Sygnały Dnia 17 czerwca 2021 roku, rozmowa z Tadeuszem Kościńskim

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2021 08:15
Audio
  • Minister finansów o inflacji, podatkach i deficycie budżetowym (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej. Dzień dobry, panie ministrze. Nim o sprawach ekonomicznych, no, minister konstytucyjny musi to wiedzieć, czy będzie w lipcu rekonstrukcja rządu?

Tadeusz Kościński: Minister konstytucyjny się dowie, kiedy pan premier mu powie. Na razie pracuje na pełnej parze...

Ale doszły do pana jakieś takie sugestie, że może się to wydarzyć?

Absolutnie nie.

Nie. To jeszcze jedno pytanie takie polityczne. Rzecznik rządu wczoraj zapowiedział, że będzie duża akcja dezinformacyjna, że były ataki, cyberataki na skrzynki mailowe członków rządu. Pan jest też członkiem rządu. Czy z pana skrzynki mailowej coś mogło wyciec strategicznego dla państwa?

Wątpię, bo nie używam prywatnej skrzynki do żadnych strategicznych rzeczy, a mam nadzieję, że służbowa skrzynka jest dobrze zabezpieczona.

Panie ministrze, Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan ostrzega, że podniesienie podatków, które jest planowane w Nowym Ładzie (i tu cytata) „może doprowadzić do ucieczki w samozatrudnienie, szarą strefę lub nawet emigrację zarobkową”. Co pan na to?

Że wręcz odwrotnie będzie, że po pierwsze rzez to, że ta zmiana w klinie, że podnosimy tę kwotę wolną od podatków, jak również podnosimy przedział 85 tysięcy na 120 tysięcy, gdzie jest druga skala podatkowa używana, spowoduje, że więcej ludzi wejdzie do normalnej strefy i wyjdzie z tej szarej strefy, bo to jest zachęta, żeby właśnie oficjalnie pracować. Więc spodziewam się, że odwrotny efekt będzie.

Jeremi Mordasewicz mówi też, że pan czy rząd w ogóle powinniście zachęcać do dłuższej aktywności zawodowej. Pan poparłby podniesienie wieku emerytalnego?

No, to jest... przepraszam, że złapię pana za słowo, ale pan powiedział, że zachęcić. Jak najbardziej zachęcamy, to jest różnica, żeby zachęcić, a wymusić. I my zachęcamy jak najbardziej, bo to jest w ogóle zdrowe psychicznie, żeby pracować, nie tylko finansowe.

Panie ministrze, no ale jak to jest z tym, kto skorzysta na Nowym Ładzie, na tych rozwiązaniach? Pan czy w ogóle przedstawiciele rządu mówią, że nawet 90% podatników. No ale coś tu się nie zgadza i chciałbym pana prosić o wyjaśnienie, bo czytam na Biznes Insighter, że PIT-em rozlicza się około 26 milionów Polaków, z czego 24 miliony ma dochody poniżej 85 tysięcy złotych rocznie, czyli płaci 17% stawkę. Jeśli więc na reformie skorzystać ma 17 milionów osób, a też takie dane się pojawiały, no to pozostałe 7 milionów, nawet tych pozostających w pierwszej strefie podatkowej, może na tym stracić.

Po pierwsze to wszyscy skorzystamy, bo cel, te zmiany w tym klinie jest tak, żeby dla tych, co mniej zarabiają, żeby więcej pieniędzy zostawić u nich w kieszeni, a wiadomo, że jak ktoś mniej zarabia, dostanie trochę więcej, to swoje potrzeby wtedy może zakupić, czy to są usługi czy produkty. I w tym momencie gospodarka będzie rosła. Więc trzeba patrzeć na to jako inwestycja, nie jako koszt. A te cyfry, co pan podaje, to oczywiście, że tam 19 milionów czy 18 milionów skorzysta, ale też jest spora grupa, tam gdzieś około 6 milionów, gdzie będzie neutralne, więc ani nie straci, ani nie zyska. Z samego klina, ale tak jak mówię, wszyscy skorzystamy na tym, że gospodarka będzie rosła.

