Siekiera, motyka i Radio Solidarność

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2012 08:34
Trzydzieści lat temu wieczorem, niemal w całej Warszawie zamrugały światła w oknach, to był znak, że we wszystkich tych mieszkaniach słychać głos Zofii Romaszewskiej i Janusza Klekowskiego.
Audio
  • Siekiera, motyka i Radio Solidarność - Zbigniew Romaszewski w 30-lecie Radia Solidarność (Sygnały dnia/Jedynka)
  • Pierwsza audycja Radia Solidarność
  • "Dokumenty dźwiękowe stanu wojennego" – uwagi Janusza Marchwińskiego na temat działającego w Polsce niezależnego Radia "Solidarność" oraz fragment inauguracyjny audycji tej stacji
Zbigniew Romaszewski
Zbigniew RomaszewskiFoto: Polskie Radio

Pierwsza w stanie wojennym audycja konspiracyjnej rozgłośni Radio Solidarność została nadana 12 kwietnia 1982 roku.

Twórca stacji Zbigniew Romaszewski powiedział w radiowej Jedynce ("Sygnały dnia"), że jednym z powodów zorganizowania radia była presja stanu wojennego. Przewidywano, że w drugi dzień świąt Wielkiej Nocy władze rozpuszczą do domów swoje siły porządkowe. Słabsza kontrola służb umożliwiła nadawanie programów.

- Trzeba było powiadomić ludność, że będziemy nadawać. W związku z tym w Wielki Piątek była prowadzona szeroka akcja ulotkowa informująca, że 12 kwietnia o godzinie 8, czy też 9 zostanie nadana audycja Radia Solidarność na falach ultrakrótkich – tłumaczył.

Organizatorzy radia poprosili słuchaczy, by ci, którzy odbierają go dobrze, trzy razy włączyli i wyłączyli światła, dwa razy ci, którzy mają problemy z odbiorem programu, a tam, gdzie audycja jest ledwie słyszalna jeden raz.

Zbigniew Romaszewski wspominał, że twórcy radia prawie popłakali się ze zruszenia, gdy zobaczyli, że cała Warszawa miga światłami.

Sygnałem radia były dźwięki z konspiracyjnej piosenki z czasów okupowanej Warszawy "Siekiera, motyka".

Zobacz serwis specjalny: Radia Wolności>>>

Zobacz serwis specjalny: STAN WOJENNY>>>

(pp)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak