"Ten atak pokazuje, że jesteśmy w stanie wojny"

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2015 02:05
- Nie wiem, czy uda się ją wygrać militarnymi środkami - ataki w Paryżu komentuje Grzegorz Ślubowski, szef Naczelnej Redakcji Publicystyki Międzynarodowej Polskiego Radia.
Audio
  • Grzegorz Ślubowski: ten zamach pokazuje, że jesteśmy w stanie wojny (Jedynka)
  • Marek Brzeziński o przebiegu ataków terrorystycznych w Paryżu (Jedynka)
  • Małgorzata Raducha z Paryża: metro jest zamknięte, do Paryża nie można się dostać (Jedynka)
  • Około 100 osób zginęło w sali koncertowej Bataclan w Paryżu. Marek Brzeziński: to była egzekucja (Jedynka)
W czasie szturmu policji na salę koncertową Bataclan w Paryżu, gdzie terroryści przetrzymywali zakładników, zabito trzech zamachowców - podają źródła policyjne.
W czasie szturmu policji na salę koncertową Bataclan w Paryżu, gdzie terroryści przetrzymywali zakładników, zabito trzech zamachowców - podają źródła policyjne.Foto: EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Zdaniem dziennikarza ataki w Paryżu są sytuacją bez precedensu. - Skalę tego można porównać do ataku na World Trade Centre. Może jeszcze nie w takim wymiarze, ale to jest rzeczywiście wojna - dodaje Grzegorz Ślubowski.

- Terroryści wykorzystali słabość Francji. Tam mają bazę, na której mogą się oprzeć. Mniejszość muzułmańska we Francji jest duża, a w niej ludzie, którzy sprzyjają radykalnym ruchom - mówi o przyczynach, dla których zaatakowany został właśnie ten kraj. W ocenie dziennikarza Polskiego Radia dobrze zorganizowana akcja wskazuje na powiązania terrorystów z dużą organizacją. - Wszystko wskazuje na Państwo Islamskie. Zakładnicy, którym udało się wydostać z hali koncertowej podają, że terroryści mówili o zemście za Syrię - wyjaśnia.

Do serii zamachów doszło w Paryżu w piątek, a w pobliżu Stade de France, gdzie odbywał się mecz piłkarski, słychać było dwie silne eksplozje. Ze stadionu ewakuowany został prezydent Francois Hollande, który wraz ze współpracownikami pojechał do ministerstwa spraw wewnętrznych, by na bieżąco śledzić sytuację. Po północy policja przystąpiła do szturmu na salę koncertową Bataclan, gdzie napastnicy przetrzymywali zakładników. Francuskie media informują o 100 osobach zabitych tam przez terrorystów. Wcześniej w całym Paryżu zginęło miedzy 40 a 60 osób.

- Mam wątpliwości czy taka sytuacja się nie powtórzy. Nie wierzę, że da się jej przeciwdziałać środkami militarnymi, a proces asymilacji się nie udaje - dodał Ślubowski.

W związku z zamachami prezydent Francji Francois Hollande wprowadził stan wyjątkowy na terenie całego kraju, poinformował też o zamknięciu granic.

***

Rozmawiała Maria Furdyna.

asz

Czytaj także

Francja zapowiada kolejne naloty na Państwo Islamskie w Syrii

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2015 22:04
Francja będzie dalej prowadzić naloty na cele Państwa Islamskiego w Syrii - zapowiada premier Manuel Valls. Szef francuskiego rządu mówił też w telewizji TF1, że planowane jest wydłużenie stanu wyjątkowego, wprowadzonego po nocnych atakach w Paryżu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamachy w Paryżu. MSZ: nie mamy informacji, by wśród ofiar ataków byli Polacy

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2015 01:25
W chwili obecnej nie mamy informacji o tym, by wśród ofiar piątkowych zamachów byli obywatele polscy - podało polskie MSZ w oświadczeniu przesłanym PAP w sobotę przed godz. 1.
rozwiń zwiń