Pojawiają się też takie argumenty niektórych ekonomistów, że rząd Prawa i Sprawiedliwości wspiera mniej wykształconych, mniej innowacyjnych, te osoby, które na przykład zdecydowały się na założenie działalności gospodarczej, czyli na pewne ryzyko ekonomiczne. Właśnie w nich chcecie uderzyć.

Nie, my wspieramy wszystkich. Tutaj oczywiście, że klin jest dla tych, co mniej zarabiają, ale też mamy sporo ulg, co już ogłosiliśmy, będziemy dalej ogłaszać. Powiedzmy ulga na badanie, rozwój, ulga na prototypy, ulga na automatyzację, ulga na zatrudnienie specjalistów. I tutaj właśnie to jest powód, dlaczego specjaliści będą napływać do Polski, a nie emigrować, bo pracodawcy będą mieli ulgę, żeby zatrudniać takich ludzi. Jak również obniżamy ryczałt powiedzmy dla informatyków z 15% na 12%, więc ich koszty obniżą się. Więc tutaj robimy coś dla każdego. Nie chcemy, żeby tylko jedna część społeczeństwa miała same benefity, coś dla wszystkiego.

Panie ministrze, ale to jest istotne, co pan powiedział teraz o tych ulgach na badania i rozwój czy ulga na zatrudnianie specjalistów. Jaka ma być konstrukcja w takim razie tych ulg? Co będzie można odliczyć, na jakich zasadach?

Tutaj akurat ogłosiliśmy tydzień temu, że będą te ulgi, są one teraz w konsultacji, więc nie chcę wchodzić w szczegóły, bo jeszcze czekamy, aby nam rynek powiedział, jak to widzi. Ale to są właśnie w tych różnych grupach, że na badanie, rozwój, na prototyp, bo wiadomo, jak się coś wdraża, to są koszty, automatyzację, zatrudnienie, jak również tam są różne takie kapitałowe ulgi, że jak firmy będą wchodzić na giełdę papierów wartościowych, to dostaną ulgi, jak firma przejmuje drugą firmę w słabym stanie finansowym, też będzie miała ulgę. A więc żeby gospodarka się rozkręciła.

Panie ministrze, pan powiedział, że Polska nie popiera globalnego podatku cyfrowego. No, taki podatek ma zostać uzgodniony na szczycie G7, podatku od międzynarodowych korporacji. To chyba dobrze, żeby ci giganci płacili podatki.

Wręcz przeciwnie, akurat tego nie powiedziałem, tylko powiedziałem, że jak najbardziej popieramy tę inicjatywę, co jeszcze pan premier Morawiecki, że zostanie tam jeszcze pięć lat, bardzo mocno lobbował za tym, co my chcemy z tego, żeby... i to jest praktycznie już załatwione, na forum OECD już jest uzgodnione, żeby tam, gdzie są niższe podatki CIT, tak jak w Polsce mamy różne ulgi, żebyśmy mogli to dalej utrzymywać, żeby nie było tak, że ten sam podatek, sama stawka będzie płacona w każdym kraju, bo to wtedy stracimy narzędzie zachęty, żeby u nas globalne firmy inwestowały. Więc tutaj trzeba rozróżnić, że jak najbardziej chcemy, żeby był globalny podatek, żeby te nieuczciwe... to nie są nieuczciwe firmy, to są nieuczciwe troszeczkę kraje, co konkurują niesprawiedliwie, używając niskie podatki, żeby tam firmy się rejestrowały. U nas wykonują swoją działalność gospodarczą, a płacą podatki gdzieś indziej, bardzo niskie podatki. Z tym bardzo walczymy. Więc absolutnie rękoma i nogami popieramy ten globalny podatek. Ale też walczymy, i to jest uzgodnione, że jak u nas firma działa i u nas płaci podatki, to my możemy w Polsce dla tej firmy ustawiać niższe podatki, ale tylko dla tej działalności, co jest wykonywana u nas w naszej gospodarce.

Ale też pan mówił o tym, żeby wyłączać istotną działalność gospodarczą prowadzoną w kraju. To znaczy takie firmy, które inwestują w jakieś strategiczne dziedziny gospodarki?

Tak, również.  Przypominam, że w Polsce mamy polskie strefy inwestycyjne, gdzie zachęcamy globalne, innowacyjne firmy, żeby inwestowały u nas. I nam się bardzo to udaje, bo mamy firmy z kolei, gdzie jest... przez to jesteśmy globalnym liderem w tworzeniu akumulatorów do aut elektrycznych. I to są właśnie takie działania, co potrzebujemy mieć możliwość, że możemy stworzyć strefy ekonomiczne i zachęcać firmy, żeby inwestowały u nas, a wiadomo, nowa inwestycja jest bardzo, bardzo kosztowna i nasz wkład w to jest, żeby ich zwolnić z podatku CIT przez jakiś okres czasu.

Panie ministrze, nadwyżka budżetowa na koniec maja 9 miliardów 400 milionów złotych. Czemu zawdzięczamy? Przecież byliśmy w lockdownach różnego rodzaju. Co uratowało polską gospodarkę?

Myślę, że sporo czynników. Po pierwsze – że polska gospodarka była bardzo zdrowa cały czas, ale teraz widać, że podatek VAT już okres styczeń do maja jest około 27% więcej rok do roku...

Czyli konsumpcja.

Konsumpcja, dokładnie, to jest to, co właśnie tak jak planowaliśmy, że chcemy konsumpcję, konsumpcja będzie rozkręcała rynek, co spowoduje, że inwestycje prywatne... też już są pierwsze jaskółki, że prywatne inwestycje też się rozkręca, eksport bardzo dobrze nam rośnie, przemysł nam bardzo dobrze rośnie. Więc wszystkie nogi gospodarki zaczynają się bardzo dobrze rozkręcać.

A o tym, jakie prognozy ekonomiczne na kolejne miesiące tego roku, o tym z ministrem Tadeuszem Kościńskim, ministrem finansów, porozmawiamy już w części internetowej. Zapraszam na portal Polskiego Radia i do mediów społecznościowych radiowej Jedynki.

*

Panie ministrze, to jeszcze pytanie o tę nadwyżkę. Ona będzie trzymana jako jakaś rezerwa finansowa, czy na co ta nadwyżka finansowa zostanie przeznaczone?

To jeszcze nie ma konkretnych decyzji, bo jeszcze nie wiemy, co z pandemią, bo teraz daj Boże, że trzecia fala pandemii się kończy i znika i pandemia na tym się zakończy. Ale nie wiemy, może być czwarta i piąta fala. Połowa społeczeństwa dopiero jest zaszczepiona, więc to powoduje, że mamy dalej dość duże ryzyko, że ta pandemia wróci do nas. Specjalnie tam jak po okresie letnim. Więc musimy być odpowiednio zabezpieczeni, ale jak nie będziemy potrzebować, to te pieniądze wejdą, żeby wspierać naszą gospodarkę. Można powiedzieć tak, że gospodarka jest na razie tak jak naciągamy tę gospodarkę jak procę, tam gumę naciągamy i te... że wszystkie ulgi dajemy, żeby tam rozkręcać, i mam nadzieję, że te poduszki finansowe to może tam dodać jako te turbo do tej procy, że jak wystrzeli nasza gospodarka, to naprawdę będziemy mogli lewarować i rozwijać się bardzo szybko.

Panie ministrze, no ale przed nami na pewno miesiące letnie. Już można dzisiaj w Rzeczpospolitej przeczytać, że rok, jeżeli chodzi o branżę turystyczną, będzie rekordowy, bardziej nawet niż rok 2019, czyli rok przedpandemiczny. Można spodziewać się w takim razie, że turystyka, hotelarstwo, że branża także restauracyjna będzie się odbudowywać, że na pewno ten kwartał najbliższy to będzie rok... to będzie ten okres takiego prosperity gospodarczego dla tych branż. Jakie w takim razie prognozy? Czy pan się spodziewa, że w takim razie w kolejnych miesiącach także będzie nadwyżka budżetowa?

No, mam takie nadzieje, bo to jest dość dobry sygnał, że gospodarka rośnie szybciej niż my prognozowaliśmy. To bardzo nas cieszy, bo to znaczy, że mamy lepszą pracę, więcej pracy, jak również mamy większą siłę, że możemy eksportować. I to jest dla mnie najważniejsze, żebyśmy eksportowali jak najwięcej i wtedy to wzmocni naszą gospodarkę względem innych gospodarek na świecie.

Kiedy rozmawialiśmy ostatnio w radiowej Jedynce, pan mówił o tym, że ta stosunkowo wyższa inflacja jednak pana trochę niepokoi. Czy nadal ten pana niepokój jest?

Jest niepokój, ale myślę, że... spodziewam się, że już czerwiec to pewnie będzie taki ostatni miesiąc, gdzie ta inflacja rośnie i już do końca roku będzie spadać. My potrzebujemy nasze prognozy, że do końca roku średnia za ten rok to będzie 3,1%, więc mamy nadzieję, że ta nasza prognoza się ziści.

Czy będą wspólne europejskie podatki? Bo to miała być ta konkluzja po szczycie europejskim i w tym Europejskim Planie Odbudowy, który mówi o tym zwiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej. Eczoraj Komisja Europejska zaczęła pożyczać pieniądze na rynkach finansowych, wyemitowano 10-letnie obligacje, które Unia Europejska będzie musiała spłacić w ciągu 30 lat. Ale właśnie to pytanie, bo pojawia się, że Polska zaciągnęła te zobowiązania i będą europejskie podatki. No, pan jest ministrem finansów, czy rzeczywiście tak będzie?

Są to... Powiedzmy inne słowa, my wkładamy pieniądze do budżetu Unii Europejskiej poprzez cła, jakie my pobieramy na naszych granicach, to większa część tych pieniędzy idzie do Komisji Europejskiej, więc w tym sensie są wspólne podatki. Jak również podatek od tak zwany (...) też może być taki wspólny. Ale taki plan, żeby taki sam CIT czy taki sam PIT dla wszystkich, to nie ma takich dyskusji na razie.

Panie ministrze, jeszcze mówił pan o cicie, czy tutaj... czytam w Dzienniku Gazecie Prawnej, estoński CIT szerzej dostępny, od 2022 roku ryczałt od dochodu będzie mogła wybrać każda spółka kapitałowa niezależnie od wielkości, bo zniknie limit przychodów stu milionów złotych. Czy pan potwierdza rzeczywiście, że takie rozwiązania zostaną wprowadzone?

Tak, jak najbardziej. Tak jak mówiliśmy w ostatnim roku jak wdrażaliśmy ten CIT estoński, że to był pilotaż, żebyśmy się wszyscy nauczyli – i rynek, i my – jakie są konsekwencje, jakie są możliwości. I teraz na tym się uczymy i widzimy, że możemy dalej poszerzać na różne parametry i właśnie taka decyzja padła, że mam nadzieję, że już od stycznia 2022 ten limit zniknie.

Panie ministrze, to jeszcze rozwiązania z Nowego Ładu. Pan już powiedział publicznie, że te rozwiązania związane z klinem podatkowym, związane z podniesieniem progu z 85 do 120 tysięcy tego progu podatkowego, one zostaną wprowadzone od przyszłego roku, tak? Ta decyzja na rządzie już jest podjęta.

Jeszcze nie było to na rządzie, to jest... Ale w ciągu tydzień, dwa najwyżej to już będzie projekt ustawy i mam nadzieję, że szybko przejdzie i od 1 stycznia 2022 będzie już to możliwe.

