Imire - na ratunek czarnym nosorożcom

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2015 08:35
95 proc. dzieci w większości afrykańskich krajów nigdy nie zobaczy dzikiego zwierzęcia. Zapraszamy na rozmowę z szefem rezerwatu dzikiej przyrody.
Czarne nosorożce są gatunkiem krytycznie zagrożonego wyginięciem
Czarne nosorożce są gatunkiem krytycznie zagrożonego wyginięciemFoto: Pixabay

Jeden z sześciu (sześciu! jeszcze dziesięć lat temu było ich trzysta!) ostatnich rezerwatów w Zimbabwe stoi na skraju przepaści. Dyktatura prezydenta-generała Mugabe bezprawnie odbiera farmy właścicielom, na zwierzęta w parku polują uzbrojeni kłusownicy, a w rezerwacie brakuje nawet najbardziej podstawowego sprzętu.

Imire w Zimbabwe jest prywatnym rezerwatem przyrody, który zajmuje się ochroną i podtrzymywaniem populacji czarnych nosorożców, gatunku zagrożonego wyginięciem. Jest jednym z trzech najważniejszych ośrodków tego typu w Afryce.

Rezerwat Imire jest również celem powtarzających się ataków zorganizowanych grup kłusowników, którzy zabijają i porywają zwierzęta. Potrzebuje odpowiednich ogrodzeń i systemu monitoringu. Pracownicy i ochrona parku regularnie biorą udział w zbrojnych starciach z kłusownikami i ryzykują życiem, chroniąc zwierzęta. Przeciwko sobie mają często wojskowe bojówki z bronią snajperską i noktowizorami oraz wyszkolone oddziały najemników. 

Zapraszam Państwa na stronę akcji Tatende.

***

Spotkanie z Afryką mało pocztówkową, ale prawdziwą w piątek (25.09) w cyklu "Reszta świata" po godz. 9.00. Audycję prowadzi Tomasz Michniewicz.

tj/mk

Czytaj także

Wolontariuszka, która ratowała słonie i antylopy

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2015 09:00
Ewa Bukalska spędziła dwa tygodnie w afrykańskim kraju Botswana, gdzie likwidowała pułapki na dzikie zwierzęta, naprawiała drogi i liczyła stada przy wodopoju.
rozwiń zwiń