Szacunek do słuchacza, bo "ludzie nie są głupie"

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2013 08:52
Taką filozofię wyznawał Aleksander Tarnawski, twórca "Sygnałów dnia". W tym roku legendarna audycja radiowej Jedynki obchodzi jubileusz 40-lecia.
Audio
Reżyserka Sygnałów dnia
Reżyserka "Sygnałów dnia"Foto: Zdjęcia z Archiwum PR/fot. Mirosław Stankiewicz

Pierwszy raz "Sygnały dna" nadano 1 marca 1973. Początkowo audycja zaczynała się o siódmej rano, trwała 17 minut i była nagrywana na taśmę. Aleksander Tarnawski zdecydował jednak o nadawaniu jej na żywo. Z czasem audycję wydłużono do dwóch godzin. Był też taki czas, że "Sygnały" zaczynały się o 4 rano i trwały 5 godzin. Zmian przez lata było wiele i tak dzień po dniu minęło 40 lat.

- To Aleksander Tarnawski nauczył nas, że pracujemy dla słuchacza. Że tam po drugiej stronie siedzi jeden człowiek, do którego intymnie mówimy. Nie myślmy o milionach, które nas słuchają. Mówił tylko o tym jednym człowieku, któremu do ucha opowiadam coś i z nim rozmawiam. Tak nas nauczył miłości, szacunku i przywiązania do słuchacza. I dlatego chyba te audycje trwają do dziś - mówi Andrzej Matul, wieloletni prowadzący "Sygnały dnia".

Aleksander Tarnawski lubił mawiać, że "ludzie nie są głupie". - Nie zwracaliśmy mu uwagi, że to jest niegramatycznie. Dzięki temu zapamiętaliśmy to powiedzenie. Nie byli mądrzy, ci którzy telefonują po audycji i mówią "Kto to tam u was powiedział to czy tamto". Mądrzy są ci, do których się mówi. Takie było założenie – ludzie nie są głupie. "Słuchacz często słyszy więcej, niż ci się wydaje, że mu powiedziałeś" - taki był szef. Myślę, że miał dobre założenie - wspominała Tadeusz Sznuk, jeden z symboli "Sygnałów dnia".

Reportaż "Ludzie nie są głupie, czyli czterdzieści lat Sygnałów Dnia" Eweliny Karpacz-Oboładze to świetna okazja, żeby dowiedzieć się jak wygląda praca dziennikarzy. O czym mówią, gdy na antenie jest muzyka? O czym rozmawiają z gościem zanim rozpocznie się rozmowa na antenie? Czy prowadzący chętnie wstają o świcie i czy trudno namówić polityków na poranną wizytę w radiu? W reportażu także historia "Sygnałów dnia" i wspomnienia osób związanych z audycją.

Posłuchaj nagrania! Przed emisją reportażu Michał Montowski przypomniał w audycji "Kultura w radiowej Jedynce" archiwalny odcinek "Sygnałów dnia" z 1976 roku. Jako goście wystąpili w nim Gustaw Holoubek oraz Krystyna i Wiesław Ochmanowie.

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Sygnały dnia" nagrodzone Honorowym Złotym Mikrofonem

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2013 13:00
- Był to pomysł od początku udany, a świadczy o tym fakt, że audycja przetrwała cztery dziesięciolecia - mówił na jubileuszowej gali "Sygnałów dnia" prezes Zarządu Polskiego Radia Andrzej Siezieniewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

40 lat minęło, jak jeden dzień

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2013 08:33
Już za cztery dni "Sygnały dnia” skończą 40 lat. Od czterech dekad dziennikarze audycji podają najświeższe informacje o tym co dzieje się od wybrzeża Bałtyku aż po szczyty Tatr.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Złoty Mikrofon dla "Sygnałów dnia”

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2013 09:50
"Sygnały dnia” otrzymały specjalny Złoty Mikrofon z okazji 40-lecia istnienia - powiedział Kamil Dąbrowa, dyrektor radiowej Jedynki. - Mam nadzieję, że będzie nas słychać przez następne 60 lat - dodał.
rozwiń zwiń