Komentarz publicystów: Grzegorz Machała i Piotr Semka

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 08:15

Kamila Terpiał-Szubartowicz: Publicyści: Tomasz Machała, redaktor naczelny portalu natemat.pl...

Tomasz Machała: Dzień dobry.

K.T.-Sz.: Dzień dobry. I Piotr Semka, publicysta. Dzień dobry.

Piotr Semka: Kłaniam się.

K.T.-Sz.: Na początek chciałam panów zapytać o początek tygodnia i początek roku. To był start tego systemu EWUŚ, czyli Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców. Ja godzinę temu rozmawiałam z szefową NFZ-u, prezesem NFZ-u Agnieszką Pachciarz. Ona mówi, że odetchnęła z ulgą, bo udało się. Czy to rzeczywiście taki, można powiedzieć, sukces rządu i nie tylko, na początku roku? Tomasz Machała.

T.M.: Już przeczytaliśmy, że całkowity sukces to nie jest, bo są, jak wczoraj informowała Gazeta Wyborcza, pewne, powiedziałbym, startowe problemy systemu EWUŚ...

K.T.-Sz.: Agnieszka Pachciarz tłumaczyła, że  to tak nie do końca jest jak jest w tym artykule.

T.M.: Byłbym zachwycony, gdyby działało to idealnie, ale mam nadzieję, że niebawem będzie. Z całą pewnością to może być czy musi być początek informatyzacji służby zdrowia, a nie jej koniec, no bo jeżeli...

K.T.-Sz.: Później Elektroniczna Karta Pacjenta od przyszłego roku.

T.M.: Jest XXI wiek, a służba zdrowia w Polsce jest dramatycznie niezinformatyzowana. No to tak naprawdę system EWUŚ zasługuje na odnotowanie, ale nie wiem, czy na pochwałę. Jest 2013 rok, trochę wstyd, że tak późno zupełnie podstawowy system ruszył w Polsce.

K.T.-Sz.: Czy Piotr Semka pochwali?

P.S.: Raczej cieszę się, że wchodzi ten system. Natomiast mnie irytują takie reakcje osób odpowiedzialnych za ten system na sygnały, że jest ono dużym obciążeniem dla dyrektorów szpitali. Wypadałoby dokładnie zadeklarować, że się wszystkie takie wypadki zbada, zapowiedzieć, że się to, co jest niedogodne, usunie...

K.T.-Sz.: Tak też robią, tak mówił wczoraj Bartosz Arłukowicz.

P.S.: No to bardziej powinno się położyć akcent na tym, że jeżeli skarżą się dyrektorzy, bo rozumiem, że to jest echo telefonów do mediów tych, którzy korzystają, to trzeba przeprosić i powiedzieć, że jak najszybciej się to naprawi, a nie jak gdyby opowiadać, że ojej, czepiają się wszyscy, o co chodzi.

K.T.-Sz.: Wczoraj premier Donald Tusk wystąpił na konferencji prasowej, o tym akurat nie mówił, ale mówił o wielu innych sprawach na ten rok. No i premier chyba bardzo optymistyczny, zresztą na Twitterze już pod koniec minionego roku napisał bardzo optymistycznie, że zakłada spadek bezrobocia, właściwie zatrzymanie się bezrobocia w drugiej połowie 2013 roku. Wczoraj też tak mówił, mówił o tym, że w tym roku powstanie 400 tysięcy nowych miejsc pracy. Podzielają panowie ten optymizm? Piotr Semka.

P.S.: No, to musiałoby oznaczać bardzo poważne inwestycje...

K.T.-Sz.: No, nawet powstanie spółka Inwestycje Polskie.

P.S.: Tak, ale mnie ta spółka niepokoi, to znaczy to jest troszeczkę podawanie takiego słodkiego cukierka, w którym jest zatruta treść. W warunkach...

K.T.-Sz.: A co jest tą zatrutą treścią?

