Sygnały Dnia 26 maja 2021 roku, rozmowa z Radosławem Foglem

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2021 07:15
Audio
  • Radosław Fogiel: od elektrowni, którą obsługuje kopalnia Turów, zależnych jest kilka milionów Polaków (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Pierwszym gościem jest Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Dzień dobry panu.

Radosław Fogiel: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Panie rzeczniku, Najwyższa Izba Kontroli kieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, szefa jego kancelarii Michała Dworczyka, Jacka Sasina, czyli ministra aktywów państwowych, oraz szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Chodzi o tak zwane wybory kopertowe. Jest to chyba jedno z najcięższych oskarżeń w historii rządów premiera Morawieckiego.

Przede wszystkim jednak może najpierw pewne sprostowanie – nie wybory kopertowe, tylko podejmowanie działań, które miały na celu umożliwienie przeprowadzenia wyborów w terminie konstytucyjnym, tak jak tego wymaga polskie prawo. I nie uważam, żeby cokolwiek było w tym nagannego. Nie widzę tutaj nic specjalnie nowego (poza, oczywiście, tym zawiadomieniem do prokuratury) w stosunku do tego, co prezes NIK mówił podczas poprzedniej prezentacji raportu. Mam wręcz niejakie wrażenie, że głównym efektem tych działań (nie wiem, czy celem, nie chcę przesądzać) jest po prostu utrzymywanie zainteresowania medialnego sprawą. A nasze stanowisko nie zmieniło się od tych dwóch tygodni, uważamy, że fakt, że techniczne czynności przygotowawcze zostały podjęte przez i szefa rządu, i przez szefa jego kancelarii, jest raczej czymś pozytywnym niż nagannym. Kancelaria dysponuje ekspertyzami prawnymi, które to potwierdzają, i jesteśmy tu spokojni.

Kierowana przez Mariana Banasia Izba twierdzi, że prawo do organizowanie wyborów ma Państwowa Komisja Wyborcza, a nie rząd. Co wy na to?

Ma rację, tylko wyciąga z tego niewłaściwe wnioski, bo rząd nie organizował wyborów. Przecież byliśmy tam wszyscy rok temu. Wybory zostały zarządzone przez marszałka Sejmu zgodnie z Konstytucją, a organizowała jest Państwowa Komisja Wyborcza. Ale Państwowa Komisja Wyborcza również nie wykonuje wszystkich czynności związanych z wyborami. Chociażby od momentu wprowadzenia do polskiego prawa, a to już było dobrych parę lat temu, instytucji wyborów korespondencyjnych, w kodeksie wyborczym wpisane jest, że na przykład za ten element odpowiada tak zwany operator wyznaczony, w tym wypadku Poczta Polska. I też idąc tym tokiem rozumowania, można by uznać, że przez te wszystkie lata ktoś łamał prawo, bo Poczta Polska dostarczała pakiety do domów. No, to jest pomieszanie pojęć pomiędzy tym, kto organizuje wybory (tak, organizuje je Państwowa Komisja Wyborcza) a tym, że inne instytucje państwa mają obowiązek wykonywać inne czynności związane z wyborami. Tak samo Państwowa Komisja Wyborcza na przykład przecież nie... to kolejna sprawa z tamtego roku, rejestry wyborców, które uaktualnia samorząd, również nie Państwowa Komisja Wyborcza. Tutaj wszystko się zgadza, tylko trzeba wiedzieć, jakie wnioski z tego wyciągać.

Panie rzeczniku, zmieniamy temat. Wczoraj rano premier Morawiecki ogłosił, że jest porozumienie z Czechami w sprawie Turowa. Parę godzin później premier Czech Andrej Babiš dementuje te informacje. Jaki jest aktualny stan wiedzy? Jak to wygląda?

