Sygnały Dnia 16 września 2021 roku, rozmowa z Tomaszem Siemoniakiem

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2021 08:15
Audio
  • Gościem "Sygnałów Dnia" był poseł PO, Tomasz Siemoniak ("Sygnały Dnia"/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia pan Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry, panie przewodniczący.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Co wydarzy się na sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej w Płońsku?

Zachęcam wszystkich słuchaczy radiowej Jedynki i pana redaktora do uważnego śledzenia, do poświęcenia tej godziny, dwóch w najbliższą sobotę. To konwencja, na której ważne wystąpienie przewodniczącego Donalda Tuska, pierwsze tego typu po tym, gdy przejął kierowanie Platformą na początku lipca. Konwencja to też jest taki ważny sygnał do Polski lokalnej, będzie się odbywać w Płońsku, aby pokazać, jak ważne są dla nas miejscowości powiatowe, samorząd, Polska lokalna, jej problemy, problemy usług publicznych w takich miejscowościach. Więc ja nie chcę tutaj zdradzać żadnych szczegółów, żadnych faktów. Intensywnie pracujemy, pracuje Donald Tusk, pracują inni nad tym, żeby ta konwencja była bardzo ważnym sygnałem, bardzo ważnym momentem, no i takim trochę też otwarciem sezonu politycznego, bo...

To skoro otwarcie...

...bo wyzwań i problemów jest bardzo dużo (...)

Skoro otwarcie sezonu politycznego, panie przewodniczący, to czy wystąpienie Donalda Tuska będzie miało charakter programowy? To będzie taki program już zakrojony nawet na wybory parlamentarne?

Ja nie chcę zdradzać szczegółów, zwłaszcza że to sam przewodniczący Tusk nad tym pracuje i on te akcenty rozłoży. Z tego, co wiem, będzie oczywiście Donald Tusk chciał się odnieść do głównych wyzwań, które stoją przed Polską, nie tylko takich w perspektywie tygodni, jak pandemia, rozwiązanie nabrzmiałych konfliktów społecznych, ale takich problemów, które tak czy inaczej stoją przed Polską w ciągu najbliższych lat czy dziesięcioleci. Więc zachęcam mocno do słuchania i oglądania, bo myślę, że to będzie coś bardzo ważnego.

A czy będzie także program dotyczący służby zdrowia? No bo taki pewien pomysł usłyszeliśmy na Campus Polska Przyszłości ze strony marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który mówił o tym, że jego zdaniem należałoby właściwie zlikwidować 80% szpitali państwowych i samorządowych. Czy to będzie program Platformy?

To nie jest program Platformy, Platforma nigdy nie była za likwidacją szpitali. Za naszych rządów liczba oddziałów szpitalnych, łóżek wzrosła, za rządów PiS zmalała. Tutaj statystyki są bezwzględne. Marszałek Grodzki powtórzył tylko to, co wiceminister zdrowia z PiS-u, pani Szczurek-Żelazko kilka lat temu powiedziała. To jego autorskie spojrzenie trochę wyrwane z kontekstu. Platforma jest za tym, żeby liczba szpitali... Oczywiście należy ją być może dostosowywać do jakichś zadań, natomiast każdy obywatel powinien mieć w bliskiej odległości, w powiecie, stolicy powiatu po prostu szpital, tak? Można myśleć o tym, gdzie powinny być bardzo specjalistyczne placówki, jasne jest, że pewnie w miastach wojewódzkich, natomiast świadomość taka, że mamy szpitalny oddział ratunkowy, że mamy oddział położniczy, jest niesłychanie ważna. Tutaj też względy (...)

Czyli to była autorska wypowiedź marszałka, która nie ma nic wspólnego z programem Platformy.

No tak, tak, znaczy dodam, słuchacze zapewne wiedzą, jest wybitnym profesorem medycyny Tomasz Grodzki, dyrektorem szpitala wieloletnim, więc on występuje czasami w takiej pozycji eksperta, natomiast ja mówię, jakie jest stanowisko Platformy i bardzo jasne, i dowiedzione też praktyką naszych rządów czy rządów naszych marszałków województwa.

A kierunek komercjalizacji służby zdrowia? Bo o tym się mówiło w czasie rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u.

Nie ma takiego kierunku, to jest oczywiście kwestia, jak liczyć koszty w służbie zdrowia, kwestia działalności Narodowego Funduszu Zdrowia. Przypomnę, PiS chciał likwidować Narodowy Fundusz Zdrowia, finansować służbę zdrowia przez budżet, zarzucił te plany. Dziś kwestią jest to, jak zwiększać nakłady na ochronę zdrowia, jak dobrze finansować, dobrze wynagradzać pracowników służby zdrowia, począwszy od ratowników, innych protestujących. Komercjalizacja nie jest tutaj żadnym rozwiązaniem. Oczywiście, istnieje i pewnie będzie istniała prywatna służba zdrowia, natomiast zgodnie z Konstytucją każdy obywatel musi mieć dostęp do dobrej, bezpłatnej służby zdrowia.

