X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Tekst dyktanda językoznawców 2013

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2013 16:14
Audio

Ochędożywszy się i zharmonizowawszy we wnętrzach swoich,  bynajmniej  nie półanalfabeci hurmą przystąpili do dyktanda po raz enty [poprawnie też: n-ty]. Takie czary-mary kleparskie. Nicnierobienie supernagrody nie zapewni. Może by tak niezadługo objuczyć się też dobrodziejstwami ze środkowokrakowskiego targu? – pomyśleli. Jakichś sczerniałych ciemnobrunatnych skorzoner czy jaskrawozielonych renklod z kilka, no i co nieco  głożyny omszałej, co wygląda ekstraświeżo, ileś tam wtachałoby się do domu. A może wraz z wężymordem czarnym korzeniem wartałoby chapnąć ociupinkę gumo-, lecz nie miododajnego mniszka koksagizu tudzież jastrzębca sabaudzkiego?  
Wtem te ochy i achy nad wiktuałami przerwała jakaś chryja:
–  Skończże pani się handryczyć! Hajda! Zhandluj, sfrymarcz   i nie harataj się o pół złotówki!
– Przecieżbym niezadługo i żętycę półdarmo tak sprzedała – półszepcząc, pakowała ponadpółtorakilogramowy [też: ponad 1,5-kilogramowy] bundz.
Co poniektórzy spauzowali. Niechby tylko nie utracili wątku! Coś ocuciło ich i nowo zagorzałych przywróciło tej pół zabawie, pół rywalizacji. Cóż to za skądkolwiek nadeszła siła? To nie żadne sirocco, żaden chamsin, harmattan ni antypasat, lecz chuć, co daleka rui i porubstwu: niby-pożądliwość, hipernamiętność do majuskuł i minuskuł, do wszechrzeczy ortograficznej.
Nim więc wychyniecie z przestworu grafii, nie bez kozery rzeknę: za nie lada wysiłek wszem wobec składam gratulacje!

Opracowały: dr Aneta Załazińska (UJ), dr hab. Katarzyna Kłosińska (UW)

Zobacz więcej na temat: Dyktando
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak