Sygnały Dnia 24 listopada 2021 rok, rozmowa z Marcinem Horałą

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2021 08:15
Audio
  • Marcin Horała o pociągach wielkich prędkości w Polsce (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Gościem jest pan Marcin Horała, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Witam pana serdecznie.

Marcin Horała: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, no właśnie, dawno nie słyszeliśmy o CPK. Co słychać na budowie?

No, ostatni to akurat wczoraj wydarzenie, czyli podpisanie umowy na projektowanie, już projekt budowlany tunelu kolei dużych prędkości w Łodzi, pod Łodzią, nie w Łodzi, tylko pod Łodzią, teraz budowany tam jest tunel konwencjonalny, aglomeracyjny, a potrzebny jest jeszcze tunel dla kolei dużych prędkości, tak żeby to połączenie Warszawa CPK–Łódź i dalej Poznań–Berlin i Wrocław i Praga było realizowane. Tak że to jest pierwszy odcinek kolejowy, gdzie już wychodzimy z etapu prac przygotowawczych i wchodzimy w prace projektowe.

A jakie są postępy, jeśli chodzi o inne szlaki kolejowe związane z CPK, te „szprychy” tak zwane?

Mamy już ponad tysiąc km linii w pracach przygotowawczych, czyli opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego, zakończyliśmy przetarg ramowy na pozostałe, więc jeszcze zostało nam około 800 km, i to z początkiem przyszłego roku te umowy będą sukcesywnie podpisywane. Podpisana pierwsza umowa na... właśnie o tym mówiłem, na projektowanie tunelu i trwa przetarg ramowy, duży przetarg na ponad 6 miliardów złotych na projektowanie kolejnych odcinków. Pozyskaliśmy środki unijne w ramach (...) takiego mechanizmu, gdzie konkurują merytorycznie projekty z różnych państw. Nie ma koszyków narodowych i tu te projekty zgłoszone przez CPK uzyskały maksymalną punktację i Polska w ogóle w tym rozdaniu dostała dzięki temu jedną szóstą wszystkich środków do podziału w całej Europie, tak że można powiedzieć, że choć w pełni zadowolony to nigdy nie jestem i zawsze staram się tutaj pracowników zachęcać do bardziej jeszcze wytężonej pracy, no to muszę przyznać, że całkiem nieźle to w tym momencie wygląda.

A do tych linii kolejowych kupujemy już... i budowanych, i projektowanych kupujemy już tabor, pociągi?

Nie no, oczywiście, tabor to moment, kiedy te linie zaczną funkcjonować, czyli jeszcze kilka lat przed nami. Natomiast jesteśmy u progu rozpoczęcia projektu partnerstwa innowacyjnego, które pozwoli na to... czyli takiej formuły współpracy, która pozwoli na to, żeby jak przyjdzie ten moment, czyli w roku 2027–28, że te połączenia wystartują, no to żeby nie było tak, że któraś pewnie PKP, firma ogłasza przetarg i po prostu spółki kupuje najtańszy produkt zagraniczny pewnie wówczas, tylko żeby był czas dla polskich producentów, żeby takie zdolności u siebie wytworzyli pod to zamówienie, bo teraz nie mamy w Polsce, nie produkujemy kolei dużych prędkości, ale mamy taką możliwość, żeby takie zdolności wytworzyć. To będzie bardzo duże zamówienie na ponad 100 składów, a więc prawdopodobnie wtedy może być największym na świecie albo drugim największym po zamówieniach chińskich, bo oczywiście skala inwestycji w Chinach jest tutaj nieporównywalna. W Chinach mamy obecnie 70% światowych linii działających kolei dużych prędkości, w ogóle wszystkich. No ale w każdym razie będzie to bardzo duże zatrudnienie, które zapewni rentowność na to, żeby wytworzyć te zdolności techniczne, zdolności produkcyjne i żeby później już polscy producenci mogli też w innych krajach właśnie składy kolei dużych prędkości oferować.

To o ile dobrze zrozumiałem, pierwszy pociąg dużych prędkości pomknie po polskich torach w roku 27 lub 28, tak?

