Sygnały Dnia 10 czerwca 2021 roku, rozmowa z Joanną Lichocką

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2021 07:15
Audio
  • Joanna Lichocka: to zupełnie wyjątkowa sytuacja kiedy nagrania dźwiękowe z Warszawy, w sytuacji napaści Niemiec na Polskę, stały się dokumentem wpisanym na listę materiałów istotnych dla historii świata (Sygnały Dnia/Jedynka)

Henryk Szrubarz: Joanna Lichocka, Prawo i Sprawiedliwość, Rada Mediów Narodowych. Dzień dobry, pani poseł.

Joanna Lichocka: Dzień dobry, witam, panie redaktorze, witam państwa.

Nagrania z września 1939 roku trafiły na Listę Krajową Programu UNESCO „Pamięć świata” i to pierwszy taki przypadek, kiedy na tę prestiżową listę trafiły nagrania dźwiękowe. Jednym słowem Polskie Radio ma powód do dumy.

Tak, to jest zupełnie wyjątkowa sytuacja, kiedy nagrania dźwiękowe w sytuacji ekstremalnej, w sytuacji napaści Niemiec na Polskę, nagrania z Warszawy stały się dokumentem, który jest wpisany na listę innych materiałów istotnych dla historii świata. To jest bardzo ważne i to jest też ważne z tego powodu, że pokazuje pewną ciągłość instytucjonalną Polskiego Radia, historię naszej radiofonii i poświęcenie naszych radiowców, polskich radiowców, pracowników Polskiego Radia – i tych z września 39 roku, którzy dokonali tych nagrań i potem po zajęciu przez Niemców Warszawy ukryli je, tak ukryli, że one skutecznie zostały ocalone, przetrwały, większość z nich, by potem pod koniec lat 70 wrócić do Polskiego Radia, i tych radiowców, którzy wtedy, gdy te płyty pojawiły się, gdy zostały odnalezione, potrafili je zakonserwować, teraz współcześnie zdigitalizować i doprowadzić właśnie do tego, żeby...

No właśnie, odtworzyć, dostać się do zapisu dźwiękowego...

Tak jest.

...to też jest przecież przedsięwzięcie techniczne wymagające dużych umiejętności.

Więc jest wielka historia polskiej radiofonii wpisująca się w wielką, ważną historię Polski i jak się okazuje, w historię świata.

I dzisiaj o 11-ej w Belwederze nastąpi wręczenie certyfikatów obiektom wpisanym na Listę Krajową Programu UNESCO „Pamięć świata”. A od wczoraj w Kordegardzie można oglądać wystawę poświęconą właśnie tym sprawom, między innymi można oglądać też zdjęcia tych płyt uratowanych. I trwają jeszcze poszukiwania kolejnych, bo przecież to nie wszystko.

No właśnie, część płyt ukrytych wtedy we wrześniu 39 roku jeszcze się nie odnalazła, dlatego słyszę, że Polskie Radio apeluje o to, że jeżeli ktoś wie, ktoś gdzieś w swoich zbiorach po dziadkach znajdzie metalowe płyty wyglądające jak płyty winylowe, ale jednak metalowe, to żeby koniecznie zgłosił się do Radia, bo wtedy będziemy mieli całość tego unikatowego zupełnie zapisu.

Pani poseł, to teraz polityka. Sprawa, która wywołała dużo dyskusji wczoraj i przedwczoraj. Michał Dworczyk na celowniku Rosji, we wtorek doszło do ataku hakerskiego na Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, można przeczytać w dzisiejszych gazetach. No i oskarżonym może być Rosja w tej materii, która prowadzi działania hakerskie wobec polityków nie tylko Polski, ale w ogóle polityków Europy Zachodniej.

Tak, z tego, co można było już przeczytać w publikacjach i w ocenach ekspertów, widać, że to rzeczywiście jest kierunek wschodni, z które pochodzą te napaści hakerskie i akcja dezinformacyjna. Przypomnę, że w tych materiałach, które... podobno są jakieś tajne dokumenty, to jest nieprawda, to jest dezinformacja, nie było w skrzynce mailowej ani Michała Dworczyka, ani jego żony żadnych tajnych dokumentów, żadnych materiałów, które tam nie powinny się znaleźć, dlatego to, co jest publikowane, jest po prostu dezinformacją. Ale rzeczywiście podlegamy, Polska podlega bardzo częstym w ostatnim czasie atakom hakerskim, w tym podlegają temu politycy, oczywiście, musimy się bardziej chronić, stosować zabezpieczenia...

Ale właśnie, przy tej okazji też padają takie sugestie, że sami politycy powinni lepiej dbać o swoje skrzynki mailowej chociażby.

Tak, z całą pewnością, każdy z nas, pan redaktor również powinien dbać o bezpieczeństwo naszych skrzynek, bo pana redaktora też można wrobić w taką akcję dezinformacyjną. Poważny redaktor Polskiego Radia publikuje jakieś informacje, i tutaj można sobie dośpiewać.

Zresztą każdego można wrobić.

To dotyczy nas wszystkich, którzy mogą być użyci do jakiejś prowokacji. Natomiast tutaj my współpracujemy, to mogę zdradzić kulisy, my współpracujemy oczywiście z naszymi służbami i większość z nas, jak sądzę, większość polityków ma w tej chwili pocztę mailową na tych bezpieczniejszych skrzynkach niż w tych, w które łatwo się włamać. Ale na ataki hakerskie, panie redaktorze, nie ma mocnych, to znaczy wszystkie zabezpieczenia podobno można ominąć, jeżeli ktoś bardzo chce, wszędzie można się włamać i historia to pokazuje. Natomiast ważne jest, żeby opinia publiczna polska była przygotowana na to, że różne tego typu prowokacyjne informacje, publikacje to są właśnie ataki dezinformacyjne i że Polska podlega w tej chwili takiej wojnie informacyjnej i takim atakom i po prostu musimy nie dawać się na to nabierać.

Komisja Europejska zdecydowała o dołączeniu jako strona do pozwu Czech przeciwko Polsce w sprawie kopalni Turów. Taką informację otrzymaliśmy wczoraj. Czy rośnie presja na nasz kraj w związku z tym?

Wydaje mi się, że w tej chwili najważniejsze jest to, że rozmawiamy, przedstawiciele naszych resortów rozmawiają ze stroną czeską, trwają ostatnie rozmowy, dopinające porozumienie w sprawie Turowa. Tak że wydaje mi się, że bez względu na to, czy Komisja Europejska będzie chciała się bardziej, czy mniej angażować w rozstrzygnięcie tego sporu, my ze stroną czeską jesteśmy na dobrej stronie do zawarcia porozumienia. O tym mówił też pan premier Mateusz Morawiecki. Pewnego ognia do tej sytuacji dodaje to, że w Czechach trwa kampania wyborcza i jest to również temat kampanii wyborczej.

No właśnie, były minister spraw zagranicznych Polski, pan Waszczykowski mówi, że właściwie z tym rządem nie da się w tej sprawie porozumieć i dopiero trzeba czekać na po wyborach.

Ja bym jednak dała szansę naszym ministrom. Wiem, że takie rozmowy trwają. Poczekajmy, dajmy czasowi czas.

Marszałek Sejmu Ryszard Terlecki napisał list do Swietłany Cichanouskiej. Czytała pani ten list wczoraj?

Tak, oczywiście.

I to już wyjaśnia pani zdaniem sprawę?

W bardzo wielkim stopniu. Zresztą ja nie miałam wątpliwości już po wpisie pana marszałka Terleckiego, o co chodzi w tej sprawie. Marszałek Terlecki jest jednym z tych polityków, którzy walczyli o demokrację, doskonale wiedzą, co to znaczą rządy, życie w państwie totalitarnym i co to znaczy walka przeciwko totalitaryzmowi, bo sam w niej uczestniczył. I jego list ma na celu wyjaśnić pani Swietłanie Cichanouskiej, że angażując się w jedną stronę, po jednej stronie, tak zdecydowanie po jednej stronie sporu politycznego w Polsce, wchodzi w konflikt toczący się w Polsce, co w ogóle dla sprawy białoruskiej nie jest potrzebne.

Ale czy spotykanie się z partiami opozycyjnymi oznacza jednocześnie angażowanie się w ten spór? Nie może się spotykać?

Nie, czym innym są spotkania z różnymi środowiskami politycznymi, również z przedstawicielami partii opozycyjnych, a czym innym jest zapowiedź uczestnictwa w wydarzeniu politycznym, które ma zapoczątkować jakiś kolejny etap walki z rządem. To jest jednak różnica spotkanie...

Tu zróbmy na chwilę przecinek. Joanna Lichocka, Prawo i Sprawiedliwość, Rada Mediów Narodowych, przypomnę, gościem Programu 1. Za chwilę druga część tej rozmowy już na stronach internetowych Polskiego Radia i w mediach społecznościowych.

*

A więc wracamy do sprawy listu Ryszarda Terleckiego do Swietłany Cichanouskiej.

