Rozmowa dnia: Stanisław Kalemba

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2013 07:15

Krzysztof Grzesiowski: Stanisław Kalemba, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Dzień dobry, panie ministrze.

Stanisław Kalemba: Dzień dobry panom, dzień dobry radiosłuchaczom Sygnałów dnia.

K.G.: Pytaliśmy przed chwilą pana, czy jadł pan w tym roku dobre truskawki, powiedział pan...

S.K.:  Dobre, tak, jadłem.

K.G.: ...że tak i podał pan cenę tych dobrych truskawek, trochę to nami wstrząsnęło.

S.K.:  Tak jest, właśnie w niedzielę ze specjalnej takiej produkcji na ściółce na słomie, ale cena była 11 złotych za kilogram, a faktycznie ze względu na warunki pogodowe trudno w tym roku o bardzo dobre truskawki, na bardzo dobrą jakość.

K.G.: No właśnie, panie ministrze,  pogoda. Jakie skutki dla rolnictwa będzie miało to, co dzieje się w Polsce? Mam na myśli podtopienia, powodzie.

S.K.:  Jak widać, Polska na tle nawet naszych sąsiadów wygląda lepiej, co nie znaczy, że nie ma strat, bo według szacunkowych danych od wojewodów straty poniosło ponad 100 tysięcy gospodarstw prowadzących produkcję rolną, działy specjalne produkcji rolnej i zalaniu, gradobiciu, deszczowi nawalnemu i innym skutkom uległo ponad 600 tysięcy hektarów, ale też np. zniszczone zostało około 10 szklarni, około 6 tysięcy tuneli foliowych i tak dalej, czyli widać, że te straty też są potężne. Gdyby tak przeliczyć na hektary, to objęło to około 5% powierzchni upraw i mniej więcej tyle samo, jeżeli chodzi o skalę szkód w gospodarstwach. I pracujemy nad programem.

K.G.: I jeżeli woda dłużej postoi, to oczywiście upraw nie da się uratować, nie ma takiej możliwości.

S.K.:  Są takie też przypadki, natomiast w większości zdecydowanej ta woda spłynie, natomiast jak spłynie, to też przewidujemy w naszym programie. Dzisiaj o 8.20 mamy kierownictwo resortu i przyjmiemy projekt uchwały, który kierujemy na Radę Ministrów. Mamy w Agencji Restrukturyzacji odpowiednie środki zaplanowane, bo trzeba przewidywać takie zdarzenia, i uważam, że na następnym posiedzeniu Rady Ministrów ten program zostanie przyjęty.

K.G.: Czyli rozumiem, że chodzi o to, że rolnicy mogą liczyć na pomoc...

S.K.:  Mogą liczyć na pomoc...

K.G.: ...w przypadku, jeśli uprawy zostaną zniszczone.

S.K.:  Tak, i wymienię chociażby te wszystkie mechanizmy. To są kredyty preferencyjne zarówno obrotowe, jak i też inwestycyjne, zależy, jakie są straty. I tu przypomnę, że jak jest to właściwe ubezpieczenie, przynajmniej 50% upraw i 50% zwierząt, to wtedy i oprocentowanie tego kredytu klęskowego jest o około... półtora dokładnie procent, natomiast jak nie ma spełnionego tego wymogu, to wtedy 3%, resztę, 3% dopłaca Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji, KRUS też, można złożyć indywidualny wniosek na rozłożenie tych składek na raty, nawet na częściowe umorzenie. Agencja Nieruchomości Rolnej na podstawie artykułu 700 kodeksu cywilnego może też przełożyć spłatę rat, czynszu czy rat ze sprzedaży, może też w części nawet zastosować ulgę, zależy, jakie to są wysokie straty. I też oczywiście wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast mogą zastosować ulgę w podatku rolnym.

Ale też myślimy i tam, gdzie będą ponowne przesiewy, gdzie trzeba będzie właśnie zasiać, gdzie to zmyło całkowicie, do 1 hektara dopłaty. Nie będę mówił o kwocie, bo to wymaga zatwierdzenia. Natomiast jeszcze są takie mechanizmy, jak komisja wojewody wyceni straty powyżej 30% średniej z 3 lat, to wtedy i kredyty klęskowe. Natomiast też jest mechanizm przywracania potencjału produkcji rolnej. Staramy się o przesunięcie środków. W ubiegłym roku z tego skorzystało około 6 tysięcy gospodarstw, gdzie straty są większe, i wtedy na podstawie szacunków przez komisję wojewody ogłaszamy nabór. I tutaj można do 80% utraconych dochodów uzyskać to wsparcie inwestycyjne dla normalnych gospodarstw na terenach górskich, ONW, w specjalnych warunkach nawet do 90%. Mamy te środki ujęte w projekcie budżetu w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ale tu jest potrzebna w tym zakresie uchwała Rady Ministrów i warto wspierać tą produkcję.

K.G.: Panie ministrze,  czy w związku z tą sytuacją powodziową, z jaką mamy do czynienia, no i z konsekwencją tego faktu, podrożeje żywność w drugiej połowie roku?

