Sylwester Chęciński o swojej drodze artystycznej

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2017 13:00
- W filmie najważniejsza jest psychologia. Wszystko, co jest wewnątrz nas, o czym nie mówi się wprost. To, co wynika z sytuacji, zachowania lub niedopowiedzenia - powiedział reżyser "Samych swoich" Joannie Sławińskiej w 2014 r.
Audio
  • Sylwester Chęciński o swojej drodze artystycznej (Kulturalna Jedynka)
Laureat nagrody specjalnej Platynowe Lwy reżyser Sylwester Chęciński, w trakcie gali finałowej 39. Festiwalu Filmowego 20.09.2014  w Teatrze Muzycznym w Gdyni.
Laureat nagrody specjalnej Platynowe Lwy reżyser Sylwester Chęciński, w trakcie gali finałowej 39. Festiwalu Filmowego 20.09.2014 w Teatrze Muzycznym w Gdyni.Foto: PAP/Piotr Wittman

W "Kulturalnej Jedynce" opowiedzieliśmy o Sylwestrze Chęcińskim, twórcy trylogii filmowej o Kargulach i Pawlakach. W audycji można było wysłuchać archiwalnych fragmentów wywiadu Joanny Sławińskiej z reżyserem z 2014 roku. Kilka dni temu Polska Akademia Filmowa ogłosiła, że został laureatem Polskich Nagród Filmowych Orły 2017 za Osiągnięcia Życia. 

sami swoi 1200 PAP.jpg
Kargul i Pawlak zaczynali w radiu

Sylwester Chęciński najbardziej znany jest jako twórca trylogii. "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć", a  także takich filmów "Wielki Szu" i "Rozmowy kontrowane", czy serial "Droga". Debiutował w 1961 roku obrazem "Historia żółtej ciżemki".

 - Ten szczególny gatunek -  komedię, odkryłem, gdy już kręciłem filmy. Wydawało mi się, że jestem bardzo dowcipny i widzę rzeczywistość z lekkim skrzywieniem - dodał. Jak jednak tłumaczył, z łatwością porusza się po różnych gatunkach filmowych. Bez problemu może przejść z komedii do dramatu, jakim jest np. jego niemniej znany film pt. "Wielki Szu".

Główne role w "Samych swoich" Chęciński powierzył zupełnie różnym aktorom - Władysławowi Hańczy, który miał już za sobą wielkie dokonania w kinie oraz epizodyście Wacławowi Kowalskiemu. - Na planie wszyscy traktowali Hańczę jak arystokratę. Nie miał jednak tej dynamiki i ruchów, które ujawnił Kowalski. Jego przewaga polegała też na tym, że pięknie mówił zaśpiewem. Z wdziękiem płynęła z niego cała prawda. Hańcza dukał, bo usiłował mu dorównać. Nie był w tym zbyt mocny. Był świetnym aktorem, ale strasznie go to irytowało - przyznał rozmówca Joanny Sławińskiej. 

Zapraszamy do wysłuchania nagrania audycji. 

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadzi: Joanna Sławińska

Data emisji: 10.03.2017

Godzina emisji: 21.10

js/gs/ab

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Orzeł 2017 dla Sylwestra Chęcińskiego

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2017 13:15
- To nagroda nie tylko za dorobek, ale też za to, że laureat jest autorytetem moralnym i artystycznym dla całego środowiska - mówi Dariusz Jabłoński, prezydent Polskiej Akademii Filmowej.
rozwiń zwiń