Fundusz Kościelny? "Jest usztywnienie strony rządowej"

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2013 08:54
- Obydwie strony powiedziały wszystko co jest możliwe, decyzja nie leży w rękach kościołów i związków wyznaniowych – powiedział w Jedynce ks. Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.
Audio
Ksiądz Józef Kloch
Ksiądz Józef KlochFoto: W. Kusiński/PR

Ksiądz Józef Kloch przypomniał, że Kościół katolicki nie był "dogmatyczny" ws. Funduszu i przystał na odpis podatkowy w wysokości 0,7 proc. (Pierwotnie domagał się 1 proc., a zgodnie z rządową propozycją ma to być 0,3 proc). Przystał też na tzw. kotwicę; jeżeli odpis przekroczyłby sumę obecnie wypłacaną z budżetu, to na czas zasady UE, że nie wolno przekraczać budżetu, Kościół z niej rezygnuje.

- Są dwa kroki ze strony kościelnej do ugody. A z drugiej strony słyszymy cały czas 0,3 proc - powiedział ks. Kloch. Przyznał, że możliwości dalszych rozmów i argumentów zostały wyczerpane.

Jego zdaniem ze strony kościelnej  była chęć rozmów i plastyczność w negocjacjach, natomiast ze strony rządowej nie ma żadnej innej propozycji. Podkreśli, że negocjacje polegają na tym, że obie strony swoje stanowiska zmieniają. - O ile strona kościelna je zmieniał i potrafi je uzasadnić, to  strona rządowa pozostała przy swoim - powiedział gość Jedynki.

Kloch przypomniał, że Fundusz Kościelny nie jest jałmużną ze strony rządu. - To są realnie odebrane dobra po II wojnie światowej, które go stworzyły. Fundusz miał dla nich owocować. Jest na to ustawa - powiedział.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski

tj

>>>Przeczytaj całą rozmowę