Zatem czym innym jest spotykanie się z politykami partii opozycyjnych, różnych środowisk czy opozycyjnych, czy rządowych, i to jest normalne, to jest naturalne, a czym innym jest działanie, włączenie się w kreowanie jakiejś nowej formacji politycznej, jakiegoś nowego ruchu antyrządowego. Pani Swietłana Cichanouska zadeklarowała udział w tym Kampusie Polska Rafała Trzaskowskiego, na przełomie i września zdaje się ma się odbyć, i to ma być jakiś iwent, jakieś wydarzenie, jak zapowiadają politycy totalnej opozycji, który ma otworzyć drogę do obalenia rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli pani Cichanouska chce się angażować w obalanie rządu Prawa i Sprawiedliwości, to jest to chyba jakieś niebezpieczeństwo w przekroczeniu granicy, której nie powinna jako liderka białoruskiej opozycji chyba przekraczać, jeżeli zależy jej na tym, aby nie włączać się w wewnętrzne konflikty w Polsce.

Ale Platforma Obywatelska chce odwołania w związku z wpisem wcześniej na Twitterze przez marszałka Terleckiego właśnie jego odwołania. Czy to się stanie na jakimś najbliższym posiedzeniu Sejmu ta próba odwołania? Czy w ogóle dojdzie do głosowania w tej sprawie? Jak pani myśli?

Tego nie wiem, to będzie decyzja Prezydium Sejmu, kiedy ten punkt zostanie włączony do porządku obrad. Jestem przekonana, że kiedykolwiek to się stanie, mamy większość wystarczającą do obrony marszałka Ryszarda Terleckiego. To jest oczywista oczywistość, że marszałek Ryszard Terlecki powinien pozostać na funkcji wicemarszałka Sejmu, powinien być w Prezydium Sejmu, a wszystkie tego typu wnioski totalnej opozycji są rodzajem teatru, jak zawsze. Jak państwo dobrze wiecie, Platforma Obywatelska głośno mówi, że o niczym innym nie myśli, jak tylko o obalaniu rządu, w związku z tym odwołanie również Ryszarda Terleckiego jest w tym ich programie. Żadnego innego programu nie mają. Proszę zobaczyć, w ciągu ostatnich kilku dni zajmują się tylko atakami właśnie na przykład na Ryszarda Terleckiego, właśnie takimi hejterskimi, agresywnymi wypowiedziami, natomiast nie wprowadzili żadnej propozycji dobrej dla Polaków. W ogóle się nie zajmują losem Polaków. Obalają rząd, odwołują ministrów, oczywiście nieskutecznie w swoich deklaracjach, nie mają takiej siły. To jest partia upadająca.

Nie mają takiej siły, ale liczą na to, że rozpadnie się na przykład czy bardzo osłabi Zjednoczona Prawica. Czy jest takie niebezpieczeństwo z punktu widzenia Prawa i Sprawiedliwości jako partii rządzącej?

Tak, oni rzeczywiście ciągle na to liczą i to jest...

No to jaka jest sytuacja w tej chwili w Zjednoczonej Prawicy, skoro liczy na to opozycja?

To jest komiczne dosyć, jak... właśnie to jest jakby codzienne życie polityka Platformy Obywatelskiej myśleć, jak obalić rząd, jak zaszkodzić Polsce, może koalicja Zjednoczonej Prawicy się rozpadnie. No więc nie obalą rządu, owszem, szkodzą Polsce, ale jakoś sobie z tym radzimy, a Zjednoczona Prawica ma bezpieczną większość, tak że nie sądzę, żeby tutaj było jakieś ryzyko utraty większości i jakiegoś kryzysu rządowego. To jest obóz kierowany przez bardzo doświadczonego polityka. Jarosław Kaczyński potrafi bardzo dobrze przez różne meandry polityczne przeprowadzać i rząd, i naszą większość, i naprawdę nie ma się czego w ogóle obawiać. Te pokrzykiwania czy jakieś nadzieje totalnej opozycji są jak nadzieje przedszkolaków.

No ale wczoraj pojawiły się takie informacje, że Jarosław Kaczyński chce pozbawić funkcji wicepremiera Jarosława Gowina.

No to musi pan o to ewentualnie pytać prezesa Jarosława Kaczyńskiego...

Nic pani na ten temat nie wie.

Gdyby miał takie zamiary, to z pewnością będą one skuteczne, ale nie sądzę, żeby to były plany polityczne, które są w tej chwili w grze.

Pani poseł, czy nauka religii lub etyki w szkołach powinna być obowiązkowa? A pytam dlatego, że wczoraj Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski poparła właśnie taki pomysł zgłoszony przez ministra edukacji.

Wydaje mi się, że nauka religii i nauka etyki w szkole powinna być bardzo ważnym...

Ale czy obowiązkowa?

