Protesty kontra gospodarczy optymizm

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2015 16:00
O niezadowoleniu z poziomu płac poszczególnych grup zawodowych porozmawiamy z ministrem pracy i polityki społecznej.
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-KamyszFoto: Jacek Konecki/Polskie Radio

Górnicy zawiesili strajk, rolnicy zapowiadają, że wznowią blokadę Warszawy, a rządowe zmagania z falą protestów wykorzystują w kampanii prezydenckiej kandydaci kolejnych partii.

Jakie jeszcze grupy zawodowe mogą być niezadowolone ze swych zarobków? W miniony piątek minister pracy i polityki społecznej wyraził nadzieję, że przy obecnym wzroście gospodarczym i optymizmie przedsiębiorców jest szansa na jednocyfrowe bezrobocie w tym roku. Jego zdaniem pracodawcy będą tworzyć nowe miejsca pracy, a wynagrodzenia pójdą w górę. Z szacunków resortu pracy wynika, że w styczniu tego roku stopa bezrobocia wyniosła 12,1 procent i wzrosła o 0,6 punktu procentowego wobec poprzedniego miesiąca. Wskaźnik ten był jednocześnie o 1,8 punktu procentowego mniejszy niż przed rokiem.

Władysław Kosiniak-Kamysz będzie gościem "Sygnałów dnia" o godz. 7.15

***

Na "Sygnały dnia" w poniedziałek (16.02) w godz. 6.00-9.00 zapraszają Daniel Wydrych i Krzysztof Grzesiowski.

(asz)

Czytaj także

Prezes JSW: strajk jest nielegalny, nieadekwatny do problemu

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2015 08:56
- Spółka nie chce zamykać kopalń, nie chce zwalniać pracowników i nie wyciąga ręki po pieniądze budżetowe - mówił w "Sygnałach dnia" Jarosław Zagórowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Protesty w Polsce. Paweł Lisicki: rząd sam sobie nawarzył piwa

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2015 09:10
- Pani premier bardzo źle rozegrała pierwszy konflikt z górnikami, który tak naprawdę został w pewien sposób przez nią wywołany - mówi w Jedynce publicysta Paweł Lisicki ("Do Rzeczy").
rozwiń zwiń

Czytaj także

Witold Orłowski: to strajk nie o pieniądze, a o prezesa

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2015 13:05
- Chyba pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której związkowcy szli na negocjacje mówiąc od razu, że oni właściwie program oszczędnościowy to akceptują (...) a jedyna rzecz, która jest nie do negocjacji to jest to, że musi odejść prezes. Widać w tym bardzo wyraźny podtekst osobisty - powiedział w radiowej Jedynce prof. Witold Orłowski.
rozwiń zwiń