P.S.: ...bardzo dużego wpływu Platformy Obywatelskiej na życie polityczne w Polsce i na życie biznesowe powstawanie tego typu... można ich porównać do koreańskich czeboli, czyli takich dużych koncernów, które dysponują wsparciem państwa, po pierwsze stworzy pewną nierówność szans podmiotów, ale to jak gdyby można powiedzieć, że Francja też takie rzeczy robi, natomiast obawiam się, że będzie to miejscem do bardzo wielu synekur nie dla ludzi wybranych według kategorii fachowych, ale według kategorii pewnej lojalności czy atrakcyjności dla Platformy Obywatelskiej. Dlatego cieszę się, że powstaną nowe miejsca pracy, natomiast widzę, że powstanie kolejny problem, no, czegoś, co nazwać można oligarchizacją polskiego życia publicznego, i to mnie niepokoi. Natomiast słowo jeszcze. Wczoraj zasypani zostaliśmy bardzo atrakcyjnymi liczbami, to jest zawsze...

K.T.-Sz.: I sumami.

P.S.: Początek roku jest zawsze domeną do sypania takimi. To, jak wiele razy takie projekty rozbijały się o realia, czy to na kolei, podam przykład, bo pamiętam dobrze ministrów infrastruktury, którzy mówili, jak stworzenie lokalnych spółek kolejowych doprowadzi do wspaniałych rzeczy, a mieliśmy np. w zeszłym roku zapaść kolejową na Śląsku. Więc proszę wybaczyć, że będę dosyć oględny w tym chwaleniu tych zapowiedzi.

K.T.-Sz.: Tomasz Machała?

T.M.: Chwalę zapowiedzi premiera, ale wolałbym i mam nadzieję, że to jest takie przemówienie z cyklu ducha nie gaście, nie traćcie tej polskiej energii, chodźcie do sklepów, wydawajcie pieniądze, nic strasznego w tym roku się nie wydarzy, no ale...

K.T.-Sz.: Mimo zapowiedzi ekonomistów.

T.M.: Tak, ale mam nadzieję, że to jest taka część komunikacyjna, i bardzo bym życzył Polsce, szczerze mówiąc, żeby na zapleczu już niekoniecznie od pierwszego dnia informując na konferencji prasowej, premier robił dużo, a moim zdaniem w tej chwili nie robi, by Polsce ten impuls inwestycyjny, impuls rozwojowy dać, bo szczerze mówiąc reformy Tuska skończyły się właściwie na reformie emerytur, a to jest dalece niewystarczające, żeby polska gospodarka złapała jakiś taki silny impuls rozwojowy. Skąd mają być duże inwestycje w Polsce? Do tej pory one były z kapitału zagranicznego, bo w Polsce nie ma aż takich pieniędzy, żeby aż tak wiele nowych miejsc pracy...

K.T.-Sz.: Może ta spółka Inwestycje Polskie ruszy?

T.M.: ....nie sądzę, że na tym poziomie wzrost bezrobocia może się zatrzyma, ale niestety na dość wysokim poziomie. Inwestycji zagranicznych w tym roku oczywiście nie może być tyle, ile w poprzednich latach, no bo oczywiście zagranica przeżywa głębszy niż my kryzys gospodarczy. Polska innowacyjność jest na dramatycznie niskim poziomie i nie słyszę niczego, co miałoby... żadnego takiego dużego planu, który miałby to zmienić. Szczerze obawiam się i o ten rok, i o następny rok, i o pięć kolejnych lat, jeśli tej bryły polskiej nie ruszy czy nie postara się ruszyć Tusk z posad, a nie robi tego.

K.T.-Sz.: Premier Donald Tusk mówił też wczoraj o kulisach, a właściwie o powodach dymisji czy właściwie odejścia szefa ABW... (dźwięk komórki)

P.S.: Przepraszam, muszę wyłączyć komórkę.

T.M.: Może jakieś informacje w tej sprawie.

K.T.-Sz.: Wyłączamy. Ktoś dzwoni, żeby podpowiedzieć?

P.S.: Tak, tak, boję się, że za chwilę znowu zadzwoni.

K.T.-Sz.: Może nie Krzysztof Bondaryk, bo o to chciałam zapytać...

P.S.: Nie.

K.T.-Sz.: ...o dymisję, a właściwie odejście szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Powodem jest różnica zdań, jeżeli chodzi o reformę w służbach, zwłaszcza w tej właśnie Agencji. Czy panów zaskoczyła ta dymisja? Piotr Semka.

P.S.: Mnie zaskoczyło jedno – że dzisiaj tematem mediów nie jest pierwszoplanowym bardzo niepokojąca sytuacja, w której premier jawnie już wynego... [dźwięk komórki]

K.T.-Sz.: Wyci... Ja mam odebrać?

Daniel Wydrych: Nie no, proszę, niech pan odbierze rozmowę.

P.S.: Chyba muszę odebrać i powiedzieć, żeby ta osoba nie dzwoniła. Chyba nie słyszy nas.

K.T.-Sz.: Mogę odebrać i powiedzieć, że jest pan na antenie.

P.S.: Mam... Powtórzę moje zdanie, to znaczy jest rzeczą bardzo niepokojącą, to znaczy media dzisiaj jako podstawowych informacji nie dały faktu, że premier zlekceważył procedurę, w ramach której przedstawia się wpierw komisji ds. służb specjalnych...

K.T.-Sz.: To o tym mówiliśmy, bo o tym mówili posłowie PiS-u też.

P.S.: Tak, ale to powinno być dzisiaj bardzo poważnym tematem...

K.T.-Sz.: Bo premier twierdzi, że nie złamał procedury.

P.S.: ...bo większość dziennikarzy idzie na łatwiznę... Znaczy to też jest ważne i to też jest drugi problem, że zaczynają się zgadywanki, czy może z tego powodu, może z siamtego, a może...

K.T.-Sz.: Wiemy, z jakiego.

P.S.: ...inni mówią tamto, to też jest ważne, ale też przy okazji widać, jak mało wiemy o tym.

K.T.-Sz.: Tyle że premier mówi, że nie złamał tej procedury, że wszystko jest zachowane.

P.S.: To premier w takim razie mówi nieprawdę, bo procedura jest bardzo wyraźna, że przed zwolnieniem szefa ABW powinna być opinia komisji służb specjalnych.

K.T.-Sz.: No i tak będzie, bo jeszcze go nie zwolnił, on jest szefem ABW do 15 stycznia, na razie przyjął dymisję...

P.S.: No, proszę wybaczyć...

K.T.-Sz.: ...ale nie przyjął rezygnacji, ale nie zdymisjonował.

P.S.: ...ale to są śmieszne rzeczy. Faktyczne zwolnienie nastąpiło. Czy teraz nastąpi jakaś formalna...

K.T.-Sz.: Formalnie nie.

P.S.: ...tak zwana, jak Rosjanie mówią, pokazucha czy już po faktycznym politycznym działaniu. I to jest dla mnie najważniejszy problem. Od 5 lat komisja ds. służb specjalnych jest marginalizowana i lekceważona. Problemem... To jest głębszy problem. To powinien dzisiaj być główny temat czołówek gazety. Nie jest niestety.

K.T.-Sz.: Tomasz Machała – czy premier złamał prawo?

T.M.: W przeciwieństwie do Piotra Semki nie jestem specjalistą od regulaminów i zasad zwalniania i naboru w służbach specjalnych. Więc nie stawiałbym aż tak łatwo, od niechcenia zarzutów: premier oszukuje, premier złamał prawo. Szczerze mówiąc, wydają mi się dużo przedwczesne, akurat w tej sprawie ta warstwa formalna wydaje mi się szalenie istotna. Jasne, można akt wręczenia dymisji nazwać pokazuchą, ale w państwie prawa pewne procedury obowiązują.

P.S.: Nie, nie, przepraszam, udawanie, że teraz będzie procedura już po faktycznym i przekaże się coś...

T.M.: Ale człowiek się podał do dymisji.