A jeżeli chodzi o rozwiązania w ramach tej polityki prorodzinnej? Słyszymy o tym, że będzie kapitał opiekuńczy 12 tysięcy złotych do wykorzystania na pokrycie kosztów opieki nad drugim i kolejnym dzieckiem pomiędzy 12 a 36 miesiącem życia dziecka. Czy pan już był... czy pan już przeprowadzał taką analizę? Czy budżet państwa wytrzyma, jeżeliby takie rozwiązanie weszło? I czy jest możliwe, że od 2022 roku?

Tak, absolutnie wszystkie te propozycje, które się znalazły w Polskim Ładzie, to analizowaliśmy i mamy odpowiednie rezerwy na to, żeby pokryć te koszty. Czy to wejdzie od 1 stycznia 2022, to już jest poza naszą możliwości. To jest projekt... to jest proces legislacyjny i to już zależy od Sejmu, czy się uda, czy nie. Ale mam nadzieję, że się uda.

A jeżeli chodzi też o rozwiązanie z Nowego Ładu, mieszkanie z gwarancją wkładu własnego do stu tysięcy złotych? Wkład własny byłby pokrywany przez kasę państwa. To rozwiązanie pan popiera i to rozwiązanie jest także w realiach budżetowych wykonalne?

Tak, jak najbardziej. Wszystkie te propozycje w Polskim Ładzie były skonsultowane z Ministerstwem Finansów i dawaliśmy naszą opinię, czy to jest możliwe, czy nie. I tutaj jak najbardziej to jest możliwe i popieramy to, bo to ma bardzo duży wpływ na całą gospodarkę. To nie tylko ten aspekt społeczny, ale również jak ludzie mają swoje domy, to wtedy też kupują, remontują i to rozkręca gospodarkę. Więc jak najbardziej popieramy to.

Panie ministrze, pan mówił o tym, że ta prognoza inflacji 3,1 inflacji rocznej. A jakie są w takim razie... Czy była jakaś korekta, jeżeli chodzi o prognozy wzrostu gospodarczego na ten rok i na przyszły rok?

Nie, my złożyliśmy plan konwergencji do Komisji Europejskiej, na tej bazie złożyliśmy tam propozycję podstaw do budżetu na przyszły rok. My nie mamy podstaw, żeby zmieniać na jakieś tam prognozy, bo tutaj tak jak mamy te pieniądze, które się spodziewamy otrzymać pod koniec roku już z Komisji Europejskiej na Krajowy Plan Odbudowy, jak również zmiany w Polskim Ładzie, ale to są na razie plany, które jeszcze muszą przejść przez ścieżkę zdrowia. Więc nie możemy to włożyć do naszego budżetu, budżet musi być oparty na takich praktycznie bardzo twardych danych. I na tym się trzymamy. Oczywiście, będzie bardzo fajne, że jak te pieniądze z Komisji, z Unii Europejskiej przyjdą, no to spodziewamy się, że (...) wzrost gospodarki będzie o około pół procent większy niż w naszych planach, co znaczy, że będą większe przychody i możemy dług też już zacząć obniżać.

Panie ministrze, to jeszcze jedno pytanie. Ta nadwyżka budżetowa na koniec maja to jest dochody budżetu wyższe o 1/4 rok do roku. Czy w takim razie pan się spodziewa, że na koniec roku ten budżet może być dużo bardziej zbilansowany, może być niższy na przykład deficyt niż planowany w tym roku?

Ja bym porównywał to, co w tym roku, do tego, co się stało w ostatnim roku. Też przypominam, że w listopadzie deficyt był gdzieś około, o ile pamiętam, 19 miliardów, a na koniec był około 85, bo stworzyliśmy poduszki finansowe, i to dokładnie to samo spodziewam się w tym roku, że daj Boże, że pandemia już odejdzie, gospodarka będzie dobrze rosła, to stworzymy odpowiednie poduszki finansowe, że w przyszłym roku możemy te pieniądze wykorzystać, żeby jeszcze więcej pomóc gospodarce się rozkręcać.

Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej, był gościem Sygnałów Dnia radiowej Jedynki. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję, miłego dnia.

JM