Panie ministrze, skoro jesteśmy jeszcze przy temacie konwencji sobotniej Platformy, rzecznik Platformy Jan Grabiec zapowiedział zwiększenie liczby wiceprzewodniczących partii. Rozumiem, że po to, żeby Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz mogli wrócić na stanowiska wiceprzewodniczących. Potwierdza pan, rozumiem.

Taki jest plan przewodniczącego Tuska. Rozmawialiśmy kilka dni temu o tym, ale to nie po to, żeby ktoś miał akurat wracać. Donald Tusk chce przebudować prace, jeśli chodzi o te ciała, które kierują Platformą, chce, mówił o tym bardzo wyraźnie, żeby było więcej kobiet, żeby była taka równowaga. To jest na Zachodzie już norma także w partiach, które są w Europejskiej Partii Ludowej. Więc zmiany pójdą w takim kierunku. Ja się bardzo cieszę, że premier Ewa Kopacz czy Bartosz Arłukowicz będą w tym gronie. To są osoby doświadczone, energiczne i jak pan redaktor mówił wcześniej o ochronie zdrowia, no to akurat to są dwójka byłych ministrów zdrowia, którzy wiedzą wszystko o tym. Potrzebujemy ich wiedzy i kompetencji.

Mowa jest także o parytetach we władzach na różnych szczeblach Platformy Obywatelskiej. Czy te parytety będą wprowadzane w jakimś trybie, jakimś określonym trybie czasowym i czy te parytety będą też obowiązywały, jeżeli chodzi o kandydatów w następnych wyborach z list Platformy?

Jeśli chodzi o to, że wprowadzono, jeszcze Donald Tusk był przewodniczącym Platformy poprzednio, taką zasadę nazwaną „suwakiem”, to znaczy, że muszą być przedstawiciele różnych płci na czele listy, na liście, musi być pewna liczba, żeby tutaj nie zakłócić tej równowagi. Więc ja myślę, że to nie jest kwestia administracyjnych zapisów, natomiast praktyki. I Donald Tusk, jestem o tym przekonany, będzie to bardzo mocno egzekwował. Zresztą w warunkach Platformy Obywatelskiej to nie jest takie trudne jak w innych ugrupowaniach. Mamy kilkadziesiąt znakomitych posłanek, mamy panią marszałek województwa, mamy świetną panią prezydent Hannę Zdanowską w Łodzi, tak że tutaj nie brakuje kobiet, które są gotowe do objęcia najwyższych funkcji...

No tak, ale to jest czym innym...

...dwie marszałek Sejmu były z Platformy (...)

Ale czym innym jest, panie przewodniczący, zasada, gdyby została wprowadzona, że na przykład z danej listy w danym okręgu musi wystartować równa liczba kobiet i mężczyzn, musi być wpisana na listę. Czy taka zasada zostanie przyjęta?

Ja nie chcę tutaj przesądzać. Na pewno w takim kierunku idziemy i to jest bardzo dobry kierunek. Oczywiście, wymagał tego, żeby była odpowiednia liczba chętnych. Ale bardzo zależy i też ja sam o tym od lat mówię, żeby było więcej kobiet w polityce, więcej kobiet na ważnych stanowiskach, to tylko służy polskiej polityce, polskiej debacie publicznej.

178 dni marszałek Senatu Tomasz Grodzki nie poddaje wniosku o uchylenie sobie immunitetu. Czy tak będzie do końca kadencji?

Ja nie znam tutaj szczegółów proceduralnych. Marszałek Grodzki jest osobą nieposzlakowanej uczciwości, te nagonki na niego...

Panie przewodniczący, z całym szacunkiem, ale tutaj nie trzeba znać szczegółów proceduralnych. Jeżeli ktoś nie ma nic do ukrycia, po prostu poddaje wniosek o uchylenie immunitetu i staje z otwartą przyłbicą wobec zarzutów.

Stawał wielokrotnie publicznie i się do tych kwestii odnosił. Ja, mówię, nie znam tutaj szczegółów pracy Senatu. Powtórzę, uważam, że jest osobą uczciwą, która padła ofiarą nagonki tylko i wyłącznie z powodów politycznych, i tyle, i koniec, kropka. I myślę, że tutaj...

Czyli nikt marszałka...

...nigdy nie będzie się uchylał od odpowiedzialności.

...nie zachęca do tego, żeby poddał ten wniosek szybciej na przykład pod głosowanie.

A ja nie jestem od zachęcania, senatorowie...