Tak, zakończenie budowy pierwszych odcinków planujemy na rok 27. Daję tutaj rok 28, no bo po pierwsze zakończenie budowy to jeszcze niekoniecznie jest ten... dokładnie z dnia na dzień eksploatacja, bo jeszcze różne odbiory, certyfikacje, to zawsze trochę trwa, no a po drugie jak w każdej inwestycji, oczywiście jeszcze czasem zdarzają się niespodzianki po drodze. Ten harmonogram jest niezwykle ambitny i będzie dużym sukcesem, jeżeli uda się go zrealizować. To by znaczyło, że budujemy w tempie znacznie szybszym niż w Europie Zachodniej.

To dopytam jeszcze tylko, co z samym lotniskiem?

Z samym lotniskiem, podpisaliśmy niedawno, już parę tygodni temu, umowę z wykonawcą masterplanu lotniska, czyli zarówno planu generalnego wymaganego przez prawo lotnicze, ale również całego case’u biznesowego wokół lotniska. Ponieważ kończą się już inwentaryzacje przyrodnicze wymagane prawem, one muszą trwać rok i dotyczyć wszystkich aspektów środowiska przyrodniczego, więc będziemy mogli już pokazać przed końcem roku, jak dokładnie będą umiejscowione... lokalizacja już nie w takim sensie potocznym, że w tym miejscu będzie lotnisko, ale już takie dokładne rozplanowanie, gdzie pas, gdzie terminal, z którym pójdziemy po decyzję środowiskową. W grudniu jeszcze wizyta koreańskiego ministra transportu i podpisanie umów, które są kolejnym etapem współpracy między CPK a lotniskiem Inczon, naszym partnerem strategicznym, który też zarówno od strony know how, ale również inwestycji takiej kapitałowej będzie tutaj zaangażowany, tak że tutaj też muszę przyznać, że pozytywnie oceniam.

No to (...) informacji na temat CPK, budowy i „szprych” kolejowych i samego lotniska, teraz pytanie o Polski Ład, bo prezydent właśnie podpisał ustawę podatkową w ramach Polskiego Ładu, między innymi kwota wolna od podatku 30 tysięcy złotych. Czego się spodziewamy, jak ta ustawa wejdzie, jak te ustawy wszystkie, bo to jest kompleks ustaw, wejdą w życie? Co się stanie w nowym roku?

No, one wejdą w życie, ustawy podatkowe zawsze z nowym rokiem podatkowym, 1 stycznia i Polacy zauważą, być może ku swojemu zdziwieniu  niektórzy, że w przytłaczającej większości czy pracowników, czy emerytów po prostu dostają większy przelew, dostają większą pensję, dostają większą emeryturę. Teraz w warunkach inflacji jest to szczególnie ważne i szczególnie istotne, żeby trochę więcej tych pieniędzy w kieszeni było, bo i koszty życia rosną. Więc to będzie taki najbardziej bezpośredni efekt dostrzegalny przez każdego.

A, panie ministrze, nie ma takiej obawy, że inflacja zje ten efekt właśnie? Bo faktycznie emeryci, wielu pracowników będzie miało więcej pieniędzy, i to sporo więcej pieniędzy, że inflacja to zje? Albo inaczej: że to spowoduje jeszcze większy popyt i ta inflacja dalej się będzie napędzać?

No oczywiście tak, natomiast jest taki efekt ekonomiczny, to prawda, takie zjawisko, natomiast inflacja i tak występuje. Wynika z trendów ogólnoświatowych, z załamania łańcuchów dostaw, z podwyższenia kosztów energii, zarówno w wyniku działań Rosji przykręcającej ten kurek gazowy, ale też i spekulacyjnych cen emisji CO2, cały szereg czynników. Czy wreszcie efektu wpompowania w gospodarkę setek miliardów po to, żeby ją uruchomić na nowo po tym pierwszym szoku pandemicznym. No więc jest szereg czynników, które powodują, że inflacja i tak jest i jeszcze przez jakiś czas będzie. Zresztą nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, a nawet na świecie. No i w tej sytuacji niezwykle istotne jest to, żeby Polakom właśnie dodać trochę do tych kieszeni, żeby w tych warunkach, kiedy za różne towary, usługi trzeba więcej płacić, mieli też nieco więcej pieniędzy. Oczywiście ubolewamy nad tym, lepiej by było, fajniej, gdyby tej inflacji nie było, więc wtedy taka siła nabywcza by wzrosła, a teraz pewnie wzrośnie stosunkowo mniej, no bo i więcej pieniędzy, ale więcej trzeba płacić, no ale to tym lepiej, tym ważniejsze, żeby nie spadała, żeby nie było tak, że Polaków będzie na coraz mniej stać.

