Polska zakorkowana przez taksówkarzy – bronią swoich miejsc pracy

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2012 08:15
- Przepraszam wszystkich kierowców za utrudnienia – mówi Michał Więckowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Taksówkarzy "Solidarność".
Audio
  • Posłuchaj relacji Mariusza Pieśniewskiego - reportera Jedynki, który rozmawiał z protestującymi taksówkarzami
  • Michał Więckowski w "Sygnałach Dnia|" tłumaczył dlaczego taksówkarze zdecydowali się na protest
Polska zakorkowana przez taksówkarzy  bronią swoich miejsc pracy
Foto: Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21)/Wikimedia Commons/CC

Taksówkarze protestują w środę przeciwko pomysłom ministra sprawiedliwości. Jarosław Gowin chce wprowadzić deregulację zawodu taksówkarza: zniesiony ma być obowiązek odbycia kursu i egzaminu ze znajomości topografii miasta. – Ten zawód jest deregulowany, a on nie jest w żaden sposób regulowany. Nie ma specjalnych ograniczeń, żeby do tego zawody wejść. Każdy, kto chce może zostać taksówkarzem. Jedynym problemem jest zdanie egzaminu – tłumaczy Michał Więckowski. – Czy żeby zostać studentem trzeba zdać egzamin?! Czy żeby zostać inżynierem trzeba zdawać egzamin inżynierski? – porównywał gość Jedynki.

>>>Posłuchaj relacji reportera Jedynki, który rozmawiał z protestującymi.

Rozmawiał Roman Czejarek i Przemysław Szubartowicz.

(mb)

***

Główne ulice sześciu polskich miast mogą być we wtorek nieprzejezdne. Z dużo większymi korkami niż zazwyczaj muszą liczyć się kierowcy w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Krakowie, Katowicach i Wrocławiu. Po 7:00 rano rozpoczął się kolejny protest taksówkarzy przeciwko planom deregulacji tego zawodu.

Po 7.00 rano rozpoczął się kolejny protest taksówkarzy przeciwko planom deregulacji tego zawodu. Protestujący zbiorą się w kilku punktach miasta i razem w żółwim tempie będą jechać przez newralgiczne punkty aglomeracji. Taksówkarze tłumaczą, że minister sprawiedliwości Jarosław Gowin nie chce z nimi rozmawiać i nie odpowiedział na ich petycję w sprawie deregulacji, więc zmuszą go do konsultacji.

Taksówkarze twierdzą, że całkowite uwolnienie ich zawodu spowoduje chaos. Taksówkarzy będzie za dużo i nie będą mogli utrzymać się ze swojej pracy. Klienci będą zagrożeni, bo usługi będą mogli świadczyć przewoźnicy bez znajomości miasta i po sądowych wyrokach.

>>>Przeczytaj zapis rozmowy

Taksówkarze domagają się wprowadzenia limitów pozwoleń na świadczenie usług taksówkarskich w zależności od liczby mieszkańców. Chcą pozostawienia licencji, którą można otrzymać po zdaniu egzaminu z topografii miasta. Domagają się uznania usług taxi za formę transportu publicznego, co pozwoliłoby taksówkarzom uzyskiwać publiczne dotacje. Taksówkarze chcą także dokładnego określenia definicji korporacji radiotaxi, co wyeliminowałoby z rynku przedsiębiorców podszywających się pod tradycyjne taksówki. To kolejny protest taksówkarzy, ale pierwszy w porannym szczycie. Taksówkarze grożą, że w razie niespełnienia ich postulatów następny protest odbędzie się na początku Euro 2012. Szef Instytutu Spraw Publicznych Jacek Kucharczyk uważa, że blokując mistrzostwa kierowcy nie zyskają sprzymierzeńców. Zdaniem socjologa, większość Polaków czeka na mistrzostwa, a w konflikcie protestujący kontra rząd, większość będzie popierać współorganizatorów Euro.

(IAR)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak