Sygnały Dnia 12 maja 2021 roku, rozmowa z Piotrem Müllerem

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2021 08:15
Audio
  • Andrzej Adamczyk: projektujemy i ogłaszamy przetargi, podpisujemy umowy na inwestycje drogowe w ramach Via Carpatii (Sygnały Dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Drugim gościem dzisiaj jest pan Piotr Müller, rzecznik rządu. Dzień dobry.

Piotr Müller: Dzień dobry.

Panie ministrze, kiedy ogłoszenie „Nowego ładu”?

Na pewno myślę, że w maju. Teraz de facto decydujemy o terminie wydarzenia, więc już niebawem ten termin będzie podany, myślę, że...

Podobno najbliższa sobota.

Jest to możliwe, ale tak jak mówię, tuż przed wydarzeniem podamy tę informację. Trochę napięcia wokół tej... takiego pozytywnego napięcia wokół tej prezentacji na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Panie ministrze, wiem, że pan mi szczegółów nie powie, ale czy tam się szykuje nowa filozofia podatkowa, biedni mniej, bogaci więcej?

No, w ostatnim czasie dużo jest dyskusji wokół tematu wynagrodzeń w Polsce. Chcemy zrobić wszystko, aby jak najwięcej Polaków zarabiało więcej. Faktycznie ta sytuacja, w której jesteśmy teraz, czyli w której procentowo osoby zarabiające mało płacą więcej procentowo niż osoby bardzo bogate, jest sytuacją niespotykaną w Europie i na pewno wymaga to pewnej dyskusji, bo tak jak wspomniałem, to jest tak, że po prostu osoby dużo bardziej zamożne procentowo płacą mniej, a w większości systemów podatkowych w ogóle jest sytuacja, w której płacą więcej, jest system podatkowy i daninowy, bo to chodzi też o daniny innego rodzaju, progresywny, u nas jest sytuacja odwrotna.

Osoby zamożne, od jakiego progu uznajemy zamożność w Polsce? 10 tysięcy miesięcznie, dopytam tak. Odpowie pan?

Panie redaktorze, oczywiście to pewnie jest względne, natomiast chyba każdy przyzna w Polsce, że akurat ta kwota, którą pan wymienił, czy nawet 8 tysięcy, czy w okolicach 10 tysięcy to już jest kwota, która naprawdę... którą zarabiają w Polsce nieliczni, to jest kilka procent, które takie kwoty zarabia. W związku z tym to jest już jak na Polskę wyższy poziom zamożności, aczkolwiek nie chciałbym wokół tych kwot dzisiaj niczego rozstrzygać. To wszystko będzie przedmiotem właśnie tej prezentacji, o której mówię.

To ja powiem od siebie: drogi słuchaczu, jeśli zarabiasz 8 tysięcy złotych i więcej, pilnie nasłuchuj wieści z „Nowego ładu”, już niebawem, jeszcze w maju, jak mówi pan rzecznik Müller. Apele do marszałka Grodzkiego o szybkie ratyfikowanie KPO nie pomagają, marszałek mówi, że mogą okazać się niezbędne jakieś poprawki. Co rząd na to?

Jestem zdziwiony tym, że marszałek Senatu zapowiada jakieś poprawki do ustawy ratyfikującej, bo co do zasady ustawa ratyfikująca jest kilkuzdaniowa. Mówi o tym, że dany dokument jest przyjmowany do krajowego porządku prawnego, a załącznikiem do takiej ustawy jest dokument, o którym mowa. Dziwi mnie to również, ponieważ warto, aby ta ustawa była jak najszybciej przyjęta, tego myślę, że oczekują nie tylko obywatele nasi w kraju, ale również nawet obywatele innych krajów, ponieważ też od tego zależy, czy cały system finansowania Unii Europejskiej w ogóle będzie funkcjonował.

To zmieniamy temat. Opłata reprograficzna wzbudza ostatnio duże kontrowersje. Kiedy? Po co? Od kogo? I w jakiej wysokości?

Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że ten temat już dyskutowany jest faktycznie od dłuższego czasu. Taka opłata w ogóle w Polsce już obowiązuje, tylko nie obejmuje wszystkich nośników cyfrowych. Do tej pory na przykład obowiązywała, nie wiem, na płytach CD, DVD, płytach VHS, tych ostatnich już chyba mało kto używa, a niektórzy już nawet nie pamiętają. W związku z tym jest to pewnego rodzaju aktualizacja, analogiczna zresztą do rozwiązań, które obowiązują chociażby w Niemczech czy w innych krajach Unii Europejskiej. Oczywiście, jak rozumiem, budzi emocje w części grup społecznych czy właściwie bardziej producentów, ale z drugiej strony spotyka się z dobrym odbiorem wśród osób, których dotyczy fundusz, który z tego powstanie, czyli artystów, którzy będą dzięki temu mieli dodatkowe środki finansowe.

A nie powinni się po prostu sami utrzymywać ze swojej pracy? Jesteś dobrym artystą, sprzedajesz swoje dzieła, utrzymujesz się. Jesteś kiepski, nie utrzymujesz się. Proste.

To jest bardziej skomplikowane, panie redaktorze, ponieważ oczywiście jeżeli pan mówi na przykład o koncertach czy o tego typu wydarzeniach otwartych, to oczywiście sytuacja jest dużo prostsza. Natomiast jeżeli mówimy o używaniu... znaczy wykorzystywaniu utworów w taki sposób, że one są powszechnie dostępne, ale opłaty za nich nie ma, mimo woli na przykład autora, bo tak się przecież też zdarza, to sytuacja już jest nieco bardziej skomplikowana i dlatego powstały takie fundusze w innych krajach Unii Europejskiej, w wielu krajach na świecie, aby ten system rekompensował właśnie tego typu sytuacje.

Panie ministrze, dziś w Sygnałach Dnia mówimy o paszportach covidowych. Będą, tak czy nie, w Polsce?

Po pierwsze to słowo nie oddaje absolutnie intencji i formuły prawnej, w których funkcjonują. To jest tak naprawdę system wzajemnego uznawania informacji o szczepieniach czy testach. Inne kraje Unii Europejskiej już zapowiadają albo już nawet wprowadziły obowiązek posiadania albo testu, albo właśnie certyfikatu szczepień. I my chcielibyśmy, aby nasi obywatele, na przykład podróżując za granicę, mieli możliwość udowodnienia tego, że się zaszczepili i żeby korzystali z tych wszystkich przywilejów, które inne kraje Unii Europejskiej przewidują. I faktycznie taki certyfikat już można wygenerować w aplikacji mObywatel, każda osoba, która ma już dwie dawki szczepionki, takie zaświadczenie już w tej chwili cyfrowe ma w swojej aplikacji.

To ja idę dzisiaj po drugą dawkę, to już będę miał taki certyfikat w takim razie. Ale chodzi o coś innego. Czy na przykład obywatele obcych państw będą mogli przyjeżdżać do Polski bez tego certyfikatu, bez tej aplikacji?

W tej chwili jest tak, że osoby, które przyjeżdżają do Polski z zagranicy, są poddawane kwarantannie lub muszą mieć testy, w związku z tym generalnie jest tak, że jeżeli będą miały zaświadczenie o zaszczepieniu, to faktycznie takim obowiązkom podlegać nie będą.

A na przykład mój znajomy dobry z Berlina, który się nie zaszczepił, będzie mógł do Polski wjechać latem?

W tej chwili może też już, ale będą go obowiązywały... znaczy jeżeli chodzi o dalszy okres, to oczywiście regulacji prawnych jeszcze nie ma, ale mówię o takich, które mogą być wprowadzone. Może być oczywiście taka, jak w tej chwili obowiązuje zresztą regulacja, że taka osoba będzie podlegała kwarantannie lub obowiązkowemu testowi, lub wystarczy, żeby posiadała taki certyfikat, aby z tych obowiązków być zwolniona.

Czyli, drodzy słuchacze, nie ma to tamto, po prostu trzeba się szczepić, żeby swobodnie jeździć, i tyle. A certyfikaty pozwalające wejść do kina albo restauracji? Na Węgrzech na przykład tak jest. W Polsce też tak będzie?

Faktycznie Węgry wprowadziły, to wiele innych krajów Unii Europejskiej jednoznacznie mówi, że podobne rozwiązania wprowadzą. My w tej chwili mamy taką sytuację, w której osoby, które zaszczepiły się dwiema dawkami, nie są wliczane do limitów, które obowiązują, czyli na przykład jeżeli organizujemy wesele i limit wynosi 50 osób, to osoby, które są zaszczepione, do tego limitu liczyć się nie będą. Krótko mówiąc, jeżeli zapraszamy gości na wesele, mamy 50 osób, które nie zdążyły się jeszcze zaszczepić, bo wierzę, że większość z nich oczywiście chce to zrobić, ale przyjdą też osoby, które są zaszczepione dwoma dawkami, to te dodatkowe osoby nie liczą się do tego limitu, tym samym jest większe bezpieczeństwo, bo są zaszczepione.

Ale, panie ministrze, dopytam o inne imprezy niż tylko wesela czy na przykład komunie. Kina, teatry, restauracje – czy tam też będzie obowiązywało właśnie to prawo: zaszczepiłeś się, masz prawo wejść?

W tej chwili takich regulacji nie ma. Czy będą, trudno mi tu rozstrzygać, takich decyzji nie ma. Wiem, że inne kraje faktycznie poważnie rozważają tego typu ruchy. My w tej chwili prowadzimy system zachęt, czyli właśnie niewliczania osób zaszczepionych do tych limitów, które obowiązują.

Panie ministrze, no właśnie, szczepienia – sprawdziłem, jak to wygląda. W grupie 80+ około 40% jeszcze nie poszło do szczepień. W grupie 70+ jest to około 30%, w 60+ jest to około 40%. Czemu?

No, myślę, że tu się nakłada wiele rzeczy tak naprawdę. Z jednej strony brak takiego powszechnego systemu szczepień dorosłych w Polsce, bo nigdy szczepienia na grypę czy inne choroby nie były popularne wśród dorosłych. O ile wśród dzieci nie budzą wątpliwości, to wśród dorosłych jakoś tak się dziwnie składa, że budzą. W szczególności mam wrażenie u nas, u mężczyzn, bo jeszcze jak jest 37,5 gorączki, to już w ogóle niektórzy mają wrażenie, że to jakaś poważna choroba...

No, ja umieram wtedy.

Dokładnie. A prawda jest taka, że to szczepienia są właśnie najlepszym sposobem na to, żeby zabezpieczyć się przed chorobą. I stąd ta nasza kampania informacyjna, która ma do tego przekonać, autorytety medyczne, które o tym mówią, bo naprawdę jesienią, jeżeli nie zaszczepimy się w odpowiedniej liczbie osób, grozi nam poważny wzrost liczby zachorowań. I to trzeba dzisiaj wprost powiedzieć, ostrzegać, bo jedynym sposobem na to, aby czwartej fali w dużym zakresie nie było jesienią, jest tylko i wyłącznie powszechny stan szczepień.

To może wprowadzić obowiązek szczepień, drodzy państwo, i odpowiedź na to pytanie padnie już w następnej części internetowej, do wysłuchania na stronie radiowej Jedynki oraz w naszych mediach społecznościowych.

*

Panie ministrze, może obowiązek szczepień w takim razie? Rozważacie to?

To jest temat bardzo trudny, oczywiście, tym bardziej w polskich warunkach. O ile... Chociaż na to trzeba spojrzeć w inny sposób, bo przecież w przypadku dzieci jest system obowiązkowych szczepień i jakoś przez wiele lat nikt zasadniczo nie podważał tej kwestii, o tyle w przypadku osób dorosłych, w przypadku szczepień nowych oczywiście to budzi większe emocje, więc takich rozwiązań raczej bym nie przewidywał.

Moja córka lat 12 będzie szczepiona latem?

Tutaj jeszcze w zakresie takiego wieku nie ma zmiany w zakresie charakterystyki produktu leczniczego, czyli badania jeszcze nie są na tyle zaawansowane, żeby zweryfikować produkt leczniczy, właśnie szczepionkę w tym wypadku dla takich osób, ale faktycznie już w tej chwili są modyfikacje co do osób nieco starszych. Spodziewam się, że niebawem decyzje co do tam 16-, 17- czy 18-latków będą podejmowane, bo te zmiany już w charakterystyce produktu leczniczego będą i niebawem takie decyzje powinien ogłosić premier czy minister zdrowia.

Rząd brytyjski zdecydował, że wszyscy 50+ będą szczepieni jesienią, żeby zdążyć przed zimą, trzecią dawką. U nas też to jest rozważane?

