Ostatnia Astra zjechała z linii produkcyjnej. Fabryka Opla w Gliwicach kończy produkcję aut osobowych

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2021 12:43
Po 23 latach należąca do koncernu motoryzacyjnego Stellantis gliwicka fabryka Opla zakończyła produkcję modelu Astra i tym samym produkcję samochodów osobowych. W kwietniu 2022 r. wybudowany kosztem ok. 300 mln euro nowy zakład rozpocznie produkcję samochodów dostawczych.
Zakład w Gliwicach wyprodukował 2 mln 755 tys. 215 samochodów osobowych
Zakład w Gliwicach wyprodukował 2 mln 755 tys. 215 samochodów osobowychFoto: Pixabay

Gliwicka fabryka samochodów Opla to jedna z największych i najważniejszych inwestycji w woj. śląskim po przełomie ustrojowym. Pierwszy Opel Astra Classic, wytwarzany w Gliwicach do 2002 roku, zjechał z linii produkcyjnej fabryki 31 sierpnia 1998 r.

Łącznie zakład wyprodukował 1 mln 813 tys. 668 egzemplarzy Astry pięciu kolejnych generacji, w tym 505 tys. 162 samochody modelu Astra V. Ostatni egzemplarz - czerwona Astra przeznaczona dla polskiego klienta - zjechał z linii produkcyjnej dzisiaj przed południem.

- To jeden z najważniejszych momentów w historii naszej firmy. Przełomowa zmiana profilu produkcyjnego na duże samochody dostawcze czyni nas współodpowiedzialnymi za ten ważny dla Stellantis segment rynku - skomentował Andrzej Korpak, szef obu gliwickich zakładów: zamykanej fabryki aut osobowych i nowej aut dostawczych. Zapewnił, że przygotowania do uruchomienia produkcji vanów są "na ostatniej prostej".

Wyprodukowano ponad 2,7 mln aut

Łącznie w ciągu ponad 23 lat działalności zakład w Gliwicach wyprodukował 2 mln 755 tys. 215 samochodów osobowych, które trafiły do wielu krajów świata. W rekordowym roku 2016 z linii produkcyjnych zjechało ponad 200 tys. aut, zaś w kończącym się roku 2021, który w zakładzie jest ostatnim rokiem produkcji aut osobowych - 25 tys. 213 egzemplarzy, wobec ok. 90 tys. w roku ubiegłym.

Wygaszoną we wtorek produkcję samochodów osobowych prowadziła w Gliwicach spółka Opel Manufacturing Poland. Równolegle firma PSA Manufacturing Poland zajmowała się budową nowego zakładu, gdzie wytwarzane będą auta dostawcze. 3 stycznia przyszłego roku spółki połączą się w jeden podmiot: Stellantis Gliwice, w którego skład wejdą również fabryka silników benzynowych Pure Tech w Tychach oraz tyskie Centrum Usług Wspólnych.

Teraz czas na produkcję dostawczaków

Testowa, szkoleniowa produkcja aut dostawczych rozpoczęła się w Gliwicach w sierpniu tego roku.

- Seryjna produkcja zostanie uruchomiona 3 kwietnia 2022 r. w ramach jednej zmiany produkcyjnej. W sierpniu plan przewiduje uruchomienie drugiej zmiany. Docelowo roczna wielkość produkcji może wynieść do 100 tys. dużych samochodów dostawczych dla marek Opel, Citroen, Peugeot i Fiat - poinformowała rzeczniczka gliwickiej fabryki Agnieszka Brania.

Zakończenie produkcji aut osobowych nie oznacza redukcji zatrudnienia. W grudniu nastąpi produkcyjna przerwa urlopowa dla pracowników Opel Manufacturing Poland, zaś w spółce PSA Manufacturing Poland będą kontynuowane intensywne przygotowania do uruchomienia produkcji dostawczych vanów, w tym testy maszyn i urządzeń, a także systemów informatycznych i logistycznych.

Czytaj także:

W styczniu przyszłego roku ponad 300 pracowników z Gliwic wyjedzie do pracy w innych europejskich zakładach Stellantis, skąd będą powracali stopniowo do końca czerwca. Natomiast grupa ok. 80 osób czasowo pracuje w tyskim zakładzie produkującym silniki - oni również wrócą do gliwickiej fabryki w połowie 2022 roku. Pozostali pracownicy będą brali udział w szkoleniach w nowej firmie oraz działaniach związanych z rozruchem zakładu.

"Nowo wybudowana fabryka dużych vanów dostawczych zapewnia stabilne perspektywy pracownikom" - podkreśla koncern.

Zmiany na rynku motoryzacyjnym

Uruchomienie w Gliwicach - w bezpośrednim sąsiedztwie obecnej fabryki aut osobowych - zakładu produkującego samochody dostawcze zaanonsowano po przejęciu koncernu Opla, do którego należała gliwicka fabryka, przez Grupę PSA. Gdy rok później doszło do fuzji PSA z koncernem Fiat Chrysler Automotives i utworzenia Grupy Stellantis, gliwicki projekt, którego wartość szacowano na ok. 280-300 mln euro, został utrzymany. Pandemia opóźniła przygotowania o kilka miesięcy.

W Gliwicach wytwarzane będą auta dostawcze trzech różnych długości i dwóch wysokości. Będą to różne marki grupy Stellantis – Peugeot Boxer, Citroen Jumper, Fiat Ducato i Opel Movano, w różnych wersjach (także elektrycznych), również na rynek brytyjski. Przyszłoroczna produkcja wyniesie ok. 40-50 tys. egzemplarzy, a już rok później może zostać podwojona.

Stellantis jest europejskim liderem segmentu dużych aut dostawczych, z udziałem w rynku rzędu 32 proc., co zapewnia nowej gliwickiej fabryce ważną pozycję w ramach koncernu.

"Ponadto, dzięki planom uruchomienia w polskim zakładzie produkcji modeli o napędzie elektrycznym (BEV), staje się on istotnym elementem strategii elektryfikacji całej gamy modelowej Stellantis. Daje to gliwickiemu zakładowi stabilne perspektywy na najbliższe lata, a co najważniejsze, zapewnia miejsca pracy wszystkim pracownikom obecnej fabryki Opel Manufacturing Poland" - podał koncern w komunikacie.

PolskieRadio24.pl, PAP, md

Czytaj także

Połowa polskich producentów części dla fabryk samochodowych odnotowała spadek produkcji w III kwartale 2021r.

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2021 05:00
Z raportu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) wynika, że 48 proc. wszystkich krajowych producentów części samochodowych odczuło spadek produkcji względem poprzedniego kwartału. 2/3 z nich odnotowało dodatkowo wzrost kosztów produkcji o ponad 10 proc.
rozwiń zwiń

Czytaj także

GITD ogłosiła przetarg na 39 nowych odcinkowych pomiarów prędkości

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2021 15:30
- Ogłosiliśmy przetarg na dostawę i montaż 39 nowych odcinkowych pomiarów prędkości. Urządzenia zamontowane zostaną w 13 województwach na różnych kategoriach dróg, w tym na autostradach - powiedziała rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Monika Niżniak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zakaz sprzedaży aut spalinowych od 2035 r.? Jakub Faryś: cel ambitny, ale są cztery warunki

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2021 11:16
Żeby wprowadzić zakaz sprzedaży aut spalinowych w 2035 r. w sposób akceptowalny społecznie, rząd niezwłocznie musi podjąć w tej sprawie działania prawne i podatkowe - powiedział prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Wśród nich wymienił m.in. zachęty finansowe oraz inwestycje w elektromobilność.
rozwiń zwiń