Dziennik pokładowy - dzień 5 (popołudniu): Przylądek Horn

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2014 10:53
8 kwietnia 2014 roku - ten dzień przejdzie do historii. Jedynka opłynęła Przylądek Horn.
Krzysztof Horwat u brzegów Przylądka Horn
Krzysztof Horwat u brzegów Przylądka HornFoto: P. Kaja/SelmaExpeditions.com

Około 13 lokalnego czasu przepłyneliśmy obok gigantycznego klifu strzelającego w górę z morza na ponad 400 metrów. To on. Owiany złą sławą przylądek. Pogoda nam sprzyja. Kapitan Piotr Kuźniar otwiera szampana. Pierwsza solidna porcja idzie do morza - dla Neptuna. Niesamowite... jestem na końcu świata.

Jedynka na Horn - śledź wyprawę >>>

Kilkadziesiąt minut później lądujemy na wyspie. Na górze czeka już latarnik. - Witajcie - woła Andres Volenzuelo. Andres mieszka na wyspie razem z żoną i synem. Przenieśli się tu w grudniu zeszłego roku. Posiedzą do grudnia tego roku. Andres nie narzeka. Cieszy się, że czasami żeglarze odwiedzają Cabo de Hornos. Z chęcią też pokazuje kapliczkę, gdzie tuż za ołtarzem wisi zdjęcie Jana Pawła II. - Ojciec wszystkich Chilijczyków - mówi.

Zostawiam pomarańczową flagę z logo radiowej Jedynki. Drugą biorę ze sobą. Z podpisem Andresa. Dla całego zespołu radiowej Jedynki.

Krzysztof Horwat
Polskie Radio Program 1

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dziennik pokładowy - dzień 4: wiatr w żagle

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2014 07:33
Po załatwieniu wszystkich formalności i przejściu odprawy, opuszczamy Argentynę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jedynka dotarła na Horn! Wyprawa trwa jednak dalej

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2014 20:17
- To już za nami. Możemy zaliczyć się do klubu "Cape Horn'owców". Na szczęście sprzyja nam pogoda. Fala oceaniczna jest bardzo delikatna, a wiatr lekki - relacjonował w Jedynce Krzysztof Horwat, członek załogi polskiego jachtu "Selma Expeditions", który pływa po wodach Ameryki Południowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dziennik pokładowy - dzień 5 (rano): Puerto Williams

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2014 08:34
Nocą dobiliśmy do Puerto Williams - chilijskiej wioski, która jest punktem obowiązkowym dla wszystkich chcących opłynąć Horn.
rozwiń zwiń