystali z polskiej służby zdrowia, wtedy byliśmy wszyscy naprawdę w innej sytuacji niż jesteśmy teraz. Dlatego w czerwcu chcemy ten program uruchomić, aby właśnie dla osób powyżej 40 roku życia, kiedy to jest taki okres, kiedy już powinniśmy pewne badania diagnostyczne, profilaktyczne wykonywać, chcemy wyłapać pewną grupę osób, u których te dolegliwości czasem nie dają żadnych objawów, my czasem nie wiemy, że jesteśmy chorzy, a to badanie pozwoli nam ewentualnie wyłapać tę grupę osób z tymi wczesnymi symptomami choroby. A wiemy, że im wcześniej wykryjemy daną jednostkę chorobową, tym łatwiej i szybciej można ją wyleczyć.

Panie ministrze, to na koniec naszej rozmowy jeszcze powróćmy do tematu szczepień. Wiemy o tym, że przez ostatnie tygodnie szczepionka firmy AstraZeneca budziła ogromne emocje, w pewnym momencie było tak, o tym mówił również pan minister Dworczyk, że spora część, bo czasami jedna czwarta albo jedna piąta tych, którzy byli zapisywani na szczepienie tą szczepionką, nie stawiała się w punkcie szczepień. Proszę powiedzieć, jak ta sytuacja dziś wygląda? No bo pan minister wspomniał o tym, że do Polski w tym tygodniu dotrze duża partia szczepionek, znaczna część, zdaje się, że niemal 50%, chyba około 40%, to są szczepionki AstraZeneca. Proszę powiedzieć, jak wygląda sprawa szczepień tym preparatem? Czy on nadal budzi takie emocje u pacjentów, czy to jest tak, że pacjenci starają się ominąć ten preparat i wybrać jakiś inny, albo wtedy, kiedy mają akurat ten przydzielony, to rezygnują ze szczepienia. Jak to wygląda?

Myślę, że to już ten moment, kiedy to zamieszanie wokół tego preparatu zdecydowanie minęło. Ja w ostatnią sobotę byłem w jednym z zakładów pracy, gdzie ruszyły szczepienia pracowników i ich rodzin. Naprawdę było ogromne zainteresowanie i to właśnie były szczepienia preparatem AstraZeneki. Wszyscy do tego podchodzili bardzo pozytywnie, nie widziałem, żeby ktoś rezygnował z tego szczepienia, że akurat to jest AstraZeneca. Jest to szczepionka bezpieczna, skuteczna, naprawdę nie ma się czego obawiać. Szczepmy się, naprawdę jest to dla nas wszystkich wielkie dobro, które może spowodować to, że wrócimy do tej tak zwanej normalności.

Bardzo dziękuję. Przypominam, że gościem Sygnałów Dnia był pan minister Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM