Marta Kwaśnicka: podpisuję się pod koncepcją pisarstwa Marka Nowakowskiego

Biblioteka Narodowa podała tegoroczną decyzję jury Nagrody Literackiej im. Marka Nowakowskiego. Otrzymała ją Marta Kwaśnicka za tom opowiadań "Pomyłka". 
Okładka książki Pomyłka
Okładka książki "Pomyłka"Foto: mat. promocyjne
O Audycji

Marta Kwaśnicka i jej "Pomyłka" została doceniona za "sztukę wyrafinowanej, literackiej analizy tożsamości człowieka, odnawiającą najlepszą tradycję prozy psychologicznej".

"Za kunsztowną opowieść w formie narracyjnych miniatur, poszerzającą formułę opowiadania o nowe możliwości gatunkowe, a także za stworzenie oryginalnego portretu młodego pokolenia dojrzewającego w niepodległej Polsce" – czytamy w uzasadnieniu werdyktu jury w składzie: Maciej Urbanowski (przewodniczący), Włodzimierz Bolecki, Wojciech Chmielewski, Janusz Drzewucki, Irena Makarewicz, Krzysztof Masłoń i Mateusz Matyszkowicz.

Biblioteka Narodowa ustanowiła Nagrodę Literacką im. Marka Nowakowskiego w roku 2017, trzy lata po śmierci pisarza. Mottem są słowa patrona: "Nie jesteśmy znikąd". Przyznawana jest za opowiadanie lub cykl opowiadań charakteryzujących się "niekonwencjonalnością sądów, odwagą i precyzją myśli oraz pięknem słowa. Jej cechą szczególną jest docenienie małej formy, bardzo wymagającej pisarsko".

Laureatów rokrocznie wyłania jury powołane przez dyrektora Biblioteki Narodowej w porozumieniu z wdową po pisarzu, Jolantą Nowakowską. Laureat otrzymuje statuetkę, zaprojektowaną przez prof. Macieja Aleksandrowicza, list gratulacyjny i nagrodę pieniężną.

"To coś więcej niż tylko zbiór opowiadań"

Marta Kwaśnicka to pisarka, krytyk i redaktorka. Autorka trzech książek literackich: "Krew z mlekiem", "Jadwiga" i "Pomyłka". Za pierwszą otrzymała Nagrodę Literacką Identitas i Nagrodę Literacką Czterech Kolumn, była też nominowana do Nagrody im. Józefa Mackiewicza. Za "Jadwigę" dostała Nagrodę Literacką "Skrzydła Dedala". Swoje teksty publikowała w "The Tablet", "Christianitas", "Nowym Napisie", "Arcanach", "Pressjach" i "Kontextach". W latach 2011-2017 wykładała historię kultury na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

Swoją książkę "Pomyłka" opisuje tak: "To rzecz o kobiecie, około trzydziestokilkuletniej, która, mimo doktoratu i początkowych sukcesów, z niezrozumiałych powodów nie potrafi niczego w życiu osiągnąć".  

- Jest to jakaś forma rozpamiętywania drogi życiowej przez narratorkę. Narratorka zastanawia się, co w jej życiu się wydarzyło, co się powiodło, co się nie powiodło. Wydaje mi się, że jest to coś więcej niż tylko zbiór opowiadań. Nie odważyłabym się postawić jasnej deklaracji, że jest to powieść, ale na pewno ku powieści ciąży. To forma pomiędzy - przyznała w Programie 1 Polskiego Radia Marta Kwaśnicka.  

- Narratorka "Pomyłki" to jest osoba, która czyta świat przy pomocy innych książek. To jest osoba, która jeszcze nie do końca potrafi sobie radzić za pomocą własnego rozsądku, własnego rozeznania, dlatego cały czas odwołuje się do literatury, cały czas szuka potwierdzenia swoich intuicji u bohaterów literackich - wskazała gość radiowej Jedynki.

"Nie zawsze musimy być skazani na sukces"

Pisarka wytłumaczyła, że "Pomyłkę" można czytać na dwa różne sposoby.

- Zarówno jako opowieść pozytywną, optymistyczną, jak i pesymistyczną diagnozę tego, co nazywamy formacją inteligencką. Nie ma wątpliwości, że bohaterka została troszeczkę źle uformowana przed wejściem w życie. Ona została uformowana na kujona. Człowieka, który czyta rzeczywistość przy pomocy książek. Nie stara się jakoś inaczej tego rozumieć. Jest nadwrażliwcem, człowiekiem, który za dużo myśli i jednocześnie wierzy w to, co mu kiedyś wpojono w domu, że jeżeli się wykształci, to na pewno osiągnie sukces. Rzeczywistość weryfikuje to przekonanie - powiedziała rozmówczyni Magdy Mikołajczuk.

Gość "Moich książek" dodała, że jest jeszcze jedna płaszczyzna, na której można czytać "Pomyłkę".

- Mianowicie godzenie się z tym, że w zasadzie nie zawsze musimy być skazani na sukces. Życie na marginesie, gdzieś na boku, zwyczajne szare życie, również może być formą zwycięstwa. Czasami być może mamy zbyt rozbudzone ambicje. Może nauczono nas oczekiwać za dużo od życia. To też jest pytanie, które "Pomyłka" stawia. Chyba stara się na nie znaleźć, jak mi się wydaje, chrześcijańską odpowiedź - spełnione życie można wieść wszędzie, niekoniecznie w centrum wydarzeń, niekoniecznie robiąc wielką karierę. Wszystko zależy od tego, jakie jest nasze wewnętrzne nastawienie i w czym się spełniamy - oceniła.

"Ja bym się podpisała, obiema rękami"

Marta Kwaśnicka podkreśliła, że czuje pisarskie pokrewieństwo z Markiem Nowakowskim. 

- On był bardzo przywiązany do koncepcji literatury, która toczy boje ze współczesnością, z rzeczywistością, która go otacza. Twierdził, że pisarz ma za zadanie opukiwać rzeczywistość, jak dzięcioł drzewo, i sprawdzać, gdzie są zdrowe miejsca, gdzie są chore miejsca. Ma tą rzeczywistość dokumentować, ale to nie jest robienie fotografii rzeczywistości, a właśnie toczenie boju z rzeczywistością. To jest koncepcja pisarstwa, pod którą ja bym się podpisała, obiema rękami - stwierdziła.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

W audycji "Moje książki" także o poezji Jana Pawła II w setną rocznicę jego urodzin i rekomendacje Tadeusza Lewandowskiego.

***

Tytuł audycji: Moje Książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Marta Kwaśnicka (pisarka, krytyk i redaktorka)

Data emisji: 20.05.2020

Godzina emisji: 21.07

kk

Playlista
  • SADE - By Your Side
  • Szcześniak Mietek - Miłość nie ustaje
  • RAZ DWA TRZY - Jutro możemy być szczęśliwi
  • Sinfonia Viva, - Walc z filmu Noce i Dnie
  • Stanisław Soyka, - Uczynił Bóg