Sygnały Dnia 7 lipca 2021 roku, rozmowa z Piotrem Müllerem

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2021 07:15
Audio
  • Piotr Müller: kary dotyczące pijanych kierowców powinny być zaostrzone (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia minister Piotr Müller, rzecznik rządu. Dzień dobry, panie ministrze.

Piotr Müller: Dzień dobry.

Jakie kary zostaną wprowadzone dla pijanych kierowców? Zapowiedział to wczoraj premier.

Przede wszystkim widzimy, że sytuacja, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, jest niezwykle istotna. Z jednej strony ostatnio wprowadziliśmy już przepisy dotyczące chociażby pierwszeństwa osób pieszych, które wkraczają na jezdnię, ale teraz widać, że te kary dotyczące w szczególności pijanych kierowców powinny być zaostrzone. Z jednej strony to jest ta wczorajsza zapowiedź, czyli że takiego obowiązkowego elementu alimentacyjnego, jeżeli ktoś popełnia przestępstwo pod wpływem alkoholu, ale z drugiej strony trzeba poważnie rozważyć też podniesienie innych kar za skrajne wykroczenia. I to jest kierunek, który jest akceptowany przez nasz rząd i mam wrażenie, że również przez opozycję.

Panie ministrze, w kwietniu tego roku duński parlament przegłosował takie przepisy dla pijanych kierowców, że jest po prostu konfiskata auta i auto jest licytowane na cele ze Skarbu Państwa. Poparłby pan takie rozwiązania?

Jeżeli chodzi o tego typu rozwiązania, to tutaj jedyny problem, który jest w polskim systemie prawnym, niestety, to problem natury konstytucyjnej. Osobiście tego typu rozwiązanie ja jestem w stanie zaakceptować, natomiast jest tylko kwestia, niestety, zgodności norm prawa u nas wewnątrz systemu prawnego, ale to jest rozwiązanie, które w przypadku – podkreślam – pijanego kierowcy, czyli osoby, która wchodzi do samochodu z premedytacją pijana, stanowiąc zagrożenie, śmiertelne zagrożenie na ulicy, to jest rozwiązanie, które jest na pewno warte rozważenia.

A jaki tu jest konflikt z Konstytucją?

Tu ja mówię o nie swoich wątpliwościach, tylko o wątpliwościach niektórych prawników, dotyczących wywłaszczenia de facto danej osoby z własności zamiast (...)

Panie ministrze, a nie można tego traktować jako można powiedzieć odebrania potencjalnego narzędzia popełnienia przestępstwa?

Dlatego tak jak mówię, tu jest pewien spór wśród niektórych prawników, pod kątem etycznym wydaje mi się, że raczej nikt z nas nie ma tutaj wątpliwości, bo jeżeli ktoś wsiada, tak jak mówię, z premedytacją do samochodu pod wpływem alkoholu, to taka osoba nie powinna co do zasady korzystać z jakiejś szczególnej troski, jeżeli chodzi o inne obszary takich... ochrony prawnej, jeżeli chodzi (...)

Panie ministrze, mówi pan o kierunku, ale powiedzmy o konkretach. Czy będzie kara bezwzględnego więzienia dla kierowcy, który zostanie złapany, mając powyżej pół promila alkoholu? Czy będzie kara bezwzględnego więzienia i czy będzie wyższa kara (w tej chwili jest od pięć tysięcy zaledwie dla pijanego kierowcy) do sześćdziesięciu, ale to nie jest te pięć tysięcy... Przecież sądy mogą kary orzekać właśnie w tym niższym pułapie. Czy będzie kara bezwzględnego więzienia?

Panie redaktorze, w tej chwili rząd takich rozwiązań nie zaakceptował, natomiast kierunkowo oczywiście tu zgoda, że kary powinny być wyższe. I mi jest bliska ta idea, aby w sytuacji, gdy nie ma żadnego usprawiedliwienia, a nie ma żadnego usprawiedliwienia, jeżeli ktoś wsiada za kółko pod wpływem alkoholu, żeby te kary miały charakter bezwzględny i przede wszystkim też wyższy charakter finansowy, bo one muszą być dwojakie – z jednej strony to musi być dotkliwa kara, jeżeli chodzi o ograniczenie czy pozbawienie wolności, ale z drugiej strony to też musi być odpowiedzialność finansowa.

