"Pamiątki Soplicy" w interpretacji Krzysztofa Chamca

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2017 16:29
Dokładniej książka, której fragmentów można posłuchać w Jedynce, nosi tytuł "Pamiątki Jaśnie Pana Seweryna Soplicy, cześnika parnawskiego". Jest to zbiór gawęd szlacheckich, napisanych przez hrabiego Henryka Rzewuskiego.
Polski szlachcic, reprodukcja obrazu Rembrandta
Polski szlachcic, reprodukcja obrazu RembrandtaFoto: Wikipedia/domena publiczna

Pierwszych 20 części zostało wydanych w latach 1839-41 w Paryżu. Pięć kolejnych w latach 1844-45 w Wilnie. Narratorem gawęd jest fikcyjny bohater, tytułowy Seweryn Soplica, opowiadający o osobach i zdarzeniach z czasów Konfederacji Barskiej i panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Soplica jest typowym przedstawicielem swojego środowiska, kieruje się charakterystycznym dla szlachty etosem, światopoglądem i poczuciem honoru. Te wartości są w gawędach rozumiane jako gwarancje ładu świata, który zagrożony może być jedynie przez to, co zagraniczne i obce.

Gawędy te są doskonale znane, bo choć nie wiemy, skąd pochodzą, z pewnością je czytaliśmy. Z gawęd tych korzystał bowiem obficie Henryk Sienkiewicz, tworząc postaci Trylogii.

Fragmenty gawęd czyta Krzysztof Chamiec. Nagrania pochodzą z archiwum Polskiego Radia.


Wybranych fragmentów można słuchać w Jedynce codziennie (oprócz piątków) ok. godz. 21.45.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jerzy Hoffman: adaptacja Sienkiewicza była przygodą życia

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2016 10:20
- Realizacja Trylogii Henryka Sienkiewicza była dla mnie największą przygodą życia. To było moje największe marzenie, a przede wszystkim miałem ogromne szczęście, że w tym czasie w pełni sił twórczych była cała plejada wspaniałych aktorów - mówi reżyser Jerzy Hoffman.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybieramy lekturę Narodowego Czytania 2017

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2017 14:04
- Ja najchętniej wybrałabym "Wesele", aczkolwiek mam wrażenie, że to najtrudniejsza pozycja. Sama kompozycja tego dramatu sprawia, że trudno go narodowo, głośno czytać, zwłaszcza, jeśli robi to jedna osoba - oceniała Anna Czernow, historyk literatury.   
rozwiń zwiń