Tutaj mieliśmy do czynienia z pewnym zamieszaniem w sferze medialnej, tak to czytam. Pan premier mówił, że jest praca nad porozumieniem, które powinno zakończyć się wycofaniem wniosku przez Czechy z TSUE. I tak sytuacja wygląda. Zespoły negocjacyjne obu stron pracują. Z tego, co wiedzieliśmy wczoraj, była już umowa ramowa, która ma być podstawą do konkretnego porozumienia dotyczącego działań, które zniwelują obawy strony czeskiej związane z funkcjonowaniem kopalni. Dużo tych działań zresztą już się dzieje, chociażby ten podziemny ekran, który ma dodatkowo chronić wody gruntowe. To wszystko jest już realizowane. Ja jestem dobrej myśli i przede wszystkim mam nadzieję, że uda się tutaj porozumieć, żeby też nie musieć eskalować spraw na poziomie Trybunału Sprawiedliwości, który (tu jednak będziemy to przypominać) wydał, no, nie wyrok, bo to właśnie nie jest wyrok, to jest na razie środek zapobiegawczy, nieadekwatny, zbyt daleko idący i godzący w polskie bezpieczeństwo energetyczne, a to jest obszar, co do którego TSUE nie ma kompetencji.

Panie rzeczniku, ale Szymon Hołownia i Platforma twierdzą, że trzeba wykonać wyrok, bo za każdy dzień zwłoki, niewykonanie tego wyroku grożą nam wysokie kary.

Mam wrażenie przede wszystkim, że ktoś, kto tak mówi, to jest przekonany, że na pytanie, skąd się bierze prąd, odpowiada: bierze się z gniazdka. I to koniec, że to gniazdko to już jest ostatni element łańcucha dostarczającego prąd i nie ma świadomości, że jest jeszcze elektrownia, że jest kopalnia. To po pierwsze. Od tej elektrowni, którą obsługuje kopalnia Turów, zależnych jest kilka milionów Polaków, to jest prąd 4 do 7% prądu dostarczanego w Polsce, nie mówiąc już o kilkudziesięciu tysiącach mieszkańców regionu, pracowników, ich rodzin, podwykonawców, kontrahentów, którzy są ekonomicznie uzależnieni od funkcjonowania kopalni. I po trzecie – kopalnia i elektrownia, bo tutaj mamy system naczyń połączonych, to nie jest mikser, który sobie można włączyć i wyłączyć jednym prztyczkiem. To jest bardzo skomplikowany system, który po takim nagłym zatrzymaniu może ucierpieć, może ponieść niepowetowane straty. I jeżeli ktoś sobie ot, tak, bez namysłu i bardzo lekko mówi, że no tak, to wykonać, wyłączyć, to znaczy, że nie ma w ogóle żadnego szacunku dla tych ludzi, którzy tam mieszkają i pracują, i nie ma zielonego pojęcia o tym, jak wygląda system energetyczny Polski.

Kolejna zmiana tematu. Szczyt Unii Europejskiej zakończony, rozmowy były prowadzone między innymi o sankcjach wobec Białorusi za uprowadzenie samolotu linii Rayanair. Mam takie wrażenie, że te sankcje nałożone na Białoruś, czyli zakaz lotów nad tym państwem, to trochę za mało. Na pozostałe sankcje musimy, niestety, czekać. Nie uważa pan, że to jest trochę za słaba odpowiedź Unii Europejskiej?

Temat działań Białorusi, tego aktu terroryzmu państwowego pojawił się w porządku obrad szczytu na wniosek premiera Morawieckiego, to my jako Polska o to wnioskowaliśmy. I rzeczywiście w tym momencie mamy do czynienia z zakazem lotów dla białoruskich statków powietrznych w przestrzeni Unii Europejskiej, ale mamy również jasne wytyczne dla Komisji Europejskiej jak najszybszego opracowania dalszych dalej idących sankcji. I tutaj oczywiście ja też bym cieszył, gdyby one były już, dzisiaj, na ale liczę, że rzeczywiście zgodnie z wytycznymi szczytu te sankcje będą opracowane w sposób szybki i sprawny, bo mamy do czynienia rzeczywiście z sytuacją bezprecedensową i pod względem samego zatrzymania samolotu, i uprowadzenia opozycjonisty i jego partnerki, ale również z jawnym złamaniem reguł prawa międzynarodowego i prawa lotniczego w tym sensie, że wykorzystano fałszywy pretekst zagrożenia terrorystycznego i sprowadzono niebezpieczeństwo na samolot, na pasażerów. No, coś takiego nie może pozostać bez konsekwencji. I również Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa ma podjąć działania wyjaśniające w tej sprawie. No i mam nadzieję, że wyciągnie z tego później właściwe konsekwencje.

Słuchacie państwo Programu 1 Polskiego Radia, rozmowy z Radosławem Foglem, wicerzecznikiem PiS. Ciąg dalszy tej rozmowy w naszych mediach społecznościowych oraz na stronie radiowej Jedynki.

*

Panie rzeczniku, ale jeszcze zostajemy przy sprawie Białorusi. Czterech Polaków ze Związku Polaków na Białorusi, w tym pani Andżelika Borys, przebywają w nieludzkich warunkach, makabrycznych wręcz, w więzieniu w Żodzinie niedaleko Mińska. Czy można im jakoś realnie pomóc?

Są, niestety, więźniami reżimu. Jeszcze jeden efekt wczorajszego szczytu. No oczywiście to nie jest coś, co z dnia na dzień zmieni ich sytuację. Niestety, i zdajemy sobie z tego sprawę, żądanie uwolnienia wszystkich więźniów politycznych to jest sprawa ważna, ale brutalna rzeczywistość jest taka, że dopiero nacisk, i to pewnie długotrwały nacisk na reżim, postawienie go pod ścianą może tutaj sprawić, że Łukaszenka pójdzie na ustępstwa w przypadku więźniów. Nasze działania dyplomatyczne na forum międzynarodowym są nieustające, ale musimy zdawać sobie sprawę, jak sytuacja realnie wygląda. Mamy po drugiej stronie dyktatora, który czuje się bezpieczny w oparciu o Rosję i który ignoruje gremia międzynarodowe.

Geopolityka – Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych, daje już jawne przyzwolenie na dokończenie budowy Nord Stream 2. Za chwilę Joe Biden spotka się również... za chwilę, za kilka tygodni, spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, tym samym, którego niedawno nazywał mordercą. Czy nasza sytuacja geopolityczna pogarsza się w tej chwili?

Trudno powiedzieć, żeby się pogarszała. My jako Polska czynimy wszystko, żeby nasze bezpieczeństwo i naszą sytuację wzmacniać. W sprawie Nord Stream 2 to jest oczywiście niezwykle istotne dla Polski, ale mamy do czynienia z kwestią dużą szerszą, dotyczącą całego regionu i niezmiennie stoimy na stanowisku, że budowa tego gazociągu jest daniem broni Rosji do ręki, broni gazowej, energetycznej, ale która będzie wykorzystywana, przecież nie raz tak było, również w kwestiach politycznych. To jest brak solidarności europejskiej i każdy, kto na to przyzwala, bierze na siebie odpowiedzialność za późniejsze konsekwencje. Z bólem przyjmujemy te wypowiedzi i decyzje prezydenta Stanów Zjednoczonych, ponieważ uważamy, że tu jednak kwestia utrzymania sankcji byłaby istotna.

Wracamy do krajowej polityki. Czy nowa partia Adama Bielana ma być czwartym koalicjantem Zjednoczonej Prawicy?

