Simon Beckett: research nie może przysłonić samego pisania

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2017 14:04
- W przypadku powieści o Dawidzie Hunterze research jest dla mnie bardzo ważny. Uważam jednak, że należy zachować równowagę między researchem a samym pisaniem. Piszę przecież książki fikcyjne, które mają bawić czytelnika - mówi brytyjski pisarz Simon Beckett.
Audio
  • Simon Beckett o serii swoich książek o przygodach antropologa sądowego Davida Huntera (Kultura na wakacje/Jedynka)
Simon Beckett
Simon BeckettFoto: Daniel Bockwoldt/PAP/DPA

Gość radiowej Jedynki największy rozgłos zyskał po wydaniu w 2006 roku powieści "Chemia śmierci" - pierwszej z serii thrillerów medycznych, w której jako główny bohater pojawia się David Hunter. Książka ta została przetłumaczona na 27 języków i była nominowana do nagrody Złoty Sztylet, przyznawanej w gatunku powieści kryminalnych. Przygody atropologa sądowego pióra Simona Becketta doczekały się kontynuacji. Pod koniec maja w Polsce ukazała się piąta już część cyklu pt. "Niespokojni zmarli".

Pisarz odwołuje się w tych książkach do tematów, które jego samego fascynują: atropologii sądowej oraz ciemniej strony ludzkiej natury. - To wszystko zaczęło się od momentu, gdy odwiedziłem Trupią Farmę w Stanach Zjednoczonych. Pojechałem tak jako dziennikarz i wtedy zacząłem fascynować się antropologią sądową. Wtedy też zacząłem czytać i pisać więcej thrillerów. Dwie rzeczy przyszły razem, w tym samym momencie - wspomina Brytyjczyk.

Co to takiego Trupia Farma? Czy pod wpływem researchu Simon Beckett musiał kiedyś zmienić swój pomysł literacki? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Kultura na wakacje

Prowadzi: Martyna Podolska

Gość: Simon Beckett (pisarz i dziennikarz)

Data emisji: 26.06.2017

Godzina emisji: 21.09

pg/mg

Czytaj także

"Historie warte opisania czają się za rogiem"

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2017 10:38
- Za zwykłą rzeczywistością czai się coś niezwykłego, co należy wydobyć i co staram, się robić - mówił Wojciech Chmielewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojtek Miłoszewski: w "Inwazji" więcej jest fiction niż political

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2017 16:07
- To powieść sensacyjno-przygodowa na wakacje. Jeżeli dojdzie do jakiegoś dodruku, to chyba będę starał się u wydawcy o nadruk "Wesoła komedia frontowa" na okładce, żeby ludzie nie myśleli, że to coś przygnębiającego - mówi Wojciech Miłoszewski o swoim literackim debiucie.
rozwiń zwiń