Panie ministrze, zostało nam 40 sekund tej części rozmowy. Kiedy pakiet antyinflacyjny wejdzie w życie?

W najbliższych dniach on zostanie przedstawiony, prace nad nim już są finalizowane. Ja akurat to trochę inna działka, więc nie uczestniczę w nim bezpośrednio, opieram się na tych wiadomościach, które są przekazywane, że to dosłownie lada moment.

Drodzy słuchacze, to jest rozmowa z panem Marcinem Horałą, sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Na ciąg dalszy zapraszam do naszych mediów społecznościowych oraz na stronę Jedynki.

*

Panie ministrze, polityka. Ostatnich kilka sondaży pokazuje zadyszkę partii rządzącej, poparcie balansuje powyżej 30%, ale nie przebijacie tych 40, niektóre pokazują nawet na minus 2, minus 1. Czy robicie badania lub czy wiecie, dlaczego tak się dzieje?

Ja nie widziałem tych badań, ale myślę, że to kilka czynników. Po pierwsze mamy czwartą falę koronawirusa, to zawsze powoduje obniżenie nastrojów, kiedy ludzie się martwią o swoje zdrowie, o swoich bliskich. Po drugie wspomniana już inflacja, która, tak jak mówię, wynika z całego szeregu czynników, w znacznej części w ogóle leżących poza Polską. Ale ludzie mają niektórzy tendencję, żeby za wszelkie zjawiska społeczne, gospodarcze przypisywać je działaniom rządu. Tak czasami też nie widać alternatyw, bo ten element na przykład odpowiedzialności, który rządowi można przypisać, czyli duże pieniądze w tarczach antycovidowych, antypandemicznych, które w gospodarkę zostały wpompowane, one faktycznie też przyczyniają się do tego, że jest więcej pieniędzy w obiegu, więc trochę większa jest inflacja, no ale gdyby ich nie było, no to mielibyśmy recesję, bezrobocie, zamykane firmy, no, znacznie gorszą sytuację, no ale ona jest hipotetyczna, bo nie nastąpiła. Nawet już takie czynniki, jak pogoda – jest tak, że po 1 listopada do świąt Bożego Narodzenia we wszystkich badaniach co roku następuje obniżenie nastrojów, a co za tym idzie również poparcia dla partii aktualnie rządząceych. Te wszystkie czynniki trzeba brać pod uwagę, my ich nie lekceważymy, analizujemy. Jestem przekonany, że po Nowym Roku, kiedy wejdą w życie rozwiązania Polskiego Ładu, kiedy właśnie ludzie zobaczą, bo tu mamy też do czynienia z pewną fałszywą świadomością, to znaczy rozwiązania, na których zyska lub nie straci dziewięćdziesiąt – dziewięćdziesiąt kilka procent podatników, to prawie połowa uważa, że straci, tak im mówiono. Więc jak zobaczą, że nie stracą, no to też pewnie ich opinia już tak w praktyce, namacalnie to też pewnie ich opinia na ten temat się zmieni.

Najważniejsze problemy na dziś to kryzys graniczny, o tym rozmawialiśmy godzinę temu z rzecznikiem MSZ, inflacja, o tym mówiliśmy przed chwilą, i pan wymienił jeszcze epidemię. No właśnie, jak to wygląda z tą walką z epidemią? Bo mam wrażenie, że rząd postępuje bardzo liberalnie w tej sprawie, tych dużych obostrzeń nie ma, takich jak widzimy na przykład za granicą.

