Sygnały Dnia 12 października 2021 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2021 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak: presja migracyjna wciąż jest bardzo wysoka, liczba prób sforsowania granicy utrzymuje się na tym samym poziomie (Sygnały Dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Programu 1 Polskiego Radia, Sygnałów Dnia jest Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Rekordowa liczba incydentów na granicy polsko-białoruskiej, 2000 prób sforsowania tej granicy, to są dane z weekendu. Czy mamy już dane z poniedziałku? Ta liczba wzrasta? Spada? Jak wygląda sytuacja?

Presja migracyjna wciąż jest bardzo wysoka, utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie liczba prób sforsowania granicy, w związku z tym podjąłem decyzję o zwiększeniu liczby żołnierzy, którzy na co dzień patrolują granicę, wspierają Straż Graniczną. Wczoraj 3000 żołnierzy wspierało Straż Graniczną, ta liczba będzie większa w zależności od tego, jakie będą potrzeby. Potrzeby zostaną określone przez Straż Graniczną. A więc robimy wszystko, żeby granica była bezpieczna.

Ale rozumiem, że mówimy tu nie o dziesiątkach i setkach, ale prawdopodobnie kolejnych tysiącach żołnierzy, którzy mieliby wesprzeć te działania?

Tak, jesteśmy gotowi, żeby niejako z marszu podwoić tę liczbę.

A czy to oznacza, że jest potrzebna także dodatkowa pomoc logistyczna, jeśli chodzi o przyspieszenie budowy tej zapory inżynieryjnej, jak to określił wicepremier Jarosław Kaczyński?

Tak, powstaje ustawa, która będzie podstawą właśnie do stworzenia, zbudowania stałej zapory inżynieryjnej, a więc ogrodzenia granicy. To jest przedsięwzięcie, które jest przygotowywane, ale chcę też podkreślić, że tymczasowe ogrodzenie istnieje i ono spowalnia ten ruch, jaki się dzieje na granicy. A więc uniemożliwia albo ogranicza możliwość sforsowania granicy przez ludzi, którzy są wykorzystywani przez reżim Łukaszenki do tego, żeby doprowadzić do kryzysu migracyjnego. Wczoraj spotkałem się w Budapeszcie z ministrami spraw zagranicznych państw Grupy Wyszehradzkiej oraz z ministrem spraw zagranicznych Egiptu. Rozmawialiśmy na temat właśnie kryzysów migracyjnych, tych, które miały miejsce w historii, zagrożeń migracyjnych, które mają miejsce obecnie. No i między innymi skorzystamy z doświadczeń węgierskich, Węgrzy na granicy z Serbią zbudowali stałe ogrodzenie. To wcale nie jest takie proste z uwagi na różnego rodzaju uwarunkowania prawne, ale z tych doświadczeń skorzystamy, ustawa jest przygotowywana.

Ja przypomnę, że Węgrzy z tym problemem i z budową ogrodzenia zmagali się już w 2015 roku podczas tego poprzedniego kryzysu migracyjnego i próby zamknięcia tak zwanego szlaku bałkańskiego. Ja dopytam jeszcze właśnie o tę ustawę, bo jak rozumiem chodzi o ten dokument, o którym pisze dziś też na pierwszej stronie Dziennik Gazeta Prawna, informując, że jeszcze w tym tygodniu miałby się pojawić rządowy projekt (cytuję) specustawy, która ureguluje sytuację na granicy po ustaniu stanu wyjątkowego. Czy oprócz tego, o czym pan wspomniał, czyli możliwości budowy tej stałej zapory inżynieryjnej, jakie inne punkty się pojawią w tej ustawie, może pan zdradzić?

Ustawę przygotowuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a więc ten projekt zostanie zaprezentowany przez MSWiA. Ja natomiast chciałbym podkreślić, że to nie jest tak, że czekamy na rozwiązania. Robimy wszystko, żeby granica była bezpieczna, robimy wszystko, żeby odeprzeć ten atak hybrydowy, z jakim mamy do czynienia ze strony reżimu białoruskiego. A tutaj duże wsparcie jest ze strony Wojska Polskiego. Chciałem podziękować żołnierzom Wojska Polskiego za ich postawę, bo to są trudne zadania, które żołnierze realizują na granicy, żołnierze z 16 Dywizji Zmechanizowanej, z 18 Dywizji Zmechanizowanej, codziennie są na granicy, są poddawani presji ze strony właśnie funkcjonariuszy białoruskich, a wytrzymują tę presję, są bardzo, bardzo dobrze przygotowani do tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo. Dziękuję im za służbę.

To ja jeszcze dopytam o tę presję, bo pojawiają się już incydenty, kiedy nie tylko jakieś atrapy bomb są przerzucane na polską stronę granicy, ale kiedy po prostu białoruscy żołnierze oddają strzały w kierunku polskich pograniczników. Czy jeśli chodzi o rodzaj zachowań (nie mówię tu o migrantach, tylko mówię tu o stronie białoruskiej), też taką eskalację możemy odnotować w ostatnich dniach?