Zobaczymy, jak się rzecz potoczy. Na razie Adam Bielan zapowiada tworzenie partii. Każdy przecież ma do tego prawo. Jeżeli to ma być jeszcze do tego rozwiązanie czy zakończenie tego sporu w Porozumieniu, to myślę, że tym lepiej, bo to nikomu nie służy. My to wielokrotnie mówiliśmy, staramy się nie wtrącać, trzymać na pewien dystans od tego, to sami koledzy, którzy tworzą Porozumienie, muszą w tej sprawie jakieś rozwiązanie wypracować. Więc tak jak mówię, czekamy, najpierw musi ta partia powstać, a później będziemy rozmawiać.

A z kręgów Porozumienia dochodzą głosy, że oni nie zgadzają się na wysokie obłożenia przedsiębiorców. Chodzi o składkę zdrowotną zapisaną w Nowym Ładzie, w nowym Polskim Ładzie, która ma wynosić 9% dla firmowców tak zwanych. Czy to prawda? Dogadaliście się z nimi w tej sprawie?

Dla mnie wiążący jest podpis pana premiera Gowina, który złożył podczas konwencji prezentującej Polski Ład na wspólnej deklaracji liderów Zjednoczonej Prawicy zapowiadającej realizację owego programu. Jeśli chodzi o obciążenia podatkowe, to mówiliśmy wielokrotnie, sytuacja w Polsce dziś jest postawiona na głowie. Dziś mamy podatki degresywne. Ci, którzy zarabiają najwięcej, procentowo płacą dużo mniej niż ktoś na przykład, kto zarabia najniższą pensję. Z jednej strony chcemy poprawić tę sytuację, wprowadzając kwotę wolną, z drugiej strony właśnie pod kątem tejże klasy lepiej zarabiającej, klasy średniej, jak to zwać, między innymi przesuwamy drugi próg podatkowy do 120 tysięcy i równocześnie wprowadzamy, to jest przecież propozycja Porozumienia, te działania osłonowe dla tak zwanej klasy średniej, sprawiające, że między 6 a 10 czy wręcz 11 tysięcy brutto nikt dodatkowo ani złotówki z tego tytułu do budżetu nie dopłaci. Więc tak jak mówię, to jest system, który przywraca pewną sprawiedliwość i był uzgadniany ze wszystkimi koalicjantami.

A Paweł Kukiz już się z wami dogadał?

Z Pawłem Kukizem jesteśmy w kontakcie, rozmawiamy o konkretnych projektach. To jest proces.

To jest proces. Zobaczymy w takim razie, kiedy i jak się zakończy. A kiedy wszystkie te zapowiedzi z nowego Polskiego Ładu zostaną przekute w ustawy? Kiedy ten cały proces legislacyjny, bo on zajmie, podejrzewam, sporo czasu.

Ten proces zajmie sporo czasu, mamy tutaj do czynienia ze stu albo więcej ustawami. Główne zręby i taki start, jeśli chodzi o działania legislacyjne, będzie na jesieni, chociaż jak wiemy, sama realizacja zależy od poszczególnych punktów, bo na przykład kwestie podatkowe, czyli ta kwota wolna, brak podatku dla emerytów do 2,5 tysiąca, ale również na przykład szybsze wspólne opodatkowanie małżonków, to będziemy chcieli wprowadzić od przyszłego roku, żeby już w przyszłym roku podatkowym to funkcjonowało. No ale na przykład przekazywanie 7% PKB na zdrowie zrealizuje się dopiero w roku 2027. To jest program wieloletni, ale nie zamierzamy tutaj zasypiać i będziemy go wprowadzać jak najszybciej.

Zmiany podatkowe, jak rozumiem, od 1 stycznia, tak zapowiadają przedstawiciele rządu. A ten program mieszkaniowy dla młodych w wieku 20–40 lat, finansowania wkładu własnego, też od nowego roku?

Taki mamy plan, to powinno zostać przyjęte na jesieni przez rząd i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to również od nowego roku.

Dziękuję serdecznie. Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości, był pierwszym gościem środowych Sygnałów Dnia.

Dziękuję serdecznie, miłego dnia.

Dziękujemy.

JM