K.T.-Sz.: On sam chciał odejść.

P.S.: No dobrze...

T.M.: No i?

P.S.: Nie no, dobrze, ale w takim razie tym bardziej powinna być ta sprawa załatwiona wpierw w porozumieniu z komisją ds. służb specjalnych, a potem ujawniona.

T.M.: Nie, uważam, że nie w porozumienie na początku, uważam, że na początku...

K.T.-Sz.: A nawet jeśli komisja powie nie, to co?

T.M.: ...szef ABW podaje się do dymisji, premier rozumiem, że w tej chwili idzie do sejmu czy wysyła odpowiedniego ministra...

K.T.-Sz.: Już wysłał.

T.M.: ...tak, do sejmu, odbywa się rozmowa z komisją...

K.T.-Sz.: Dziś ma być posiedzenie komisji o dziesiątej.

T.M.: ...służb specjalnych i formalność się dokonuje. To w ten sam sposób można powiedzieć, że pokazuchą i złamaniem prawa jest nominacja dla ministra najpierw na konferencji prasowej, a dopiero potem u prezydenta. Jest pewna warstwa komunikacyjna i jest pewna warstwa formalna. Jeśli chodzi natomiast o samo odejście...

K.T.-Sz.: O powody właśnie.

T.M.: ...Krzysztofa Bondaryka, szczerze mówiąc, tak jak w ogóle w tych tematach służb, jest problem, bo strasznie mało wiemy...

K.T.-Sz.: Właściwie to nic nie wiemy.

P.S.: Mało wiemy, bo mało się dziennikarze tym interesują, a jeżeli to robią...

K.T.-Sz.: No, przepraszam, pytamy od dłuższego czasu, od sierpnia...

P.S.: Nie, nie przepraszam...

K.T.-Sz.: ...o zmiany...

T.M.: Bo mało już dziennikarzy, którzy specjalizują się w służbach specjalnych, zostało, i tak od słowa do słowa można rozwijać te powody.

P.S: No dobrze, ale...

T.M.: Problem jest...

P.S.: Nie, problem... Była konferencja, w normalnej sytuacji temu tematowi poświęcone byłoby znacznie wiele pytań. Powtarza się rytuał... Ja nie jestem dziennikarzem, żeby...

T.M.: Ale jaki aspekt odejścia Krzysztofa Bondaryka pana niepokoi?

P.S.: Proszę bardzo, niepokoi mnie np. pytanie, czy nie jest to na przykład efekt poglądu premiera, że cała sprawa Brunona K. została nadęta po to, żeby udowadniać, że ABW powinno utrzymać dotychczasowe uprawnienia, że w czasie konferencji prokuratorzy...

K.T.-Sz.: Myśli pan, że oficjalnie ktoś by to powiedział z polityków?

P.S.: ...która była w Krakowie, połączyli informacje o ujawnieniu groźnego przestępcy z mówieniem, że jest to dowód na to, że ABW powinno utrzymać swoje uprawnienia, pokazuje, że mogło dojść do sytuacji, w której ABW łączy... wykorzystało to, aby walczyć... zrobić piar w sprawie utrzymania swoich...

K.T.-Sz.: Ale nie wierzy pan w te powody różnicy zdań? Krzysztof Bondaryk mówi: po prostu ja się nie godzę na zabranie Agencji np. uprawnień śledczych, dlaczego odchodzę.

P.S.: Dobrze, przyjmuję to do wiadomości jako deklarację premiera, natomiast znam świat polityki i wiem, że bardzo często ostry konflikt polityczny, który dotyczy czegoś innego, jest z przyczyn... jest to wygodne dla obu stron, tłumaczone normalną różnicą zdań  i tak dalej. Moim zdaniem to jest bardzo ostry konflikt polityczny.

K.T.-Sz.: O takim konflikcie pisze też Janusz Palikot. Wczoraj na Twitterze napisał, że Bondaryk był ostatnim człowiekiem Schetyny w rządzie Tuska, a dzisiaj także na blogu napisał, że Tusk usuwając Bondaryka z szefostwa ABW ogranicza możliwość przewrotu w Platformie po słabym wyniku w 2015 roku. Tomasz Machała.