Tutaj akurat jeżeli chodzi o system szczepień, wygląda sytuacja nieco inaczej. Pamiętajmy o tym, że w Wielkiej Brytanii dużo wcześniej się rozpoczął system szczepień, więc część osób faktycznie potrzebowałaby takiej dawki wcześniej. Natomiast u nas osoby drugą dawką będą szczepione de facto między, jak dobrze by poszło, między marcem, już były zaszczepione, a niektóre tą drugą dawkę będą dopiero otrzymywały w czerwcu czy lipcu. Więc na jesieni jeszcze taka dawka przypominająca nie dla wszystkich pewnie będzie potrzebna, aczkolwiek nie wykluczam, że dla części osób faktycznie może być proponowana.

To jakby co, to ja się zgłaszam. Ostatnie pytanie epidemiczne, luzowanie obostrzeń. Rzecznik Andruszkiewicz mówi, że mogą być wcześniej. Czyli co i kiedy?

Tutaj... Dzisiaj mamy posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, więc ta kwestia też dzisiaj będzie omawiana. Jeżeli jakieś decyzje będą podejmowane, to dzisiaj pan premier z ministrem Niedzielskim będą to ogłaszać, bo dzisiaj jest planowana też konferencja prasowa właśnie pana premiera, pana ministra Niedzielskiego generalnie w tematach służby zdrowia. Więc jeżeliby jakiekolwiek decyzje Rządowy Zespół dzisiaj rekomendował, to takie decyzje będą dzisiaj ogłoszone.

Stadiony, koncerty, 25% pojemności obiektu. Można liczyć na więcej?

Na tym etapie myślę, że to jeszcze za wcześnie, żeby te limity zwiększać, aczkolwiek oczywiście czerwiec przed nami, liczę, że jeszcze w maju być może takie dodatkowe pozytywne decyzje akurat w tych obszarach, które pan wymienił, mogą się pojawić.

Zmieniamy temat, wracamy do polityki. Prezes Kaczyński mówił kiedyś dla Gazety Polskiej, że nie wyobraża sobie, by koalicjanci nie zagłosowali... by zagłosowali przeciwko KPO, a jednak Solidarna Polska zagłosowała. Konsekwencji żadnych nie ma.

Niestety, my tutaj w tej sprawie zasadniczo nie zgadzamy się z Solidarną Polską, uważamy, że te zarzuty, które odnoszą się co do rzekomego przekazywania kompetencji czy jakiegoś fragmentu suwerenności kraju, to są zarzuty nietrafione i niezgodne z tym, co wynika z ustawy o zasobach własnych, z tego dokumentu. Natomiast oczywiście mamy różnice w tym zakresie, ale w ponad 90% innych spraw się zgadzamy, w związku z tym byłoby nieodpowiedzialne, gdybyśmy z powodu tego jednego dokumentu w tej chwili mieli zrywać koalicję. Natomiast oczywiście uważamy, że to jest błąd ze strony Solidarnej Polski.

I to się nazywa właśnie polityka. To w takim razie czy sojusz z Lewicą, który wsparł was w sprawie KPO, to jest sojusz taktyczny, czy może strategiczny?

No, są takie rzeczy, które powinny być ponad politycznymi podziałami, i akurat sprawa ustawy o zasobach własnych Unii Europejskiej była taką sprawą. Ale nie patrzyłbym na to jako sojusz długofalowy, ponieważ z Lewicą akurat różni nas przytłaczająca większość spraw, więc to była kwestia jednej sprawy, ważnej. Cieszy nas, że Lewica nas poparła, ale w pozostałych sprawach nie spodziewam się takiej sytuacji.

To jeszcze ostatnie pytanie o większość rządową, a w szczególności relacje z Jarosławem Gowinem. Ten kładzie nacisk między innymi na wymianę ministrów, szczególnie tych w cudzysłowie zbuntowanych, którzy odeszli z jego Porozumienia, są w Porozumieniu Adama Bielana. Jak relacje z Gowinem?

Panie redaktorze, my w tej chwili rozmawiamy o szczegółach dalszych działań gospodarczych, bo pan premier Gowin odpowiada za sprawy gospodarcze. I ta współpraca układa się bardzo dobrze, w związku z tym oczywiście są pewne różnice w kontekście właśnie też tych spraw partyjnych, o których pan powiedział, natomiast jestem przekonany, że w sprawach zasadniczych, a takimi sprawami są sprawy gospodarki z punktu widzenia premiera Gowina, gdzie w przytłaczającej większości spraw po prostu się zgadzamy i będziemy realizować program.

Piotr Müller, rzecznik rządu, był drugim gościem środowych Sygnałów Dnia. Dziękuję panu serdecznie.

Dziękuję bardzo.

JM