S.K.:  Ja uważam, że nie. Z jakiego względu, my mówimy gdzieś to jest bardzo dokuczliwe, bo ponad 100 tysięcy gospodarstw, ponad 600 tysięcy hektarów i przecież to wszystko trwa, tych anomalii jest coraz więcej. Natomiast też proszę zwrócić uwagę, że w znacznych częściach Polski, gdzie poprzednio dokuczała susza, tam są opady, nawet w tych rejonach mówią, że już mogłoby przestać padać. Dobrze, że od środy przewiduje się zakończenie tych opadów, natomiast tam są warunki bardzo korzystne i po tej zimie nie było wymarznięć, a przypomnę, że w ubiegłym roku około 1,5 miliona hektarów trzeba było przesiać, weszło to w bardzo dobrej kondycji, pogoda nadrobiła i mamy w maju dobre opady, w części za duże, trzeba się też z tym zgodzić, ale w zasadzie mamy już prawie połowę czerwca i to, co najbardziej Polsce dokucza, a zawsze to była susza, czyli tutaj nie mamy tego problemu, a wiadomo, że jest to takie prawdziwe powiedzenie, że jak jest mokry maj, będzie zboże jako gaj i te warunki generalnie one są spełnione, aczkolwiek nadmierne opady, wilgotność powodują, że trzeba będzie zabiegi na grzyby głównie w zbożach ozimych zastosować.

K.G.: Czyli w tym momencie o podwyżce cen produktów rolnych...

S.K.:  Ja uważam, że nie. Przecież też są ograniczone możliwości, wiadomo, że jest spowolnienie i konsumenci nie mają tylu pieniążków. Ja nie przewiduję zwyżki cen.

K.G.: Panie ministrze,  inny temat. Wszystko wskazuje na to, że pojutrze dojdzie do ogólnokrajowego protestu rolników, chcą oni protestować przeciwko sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Jako członek Unii Europejskiej jesteśmy zobowiązani do tego, by od 1 maja 2016 roku sprzedawać ziemię obywatelom innych krajów Unii? Jak to będzie wyglądało?

S.K.:  Panie redaktorze,  szanowni państwo, mówię to z pełną odpowiedzialnością, jeżeli chodzi o obrót gruntów, był problem w Zachodniopomorskim, komitety protestacyjne. Ja w Szczecinie byłem w grudniu po dużych takich rozmowach bardzo konkretnych, spotkaniach, 11 stycznia podpisaliśmy 12 ustaleń bez żadnych rozbieżności, tydzień później wdrożyliśmy rozporządzenie. To jest realizowane. Sprzedaż gruntów w Polsce idzie, duża ilość przetargów ograniczonych. Po raz pierwszy od ponad 20 lat uspołeczniliśmy, dzisiaj samorząd rolniczy, rolnicy decydują. Jak uznają, że gdzieś będzie słup, podejrzana osoba, składają wniosek na piśmie, odstępujemy od przetargu. To jest realizowane. Tak że tutaj uważam, że to jest takie hasło: walka o ziemię. Natomiast też mamy...

K.G.: Znaczy skoro pan był, skoro pan rozmawiał, skoro pan podpisał i skoro nie było wątpliwości...

S.K.:  Tak.

K.G.: ...to po co ten protest pojutrze?

S.K.:  A, to właśnie jest pytanie. Ale zwracam uwagę na to, że trzy organizacje głównie go organizowały ten komitet protestacyjny. To byli przedstawiciele i Solidarność Kółek Rolniczych, Izb Rolniczych. Izby rolnicze i kółka rolnicze z tego, co wiem, nie angażują się teraz, bo uważają sprawę za załatwioną. To ma podtekst polityczny, nie ma co ukrywać, bo to trzeba jasno powiedzieć. Jak ja słyszę wypowiedzi, to po prostu mogę spojrzeć w oczy i sami rolnicy na spotkaniach mówią mi: panie ministrze,  dobrze, że ta sprawa została uregulowana, szkoda, że tak późno.

Natomiast podam jedną jeszcze rzecz, że już wypracowaliśmy rozwiązania, które dają dzierżawcom, którzy się domagają, żeby przywrócić termin co do możliwości wyłączenia tych 30%, czyli więcej gruntów będzie do sprzedaży, przetargi będą ograniczone mamy złożone, proponujemy przepis, żeby ci, którzy już nabyli z Agencji do 300 hektarów, więcej nie brali udziału, większą kontrolę dla młodych rolników, bo to był problem też tam na tej ziemi zachodniopomorskiej, żeby nie było tego wymogu 5 lat, żeby tam prowadził gospodarstwo, miał stałe miejsce zamieszkania, bo oni otrzymują pomoc, i to też będziemy wprowadzali. Przygotowujemy następne rozwiązania i pracujemy nad rozwiązaniami, które będą chroniły polską ziemię po roku właśnie... od roku 2016, od maja. Czyli tutaj prowadzimy...

Panie ministrze,  ile gruntów rolnych, które to grunty są w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych, sprzedano w tej chwili obcokrajowcom? Do tego momentu, do dziś. Jaki to jest rząd wielkości?

Ja powiem, że do tego momentu rocznie według danych z Agencji to jest około 2000 hektarów, 1800 hektarów to jest minimalnie, natomiast zwracam uwagę, o czym rolnicy też mówią, że w dzierżawach przez osoby fizyczne, ale też przez podmioty, czyli spółki, no to jest w dzierżawach może ze 150 tysięcy hektarów i to może przejść na ręce, na własność, a poza tym faktycznie to nie jest skala taka szeroka, ale pojedynczo są słupy, czyli spekulacja nad gruntami, podstawianie różnych osób. I my to żeśmy tym naszym rozporządzeniem wyeliminowali. Dzisiaj jak w komisji przetargowej, gdzie udział mają rolnicy, na piśmie złożą zastrzeżenia, że jest podejrzenie, że ta osoba spekuluje ziemią i nie będzie użytkowała tych gruntów do celów rolniczych, to my odstępujemy od przetargu. Natomiast zapisaliśmy w tym rozporządzeniu, że po zakupie minimum 10 lat rolnik musi prowadzić do celów rolniczych, a jak by zbył przedtem, to są bardzo wysokie sankcje finansowe i to się nie opłaci. Czyli porządkujemy. I opinia rolników, niedawno miałem rozmowę z rolnikiem z rolnikiem z RI Solidarność, właśnie z Pomorza. Mówi: panie ministrze,  dobrze, żeśmy to uregulowali, bo to już inaczej chodzi, ale trzeba myśleć o ochronie po 2016. Ja się z nim absolutnie zgadzam, być może, że wcześnie należało to zrobić, natomiast kiedy jako minister miałem możliwość, uregulowałem to, a dalej trzeba nad tym pracować.

K.G.: No to zobaczymy, co się będzie działo w takim razie pojutrze podczas protestu i jakie będą kolejne postulaty, bo pewnie skoro protest, to pewnie nowe postulaty. Mamy dziś wtorek, panie ministrze,  ale jeśli pan pozwoli, chciałem pana namówić do zaproszenia naszych słuchaczy, zwłaszcza tych, którzy mieszkają w Warszawie, bo będą mieli najbliżej siłą rzeczy, zaprosić na piknik...

S.K.:  Tak...

K.G.: ...„Poznaj dobrą żywność”, pod takim hasłem.

S.K.:  Tak, na bardzo przyjaznej szkole SGGW, tak jak poprzednie lata, w tym roku odbędzie się piknik pod hasłem „Poznaj dobrą żywność”. Tu widać, że prognozy pogody będą i lepsze i tam będzie świetna żywność najlepszych marek, która ma ten znak „Poznaj dobrą żywność”, natomiast też będą produkty regionalne, lokalne, o znaczeniach geograficznych. Będzie muzyka, będą zabawy, tak że zapraszamy całe rodziny z dziećmi właśnie na to spotkanie i można się pobawić, ale też skonsumować smaczne potrawy. I bardzo serdecznie zapraszam właśnie na sobotę na SGGW.

K.G.: Będziemy mieli informację na ten temat w Polskim Radiu, objęliśmy patronat medialny nad piknikiem.

S.K.:  Za co dziękuję bardzo.

K.G.: Przypomnijmy zatem: najbliższa sobota, ogrody Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przy ulicy Nowoursynowskiej. Rzecz rozpoczyna się, wydarzenie rozpoczyna się o 11-ej, potrwa do godziny 18. Dziękujemy za zaproszenie, panie ministrze,  będziemy obecni.

S.K.:  Dziękuję i jeszcze raz zapraszamy. Dziękuję za rozmowę.

K.G.: W sprawie wuefu pana ministra będziemy pytać?

S.K.:  Bardzo proszę.

Daniel Wydrych: A miał pan zwolnienie?

K.G.: Miewał pan zwolnienia z wychowania fizycznego?

S.K.:  Nie, byłem bardzo dobry z wuefu, piłka nożna, biegi, gimnastyka, byłem świetny, jeżeli chodzi o sprzęt na niepełnowymiarowej sali gimnastycznej, na 60 metrów miałem czas 8,1. Sport to jest, bym powiedział, takie moje naprawdę hobby, kiedy miałem więcej czasu, po osiedlu biegałem z moimi dziećmi. Mi trochę tego czasu brakuje, ale uwielbiam sport.

D.W.: 8,1 wtedy. A dzisiaj ile?

S.K.:  Dzisiaj nie biegałem, bym się przygotował dobrze i z panami bym chętnie wystartował.

K.G.: No, chyba w 15 sekundach by się pan zmieścił, panie ministrze.

S.K.:  Razem.

K.G.: Tak.

S.K.:  [śmiech]

K.G.: Stanisław Kalemba, minister rolnictwa i rozwoju wsi w Sygnałach dnia. Dziękujemy bardzo.

S.K.:  Bardzo dziękuję i życzę dobrego dnia.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak