Jacek Poniedziałek wśród żon wielkich pisarzy

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2015 14:00
Anna Iwaszkiewiczowa, Zofia Tołstojowa, Maria Kasprowiczowa, Nadieżda Mandelsztam spędziły życie w cieniu sławnych mężczyzn.
Audio
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 1
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 2
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 3
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 4
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 5
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 6
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 7
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 8
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 9
  • Radosław Romaniuk "One. Kobiety, które kochały pisarzy", czyta Jacek Poniedziałek - odc. 10
Jacek Poniedziałek
Jacek PoniedziałekFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Dbały o dom, rodziły dzieci, zamykały drzwi gabinetów, by mężowie mogli w spokoju tworzyć. Ale były kimś więcej niż opiekunkami i strażniczkami rodzinnego ogniska. To indywidualistki, silne osobowości godne swoich znanych partnerów. Kiedy trzeba czułe, kochające, wierne, poświęcające się dla rodziny. Kiedy indziej – bezkompromisowe, niezłomne, walczące o siebie i własną niezależność.

- Najbardziej zaskoczyła mnie historia Nadieżdy Mandelsztam. To była kobieta z niezwykłym poczuciem humoru, dystansem do siebie i do świata, obdarzona fenomenalną pamięcią – mówi Jacek Poniedziałek. – Ale wszystkie bohaterki "Onych" zrobiły na mnie wrażenie.

/

Cztery kobiety różni niemal wszystko –  czas i miejsce urodzenia, status społeczny i osobowość. Łączy – życiowa rola: żony wielkiego pisarza grana z poświęceniem przez lata.

Żony, dzięki którym powstały dzieła - rozmowa z autorem >>>

Zofia urodziła Tołstojowi trzynaścioro dzieci, prowadziła dom, zarządzała gospodarstwem, a nocami przepisywała jego rękopisy. Była żoną, kochanką, gospodynią, agentką i osobistą sekretarz męża.
To dzięki niej światło dzienne ujrzała m.in. Wojna i pokój. Zofia ośmiokrotnie przepisała całość nanosząc niekończące się poprawki męża. Anna Iwaszkiewicz była pierwszym krytykiem twórczości Jarosława, z nikim innym autor nie dyskutował tak żarliwie. Piękna Marusia Kasprowiczowa została panią Harendy, przemieniła zakopiański dom w tętniące życiem centrum artystyczne. Kultywowała pamięć o mężu dzielnie stawiając czoła krytykom. Nadieżda Mandelsztam przez związek z aresztowanym Osipem stała się wrogiem Rosji radzieckiej. By ocalić poezje męża uczyła się ich na pamięć i codziennie rytualnie powtarzała. Po latach spisała je i wydała na Zachodzie.

Zapisem codziennych zmagań tych kobiet są dzienniki, wspomnienia oraz listy. To one posłużyły jako kanwa książki Radosława Romaniuka "One. Kobiety, które kochały pisarzy", która ukazała w grudniu 2014 roku pod patronatem Radiowej Jedynki.

Zapraszamy do wysłuchania fragmentów, które w "Lekturach Jedynki" czytał Jacek Poniedziałek.

(mat. wyd. Wilk&Król/asz)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dramat życia żon pisarzy. Fascynacja, walka i miłość

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2014 05:32
- Wszystkie bohaterki tej książki przeżywały samotność. Ich życie było momentami piekłem, ale było ono szczęśliwe, intensywne i twórcze - mówi Radosław Romaniuk, autor książki "One. Kobiety, które kochały pisarzy".
rozwiń zwiń