T.M.: Uwielbiam publicystykę Janusza Palikota, ale zbyt wiele było w przeszłości dowodów na to, że w swoich analizach politycznych, a nie w książkach kucharskich, które jeśli chodzi o wiarygodność, to Palikotowi wychodzą lepiej, Janusz Palikot mija się... albo się mija z prawdą tak jak wtedy, gdy informował, że znacząca grupa posłów innego klubu odejdzie do Ruchu Palikota, albo podaje błędne analizy.

K.T.-Sz.: Ale czy tu powinniśmy wchodzić w taką głębszą politykę partyjną?

T.M.: Szczerze... Tak, uważam, że głęboka polityka partyjna jest jednym z powodów odejścia, dość niespodziewanego przyznajmy, Krzysztofa Bondaryka, ale nie mam na to w tej chwili żadnego dowodu.

K.T.-Sz.: Piotr Semka krótko proszę.

P.S.: Sprawę trzeba badać, natomiast to jest coraz bardziej sytuacja, w której rzeczywiście jest coraz mniej dziennikarzy i mediów, które potrafią patrzeć władzy na ręce, i władza może sobie mówić, co chce. I ta konferencja wygląda jak konferencja dla grzecznych dzieci. Ktoś zapytał, dlaczego odchodzi Bondaryk, premier...

K.T.-Sz.: Dobrze, że zapytał.

P.S.: ...odpowiedział i wszyscy pokiwali głową: no, jak premier tak mówi, to pewnie musi tak być, no.

K.T.-Sz.: Nie, były później i dodatkowe pytania, tak że nie było tylko jedno pytanie, nie przesadzajmy.

P.S.: Dobrze, takich pytań powinni być znacznie więcej i powinny być znacznie lepiej skonstruowane, no.

K.T.-Sz.: Czyli krytyka dziennikarzy. Musimy kończyć...

T.M.: Panie redaktorze,  brakuje pana na konferencjach prasowych premiera z pewnością. Problem polega na tym, że...

K.T.-Sz.: Można przyjść, zadać pytanie.

T.M.: ...zbyt na nich czas jest ograniczony i nie ma za bardzo możliwości położenia (...) [szum głosów]

K.T.-Sz.: Dzisiaj też mamy niestety czas ograniczony. Muszę panom przerwać, przepraszam bardzo...

P.S.: ...i to też jest patologia, że premier...

K.T.-Sz.: Przepraszam bardzo...

P.S.: ...że rzecznik Graś tresuje wszystkich mówiąc, że trzeba szybko kończyć i tak dalej.

K.T.-Sz.: Teraz ja panów... muszę już przerwać, może nie tresować. To było podsumowanie tygodnia oczami, a właściwie ustami Tomasza Machały, redaktora naczelnego portalu...

P.S.: Którego też na konferencjach często nie widać ostatnio.

K.T.-Sz.: ...na temat.pl...

T.M.: Od dłuższego czasu niestety nie, pani redaktorze, ale żałuję. Resztę pytań do premiera Twitterem.

P.S.: Nie, ale to jeszcze jedno, dwa...

K.T.-Sz.: Nie, już naprawdę musimy kończyć. Piotr Semka, publicysta, bardzo dziękuję.

P.S.: Inne są pytania (...) [szum różnych głosów]

Daniel Wydrych: Panie redaktorze,  może to rzecznik Graś dzwonił do pana.

T.M.: Z dodatkowymi informacjami.

P.S.: Nie, jego maniery one są raczej aroganckie na Twitterze...

P.S.: ...więc niech pan przejrzy Twittera, bo tam swoje złote myśli (...)

K.T.-Sz.: A dzisiaj jeszcze nie było dzień dobry.

D.W.: Proszę oddzwonić, może coś ważnego. Dziękujemy.

(J.M.)