...elementem edukacji, co do którego pracownicy oświaty, również Ministerstwo Edukacji, powinni podchodzić z bardzo dużą troską. Ja pamiętam czasy PRL-u, kiedy walka z religią, walka z Kościołem była taka, że religii w szkołach nie było, że uczniowie musieli chodzić do sal katechetycznych przy kościołach i tam mieć tę edukację, która jest niezbędną edukacją, czy to kwestia religii, czy to kwestia etyki, dla po prostu ogólnego wykształcenia choćby. Już nie mówię o tym wymiarze religii, że po prostu większość z nas jest katolikami i też mamy prawo do edukacji dotyczącej naszej religii. Ale są też protestanci, są wyznawcy innej wiary, są też ludzie, którzy po prostu chcieliby, żeby ich dzieci znały dobrze zasady etyki. I to jest element wykształcenia, który powinien być obecny w polskiej szkole. Czy to ma być obowiązkowe, jak chce pan minister Czarnek, czy tak jak w tej chwili dosyć fakultatywne, to jest do dyskusji. Na pewno należałoby położyć większy... większą dbałość o to, żeby ten poziom nauczania był wysoki i był taki, żeby dotyczył rzeczywiście po prostu powszechnej edukacji.

Pani poseł, Parlament Europejski poparł unijne certyfikaty covidowe, mają obowiązywać od 1 lipca tego roku przez 12 miesięcy. No ale tymczasem bardzo ważne jest to, żeby coraz więcej ludzi się chciało szczepić, a z tym ostatnio są problemy, zwłaszcza wśród tych najstarszych. Pytam panią jako również osobę, która jest w Radzie Mediów Narodowych, a więc wie wszystko na temat mediów. W jaki sposób przekonać ludzi, a tutaj rola mediów przecież jest ogromna, do tego, żeby jednak się chcieli szczepić, żeby nie ulegali propagandzie antyszczepionkowców?

Ja myślę, że Polacy są bardzo rozsądnym narodem, i też pokazują te statystyki, że jednak bardzo wielu z nich już w tej pierwszej fali szczepień się zaszczepiło, bo wie, że...

Prawie 9 milionów Polaków już jest w pełni zaszczepionych.

To jest bardzo dużo. To jest bardzo dużo i wydaje mi się, że w ciągu najbliższych tygodni i miesięcy będzie ta liczba rosła. Myślę, że media publiczne, media narodowe też bardzo się angażują w to, żeby informować rzetelnie, mówić o zagrożeniu wywoływanym przez covid o tym, jak duża jest śmiertelność, kiedy się nie bronimy, kiedy nie stosujemy obostrzeń, kiedy właśnie nie będziemy się szczepić. Nie ulegają dezinformacji i to jest... Chciałabym tutaj też bardzo docenić pracę państwa redaktorów i dziennikarzy, i Polskiego Radia, i Telewizji Polskiej, i Polskiej Agencji Prasowej rzeczywiście za ogromną staranność w relacjonowaniu epidemii i w informowaniu Polaków na temat tej choroby. Strasznej choroby, bo bardzo wielu Polaków już na nią zmarło, spośród moich znajomych jest już co najmniej kilka osób, które covid pokonał. I myślę też, że kwestia szczepień jest takim procesem, który być może musi też jakoś dojrzeć, żeby miał pan też poczucie, że to jest takie masowe, ale moim zdaniem są to bardzo dobre wyniki tej wyszczepialności, którą mamy w Polsce. Ale myślę, że Polacy doskonale sobie zdają sprawę, że to jest sposób na to, żeby wirus przestał się rozprzestrzeniać, że jeżeli będziemy odporni, to jesienią ta czwarta fala, która być może będzie nieunikniona, jeżeli duża część z nas będzie niezaszczepionych, nie będzie tak mocna jak to, z czym mieliśmy do czynienia teraz, wiosną. Musimy się obronić przed tym wirusem, musimy się obronić przed tą chorobą, musimy chronić tych, którzy są na to najbardziej narażeni, czyli tych słabszych, starszych, ale tak naprawdę covid zabiera też ludzi zupełnie młodych. Myślę, że to jest informacja, taka świadomość, która jest jednak powszechna. Ja wierzę w to, że jesienią będziemy umieli się obronić, że będziemy na tyle zaszczepieni, na tyle będziemy rozsądni, że się przed tym obronimy. To jest bardzo ważne.

To tą optymistyczną wiarą kończymy dzisiaj rozmowę. Dziękuję bardzo, pani poseł.

Bardzo dziękuję i życzę miłego dnia, słonecznego dnia. Bardzo pięknie dziękuję.

Pani również. Joanna Lichocka, Prawo i Sprawiedliwość, Rada Mediów Narodowych. Dziękuję.

JM