Mamy do czynienia właśnie z różnego rodzaju prowokacjami, z próbami wywołania kryzysu. Oceniam to w ten sposób, że sam reżim Łukaszenki ma problem, bo ściągnął do Białorusi tysiące ludzi, oferując im drogę do Unii Europejskiej, a tymczasem na granicy z Polską są strażnicy graniczni, jest wojsko, a więc ta granica jest trudna do sforsowania. W związku z tym przemytnicy ludzi, w związku z tym kryminaliści, którzy współpracują z reżimem białoruskim, napierają też na reżim białoruski, a więc tam w tym kotle się gotuje. A naszym zadaniem, władz polskich, zadaniem żołnierzy Wojska Polskiego jest zapewnienie bezpieczeństwa. I z tego zadania żołnierzy wywiązują się na ocenę celującą.

Ciekawe informacje płyną z Bliskiego Wschodu, na przykład w Iraku zawieszono loty do stolicy Białorusi. Czy to są efekty nacisków i działań polskiej dyplomacji?

Oczywiście tak. To są efekty naszej aktywności, jeżeli chodzi o polską dyplomację. Tak jak wspomniałem, wczoraj miałem sposobność osobistej rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Egiptu, dziś premier Morawiecki razem z premierami państw Grupy Wyszehradzkiej będzie rozmawiał z prezydentem Egiptu w Budapeszcie. A więc polska dyplomacja jest aktywna, żeby zapewnić bezpieczeństwo, bo trzeba o jednej zasadniczej sprawie pamiętać – że ci ludzie na Bliskim Wschodzie są wykorzystywani, są łudzeni wizją taką, że za kilka tysięcy dolarów będą mogli pojechać do Niemiec przez Białoruś. I są oszukiwani, są po prostu oszukiwani. Posłużyłem się tym argumentem w rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Egiptu, zwracając się do niego, żeby władze egipskie reagowały na tę kampanię dezinformacyjną, która ma miejsce między innymi w Egipcie, która oferuje właśnie ludziom to, że będą mogli kupić sobie wyjazd do Unii Europejskiej, a myśląc o Unii Europejskiej, to przecież ci ludzie myślą o Niemczech, i że poprzez Białoruś dotrą, osiągną swój cel. To jest oczywiście złuda, no ale niestety takimi metodami posługuje się reżim Łukaszenki.

Premier Morawiecki wybiera się do Budapesztu, a Polska wybiera się poza Unię Europejską? Pytam, bo w weekend na placu Zamkowym w Warszawie Donald Tusk straszył polexitem, polexitem pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości.

Donald Tusk jest politykiem, który nie ma żadnych argumentów, realnych argumentów, stąd posługuje się hejt newsem. Polska jest w Unii Europejskiej, Polska zabiega o silną pozycję w Unii Europejskiej, a że to się innym nie podoba, no to trzeba wyciągnąć z tego taki oto wniosek, że należy dalej zabiegać. I oczekiwałbym tego, że politycy opozycji będą politykami, którzy będą wspierać rząd w zabieganiu o silną pozycję w Unii Europejskiej. Dzieje się dokładnie odwrotnie. Przecież kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, mówiliśmy o subsydiarności, o pomocniczości, a dzisiaj słyszymy o podległości. A więc nie godzimy się na podległość. My pokazujemy, że można w ramach Unii Europejskiej zbudować silną pozycję Polski, można to zrobić. Natomiast opozycja chce, żeby było tak jak było wcześniej. To takie dążenie oligarchii, która straciła władzę, nie może się z tym pogodzić, no i w związku z tym, że nie ma innej oferty dla Polaków, no to posługuje się fake newsem.

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, jest gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Ciąg dalszy tej rozmowy za moment w mediach społecznościowych radiowej Jedynki, także na naszej stronie internetowej.

Dziękuję.

*

Panie ministrze, wrócił pan ze Stanów Zjednoczonych, jednym z punktów trzydniowej wizyty była rozmowa z nowym sekretarzem obrony tego kraju Lloydem Austinem. To były kurtuazyjne rozmowy w celu nawiązania relacji z nową administracją, czy rozmawiali panowie o jakichś konkretach? Szczególnie oczywiście jestem ciekaw, jak amerykański sekretarz obrony widzi sytuację na granicy polsko-białoruskiej.

Przedstawiłem moją ocenę sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. To nie było nawiązanie relacji, rozmawialiśmy telefonicznie na początku tego roku i to była taka druga rozmowa, tym razem twarzą w twarz. Mieliśmy sposobność, żeby uzgodnić stanowiska. Chciałbym podkreślić, że sekretarz Austin jest człowiekiem bardzo konkretnym, dobrze zorganizowanym, a więc to mi bardzo odpowiada. Umówiliśmy się chociażby na koordynację naszych stanowisk teraz w październiku, kiedy będzie posiedzenie ministrów obrony państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. A rozmowa była bardzo konkretna, dotyczyła rozwoju relacji wojskowych polsko-amerykańskich, dotyczyła również modernizacji Wojska Polskiego. Zasadniczym właśnie elementem mojej wizyty było spotkanie w Pentagonie, spotkanie z sekretarzem Austinem.

Ale to znaczy, że możemy w najbliższym czasie oczekiwać ogłoszenia jakichś nowych umów dotyczących na przykład zakupu sprzętu albo jakichś wspólnych przedsięwzięć z wykorzystaniem potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego?

Pracujemy nad tym. Zresztą po spotkaniu z sekretarzem obrony miałem sposobność rozmowy w Kongresie Stanów Zjednoczonych, a więc rozmawiałem z politykami, którzy w Komisji Obrony Narodowej (to jest odpowiednik polskiej Komisji Obrony Narodowej) pracują, a chodziło mi o relacje właśnie polsko-amerykańskie, o zacieśnienie tych relacji. I sądzę, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby osiągnąć sukces. Miałem też sposobność odwiedzenia polskich żołnierzy, którzy szkolą się z obsługi systemu Patriot, już w przyszłym roku ten system trafi do Wojska Polskiego w Forcie Sill w Oklahomie. Są to ludzie, są to żołnierze Wojska Polskiego, którzy nabywają wiedzę od doświadczonych żołnierzy amerykańskich, doświadczonych w ten sposób, że wykorzystywali broń w warunkach wojennych, wykorzystywali Patrioty w warunkach wojennych, a więc są to najlepsi nauczyciele, jeżeli chodzi właśnie o wiedzę dotyczącą tej broni.

Panie ministrze, mówi pan o przekazywaniu wiedzy, to ja od razu dopytam, czy w sytuacji kryzysu na granicy z Białorusią my możemy liczyć na pomoc amerykańską, chociażby wywiadowczą, jeśli chodzi na przykład o dane satelitarne, a być może już korzystamy w jakiś sposób z tej pomocy?

Tak, współpracujemy ze Stanami Zjednoczonymi, współpracujemy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego z naszymi sojusznikami. Wszyscy sobie zdajemy sprawę, że najwięcej tu informacji zbieranych jest przez państwa, które bezpośrednio sąsiadują z Rosją albo z Białorusią. A więc ta współpraca jest bardzo aktywna. A jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa na granicy polsko-białoruskiej, to chciałbym podkreślić, że Polska ma duży potencjał, my jesteśmy przygotowani do tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo. Jesteśmy przygotowani dlatego, że dla rządu Prawa i Sprawiedliwości, dla prezydenta Andrzeja Dudy priorytetem jest bezpieczeństwo, a więc w odróżnieniu od rządów, które sprawowały władzę od 2015 roku, powołujemy nowe jednostki wojskowe, wyposażamy wojsko w nowoczesny sprzęt, stawiamy na obronność. Należymy do grona tych państw w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, które wydają ponad 2% PKB na obronność. To jest dostrzegane i doceniane przez Stany Zjednoczone.

Panie ministrze, ale jednocześnie czytam na przykład dzisiaj w Gazecie Polskiej Codziennie tekst zatytułowany „Niemcy odczuwają presję Mińska”. To jest opowieść o tym, że zwiększyła się także liczba nielegalnych migrantów, którzy próbują przekroczyć, przekrają granicę polsko-niemiecką, i to zdecydowanie się ta liczba powiększyła. Zastanawiam się, skoro nam tak dobrze idzie pilnowanie granicy z Białorusią, to skąd się w takim razie biorą ci migranci, którzy forsują granicę polsko-niemiecką?

Ja nie chcę nikogo oskarżać, ale proszę zwrócić uwagę, że nie tylko Polska graniczy z Białorusią, ale także inne państwa Unii Europejskiej, które wchodzą w skład grupy Schengen. Nie chcę naprawdę mówić, jak to tam się dzieje. Zresztą chcę nawiązać do celu tego ataku – celem ataku jest wywołanie kryzysu migracyjnego, a ludzie, którzy z Bliskiego Wschodu próbują dostać się do Unii Europejskiej, próbują dostać się właśnie do Niemiec. Stąd też ta sytuacja jest bardziej skomplikowana niżby to się wydawało.

Na koniec jeszcze pytanie o to, co dzieje się w polskiej polityce. Pytanie o koalicję z Partią Republikańską Adama Bielana. W najbliższym czasie podobno już oficjalne ogłoszenie wejścia tego partnera do koalicji i nowi ministrowie. Może nam pan potwierdzić, że będzie to jeden nowy minister sportu Kamil Bortniczuk, być może jacyś wiceministrowie?

Wczoraj odbyło się posiedzenie władz Prawa i Sprawiedliwości, ale nie uczestniczyłem w tym posiedzeniu, byłem w Budapeszcie właśnie na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw Grupy Wyszehradzkiej, z ministrem spraw zagranicznych Egiptu, stąd też nie jestem w stanie przekazać opinii publicznej najświeższych informacji w tej sprawie.

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, był gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję, miłego dnia.

JM