Psychologowie: niewinnie skazany może uwierzyć w swoją winę!

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2012 12:53
W Polsce głośno jest o sprawie Czesława Kowalczyka. Spędził onw więzieniu ponad 12 lat za zabójstwo, którego nigdy się nie dopuścił. Co w takiej sytuacji dzieje się z psychiką człowieka, mówili goście Jedynkowego "Spotkania z psychologiem".
Audio
  • Rozmowa z Jolantą Turczynowicz-Kieryłło i Wojciechem Imielskim
(Zdjęcie ilustracyjne)
(Zdjęcie ilustracyjne)Foto: policja.pl

Czesław Kowalczyk został uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Gdańsku 21 sierpnia tego roku. Za czyn, którego nie popełnił, spędził za kratami ponad 12 lat. Takich przypadków jest więcej i za każdym z nich stoi prawdziwy ludzki dramat.

- Osoba niesłusznie skazana staje twarzą w twarz z problemem o skrajnym nasileniu emocji. Ja bym to porównał do żałoby. Możemy mieć do czynienia z takimi etapami, jak zaprzeczanie, bardzo ostry bunt, rozpaczliwe próby podejmowane na drodze do zmiany wyroku. Bardzo często końcowym etapem, jeżeli poprzednie nie przynoszą rezultatów, jest zobojętnienie i akceptacja faktu niesłusznej penalizacji - mówił w Jedynce Wojciech Imielski, psycholog sądowy.

W skrajnych przypadkach zdarza się, że niewinnie skazany zaczyna wierzyć w swoja winę. - Może się to skończyć głębokimi zaburzeniami psychicznymi. Takie sytuacje miały często miejsce w łagrach sowieckich i obozach koncentracyjnych - dodał gość "Spotkania z Psychologiem".

Dramat jeszcze się nasila, gdy osadzony rozpoczyna walkę o sprawiedliwość. - Poważne zarzuty rodzą w funkcjonariuszach aresztów śledczych i zakładów karnych przekonanie, że człowiek jest winny. Taka osoba uruchamia wszystkie możliwe środki, żeby wykazać swoją niewinność, a cały czas odbija się od ściany - podkreślała mecenas Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Czy opuszczając więzienie po odbyciu kary za czyn, którego się nie popełniło, można być zadowolonym, że jest już po wszystkim? Jak po wyjściu z miejsca odosobnienia przyjmie takiego człowieka lokalna społeczność i rodzina? Czy ludzie ze stygmatem kryminału dostają pracę? Skąd biorą się błędy w orzecznictwie sądowym?

Posłuchaj całej rozmowy Artura Wolskiego z gośćmi "Spotkania z Psychologiem".

pg

Zobacz więcej na temat: POLSKA Gdańsk

Czytaj także

Upadek dumnego macho

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2012 09:29
Prawie każdego mężczyznę od dziecka wychowuje się jak Indianina z powieści Karola Maya. Ma być dumny, odporny na ból i ma nie pokazywać słabości. I wszystko pięknie do czasu, aż przyjdzie choroba, kłopoty w pracy czy w domu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Urodzeni mordercy naprawdę istnieją

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2012 12:25
Dlaczego u człowieka rodzi się tak wysoki próg nienawiści do ludzi? Czy winić za to system wychowania, status społeczny, uzależnienie od ideologii czy może to choroba psychiczna ujawniająca się w określonych warunkach?
rozwiń zwiń