No, jako wiceprzewodniczący partii...

...cytując klasyka, mają swoje rozumy i będą tutaj postępować zgodnie z zasadami. Ja tylko mówię, że to była nagonka na Grodzkiego, trzecią osobę w państwie, nagonka, która jakby pokazała, że jeśli ktoś staje na drodze obozowi rządzącemu, no to będzie na wszelkie sposoby atakowany (...)

Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Ciąg dalszy naszej rozmowy na portalu Polskiego Radia i w mediach społecznościowych radiowej Jedynki.

*

Panie przewodniczący, Donald Tusk zadeklarował w taki sposób: zalegalizuje związki partnerskie, kiedy Platforma dojdzie do władzy. Wczoraj była rezolucja Parlamentu Europejskiego właściwie można powiedzieć w tej sprawie, to znaczy wezwanie Parlamentu Europejskiego do tego, żeby we wszystkich krajach członkowskich obowiązywały te same zasady, na przykład respektowania praw rodzicielskich, jeżeli na przykład jest związek osób tej samej płci. Większość posłów Platformy Obywatelskiej wstrzymała się od głosu. To można powiedzieć taki dysonans, znowu niekonsekwencja w partii.

Bo to są różne sprawy i kwestia uregulowania związków partnerskich, to już mówiliśmy, w kampanii w 2019 roku, Grzegorz Schetyna to zapowiadał...

Ale związków partnerskich także osób tej samej płci?

No tak, chodzi po prostu o to, żeby stworzyć takie możliwości prawne informacji medycznej, dziedziczenia, żeby osoby niezależnie od tego, jakiej są płci, pamiętajmy o tym, że...

Ale zasady, panie przewodniczący, można te zasady dziedziczenia wprowadzić, wystarczy pójść przecież do notariusza, podpisać akt notarialny i dowolnie można przecież scedować swoje... swój majątek.

Ale dlaczego nie zrobić tego, co zrobiły konserwatywne rządy w zachodniej Europie i tych zasad (...)

Bo one już z konserwatyzmem niewiele mają wspólnego, jak pan wie, chadecja czy partie konserwatywne przechodzą transformację.

Konserwatyści brytyjscy... Ale panie redaktorze, czy Konserwatyści brytyjscy nie mają tutaj wiele wspólnego z konserwatyzmem? Ryzykowna teza.

No, niestety... Nie, myślę, że nawet nie ryzykowna. Myślę, że jest wiele dowodów na poparcie, że partie konserwatywne, partie chadeckie niestety odchodzą od chrześcijańskich korzeni, na to jest wiele dowodów, między innymi legalizacja aborcji czy eutanazji. Czy właśnie ten kierunek, który nie ma nic wspólnego ze stanowiskiem chociażby Kościoła Katolickiego, z którym te partie były onegdaj związane. Tak jest w zachodniej Europie. Rozumiem, że Platforma chce iść tą drogą.

O, brytyjscy Konserwatyści dość dawno z Kościołem Katolickim się rozstali, kilkaset lat temu.

 Nie, ale ja mówię o chadecji... na przykład o chadecji niemieckiej.

Rozumiem, rozumiem.

Rozumiem, że tym kierunkiem... w tym kierunku chce iść Platforma właśnie takich zachodnich partii centrowo- wciąż chadeckich, czy już nie chadeckich?

Jesteśmy partią, która się odwołuje do tych wartości chrześcijańsko-demokratycznych i w tej rodzinie Europejskiej Partii Ludowej...

Popierając aborcję?

...to jest cały czas bardzo ważna sprawa. Pan tutaj wymienia przykład CDU i CSU, to są jedyne duże partie chyba w Europie, a może i na świecie, które się wprost odwołują nawet w swojej nazwie do chrześcijaństwa. I znając dobrze Niemcy, niemiecką politykę i te partie, bardzo byłbym ostrożny w jakimś takim protekcjonalnym tonie, jeśli chodzi o ich odwoływanie się do wartości chrześcijańskich. To jest naprawdę bardzo głęboko zakorzenione w tych partiach, a to, że w pewnych sprawach reagują na to, co się dzieje na świecie, w społeczeństwie i próbują te zasady opisać po to, aby przecież też ile jest związków nieformalnych po prostu kobiet i mężczyzn, tak? I to też trzeba uregulować...

Panie przewodniczący, ale...

...także w Polsce.0

Tak, ale tu jest jedna kwestia na przykład jednak aborcji na życzenie, którą Platforma poparła jeszcze pod kierownictwem Borysa Budki. No przecież to ewidentnie zgrzyta, z zasadami chrześcijańskimi nie ma nic wspólnego. Ostatnio papież dwa dni temu papież Franciszek mówił o tym... podtrzymywał stanowisko Kościoła – aborcja jest zabójstwem. No gdzie tutaj jest zgodnie z zasadami chrześcijańskimi?

Platforma Obywatelska nie poparła aborcji na życzenie i to nie jest prawda, takie sformułowanie...

Poparła, no, to są fakty.

...jest bardzo intencjonalne w debacie publicznej, natomiast w reakcji na to, co zrobił PiS czy zależny od PiS-u Trybunał Konstytucyjny, dowiadujemy się w tych dniach, jaki jest stopień zależności Trybunału Konstytucyjnego z ujawnianych maili, że premier wszystko ustala z prezes Trybunału. Więc niewątpliwie to była decyzja prezesa Kaczyńskiego po to, żeby, nie wiem, podgrzać debatę publiczną. I my zajęliśmy w lutym tego roku jasne stanowisko, pod kierownictwem marszałek Kidawy-Błońskiej pracował zespół, który przedstawił nasze zdanie w tej sprawie, więc...

Które jak brzmi?

Proszę?

To zdanie jak brzmi? Teraz zdanie Platformy w sprawie aborcji?

Mówi o dopuszczeniu w pewnych warunkach przerwania ciąży do 12 tygodnia, wymieniając te warunki. Tutaj...

To, co powiedziałem, i to nie jest spójne ze stanowiskiem Kościoła Katolickiego, takie są fakty. O faktach dżentelmeni nie dyskutują.

Ale ja nie mówię, że to jest spójne ze stanowiskiem Kościoła Katolickiego, tylko mówię, że bardzo trudno mi, a i osobom, które się nad tym mocniej zastanawiają, nazwać to aborcją na życzenie, bo to nie jest aborcja na życzenie. Są kraje, w których jest aborcja na życzenie, i to z pewnością nie jest aborcja na życzenie.

A pod jakimi warunkami by to było? Pod jakimi warunkami w takim razie?

No, nie chcę tutaj jakby otwierać tej dyskusji. Była mowa o zagrożeniu życia, zdrowia kobiety, dziecka, tę dyskusję przerobiliśmy...

To są przepisy aktualne. To są akurat przepisy aktualne.

I proszę zwrócić uwagę, nasze stanowisko było wyważone, odpowiedzialne i jakby ta debata się zakończyła wtedy, to znaczy w tym sensie, że PiS przestał forsować ten temat jako taki temat do dzielenia opozycji, do budzenia ogromnych emocji publicznych. Niestety, takie tematy tak poważne, tak światopoglądowe bardzo źle znoszą taki typ polityki, jaki mamy w Polsce, to znaczy, że dwa wielkie obozy przez cały czas siebie atakują i używają rzeczy, które są bardzo skomplikowane, bardzo ważne życiowo dla wielu ludzi, no właśnie do takiej walki politycznej. Źle zrobił prezes Kaczyński, mam nadzieję, że to wtedy jakoś tam zrozumiał, że doprowadził do takiego ogromnego wzrostu emocji. Pamiętamy wielkie demonstracje, to wszystko, co się wtedy działo.

Panie przewodniczący, czy jako były minister obrony powie pan, że wprowadzenie stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym było dobrą decyzją?

Działania służb państwowych są oczywiście dobre i właściwe, natomiast one się nijak mają do wprowadzenia stanu wyjątkowego, bo to tylko, widać, chodziło o to, żeby dziennikarze nie mieli dostępu do granicy. To jest bezprecedensowa sytuacja, bo nawet na wojny dziennikarze jeżdżą. Nawet na gorącej granicy turecko-syryjskiej byli dziennikarze, gdy tam, nie wiem, ginęli tureccy żołnierze, sytuacja była znacznie bardziej napięta niż na naszej granicy. My jesteśmy za szczelną granicą, mówiliśmy o tym wielokrotnie, jesteśmy za tym, żeby działało wojsko, straż graniczna, ale stan wyjątkowy w żaden sposób się do tego nie odniósł. Propagandy było dużo. Bardzo teraz śmiesznie brzmią te wypowiedzi, które mówiły: „Mamy do czynienia z największym zagrożeniem od rozpadu Związku Radzieckiego” i to było jedno z uzasadnień wprowadzania stanu wyjątkowego. Więc...

Pan tego zagrożenia nie widział, rozumiem, związanego z ćwiczeniami Zapad.

Ale zagrożenie oczywiście jest duże, natomiast ono z pewnością nie jest zagrożeniem największym od 30 lat, bo w 2014 było większe zagrożenie.

Tomasz Siemoniak...

Dużo propagandy, mało konkretów i ani żeby budować ogrodzenie, ani żeby działała straż graniczna i wojsko, nie potrzeba stanu, nie potrzeba było stanu wyjątkowego.

Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję, panie przewodniczący.

Bardzo dziękuję.

JM