Rostowski: myślę, że weta na szczycie UE nie będzie

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2012 07:56
Minister finansów Jacek Rostowski ocenia, że na szczycie unijnym żadne z państw nie zablokuje unijnego siedmioletniego budżetu. Nie chciał jednak mówić o szczegółach.
Audio
Rostowski: myślę, że weta na szczycie UE nie będzie
Foto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Kanclerz Niemiec Angela Merkel chce zmniejszenia budżetu o ponad 100 mld euro, a brytyjski premier David Cameron o ponad 220 mld euro. – Cameron jest w trudnej sytuacji, prawie nikt się z nim nie zgadza – komentował Jacek Rostowski. Uważa, że nasze podejście da efekty, których Polska się spodziewa. Pytany, czy ktoś postawi weto w sprawie budżetu odparł: "Myślę, że nie”.  Minister finansów niewiele chciał zdradzić na ten temat.

Komisja Europejska przewiduje, że w 2012 roku PKB wzrośnie o 2,4 procent, a w przyszłym roku o 1,8 procent. Na wiosnę te prognozowane wskaźniki były wyższe, było to odpowiednio 2,7 i 2,6 procenta. Minister Rostowski stwierdził, że prognoza pogorszyła się wskutek braku działań i porozumienia w strefie euro. Jak dodał, komisja przewiduje, że w tym roku deficyt naszego sektora publicznego będzie poniżej 3,5 procent i będzie malał.

Rostowski mówił, że prognoza komisji dotycząca naszego wzrostu jest trochę niższa niż w Polsce. – Różnimy się co do roku 2014  - my uważamy, że w 2014 roku powinno być znaczące odbicie w gospodarce europejskiej, a szczególnie w polskiej – zaznaczył minister.

Co się stało z polskim deficytem między wrześniem a październikiem? We wrześniu było to 21 mld zł, w październiku 34 mld zł. -  To 11 mld zł kosztów obsługi długów, co było wcześniej przewidywane, oraz przetargi przeniesione z września, warte kilka miliardów – wyjaśniał Rostowski. Według niego deficyt powinien spadać w najbliższych miesiącach.

Eksperci komentują, że może to być efekt załamania się wpływów podatkowych. Rostowski przyznał, że z dochodami nie jest dobrze, ale uważa, że zmieścimy się w ramach deficytu zapisanego w budżecie.

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 procent punktów bazowych do poziomu 4,5 procent. Jacek Rostowski nie chciał się wypowiadać na temat działań RPP, choć przyznał, że swoją ocenę ma. Zaznaczył jednak, że drogie papiery wartościowe to dla nas dobra rzecz. Powiedział, że oprocentowanie, które musimy płacić za finansowanie długu polskiego jest niskie. - Wszystkie nasze obligacje 2-,5-,10-letnie mają najniższe w historii oprocentowanie. Dotyczy to i denominowanych w złotych i w euro – powiedział. W jego ocenie, to skutek zwiększonej wiarygodności Polski.

Minister powiedział, że po raz pierwszy nasze papiery wartościowe są droższe od czeskich, a te ostatnie zazwyczaj były z różnych przyczyn droższe od polskich.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski

agkm

Czytaj także

RPP obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2012 13:09
Najważniejsza stopa, referencyjna, będzie wynosić 4,5 procent. Lombardowa 6,00 proc., depozytowa 3,00 proc., a redyskonta weksli 4,75 proc.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stopy procentowe w dół, giełda w górę?

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2012 13:55
Schemat, wskazujący że łagodzenie polityki pieniężnej powoduje hossę na giełdzie, sprawdza się niemal zawsze. Nie ma powodu sądzić, by tym razem było inaczej. Na wiele trudno jednak liczyć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fiasko rozmów Merkel - Cameron? Spór o cięcia

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2012 07:15
Brytyjsko-niemieckie rozmowy o finansach Unii Europejskiej. Kanclerz Angela Merkel i premier David Cameron odbyli ponaddwugodzinne wieczorne konsultacje na Downing Street w sprawie wysokości budżetów wspólnoty w następnym siedmioleciu.
rozwiń zwiń