Panie ministrze, były zapowiedzi ze strony pana, także ministra Kościńskiego, że do końca miesiąca będą ustawy podatkowe z Nowego Ładu, czyli mówiąc o kwocie wolnej do 30 tysięcy czy podniesieniu progu podatkowego z 85 do 120 tysięcy, będą do końca miesiąca wprowadzone pod obrady rządu. Będą?

Tutaj wczoraj mieliśmy spotkanie z panem premierem Jarosławem Gowinem. Są jeszcze ostatnie szlify tej ustawy podatkowej, bo ona zawiera wszystkie rozwiązania, jeżeli chodzi o kwestie podatkowe w Polskim Ładzie, czyli podwyższenie kwoty wolnej od podatku i podwyższenie drugiego progu podatkowego, czyli obniżenie podatków dla lepiej zarabiających w tej grupie do 120 tysięcy złotych. Natomiast faktycznie ta ustawa miała być w tym tygodniu zaprezentowana jako projekt do konsultacji społecznych. Umówiliśmy się wczoraj z premierem Gowinem, że dajemy sobie ostatnie kilka dni na pewne szlify tej ustawy, ostateczne propozycje również, które są wspólnie uzgadniane między Prawem i Sprawiedliwością i Porozumieniem. I na początku przyszłego tygodnia ustawa pójdzie do konsultacji, liczę, że jako wspólny projekt całej Zjednoczonej Prawicy.

Czyli w przyszłym tygodniu, mówi pan, ostatnie szlify, ale premier Gowin zaakceptował te rozwiązania?

W tej chwili liczymy ostatnie propozycje, które są przekazywane z obu stron, tak aby ten system w całości finansowo się spinał w zdrowy, rozsądny sposób, ale jednocześnie te filary Polskiego Ładu, jeżeli chodzi o system podatkowy, czyli podwyższenie kwoty wolnej od podatku, podwyższenie drugiego progu podatkowego, są stałe i niezmienne, i to powoduje, że 18 milionów Polaków będzie miało niższe podatki.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dzisiaj opublikowanym w Gazecie Polskiej mówi, że problemem w relacjach z Jarosławem Gowinem może być Polski Ład, a szczególnie zmiana systemu podatkowego z regresywnego na progresywny. To jest ten problem czy nie ma problemu?

Tu jest pewna różnica zdań, nie ma co ukrywać, jeżeli chodzi o spojrzenie na kwestie podatkowe, między Prawem i Sprawiedliwością i Porozumieniem. Uważamy, że ten system, który powstał w czasach III RP, jest w wielu miejscach niesprawiedliwy i dlatego właśnie chcemy obniżyć podatki dla 18 milionów obywateli. Jest pewna kwestia związana oczywiście z dyskusją o skali opodatkowania przedsiębiorstw i w jaki sposób powinny być konstytuowane podatki w tym zakresie, i właśnie to jest przedmiotem tej dyskusji teraz z premierem Gowinem. Ale tak jak mówię, liczę, że te wczorajsze rozmowy kilkugodzinne i te szlify ustawowe, które będą w tym tygodniu, doprowadzą do porozumienia pomiędzy wszystkimi partiami obozu Zjednoczonej Prawicy.

Premier wczoraj na konferencji prasowej powiedział, że (tutaj cytat) „Unia Europejska może w którymś momencie zsynchronizować przepisy co do przemieszczania się po Europie”. Czy to oznacza w niedługim czasie podróże po Europie tylko z paszportami covidowymi?

Nie można wykluczyć tego, że faktycznie poszczególne kraje Unii Europejskiej dojdą do takiego wniosku i że faktycznie bez certyfikatu zaszczepienia się lub aktualnego badania powszechnego w sensie w każdym kraju Unii Europejskiej nie będzie można przemieszczać się swobodnie pomiędzy krajami Unii Europejskiej. I to jest sytuacja, która de facto już powoli zaczyna mieć miejsce w całej Unii Europejskiej. Więc dlatego po pierwsze zaszczepienie się jest istotne, żeby zwalczyć epidemię, ale również żeby korzystać z pewnego rodzaju łatwości podróżowania po Unii Europejskiej, w przyszłości również mam wrażenie, że po wielu innych krajach świata, bo w tej chwili inne kraje również wprowadzają podobne regulacje.

Ale czy premier takie informacje otrzymał także od Komisji Europejskiej?

To była dyskusja w ogóle na Radzie Europejskiej w tym zakresie, w związku z tym to jest faktycznie rozważany instrument. Już narzędzie powstało do tego, bo system informatyczny koordynujący wymianę informacji czy uznawalność właściwie informacji pomiędzy krajami już powstał, on od 1 lipca obowiązuje, kwestia tylko tego, czy ze względu na poważny wzrost zachorowań na przykład jesienią nie trzeba będzie tych obowiązków na poziomie unijnym nieco zaostrzyć.

Panie ministrze, najpierw była mowa o tym, że będzie kwarantanna dla osób, które zetknęły się z chorymi z Deltą, z odmianą Delta koronawirusa, wczoraj się dowiedzieliśmy, że tej kwarantanny nie będzie. Co zdecydowało o zmianie i czy ta Delta jest groźna, czy nie?

Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że nie było żadnych regulacji prawnych, które by odgórnie decydowały o tym. To były decyzje poszczególnych inspektorów sanitarnych i my po prostu usystematyzowaliśmy to, bo faktycznie była pewna rozbieżność w decyzjach w tym obszarze i dlatego ustaliliśmy, że każda osoba, która jest zaszczepiona, nie będzie podlegała kwarantannie zgodnie z tą zasadą, która do tej pory obowiązywała, bo szczepienie jest najlepszą metodą ochrony na ten moment przed wieloma wariantami koronawirusa. Natomiast oczywiście szczególną analizę prowadzimy wokół tych nowych mutacji, bo one niestety są bardziej zakaźne, i monitorujemy sytuację procentowego udziału tych mutacji we wszystkich zachorowaniach w Polsce.

To ostatnie pytanie i prośba o szybką odpowiedź. Czy rząd dysponuje, Rada Medyczna, takimi informacjami, że wariant Lambda może być odporny na szczepionki?

Na ten moment nie ma informacji, które by potwierdzały lub zaprzeczały tej tezie.

Piotr Müller, minister Piotr Müller, rzecznik rządu, jest gościem Sygnałów Dnia, a ciąg dalszy naszej rozmowy w mediach społecznościowych radiowej Jedynki i na portalu Polskiego Radia.

*

Panie ministrze, to jeszcze w kontekście sytuacji pandemicznej, premier Johnson mówi, zapowiada, że od 19 lipca Wielka Brytania, mimo tego że ma w tej chwili bardzo wysokie pułapy, 25 tysięcy osób nowych zakażonych dziennie, taki mniej więcej poziom, zapowiada zniesienie wszelkich obostrzeń, restrykcji. Trzeba zaznaczyć, że tam jest bardzo wysoki poziom zaszczepienia dwoma dawkami – ponad 64%, ale czy rząd także rozważa taką sytuację, w której powie tak jak premier Johnson, że Covid-19 jest jedną z chorób, musimy jakoś z nią funkcjonować?

Przy wysokim stopniu zaszczepienia oczywiście taki wariant jest poważnie brany pod uwagę, bo niech pan zauważy, że... to warto spojrzeć na te liczby, że faktycznie w Wielkiej Brytanii liczba zachorowań rośnie, ale liczba hospitalizacji proporcjonalnie do liczby zachorowań zdecydowanie, zdecydowanie zmalała, bo szczepionka z jednej strony chroni przed zachorowaniem, ale z drugiej strony, jeżeli już nawet człowiek zachoruje, to chroni przed hospitalizacją czy przed... w znaczącym zakresie przed śmiercią. Tutaj są bardzo ciekawe dane ze Stanów Zjednoczonych, gdzie ostatnio właśnie inspekcja... znaczy służba koordynująca działania sanitarne w Stanach Zjednoczonych przekazała taką informację, że spośród osób,  które zmarły na Covid-19 w Stanach Zjednoczonych, 99,2% to są osoby, które nie były zaszczepione. I to jest najlepszy dowód na to, że szczepionka chroni z jednej strony przed zachorowaniem, ale z drugiej strony również przed tą najgorszą formą jej przechodzenia.

Niektórzy organizatorzy imprez masowych w Polsce teraz wymagają certyfikatu covidowego jako potwierdzenia faktu zaszczepienia i jako bilet wstępu na te imprezy masowe. Czy to jest zgodne z prawem? Bo wywołuje duże emocje.

W tej chwili przepisy mówią o tym, że są limity osób, które są ogólne, czyli nieważne, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nie, chodzi o to, żeby nie wprowadzać czynników dyskryminujących, czyli mamy grupę osób, która nie musi żadnym dokumentem się wykazywać, natomiast czymś dobrowolnym ze strony obywatela jest później, już powyżej tego limitu, jeżeli chce wejść na daną imprezę, na dane wydarzenie, żeby samodzielnie zdecydować o tym, czy chce taki dokument pokazać, czy nie, i on faktycznie wtedy powoduje, że ten limit osób nie obowiązuje w praktyce, bo tak zostały skonstruowane przepisy.

Ale tutaj mówimy o wymogu, który stawiają sami organizatorzy. Można powiedzieć impreza ma charakter prywatny w jakiejś mierze, ale pytanie właśnie, czy to jest zgodne z tymi aktualnymi regulacjami, żeby taki wymóg stawiać, że tylko zaszczepieni podwójnie wchodzą na imprezę masową?

Szczerze mówiąc, nie znam tego przypadku. Mogę powiedzieć o aktualnych przepisach. Czyli aktualne przepisy mówią, że określona liczba osób bez względu na to, czy jest zaszczepiona, czy nie, może wejść na imprezę. I dodatkowo po właśnie wykazaniu stosownego zaświadczenia bez limitu osoby, które są zaszczepione. Więc trochę mnie dziwi tego typu rozwiązanie, ponieważ to jakby ogranicza klientów takiemu podmiotowi, o którym pan mówi. Więc trudno mi to skomentować, nie znając też szczegółów tego wydarzenia, nie wiedząc, kto jest organizatorem i na jakich zasadach to robi.

Panie ministrze, ustawa antysitwowa to jest ustawa, co do której umówiliście się z Pawłem Kukizem. Paweł Kukiz w poniedziałek w Polskim Radiu 24 mówił, że oczekuje szybkiego przedstawienia tej ustawy w Sejmie. Oczekuje także, żeby nie było tego wyjątku, o którym mówi z kolei uchwała kongresu Prawa i Sprawiedliwości, czyli zakaz dla rodzin posłów, senatorów PiS-u zasiadania w radach nadzorczych spółek, chyba że są szczególne okoliczności rodzinne bądź wysokie kwalifikacje. I także oczekiwałby Paweł Kukiz (tutaj cytuję), żeby to objęło także samorządowców i ich zasiadanie w radach nadzorczych miejskich spółek. Czy te warunki Pawła Kukiza zostaną spełnione?

Przede wszystkim tutaj trzeba faktycznie podkreślić istotną rolę Pawła Kukiza, jeżeli chodzi o zaproponowanie już rozwiązań ustawowych, bo jedna rzecz to jest uchwała, to jest kwestia jakby decyzji naszego środowiska politycznego, żeby podjąć takie działania od wewnątrz, natomiast działania o charakterze ustawowym to między innymi właśnie pakiet propozycji Pawła Kukiza. Jeżeli chodzi o same rady nadzorcze, to ja tutaj jeżeli chodzi o wyjątki, nie spodziewam się, żeby takie wyjątki w ustawie były wpisane. Rady nadzorcze są tutaj takim elementem, który raczej bezwzględnie powinno się zakazać, jeżeli chodzi o kwestie członkostwa rodzin polityków, tych najwyższego szczebla oczywiście. I tak samo analogicznie również w spółkach komunalnych, bo przecież pamiętajmy o tym, że w samorządach tych podmiotów jest często dużo, dużo więcej niż się wszystkim wydaje. One siłą rzeczy ze względu na pewną słabość lokalnych mediów albo uzależnienie ich od włodarzy miast są dużo mniej kontrolowane, jeżeli chodzi o opinię publiczną.

Czyli ustawa będzie szła dalej niż uchwała kongresu PiS-u.

Tak, jeżeli chodzi o samą ustawę, to ona idzie w kilku miejscach co najmniej dalej, dlatego że uchwała miała charakter kierunku politycznego, ale oczywiście później trzeba przejść do szczegółów już w samej ustawie. Ona w tej chwili jest finalizowana, ale będzie bardziej kompleksowa niż to, co jest zaprezentowane w uchwale z kongresu.

A jakie przepisy jeszcze, bo oprócz tej ustawy antysitwowej mówi się o tym, że będzie inna jeszcze ustawa – antykorupcyjna. To też Paweł Kukiz wskazywał na taką potrzebę, żeby właściwie ograniczyć też możliwość zatrudniania członków rodzin w ogóle w spółkach Skarbu Państwa z udziałem 10% nawet spółek Skarbu Państwa. Czy jeszcze może pan powiedzieć o jakichś przepisach antykorupcyjnych, które zostaną wprowadzone? Paweł Kukiz także mówił o rejestrze wpływów wszystkich, które są kierowane do partii politycznych.

