Minge: przecierałam oczy przy Marcinkiewiczu

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2012 16:38
Popularna projektantka mody dosadnie skomentowała niedawno medialny szum wokół romansu Moniki Richardson i Zbigniewa Zamachowskiego. W radiowej Jedynce tłumaczyła, co myśli o takim zachowaniu i dlaczego zabrała głos w tej sprawie.
Audio
  • Ewa Minge o celebrytach - słuchaj w "Czterech porach roku"
Ewa Minge w studiu Jedynki w 2007 r.
Ewa Minge w studiu Jedynki w 2007 r. Foto: PR/Wojciech Kusiński

Minge napisała na swoim profilu na portalu społecznościowym:

"Mnie uczono, że pewne sprawy trzyma się za zamkniętymi drzwiami. Ale po co, skoro można uczynić z tego szopkę medialną, pochwalić się całemu światu i podnieść zainteresowanie własną osobą."

W audycji "Cztery pory roku” tłumaczyła, skąd ta krytyka. - Dla mnie Zielona Góra, w której mieszkam, to trochę sposób na ucieczkę od mediów i świata celebrytów. Nie chcę, żeby obcy zaglądali mi do kuchni, choć nie jest do końca tak, że ci paparazzi jakoś strasznie mnie prześladują, bo to są też normalni ludzie. Bywają sytuacje, kiedy polują na sławnych, ale w większości to celebryci popełniają błąd i ujawniają swoje sprawy prywatne - powiedziała Ewa Minge.

Kobiety nie pamietają o najważniejszym

Dlaczego tak się dzieje? Jej zdaniem przyczyną może być "euforyczny stan zakochania, podyktowany chwilową głupotą i zaćmieniem”. - Nie chcę być oskarżycielem, ale jakoś tak dziwnie się składa, że tego typu zamieszanie dotyczy często osób, które odchodzą w zawodowy cień - dodała projektantka.

Minge zaznaczyła przy tym, że zjawisko wcale nie jest nowe. - Obserwowałam to od dłuższego czasu. zaczęło się od Kazimierza Marcinkiewicza i Isabel. Wtedy nie wierzyłam w to, co widzę, i przecierałam oczy. Później dotyczyło to też wielu innych osób - powiedziała projektantka.

Wszystko jest dobrze, podkreślała Ewa Minge, kiedy na szum medialny godzą się wszystkie strony. - Nie zabraniam rozstawania się i tworzenia nowych związków, to nie moja sprawa. Ale dramatem jest, kiedy na okładkach widzę "najszczęśliwszą parę świata", opowiadającą o tym, że "seks rano i wieczorem, a teściowa bardzo zadowolona...". Czytam i myślę, że kobiety, które to mówią, nie pamiętają, że w każdej chwili mogą znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji jak te poprzednie partnerki - powiedział projektantka.

Czasami na stawianie muru jest za późno

Czy wobec tego celebryta ma prawo powiedzieć "dość”, jeśli wcześniej szeroko zapraszał media do swojego życia? - Jeśli sam rozpęta wokół siebie szum, to się może źle skończyć. Wielu przypłaca to depresją. Obserwuję lubianą przeze mnie Iwonę Węgrowską czy Ilonę Felicjańską, które kopią same siebie cały czas. Chcą wyjść z tego młyna, a robią odwrotnie - mówiła Minge.

Kto w Polsce jest mistrzem w ochronie prywatności, jaki problem mają gwiazdy z menadżerami, jak zarabiają portale plotkarskie i jaka jest prawda o znajomości projektantki z Silvio Berlusconim? Między innymi o tym usłyszysz w nagraniu całego spotkania z Ewą Minge.

Rozmawiała Karolina Rożej.

ei

Czytaj także

Dałem piosenkę Zamachowskiemu

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2012 16:48
Piotr Bukartyk - autor i kompozytor piosenek, artysta kabaretowy, konferansjer opowiada w "Muzycznej Jedynce" historię powstania piosenki "Kobiety jak te kwiaty".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bez miłości człowiek jest biedny

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2012 11:00
W ostatnich latach fenomenem miłości zajęli się przedstawiciele nauk ścisłych. Z ich badań wynika, że za to uczucie odpowiedzialny jest mózg, a nie serce.
rozwiń zwiń