Najważniejsza jest pamięć, która nie powinna ranić ani dzielić

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2013 09:53
Na niedzielne obchody 70. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej prezydent Bronisław Komorowski i polska delegacja jadą z przesłaniem, że najważniejsza jest pamięć, zarówno o bohaterach, jak i o ofiarach.
Audio
  • Andrzej Kunert: Pamięć powinna być zakorzeniona w prawdzie, ale nie powinna ani ranić, ani dzielić (Sygnały dnia/Jedynka)
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prof. Andrzej Kunert podczas odsłonięcia pomnika ofiar zbrodni UPA, na Skwerze Wołyńskim w Warszawie
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prof. Andrzej Kunert podczas odsłonięcia pomnika ofiar zbrodni UPA, na Skwerze Wołyńskim w Warszawie Foto: PAP/Rafał Guz

Prezydent Bronisław Komorowski weźmie w niedzielę 14 lipca udział w mszy w intencji ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Nabożeństwo odbędzie się w Katedrze w Łucku na Ukrainie, w ramach obchodów upamiętniających 70. Rocznicę Zbrodni Wołyńskiej.
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert podkreśla, że po raz pierwszy od wielu lat polski prezydent będzie uczestniczył w uroczystościach na Wołyniu.
Polska delegacja jedzie do Łucka z przesłaniem, że najważniejsza jest pamięć, zarówno o bohaterach, jak i o ofiarach. - Pamięć powinna być zakorzeniona w prawdzie, ale nie powinna ani ranić, ani dzielić, co się zdarza i przez jakiś czas będzie się zdarzało - podkreśla Andrzej Kunert w "Sygnałach dnia". Zwraca uwagę, że trzeba szukać takich miejsc, aby - gdzie się da - wspólnie oddawać hołd ofiarom, wyciszyć zaś emocje. Sekretarz przypomina, że w naszej historii tak bywało, iż dopiero po wielu latach okazywało się, że śmierć tysięcy ofiar nie była śmiercią daremną, a na krzywdzie i cierpieniu coś dobrego wyrośnie. - I z takim przesłaniem pojedziemy na Ukrainę - mówi Andrzej Kunert.

Czytaj więcej w serwisie specjalnym: ROCZNICA ZBRODNI WOŁYŃSKIEJ>>>

Kunert wyraził nadzieję graniczącą z pewnością, że będą to obchody wspólne. Z Polski przyjedzie duża grupa kresowian, będą też Ukraińcy.
Sekretarz zwrócił uwagę, że lepiej byłoby, gdyby w uroczystościach uczestniczył prezydent Ukrainy, ale przypomniał, że dwukrotnie w przeszłości prezydenci obu państw uczestniczyli w podobnych uroczystościach, to skutki tego były niewielkie. W Łucku ma być wysoki rangą przedstawiciel strony ukraińskiej.
W ramach zbrodniczej, planowej akcji z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło w 1943 i 44 roku około 100. tysięcy Polaków zamieszkujących Wołyń i Galicję Wschodnią. Kulminacja zbrodni nastąpiła 11 lipca 1943 roku, gdy oddziały UPA zaatakowały około 100 polskich miejscowości, mordując tego dnia od 6 do 8 tysięcy Polaków.
Rozmawiał Witold Banach.
(ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ukraińskie media zignorowały uroczystości wołyńskie w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2013 09:01
Większość cytuje krótkie informacje agencyjne, w których jest mowa o tym, że prezydent Bronisław Komorowski określił wydarzenia sprzed 70 lat mianem zbrodni o znamionach ludobójstwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wołyń 1943. Mural, który zachęca do odkrywania trudnej przeszłości

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2013 12:21
- Uznaliśmy, że ta forma ma szanse zaistnieć w przestrzeni publicznej i dotrzeć do grupy młodych odbiorców, którzy na co dzień być może nie interesują się historią - mówił w Jedynce Łukasz Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marek Borowski: Ukraińcy nie przyjmują ludobójstwa do wiadomości

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2013 08:43
Były marszałek sejmu, odnosząc się do piątkowego głosowania ws. zbrodni wołyńskiej, podzielił pogląd, że jeśli w parlamencie jest wyraźny podział, lepiej nie podejmować uchwały.
rozwiń zwiń