Tak, to prawda, obostrzenia są, jeżeli je porównamy z innymi krajami europejskimi, stosunkowo mniejsze, dlatego że mamy już inną sytuację niż nawet pół roku temu, to znaczy po pierwsze mamy powszechną dostępność szczepień, każdy, kto chce się zaszczepić, może się zgłosić i praktycznie w przeciągu dnia, dwóch będzie miał termin, otrzyma tę szczepionkę, przyjmie. No więc tutaj... Po drugie mamy już w pełni zaszczepiony personel medyczny, więc system ochrony zdrowia jest bardziej wydolny, jesteśmy w stanie większą liczbę pacjentów w sposób bezpieczny, niegrożący załamaniem systemu po prostu leczyć, zapewnić dostęp do odpowiedniego łóżka, respiratora, tlenoterapii, tak jak jest to potrzebne. Stąd nie ma w tym momencie potrzeby wprowadzenia drastycznych obostrzeń, które będą rzutowały na inne dziedziny  życia, ba, nawet również na medycynę. Wiemy, że upowszechnienie teleporad, właśnie restrykcje w dostępie do lekarzy spowodowały również pogorszenie sytuacji zdrowotnej i nawet i zgony z powodu innych chorób, które nie były odpowiednio leczone. I to też trzeba brać pod uwagę. Tak że sytuacja cały czas jest na bieżąco analizowana, monitorowana. Jeżeli nie nastąpi to takie zagrożenie, że będzie poważna groźba załamania systemu zdrowotnego i leczenia pacjentów, no to tę sytuację utrzymamy. Natomiast gdyby taka groźba zaistniała, rozwój pandemii zawsze jest do pewnego stopnia nieprzewidywalny, no to trzeba będzie wprowadzać dalej idące ograniczenia.

A czy to prawda, że pacjenci covidowi mają miejsce w szpitalach, ale sytuacja jest taka, że tego miejsca nie mają inni, ci, którzy chorują na serce, na nerki czy na przykład na raka, czekają niestety dłużej, bo szpitale są zapchane, bo szpitale są zajęte? A może w takim razie wzorem Włochów, Francuzów czy Hiszpanów należałoby te szczepienia po prostu wymusić, przestrzegając na przykład paszporty covidowe?

Tu mamy do czynienia z pewnym konfliktem wartości, to znaczy z jednej strony wolności osobistej, prawa do intymności, do decydowania o sobie. Przecież jest faktem, że te szczepienia no to nie są takie zwykłe szczepienia, zazwyczaj kiedy się wynajduje nowe leki, szczepionki, to przez wiele lat trwają bardzo pogłębione badania, testy. Tutaj tego nie było, bo sytuacja wymagała, żeby działać szybciej. Więc myślę, że ktoś, jeżeli ma wątpliwości, czy chce się zaszczepić, można te wątpliwości traktować z większą dozą szacunku czy powiedzmy zastanowienia niż w zwykłych przypadkach innych testowanych od lat...

Ale, panie ministrze, to decydowanie o sobie to jest decydowanie o innych też.

No właśnie, więc jeżeli... To jest trudne, ja szanuję tutaj zdanie tych, którzy są przeciw. Ja osobiście, bo ja już miałem takie pytanie na przykład o tę ustawę, która teraz jest w Sejmie, która pozwoliłaby pracodawcom sprawdzać, czy ktoś jest zaszczepiony i w razie gdyby nie był, przesuwać do innych zadań, takich niewymagających kontaktu z klientem, jak również wprowadziłaby obowiązek szczepień dla pracowników służby zdrowia, ja osobiście bym taką ustawę poparł. Natomiast tak jak mówię, szanuję tych, którzy uważają inaczej, tu, tak jak mówię, jest konflikt wartości, z których każda jest bardzo ważna. I też przecież nie chcielibyśmy żyć w jakimś państwie totalitarnym, które decyduje o każdym aspekcie naszego własnego życia, zdrowia. Ja myślę, że można szanować te wątpliwości.

I, panie ministrze, na koniec pytanie: co dalej z Krajowym Programem Odbudowy? Będą te pieniądze? Nie będą? Czekamy i czekamy.

Pieniądze na pewno będą, znaczy nie ma takiej opcji, żeby nie były. Można zwlekać z wypłaceniem pewnej zaliczki, taka jest konstrukcja prawna tego mechanizmu, że tutaj faktycznie Komisja Europejska może trochę przeciągać. I to jest taka gra polityczna, żeby na innych polach jakieś korzyści od Polski wynegocjować. My staramy się naciskać i przekonywać, żeby te zaliczki jednak jak najszybciej wypłacić. Więc ta kwestia czasu jest, powiedzmy, dyskusyjna i przyszłość pokaże, w którym momencie to nastąpi. Natomiast to, że ostatecznie musi nastąpić, to to jest pewne i te pieniądze z pewnością do Polski trafią.

Drodzy słuchacze, to była rozmowa z panem Marcinem Horałą, sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Dziękuję serdecznie, dobrego dnia.

Bardzo dziękuję.

JM