Jeżeli chodzi o przepisy tej ustawy, to raczej spodziewam się, że to będzie jeden dokument, ale tu akurat szczerze mówiąc nie znam szczegółów ustaleń politycznych na ten moment z Pawłem Kukizem. My generalnie chcemy wprowadzić takie mechanizmy, które ograniczą te nadużycia, które mogłyby się pojawiać w przyszłości czy czasami się niestety pojawiły. My jesteśmy środowiskiem politycznym, które wyciąga wnioski również z własnych błędów, bo to jest sztuką w polityce, aby faktycznie gdy się widzi, że są jakieś błędy nawet we własnym środowisku politycznym, jak najszybciej je po prostu wypalać po to, aby one później nie rozprzestrzeniały się w złym kierunku.

Panie ministrze, jak zmienia się strategia rządu, strategia także premiera po powrocie Donalda Tuska?

Panie redaktorze, my robimy swoje po prostu. Donald Tusk wrócił do Polski, jego prawo, przyjechał, jest pełniącym obowiązki szefa Platformy Obywatelskiej, bo też chyba bał się poddać powszechnym wyborom wewnątrz własnej partii. My nie zmieniamy strategii, my realizujemy Polski Ład, program kompleksowych zmian poprawiających wynagrodzenia Polaków poprzez zmniejszenie podatków, poprzez możliwość budowy domów w łatwiejszy sposób, zakupu mieszkania, kapitał opiekuńczy, cała masa projektów. Ja chciałbym i oczekiwałbym tego, pewnie tak jak każdy polityk, żeby opozycja była konstruktywna, to znaczy żeby pokazywała swoje pomysły rozwiązań, ale nie takie, które tylko teraz mówi i nie chce wprowadzić, tylko takie, które rzeczywiście chce wprowadzić, bo Donald Tusk, jak się okazuje, teraz już mówi, że... o ile dobrze pamiętam, że Ewa Kopacz już właściwie to miała bardzo podobny projekt do 500+, ale go zapomniała wprowadzić. Albo że emerytury, podwyższenie emerytur to właściwie to nie Donald Tusk te wyższe emerytury wprowadził, tylko źli doradcy mu tak powiedzieli i on teraz bardzo serdecznie żałuje. No, szanowni państwo, to jest po prostu obraza chyba logicznego rozumowania u większości Polaków, no bo wszyscy doskonale wiedzą, jakie decyzje rząd Platformy wtedy podejmował.

Premier kontynuuje objazd kraju, stosując argumentację broniącą Polskiego Ładu, o tym także mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie. Czy ten objazd kraju będzie prowadzony przez całe wakacje? No bo można odnieść wrażenie, że premier prowadzi kampanię wyborczą.

No właśnie, to jest tak, że opozycja nazywa to kampanią wyborczą, bo dla nich zwykła praca, taka codzienna praca rządu, aktywniejsza niż za ich czasów, to już im przypomina kampanię wyborczą, a my po prostu tak pracujemy, od kiedy rządzimy. W związku z tym jeżeli ktoś uważa, że to jest kampania wyborcza, to proszę bardzo, natomiast to jest po prostu codzienna praca rządu, pana premiera, faktycznie bardzo aktywna, wielokrotnie większa niż za czasów wspomnianego Donalda Tuska, natomiast my po prostu to robimy dlatego, że uważamy, że ten styl rządzenia, który nawiązuje również do częstych spotkań w różnych zakątkach Polski, jest po prostu efektywny, bo pozwala nie oderwać się od rzeczywistości wszystkich Polaków.

Ostatnie pytanie, panie ministrze. Czy należy się spodziewać jakiejkolwiek rekonstrukcji rządu? Bo na ten temat też pojawiło się sporo spekulacji w mediach.

Ja o rekonstrukcji rządu już słyszałem kilka razy w ostatnich co najmniej kilku miesiącach, w związku z tym zawsze...

Jest coś na rzeczy?

Nie, zawsze zmiana w rządzie oczywiście jakaś może nastąpić, natomiast nie spodziewam się żadnych głębokich korekt w rządzie. Jeżeli miałyby być dokonywane zmiany w rządzie, to pojedynczych ministrów, którzy akurat zdecydują się na to, żeby, nie wiem, na przykład zakończyć pełnienie swojej funkcji. Natomiast żadne zapowiedziane zmiany w tej chwili... o takich zmianach nie wiem, one nie są w tej chwili dyskutowane ani na rządzie, ani na zapleczu politycznym, jeżeli chodzi o poszczególne osoby.

Minister Piotr Müller, rzecznik rządu, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo, panie ministrze.

Dziękuję bardzo.

JM