Jedynka na Horn. Ekstremalna wyprawa na koniec świata

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2014 09:10
- Przylądek Horn pochłonął tysiące istnień ludzkich. Mam jednak nadzieję, że z doświadczoną załogą jachtu "Selma Expeditions" uda nam się nawet postawić stopę na jego skałach - powiedział reporter Jedynki Krzysztof Horwat, który już w sobotę 5 kwietnia wyruszy w rejs wokół owianego złą sławą i budzącego respekt regionu.
Audio
  • Jedynka na Horn - śledź akcję na naszej antenie i stronie internetowej (Jedynka)
Róża wiatrów
Róża wiatrówFoto: Glow Images/East News

Przylądek Horn to skalisty przylądek na wyspie o tej samej nazwie. To koniec Ameryki Południowej i jednocześnie koniec, albo początek świata. Dalej na południe jest tylko Antarktyda. Horn wyznacza północną granicę Cieśniny Drake'a. Jego południk jest uznawany jest za granicę między Pacyfikiem a Atlantykiem. Nazwę nadał mu holenderski żeglarz Willem Schouten z miasta Hoorn, który pierwszy opłynął go w 1616 roku. Opłynięcie Hornu bywa trudne z powodu warunków pogodowych, które mogą się zmieniać nawet nie z godziny na godzinę, ale w ciągu 10 minut.

Krzysztof Horwat obiecuje, że będzie dzielił się wrażeniami z rejsu ze słuchaczami radiowej Jedynki. Pierwsza już 5 kwietnia w "Sygnałach dnia", a kolejne będą nadawane w dni powszednie w "Sygnałach dnia" i w "Popołudniu z radiową Jedynką" do 18 kwietnia. A na naszej stronie reporter będzie prowadził swój dziennik podróży. - To wyprawa ekstremalna, czeka nas dużo wrażeń - zapewnił Horwat.

Rejs pod patronatem radiowej Jedynki rozpoczyna się w mieście Ushuaia w  Argentynie, leżącym nad Kanałem Beagle przy granicy z Chile. Jest to stolica terytorium federalnego Ziemia Ognista, Antarktyda i Wyspy Południowego Atlantyku. Nazywane jest "najdalej na południe wysuniętym miastem Ziemi".
Meta rejsu jest w Punta Arenas w południowym Chile, nad Cieśniną Magellana. To największe miasto chilijskiej Patagonii, przed wybudowaniem Kanału Panamskiego jeden z najważniejszych portów chilijskich. Tutaj statki przygotowywały się do trudnego opłynięcia Przylądka Horn.
Rejs wokół Przylądka Horn jest pierwszym etapem ekspedycji pod nazwą: "Selma - Antarktyda - Wytrwałość 2014-2015".

Dowiedz się o szczegółach wyprawy na Morze Rossa >>>
Drugim etapem jest udział w 70. edycji Regat: Sydney - Hobart w ostatniej dekadzie grudnia 2014.
Trzecim i ostatnim etapem, miedzy styczniem i grudniem 2015, z udziałem specjalnie wybranej polsko-czeskiej załogi, będzie próba pobicia światowego rekordu żeglugi najdalej na południe.
Jacht "Selma Expeditions" to ponad 20-metrowy, 5-kabinowy, dwumasztowy, stalowy kecz, przeznaczony do żeglugi w trudnych warunkach, zbudowany w 1981 roku. Od ponad 8 lat bierze udział w dalekich rejsach polarnych, żeglując pod polską banderą w okolice obu biegunów Ziemi.
mat. promocyjne/ag/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Zobacz także

Czytaj także

Na wody Antarktydy pod żaglami

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2014 23:59
Polscy żeglarze szykują się do wyprawy, jakiej nikt jeszcze nie podjął. Chcą popłynąć jachtem najdalej na południe jak tylko się da, do wybrzeży Antarktydy od strony Morza Rossa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Z radiową Jedynką wokół Przylądka Horn

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2014 18:18
Reporter radiowej Jedynki, Krzysztof Horwat, jako jeden z załogantów polskiego jachtu "Selma Expeditions", zamierza opłynąć owiany złą sławą przylądek, a jeśli szczęście dopisze, postawić stopę na skałach Hornu.
rozwiń zwiń